Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
20.01.2025 20:29

ZAPRZYSIĘŻENIE DONALDA TRUMPA - Co to będzie w Ameryce LIVE

Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz zapraszają na specjalny Live z zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych.


Znajdziesz nas też na: 

🔵 YouTube: youtube.com/@Cotobedzie 

🔵 Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401

🔵 Facebook: facebook.com/gazetapl

🔵 Instagram: instagram.com/gazetapl

🔵 TikTok: tiktok.com/@gazeta_pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 141 wyników dla "Trump"

w specjalnym wydaniu na żywo po inauguracji prezydenckiej Donalda Trumpa.

No dobrze, przejdziemy oczywiście przez inaugurację, przejdziemy też przez to, co Trump obiecywał w czasie kampanii już po wygranej w wyborach, że pierwszego dnia wprowadzi w życie, bo jak mówił wielokrotnie i w kampanii i już po wygranych wyborach, on nie będzie rządził jak dyktator z wyjątkiem pierwszego dnia.

Morawiecki był widziany przed halą sportową, w której odbywał się wiec zwolenników Trumpa.

Trump nie będzie mógł mówić tym razem, tak jak w 2017, że miał największe tłumy w historii, no bo niestety musiało się to dziać za zamkniętymi drzwiami, no ale zorganizował właśnie taką strefę meczową.

I dużo osób właśnie w czasie kiedy były te spekulacje, czy Trump się zdecyduje na to, żeby jednak tą imprezę trochę...

Trump się nie zdecydował.

Tam z Michałem Rachoniem rozmawia z Waszyngtonu, Dariusz Matecki z PiS też właśnie postuje portret inauguracyjny Trumpa z napisem Make America Great Again, Make Europe Great Again i tam wszystkie europejskie flagi, wiesz, absolutnie chłopaki się podekscytowały.

Wybór Donalda Trumpa jest rzeczą, na którą czekaliśmy jak na błogosławieństwo z nieba.

Trump tam znowu się zgodził.

No a jeżeli chodzi o samą inaugurację, to ja ci przyznam, że ja pierwszy raz w ogóle oglądałam tę amerykańską inaugurację, tak wiesz, jeszcze zanim prezydent zaczął mówić, więc zobaczyłam te wszystkie przemówienia, modlitwy tych księży, tam też było wesoło, wielebny właśnie Franklin Graham gratulował Bogu, że ocalił Trumpa.

Dziękował Bogu też za to, że Melania Trump jest taka piękna i pełna wdzięku.

Za to nie życzę wszystkim, żeby wymieniali z ukochanymi takie pocałunki jak Donald z Melanią Trump.

No też dobór nakrycia głowy Melanie Trump trochę utrudniał tą operację.

Tak, ale właśnie jak ona już stała przy Trumpie, kiedy Trump składał przysięgę, to widać ją było od nosa w dół, nie?

Tak, przemówienie Donalda Trumpa.

Ja wynotowałam sobie w dosłownym tłumaczeniu rzeczy, które powiedział Trump o tym co się teraz stanie z Ameryką, więc...

Tak, z jednej strony, oczywiście tam były też te wspaniałe fragmenty o tym, jak Trump jest pomazańcem Bożym, że żaden prezydent w 250-letniej historii Ameryki, już nie wiem, czy prezydent, czy polityk nie miał tak trudnej drogi jak Trump, nie został tak przeczołgany przez życie, przez wrogów.

Tu oczywiście ten element też był, tej Trumpa narracja się nie zmieniła.

To tak, Trump wymieniał po kolei, że wygrał we wszystkich siedmiu stanach obrotowych, że podniósł swoje wyniki w bardzo różnych grupach mniejszościowych również, że wygrał i w wielkich miastach, i w miasteczkach, i na wsi, generalnie wygrał wszędzie.

Martin Luther King miał sen, czy miał marzenie, a Trump to marzenie, ten sen zrealizuje.

Tak, Trump złożył obietnicę afroamerykańskim wyborcom, że ich tutaj nie zostawi i nie zawiedzie.

Natomiast, no tak, Trump zapowiedział właśnie, że Amerykanie będą, że Ameryka w ogóle powstała właśnie, zawsze była takim krajem, imperium, narodem ekspansji i że tak się rozwijała, zdobywała nowe terytoria i że teraz te terytoria po pierwsze będą w kosmosie, ale też, że będzie zdobywać terytoria dusz.

No tylko, że z tym dodatkowym takim smaczkiem retorycznym Trumpa, ale sam taki powiedzmy ogólna struktura narczacyjna było źle, przyszedłem, będzie lepiej, będzie wspaniale, złączę wszystkich, będziemy najszczęśliwszym, najlepiej rozwijającym się narodem na świecie.

Tak, nie było też tego ramblingu Trumpa, tych jego opowieści po sklejanych ze sobą nie wiadomo jak.

Więc tak, generalnie przemówienie w miarę typowe jak na Donalda Trumpa, no ale dobra.

No, wydawało się, że takie porozumienie ponadpartyjne swoją drogą pierwszą osobą na amerykańskich szczytach władzy, która zaproponowała, czy dążyła do tego, żeby zablokować TikToka w Stanach Zjednoczonych był Donald Trump.

Więc Trump już de facto raz zakazał TikToka.

Ale w momencie, w którym ta ustawa weszła w życie, to Trump spędził całą kampanię na mówieniu, że on odwróci tę decyzję i że on obroni TikToka.

No tak i Wolta była zaskakująca, ale łatwo ją bardzo można wytłumaczyć, bo Wolta nastąpiła po tym jak w marcu 2024 roku Trump spotkał się z Jeffem Yassem, czyli człowiekiem, który ma 15% udziału w spółce Bytedance.

Pamiętajmy też, że ten marzec to nie był łatwy czas dla Trumpa, że on się wtedy zmagał z procesami, że on wtedy bardzo zbierał pieniądze od ludzi, którzy na przykład subskrybowali jego newsletter, prosił bardzo o pieniądze.

Już wyprzedzając, tak, Trump powiedział, że obroni TikToka.

w niedzielę miała to być w życie i nagle przekazało, że nie tylko Trump tak właściwie nie chce, żeby do tego doszło.

Jak Trump chce podejmować jakieś kroki, no to 20 stycznia to już jest piłka po jego stronie.

Ale na szczęście prezydent Trump zapowiedział, że wraz z nami będzie szukał rozwiązań, które pozwolą nam wrócić.

Także podobno Trump dał im tę twardą gwarancję, którą oczekiwali, że nie będzie egzekwowania, że on nie będzie egzekwował, że nie będzie żadnych kar.

wyjęła wtyczkę TikTok w Ameryce, włączyła z powrotem wtyczkę pod tym TikTok w Ameryce i napisała, udało nam się, we're back, thank you President Trump for your efforts, bardzo dziękujemy, to wszystko dzięki temu, że Prezydent Trump tutaj wykonał taką kolosalną pracę.

Najwspanialsza reklama dla Trumpa za darmo.

Więc to jest sukces Trumpa w oczach 170 milionów ludzi.

Pewnie nie, bo nie mieliby żadnego interesu w tym, żeby się podnieść z Baidenowi, ale przynajmniej nie wrzuciliby takiego oświadczenia o Trumpie, bo nie mieliby powodów.

Jak Biden odzakazał TikToka po Trumpie?

To czy teraz Trump może odłaskawić krewnych i znajomych Królika?

Pewnie by mógł Trump to zrobić, zwłaszcza, że ma sąd najwyższy po swojej stronie, więc kto mu zabroni raczej nie sąd najwyższy.

Ale tu pojawia się pytanie, dlaczego Trump miałby to zrobić w momencie, w którym sam też tego typu łaskawienia wydawał i na pewno na 280 miliardów procent wydaje też w 2028 roku, kiedy skończy się jego kadencja, czy w 2029.

Jakby co Trumpowi przeszkadza?

Kogo by to miało przekonać do głosowania na Trumpa?

Więc nie, Trump raczej nie będzie teraz szedł na jakąś wielką wojnę, żeby rodzinę Bidena wysyłać do Guantanamo.

Druga rzecz, którą Trump już osiągnął, o której mówiliśmy bardzo dużo w naszym regularnym ostatnim odcinku, czyli zawieszenie broni w gazie.

I Trump tym się akurat pochwalił w czasie swojego przemówienia.

Barack Obama już dostał czas na Trumpa.

Trump nie... Jeśli utrzyma się zawieszenie broni w gazie, to Trump już w tej chwili zrobi więcej, żeby za...

I w Orendziu Netanyahu nawiązał do tego, co prezydent Trump mu obiecał.

Zacytujmy, prezydent Trump i prezydent Biden w pełni popierają powrót Izraela do powrotu do działań wojennych, jeśli Izrael uzna negocjacje dotyczące kolejnej fazy zawieszenie broni za bezcelowe.

Czyli innymi słowy, Trump powiedział, że jak Izraelowi nie będzie się już tak później podobać to zawieszenie broni, to se mogą dalej zaatakować.

Z jednej strony ja w to całkowicie wierzę, że Trump tak na taniach upowiedział i absolutnie, i to mówiliśmy chyba w zeszłym tygodniu, ja nie widzę w tym, że Trump doprowadził do zawieszenia broni, bo doprowadził.

To jest całkowicie zasługa Trumpa, jeśli chodzi o te wysiłki dyplomatyczne, o stronę amerykańską, izraelską, bo oczywiście przy całej roli odegranych przez negocjatorów z Katarą i Egiptu, no i oczywiście przy wszystkich innych czynnikach

Natomiast jeśli chodzi o to, kto wymusił na Izraelu to, żeby do tego zawieszenia broni doszło, to był to Trump, a konkretnie jego doradca Steve Wilkow.

I oczywiście tak, Trump nie zrobił tego z dobrej serca w żaden sposób.

To znaczy Trump będzie pozwalał Izraelowi robić to, co

co tylko Izrael będzie chciał, jeśli Trump będzie czuł, że jakoś może na tym skorzystać albo może na tym nie stracić, a jeśli będzie czuł, że Netanyahu mu tam miesza w sposób, który mu się nie podoba, no to skończy się rumakowanie, bo to już było widać nawet w tych paru dniach między środą, kiedy ogłoszono, że dogadały się obie strony negocjacyjne, jeśli chodzi o treść porozumienia o zawieszeniu broni.

No to Trump wie, że ma taką moc i rzeczywiście on... Steve Whitcomb wie, że ma taką moc.

Nawet nie musi być Trump, tak?

Czy Trump naprawdę wierzy, że będzie mógł deportować wszystkich nielegalnych migrantów?

Ponieważ rzeczywiście Trump zapowiedział, że wprowadzi stan wyjątkowy na południowej granicy, że wyśle tam wojsko.

No tak, czy Trump wierzy, że może deportować 11 czy 12 milionów osób mieszkających w Stanach Zjednoczonych bez uregulowanego prawa pobytu?

Niestety, to na pewno i Trump tak ogłosił dzisiaj, zarówno że podpisuje rozporządzenie wykonawcze, jak i właśnie, że wprowadza

No Trump między innymi przekonuje, że skończy z procederem, w którym osoby są generalnie z pushbackami.

Że Trump skończy z procederem łapania osób, które nielegalnie przekroczyły granicę i wypychania ich z powrotem po prostu na drugą stronę, tak żeby zaraz mogły spróbować się dostać ponownie.

Trump nigdy nie mówił, że będzie wyrzucał nielegalnych Polaków.

to nie Trump będzie podejmował tę decyzję.

No to... To już nikt nie będzie pytał Trumpa, żeby on wybrał, czy to... Ani Trumpa, ani nawet, nie wiem, szefa partii republikańskiej w danym hrabstwie, czy tych wywalać, czy tych.

Panie Pawle, jestem nielegalnie, miałem flagę Trump na domu, zaczynam się jednak bać.

Dalej Trump zapowiedział, wrócił do swojej idei CEU, do idei tego, że tutaj amerykański obywatel będzie, że przemysł będzie w Stanach Zjednoczonych, że my tu będziemy produkować, że my tu będziemy produkować na przykład więcej samochodów bardzo, bardzo szybko, a te, które są do nas wprowadzane, zostaną obłożone cłami, powołamy do tego specjalne nowe urzędy.

Żadna niespodzianka, ale potwierdzenie tego, co Trump mówi już od dawna.

Chociaż to, co zaskoczyło bardzo wiele osób, to to, że Trump jednak zapowiadał, nie wiem, nawet jeszcze w grudniu, a wcześniej w listopadzie, że właśnie w pierwszym dniu inauguracji on wystosuje znowu rozporządzenie wykonawcze, które będzie od pierwszego dnia nakładało 25% ceł na wszystkie produkty importowane z Meksyku i z Kanady.

Biały Dom zaczął informować dziennikarzy i ekspertów zakulisowo, że tego w przemówieniu nie będzie i że tutaj jednak Trump chce najpierw dokonać analizy relacji handlowych stąd złączonych z Meksykiem i z Kanadą.

walut światowych i to, że jednak to oznacza, że Trump nie idzie tak mocno w wojnę celną, jak zapowiadał, bo na razie nie idzie w ogóle.

Będzie drillowane, Ameryka, tak, inflacja jak ogłosił Trump bierze się w dużej mierze z tego, że ceny energii są pompowane, ale za jego prezydentury to się odmieni, ponieważ będziemy teraz wydobywać energię i zapełnimy nasze magazyny amerykańskie, będziemy ją też eksportować na cały świat i w ten sposób Ameryka znów stanie się narodem doskonale prosperującym oraz bogatym, bo teraz nie jest.

Trump dzisiaj też już wyda serię tych rozporządzeń, które będą dawały nowe pozwolenia wydobywcze, cofały pewne ograniczenia wprowadzone przez poprzednich prezydentów.

a nie od tego, czy Trump im powie... Możecie.

Trump tutaj obiecuje, że, on też w ogóle powiedział, że to momentalnie doprowadzi do zmniejszenia cen.

Jak to powiedział cytowany przez CNBC ekspert właśnie do spraw rynku energetycznego, możesz doprowadzić konia do studni, ale nie jesteś w stanie zmusić go do tego, żeby pił, a przynajmniej Trump na razie nie zaproponował nic, nie powiedział nic, co by wskazywało na to, że zamierza zmusić te firmy wydobywcze do tego, żeby wydobywały to.

Mówiliśmy o tym w pierwszym naszym odcinku tego roku, kiedy umiejscowiliśmy Europę w nowym, światowym, trumpistowskim porządku.

Jak myślicie, czy zapowiedź Trumpa o renegocjacji umowy dotyczącej kanału panamskiego to realna próba odzyskania wpływów USA w regionie?

Trump rzeczywiście zapowiedział, że Stany Zjednoczone pochopnie oddały kanał panamski Panamie i teraz amerykańskie statki tam cierpią i w związku z tym on odbije ten kanał panamski.

No i to jest oczywiście takie licytowanie wysoko, że Trump, moim zdaniem to tak jest, że Trump może powiedzieć jako ten słynny twardy negocjator, że on w ogóle siłą weźmie ten kanał panamski i...

Trump chciałby, żeby po prostu te kontrakty, te umowy zostały zerwane i żeby to dostały amerykańskie firmy, więc straszy interwencją militarną i odbijaniem kanału panamskiego.

To nie jest jedyny element takiego mocnego interwencjonizmu w sprawie innych krajów, o których Trump wspomniał, bo właśnie jeszcze w ramach tego wielkiego zagrożenia na granicy czy stanu wyjątkowego Trump też powtórzył, że on podpisze rozporządzenia, które pozwolą amerykańskim organom ścigania de facto dowolnie ścigać po prostu kartele i przestępców na terenach innych krajów, używać po prostu, robić sobie co chcą.

De facto oznacza to, że Trump uważa, że amerykańskie wojsko może po prostu sobie po Meksyku hasać.

Dobra, kolejna rzecz, którą Trump poruszył w swoim przemówieniu, walka z seksualizacją dzieci i ideologią gender generalnie.

Polscy biskupi, polska katolicka prawica, można sobie podać prawicę z Donaldem Trumpem.

Generalnie Trump powiedział, że koniec, nadejdzie inżynierii społecznej, która wciska wszędzie gender, że on stworzy społeczeństwo, w którym nie liczy się kolor skóry, color blind, wszyscy będą daltonistami, tylko merytoryka się liczy, wartość prawdziwa, jaką kto wnosi do społeczeństwa.

Tak, Trump powiedział, że od dzisiaj w Stanach Zjednoczonych potwierdza się tylko dwie płci.

Trump też powiedział, że zapowiadał też w tej kampanii, że transpłciowe osoby nie będą mogły wstępować do wojska, że nie będzie można świadczyć usług medycznych związanych z tranzycją niepełnoletnim, że te szpitale i kliniki zostaną jakoś sakowane i tak dalej i tak dalej.

To wszystko, tak jak Trump mówił w kampanii, tak generalnie wydaje się, że się dziać będzie.

Od dawna kongres robił, bo to niezależnie od tego, czy Trump to pchał czy nie, to kongresmeni republikańscy tak czy siak wprowadzali niestety te dyskryminacyjne polityki.

Ukraina niestety nie padła, wbrew temu co wiele osób przewidywało, że Ukraina po prostu wraz z przyjściem Trumpa do władzy będzie, Rosja zwycięży momentalnie w wojnie, a Ukraina zostanie całkowicie porzucona.

Ukraina nie padła w ten sposób i też nie padła w wypowiedzi Trumpa słowo Ukraina się nie pojawiło.

No ale to też wiedzieliśmy trochę wcześniej, bo już doradcy Trumpa mówili wcześniej, że tutaj jeśli chodzi o Ukrainę to zajmie trochę więcej czasu.

A, tak, też Trump mówił, że on wypowie, że on koniec z Zielonym Ładem, koniec z przywilejami dla aut elektrycznych, czyli Elon Musk na Marsa poleci, ale Tesli już wam tak tanio nie sprzeda, moi drodzy.

Czy to nie dziwne, że Trump nie wspomniał ani słowem o kryptowalutach?

Kochani, memcoin Trumpa, zapraszam.

17 stycznia Trump wypuścił swoją własną kryptowalutę, która nazywa się znaczek dolara Trump.

Są to spółki stowarzyszone Trump Organization, czyli na spółki Trumpa.

Na stronie internetowej tego Trump Coina możemy przeczytać poważne disklamery, że ta kryptowaluta nie jest instrumentem inwestycyjnym, nie jest papierem wartościowym, że nie jest ona polityczna, nie może być wiązana z żadnym urzędem, z żadną kampanią polityczną, z żadną agencją rządową.

Co się stało z tym memcoinem Trumpa?

Dwa dni w ogóle jeszcze potem, jak Trump wypuścił tego swojego memcoina, dolar Trump, wyszła jeszcze nowa waluta, nowa kryptowaluta, dolar Melania, co też doprowadziło, jakby pojawienie się na rynku...

Melania zjadła Trumpa, zjadła 40% wartości Trumpa.

zaczęto kupować te tokeny Trumpa o 40% taniej.

Mieliśmy liczne doniesienia medialne w amerykańskich mediach o ileż to nie wzrósł majątek Trumpa dzięki temu.

New York Times pisał, że dzięki temu wypuszczeniu kryptowaluty majątek Trumpa w ciągu dwóch dni czy dnia bodaj wzrósł o 30 miliardów dolarów.

Axios pisał, że o 56 miliardów dolarów, że wartość tego memcoina stanowi teraz blisko 90% całego majątku Trumpa.

Były też inne szacunki, generalnie bardzo szerokie, dziko była ta rozpiętość, ale że właśnie teraz Trump jest absolutnie kilkadziesiąt razy bogatszy niż był.

I na tej podstawie liczą ten majątek Trumpa, czyli właśnie zakładają, że po pierwsze cena tego tokena, które mają być wypuszczone na przestrzeni trzech lat nie ulegnie zmianie, że zostanie taka jak jest w tej chwili, a po drugie, że nagle na rynku znajdzie się tam 40 czy 50 miliardów dolarów, które po prostu pojawią się na rynku jak z kapelusza wypuszczone króliki.

To jaka jest cena na rynku bierze się po prostu z tych transakcji, które już się dokonały, jaka ich jest wolumen, no to możemy sprawdzić, ale podejrzewam, że no właśnie, to nie jest tak płynny rynek siłą rzeczy, trumpcoinów, tak?

Więc jeżeli dziennikarze piszą, że teraz nagle majątek Trumpa się zwiększył od kilkadziesięć miliardów dolarów, to oni jednocześnie pompują sami tę bańkę tej kryptowaluty.

Że to jest idealne narzędzie, żeby ktoś, kto chce, żeby Trump jakąś mu przysługę wyświadczył, powiedział, że no to on kupi za milion teraz Trump Coiny, nie?

Że to jest taki, że Trump teraz może po prostu siedzieć i sprzedawać odpusty.

Także generalnie insider trading Nancy Pelosi to jest po prostu absolutny pikuś w porównaniu do tego, bo tu nawet nie trzeba robić żadnego insider tradingu, w sensie mieć jakiejkolwiek wiedzy, no to po prostu polega na tym, że można sobie pompować wartość bezwartościowego tokenu, bezwartościowego kwiatka u kożucha, który po prostu wzbogaca Trumpa.

Wiemy, że Trump jest znakomitym po prostu marketingowcem, jeżeli chodzi o własne produkty.

Teraz topowy produkt Donalda Trumpa jest to słuchajcie Biblia, specjalna edycja na inaugurację.

Donald Trump już wcześniej wypuszczał Biblię, ale teraz wypuścił po prostu wersję specjalną.

Wcześniej widzieliśmy wszystko, myśmy już wszystko widzieli, myśmy widzieli te Trumpki po incydencie z uchem i tak dalej wszystko.

I to jest tak samo jak z Biblią Trumpa, tak?

Jakby mam zeszłoczną Biblię Trumpa, a teraz jest nowa.

Jak w ogóle nastroje Amerykanów w obliczu tego, że Trump obejmuje prezydenturę, że skończyła się kadencja Bidena?

Jeśli chodzi o to, jak oceniany jest Trump, ile osób ocenia go pozytywnie, a ile negatywnie, no to od momentu, kiedy opuścił Biały Dom w 2020 roku, no pierwszym opuścił w takich okolicznościach dosyć specyficznych, czyli po szturmie na Capitol, po próbie zamachu w Stanach, no to wtedy faktycznie jego notowania, jego popularność, jego procent Amerykanów, która oceniała go pozytywnie, była najniższa w historii.

Więc z jednej strony wielki sukces Trumpa, bardziej popularny niż kiedykolwiek.

Biden opuszcza Biały Dom jako, w zależności od tego, na które badania spojrzeć, albo najbardziej niepopularny prezydent w historii stworzonych, od kiedy prowadzi się badania opinii publicznej, albo drugi najbardziej niepopularny po Trumpie w 2021 roku.

Więc Trump z jednej strony jest lepiej niż w 2017 roku, z drugiej strony wciąż patrząc na wszystkich prezydentów to jest dosyć nietypowo niskie poparcie.

Jakiś taki poczucie triumfu, poczucie sukcesu, co też jakby nie wiem, czy ktoś pokazał te badania Trumpowi, że on tak z nadzieją podszedł do tego swojego speechu, czy co?

Trochę mi się wydaje, że gdyby ktoś pokazał te badania Trumpowi, to niekoniecznie na tej inauguracji, która w końcu była inauguracją dla VIP-ów, w pierwszym rzędzie stałby Mark Zuckerberg ze swoją żoną Jeff Bezos, ze swoją partnerką Elon Musk.

I oni stali w pierwszym momencie przed członkami przyszłego gabinetu Trumpa, czyli przed osobami najważniejszymi w jego administracji.

odrobinę mniej niekompetentne niż demokracja, to to zdjęcie byłoby super pożywką dla pokazania, że Trump na wiecach po prostu otoczony zwykłymi ludźmi, Trump na śmieciarce, Trump w McDonaldzie, a na inauguracji Bezos, Zuckerberg, Musk i paru jeszcze najbogatszych Amerykanów.

Też jeśli chodzi o te postulaty, które dzisiaj Trump obiecał, no to nie wszystkie cieszą się jakąś wielką popularnością.

Jeśli chodzi o uniewinnienie, czy o to, żeby oczyścić ze wszystkich zarzutów osoby, które szturmowały Capitol, co też Trump obiecał, to niekoniecznie to się również cieszy wielką popularnością.

48% że nie pomoże i to, że Trump może jednak nie uniknął konkretów w tym kontekście, myślę, że mogło być oparte na tym, że te sondaże widział.

To, że Trump jest tak pozytywnie oceniany, wciąż jest jakoś szczególnie pozytywnie oceniany, to wynika tylko i wyłącznie z kontrastu do demokratów.

I nawet dzisiaj na tym zaprzysiężeniu partia, która krzyczała, że Trump zniszczy demokrację, jest faszystą i jest największym zagrożeniem dla...

Biden powiedział Trumpowi witaj z powrotem w domu.

Trump na inauguracji Bidena nie był.

Na razie no cóż, czekamy na pierwsze rozporządzenie Donalda Trumpa.