Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
28.03.2024 19:00

Krokodyl w każdej gminie. Samorządowe bingo

Jakimi hasłami chcą nas uwieść kandydaci do sejmików? Co to będzie z Trzaskowskim, Gibałą, Sutrykiem i Szczurkiem? Na czym polega samorządowy problem trzech ciał? No i jak dostać łyżworolki od prezydenta? W tym odcinku rozmawiamy o wyborach 7 kwietnia. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.

A do tego:

ABW weszło do domu Ziobry, a Patryk Jaki dramatyzuje; Historia o tym, jak Łukasz Mejza zataił poddasze; Barbara Nowak: hat-trick w prokuraturze.

Marta pisze o Tobiaszu Bocheńskim

Dominik Szczepański pisze o Funduszu Sprawiedliwości

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 292 wyników dla "PO"

Witamy was w podcaście Co to będzie?

Nie są to wybory, które jakoś szczególnie Polaków na razie rozpalają, ale liczymy, że po naszym odcinku to się zmieni.

Ale zanim przejdziemy do głównego tematu, to jak zwykle przystawka z ciekawych newsów i bieżączki politycznej.

Tak jest i zaczynamy od newsa, w którym ogień wydaje mi się, że zapłonął, to znaczy agencji bezpieczeństwa wewnętrznego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, czyli takiego funduszu powołanego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, którego celem była pomoc ofiarom przestępstw teoretycznie.

A w rzeczywistości zarówno raporty NIK-u, jak i teraz też informacje opublikowane przez Adama Bodnara pokazują, że bardzo duża część tego funduszu szła na rzeczy niekoniecznie związane ze wsparciem dla ofiar przestępstw.

No i w związku z tym ABW wkroczyło do mieszkania różnych osób związanych z niegospodarnością w Funduszu Sprawiedliwości, w tym do domu Zbigniewa Ziobro.

Rzeczywiście Patryk Jaki, o którym już wiemy z poprzedniego odcinka, że on potrafił być niezłą drama queen, napisał na Twitterze coś takiego...

Dziś rano na polecenie neoprokuratorów Tuska i Bodnara służby włamały się do domu Z Ziobro.

Wszystko pod jego nieobecność i leczeniem w związku z nowotworem.

Później polityk koalicji rządzącej przekazywał Gazeta.pl, że nikt się nie włamywał do domu Ziabry, że w domu byli domownicy i po prostu otworzyli.

Rzecznik prokuratury podał, że tam u Ziobry w tym momencie znaleziono teczkę z oryginałami akt sprawy dotyczącej śmierci jego ojca.

Taka teczka, oryginały tych akt powinny zasadniczo znajdować się w budynku służby publicznej, w prokuraturze powinny leżeć, a nie w domu u byłego prokuratora generalnego.

jaka Polska, taki Trump w pewnym sensie.

Może porozmawiamy chwilę o tym Funduszu Sprawiedliwości.

No dobrze, więc ja w ogóle, jak ktoś chce wiedzieć więcej, to ja też zalinkuję tutaj w opisie tekst mojego kolegi z redakcji Dominika Szczepańskiego, który opisał szerzej, kto tam, jakie tam dotacje podostawał.

Zasłynął z tego, natomiast żartem żartami w tej chwili to jest bardzo, bardzo potężna postać w biznesie kościelnym.

Wiele osób mówi, że jest to taki następca Tadeusza Rydzyka, czy pierwszy ksiądz biznesman od czasów Rydzyka, który właśnie osiągnął takie efekty, jeśli chodzi o popularność.

On ma bardzo popularne właśnie kanały na YouTubie, jest coachem, jest też chyba trenerem judo.

Tak, to nie było budowanie takiego imperium medialnego, biznesowego w takim sensie, w jakim robi to Rydzyk, z takim bardzo dużym rozmachem na wielu, wielu poziomach.

Tutaj możemy opowiadać, że tam są różne zarzuty, które się pojawiają w stosunku do tej dotacji z Funduszu Sprawiedliwości.

Między innymi, że te pieniądze trafiały właśnie do profetu, która potem opłacała z tego firmę budowlaną, która oczywiście jest tam związana z ojcem księdza...

które potem trafiały z powrotem do zakonu, z którego ksiądz jest i trafiały z powrotem do profeta.

Powinniśmy mieć tutaj marker i rysować, co tam się wydarzyło.

Istnieje poważne podejrzenie, że te pieniądze nie były wykorzystywane tak, jak należy, bo oczywiście ta część, która potem wracała niby nie do profeta, ale tak naprawdę do profeta, była od firmy budowlanej za to, że wynajmowała grunt, na którym budowała i wynajem tego gruntu przez rok to była połowa sumy tej działki.

Jest to też wsparcie dla kół gospodyń wiejskich, jacht I Love Poland, o którym mówiliśmy wcześniej.

reklamy w mediach, osób związanych z suwereną Polską.

To był taki fundusz, generalnie takie bardzo duże, kieszonkowe dla suwerennej Polski, czyli wtedy jeszcze Solidarnej Polski, kiedy te sumy były największe, czyli partii Zbigniewa Ziobro.

To były takie właśnie pieniążki do przewalenia na różne fajne pomysły.

Tam też miliony dostawały fundacje ojca Rydzyka, też fundacja Fidei Defensor, czyli obrońca wiary, z którą był związany obecny poseł, a były radny PiS Dariusz Matecki.

Ta fundacja przygotowywała na przykład jakieś takie raporty o tym, jak się chrześcijan znieważa w Polsce.

Na przykład tam było, że jakiś nagi człowiek tańczył przy ołtarzu, czy tam na ołtarzu i takie właśnie jakieś poniszczone kapliczki.

Tak, ja, poczekaj, chyba nawet mam taki ładny wykaz nazw fundacji, które dostawały pieniądze.

Myślę, że same nazwy mówią już całkiem sporo.

Konfederacja Inicjatywy Podsądowych Rzeczpospolitej, która jest założona przez Ordo Iuris.

Gdzie ten teolog ma pomóc niesprawiedliwie potraktowanym ofiarom tutaj?

Był raport NIK-u, który wykazał, że z tej części dotacji, które zostały właśnie w tym postępowaniu NIK-u przeanalizowane, dwie trzecie były wydane nie tak, jak należy.

Właśnie na jakieś konferencje teologiczne, konferencje o sprawach międzynarodowych, wspomniane już piłki lekarskie.

Więc no tak, mamy tutaj bardzo, bardzo dużo takich wydatków, które są po prostu malwersacją pieniędzy publicznych.

Więc wydawałoby się, że jednak tutaj raczej dobrze, że sprawiedliwość idzie po fundusz sprawiedliwości.

Tutaj w ogóle ten tydzień upływa nam pod znakiem akcji sprawdzania działań.

Zaczęło się to wszystko, to jest taka mała saga, ja krótko przytoczę, zaczęło się to wszystko w grudniu, kiedy portal WPPL opublikował informację, że Łukasz Mejza w swoim oświadczeniu majątkowym nie ujął mieszkania w Zielonej Górze, które do niego należy.

Potem Mejza to oświadczenie w związku z tym sprostował, napisał, że tam ma 59 m2 w tej Zielonej Górze, ale potem się okazało, że nie doliczył do tego poddasza, które również w tym mieszkaniu się znajduje, tam sobie urządził biuro, biblioteczkę.

Z tym, że osoby, które nie lubią Łukasza Mejzy, nie mogą jeszcze się w tym momencie cieszyć, że tutaj poseł Mejza

trafi za kraty, bo żeby zdjąć immunitet posłowi, to musi najpierw za tym zawnioskować prokuratura, później musi sami to przegłosować.

No to w ogóle sprawia, że ja trochę pomyślałem o Alucapon.

To znaczy, Łukasz Mejza ma dużo, dużo, dużo grubsze rzeczy na swoim koncie, naprawdę obrzydliwe, które powinny zakończyć się wyrokami skazującymi.

No ale może właśnie wpadnie tak jak Alucapon na podatkach.

Może wpadnie na ten strychu, na poddaszu, gdzie ma po prostu jedno biureczko i parę pewnie książek po prostu Stefana Kardynała Wyszyńskiego i to to go dojedzie.

I księcia poetów też.

A propos działalności tej firmy, która obiecywała leczenie śmiertelnie chorych ludzi niesprawdzonymi metodami, to wciąż jest w toku.

Nie tylko zresztą u Łukasza Mejzy i u Zbigniewa Ziobro i u innych osób z miarę suwerenną polską, o których nie wspomnieliśmy, bo liczy się tylko frontman Zbigniew Ziobro.

Także u Barbary Nowak, czyli byłej kurator oświaty z województwa małopolskiego.

Postać ikona, wie każdy z nas jak zachowywała się na urzędzie pani Barbara Nowak.

W ogóle kompletnie to jest dosyć imponujące, że można dostać trzy zarzuty, które każdy z nich właśnie mógłby tutaj zakończyć jej karierę osobno.

Ona miała proces ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego.

On dotyczył jej wypowiedzi w trakcie strajku nauczycieli.

Ona w trakcie strajku oskarżała nauczycieli o próbę destabilizacji państwa polskiego i wzorowanie się na systemach totalitarnych.

I jakoś to jest co prawda tylko czubek góry lodowej, ale trochę pokazuje jej sposób widzenia świata.

Drugi zarzut jest bardziej enigmatyczny, ale bardzo mi się podoba.

Czy podejrzenia przywłaszczenia ma związek z rozliczeniem środków wycieczki, która była organizowana do Japonii?

Co mogło się dziać w tej Japonii?

Czy to był po prostu haul zagłupowy w Uniqlo?

Jakiś turné po koncertach J-popowych?

Może śledzenie tego, jak chrześcijanie są prześladowani w Japonii.

Tak, przez opresyjny rząd japoński.

Takie typowe mataczenie.

Tak, bo to chodzi o to, że chodzi o wykorzystanie lokalu komunalnego, który ona zajmowała, bo media pisały, media piszą, użyję takiego bezpiecznika, że Barbara Nowak miała zataić w zeznaniu majątkowym, że ona już posiada z mężem własne mieszkanie w Nowej Hucie, no i dzięki temu przyjęła lokal komunalny od miasta.

Potem jeszcze będziemy rozmawiać o Jacku Majchrowskim z Krakowa.

Chyba tyle z naszego przeglądu z kartoteki policyjnej.

Tutaj powinniśmy takie teczki sobie wznieść na tym stole i tak po prostu, wiesz, nie tam komputerki, tablety, tylko sobie wyjmować.

Tak, cytrusy, tylko wyjmować sobie tak po teczce, nie?

Tak, my nie mówimy, że te osoby to zrobiły naprawdę, no to bada prokuratura, no będą śledztwa, będą sprawy w sądzie, po prostu relacjonujemy to, co wiemy w tym momencie.

Słuchajcie, no ja wiem, my wiemy, że nikt tutaj nie ogląda odcinka o wyborach samorządowych po to, żeby dowiedzieć jakichś

super poważnych rzeczy, kto ma gdzie jakie szanse, albo nie wiem, albo na czym właściwie polega sejmik wojewódzki i co robi Rada Dzielnicy.

Jak jest budżet Zakładu Gospodarstwa Komunalnego w Trzewnicy?

żeby były śmieszne hasła, żeby byli najfajniejsi kandydaci, no bo o to w samorządówce jest nietrudno, bo to jest bardzo, bardzo, bardzo dużo kandydatów na stanowiska, które, funkcje publiczne, które nie są często jakoś szczególnie lukratywne, jak się jest radnym dzielnicy na przykład, więc jest mnogość, ogromna kandydatów, wielka zbieranina, oni mają rozmaite pomysły na siebie i na promocję siebie, więc już bez zbędnych wstępów przynieśliśmy Wam to, przynieśliśmy Wam tę niezapomnianą rozrywkę, zacznijmy od materiałów wideo.

A wiesz po co?

Bo kocham ludzi i kocham powiat.

Tarnowo-Podgórna

Tarnowo Podgórne, nasza kultowa gmina, nasza wielka rodzina.

Nowe miejsca pracy, globalna marka, pomysł pojawiający się od lat.

Iwona Mrozińska, Dorady Powiatu.

Iwona Mrozińska, kandydatka do Rady Powiatu z Nowego Miasta Lubowskiego.

Potem była piosenka, utwór taki zbiorowy.

PiS Tarnowo Podgórne wykonywało go.

No i jako pierwsza ta przesłuchiwana osoba to pani Małgorzata Matusiak, starosta powiatu trzebnickiego, no ubiegająca się o ponowny wybór.

To jest to laboratorium demokracji, na które nie zasłużyliśmy, ale którego wszyscy potrzebujemy.

Ale też nie możemy zapominać, że nie tylko materiał wideo nam oferują kandydaci.

No właśnie, jakby jeśli sobie wyobrażam początek Kanye West, Bound to i te piękne konie z tymi grzywami, no to wiadomo, że fajniej.

Monika Stanisławska-Pitoń, kościelisko, strój góralski i hasło... Przepraszam, ja nie mówię po góralsku.

Właśnie jest na Podhalu taki pan, który się nazywa właśnie Pitoń i który jest takim zaciekłym antyszczepionkowcem.

No właśnie, ale tutaj pan Wiesław Mazurek nie bawi się w takie tanie triki, jak te, które tobie zaimponowały, a mnie nie ruszają osobiście.

I to jest, no to mi się podoba.

Ja nie potrzebuję jakichś dodatkowych po prostu, wiesz, bombek na tej choince samorządowej.

Ja chcę po prostu wiedzieć, że to jest swój chłop.

Ja myślę po prostu, że to by się podoba, bo sam byś tak widział swoją ulotkę wyborczą, wiesz.

Żona ty, syn, cztery koty, dwa psy i tam dalej potem tytuły naukowe.

No ale to też buduje pewien podziw.

Tak, to jest wspaniałe zdjęcie w ogóle trio Kwaśny, Kwaśniak, Kwaśniewicz wywieszone na tym samym płocie plakaty wyborcze panów o takich nazwiskach i nie wiem, gdzie jest prezydent Aleksander Kwaśniewski w tym momencie, nie wiem, bo ja uważam, że tam powinien być honorowy patronat jego na tym płocie.

To byłby po prostu kwartet jazzowy moim zdaniem, wiesz, który by jeździł po wszystkich jazz jamboree, więc szkoda.

No ale wydaje mi się, że mimo wszystko z tych wszystkich, oczywiście Tarnowo Podgórne składło moje serce, ja jestem... Nasza kultowa gmina.

Nasza kultowa gmina, ja oczywiście pochodzę z gminy, która jest zaraz obok Tarnowa Podgórnego.

Oczywiście, w sensie tutaj ciężko jest mi przedstawicielom PiS-u Tarnowa Podgórnego jakoś tak chydzić czoła, bo ja jestem z Rokietnicy i tutaj to jest najwspanialsze, to jest moja gmina.

Zapomniałam teraz, jak się nazywa moja drużyna.

Moja drużyna, czyli Odlew Poznań oczywiście, grała z drużyną z Rokitnicy i przegrała.

Jak byłem młodszy, to byłem z Suchego Lasu, inna gmina, to byłem, grałem w Sucharach Suchy Las, to jest nazwa, która się nigdy nie zapomina.

Natomiast no tak, ta piosenka jest wspaniała, tak mimo mojej nienawiści do Tarnowa Podgórnego.

Wspaniała, no ale mimo wszystko wydaje mi się, że Anatol Krygowski i Cheeseburger, wielka korporacja światowa, po prostu symbol kapitalizmu w Gorlicach.

I jeśli nas oglądacie, a nie słuchacie, to jest też taka piękna, futurystyczna tam symulacja, jak powstaje ten McDonald's.

Jak będziemy mieli reklamodawców, to będziemy mogli po prostu wasze loga robić z tych

To jest po prostu Szymon Hołownia that was promised but didn't deliver.

Mamy też tur po plakatach ze zwierzętami przygotowany, ponieważ bardzo różni kandydaci bardzo eksplorują jakby faunę polską i niepolską na swych materiałach wyborczych.

Pokazujemy teraz.

Ponad podziałami.

Może by się pokłóciły?

Prawdopodobnie jak dostajemy krokodyla i cheeseburgera, tego cheeseburgera już nie zobaczymy.

Tak, Marta Wróbel, bo ja spodziewałabym się Wróbla, a tymczasem na plakacie pojawiła się surykatka.

No właśnie, gdzie jest porządek naturalny świata?

Gdyby Bóg chciał, żeby Marta Wróbel pozywała surykatką, to by ona się nazywała surykatka.

Tu w ogóle moglibyśmy zrobić taki łańcuch pokarmowy z tych zwierząt.

Z chlebem, z chlebem po prostu.

Ja też widziałam a propos jajek, słuchaj, pana, który swoje materiały wyborcze na pudełkach właśnie tych takich wytłoczankach jajkowych przyczepiał i tam było hasło, kto ma jaja, ten ma władzę.

To mi się też spodobało.

I w sumie prawda, jeżeli tak popatrzysz z takiej feministycznej perspektywy, to często tak właśnie jest.

No tak, natomiast też plakaty, których nie przewołaliśmy, a jest ich sporo i to jest taki efekt litewki.

No to oczywiście jest po prostu, no tak jak mówię, takie zainspirowanie Łukaszem Litewką, który prowadził taką kampanię, ona się skończyła ogromnym sukcesem.

Trzeba wstawić sobie coś innego po prostu na plakat.

A teraz przechodzimy do spraw poważniejszych w tym momencie.

Porozmawiamy sobie o tym, jakie są w ogóle z samorządami też problemy, bolączki.

I tutaj materiał na początek proponujemy.

Czy jeszcze chcesz zaproponować za nim przed materiałem?

Żebyśmy opowiedzieli, bo powiedzieliśmy na początku, że nie będziemy opowiadać o tym, jak działają samorządy i rozumiem, że bardzo wziąłeś to do siebie, ale ja nie pozwolę.

Ja zapomniałam.

Ja zapomniałam, ja tam już nad tym krokodylu płynę na przestrzeni.

Powiedziała, że nie będziemy was o tym przynudzać i nie chciała przynudzać, ale ja nie jestem osobą słowną.

Tak, bo tam są liczne ciała i to jest taki po prostu problem trzech ciał, że wybieramy najpierw ciało jednoosobowe w wyborach, czyli wybieramy prezydenta albo burmistrza albo wójta, w zależności od tego, w jakiej miejscowości mieszkamy.

Jako, że jesteśmy w Warszawie, to oczywiście tutaj wielko miasto centryzm, więc zabrakło nam cytrusa dla rad powiatu, ponieważ mieszkamy w mieście o prawach powiatu.

No to tylko bardzo krótko, więc Rady Powiatu to właśnie w miastach, które nie są na prawach powiatu, one pełnią funkcję takiej pośredniej, jakby Rady Miasta czy Rady Gminy są, mówi się, że to jest taki samorząd pierwszego kontaktu, a na właśnie większe rzeczy są Rady Powiatu.

No ale w dużych miastach miasta są na tyle duże, że jakby pożerają Rady Powiatów.

No i na końcu mamy... Potężną cytrynę, potężny sejmik wojewódzki.

I powoduje, że jesteśmy po prostu pod władzą bardzo różnych trzech ciał, organów.

I to powoduje, że są dla osób, które oglądały już serial Problem Trzech Ciał, są ery chaotyczne, są ery porządku.

Wtedy w ogóle ich pola grawitacyjne były kompletnie osobne.

Głównie fundusze unijne, więc tam bardzo mało tak naprawdę pokazywaliśmy fragment klipu Szymona Pajzerta, który właśnie do Sejmiku Województwa Mazowieckiego startuje i on w dalszej części tego klipu chodzi po Warszawie w tym swoim pięknym kontuszu i pyta ludzi, czy w ogóle wiedzą, czym jest Sejmik Wojewódzki.

Natomiast tam są dosyć spore budżety, no bo właśnie ogromna część dotacji unijnych idzie przez sejmiki wojewódzkie.

Sejmiki wojewódzkie odpowiadają za rozwój regionalny, ale też na przykład za szpitale wojewódzkie.

o wszystkie szpitale wojewódzkie w moim województwie są zadłużone tak, że teraz muszą po prostu sprzedawać rzeczy do lombardu, to takie rzeczy musi podpisywać sejmik wojewódzki.

Powiedzieć, można teraz postawić budynek szpitala pod zastaw, bo inaczej szpital zbankrutuje.

No to tak jak powiedziałem, w miastach, które nie są miastami o statusie miasta na prawach powiatu.

No to mamy Radę Powiatu i Rada Powiatu się zajmuje wszystkimi usługami publicznymi, których

Czyli na przykład usługi publiczne takie jak transport, które wykraczają poza granice gminy, albo szkoły takie jak licea.

Albo liceum, które jest jedno w powiecie, a nie ma w każdym mieście.

Ochrona zdrowia, właśnie szpitale, no bo też mamy szpitale powiatowe i tak dalej.

No i to jest, tak jak już powiedziałem wcześniej, te podstawowe usługi publiczne.

No a w miastach to się trochę te właśnie Rada Powiatu i Rada Miasta się łączy w jedno, więc tam są dużo większe pieniądze.

Nie, to jest dosyć istotne, ponieważ... Mimo, że jesteś takim cynikiem.

Wszystko jest takim po prostu królem słońca.

No nie, to jest taki sam podział jak w Sejmie i w rządzie.

To znaczy mamy władzę ustawodawczą, to są rady i to one głosują nad wszystkimi uchwałami, podejmują wszystkie decyzje dotyczące spraw budżetowych itd.,

Ma dosyć spory zakres swobody w tym wszystkim, ale jednak prezydent, który nie ma większości w Radzie Miasta, jest jak Andrzej Duda w tej chwili.

Tutaj mamy w pewnej soczewce pokazane patologie związane z władzą samorządową w serialu Rancho.

No tak, bo tak jak już wspomnieliśmy parokrotnie, żartobliwie mówimy o tym, że samorządy, zwłaszcza na takim poziomie najniższym, rady gmin czy miast, to jest takie laboratorium demokracji, to jest ten oddolny samorząd.

gdzie chcesz zmienić świat, chcesz zmienić swoje miasto, no nie zmienisz polityki kraju na poziomie centralnym, ale możesz zmienić, możesz być aktywistą miejskim, możesz być aktywistą dzielnicowym i tutaj samorząd, też bardzo wiele osób, które tworzyły trzecią RP i na przykład w czasie rządów PiSu przyznawały, ok, konstytucja może nam trochę nie wyszła, te checks and balances nie były wystarczająco dobre, tutaj jest sporo rzeczy instytucjonalnie, które powinny były być zrobione lepiej.

Ale jest jeden wielki sukces III RP od samego początku i to są samorządy.

To znaczy jest ogromny problem tego, że zazwyczaj te same osoby z tych samych partii albo ruchów miejskich, ale tak naprawdę ruchów po prostu związanych z prezydentami danych miast, są w tych radach przez wiele, wiele lat, przez wiele dekad, nieraz nawet i jest się bardzo ciężko przebić komukolwiek z zewnątrz do rad miast.

Wynika to z tego, co sprawiło, że Marta i ja się poznaliśmy.

Tak, bo myśmy się poznali, kiedyśmy się poznali, dawno temu robiliśmy wywiad o tym, o ordynacji wyborczej, o systemie DONTA, o głosowaniu taktycznym.

I rzeczywiście tutaj przy wyborach samorządowych mamy bardzo zawyżony, sztucznie, tak naprawdę realny próg wyborczy, który sprawia, że bardzo trudno się nowym siłom politycznym dostać na przykład do Rady Gminy.

Wszystkie komitety, które właśnie w danych wyborach do Rady Gminy, czy Rady Powiatu, czy do Sejmiku przekroczą te 5%, no to mogą walczyć o mandaty.

I tu już nie wchodzimy w detale, tylko podam parę liczb, żeby pokazać jak to działa w praktyce z wyborów poprzednich samorządowych.

Były takie komitety, nie wiem, Lepszy Koszalin, tutaj powołuję się na artykuł Leszka Kraszyny z OKO.press.

No nie, miał 11% głosów, 0 mandatów i to mimo tego, że w jednym z okręgów, tak jak też w Sejmie te mandaty są rozdzielane na poziomie okręgów, tych mniejszych wewnątrz miast, w jednym z okręgów miał 13% głosów i nawet te 13% głosów w metodzie Donta nie sprawiło, że zdobyli mandat, więc problem jest taki trochę, że...

zły wybór słów do naszych pomysłów.

I akurat Warszawa ma na tyle duże okręgi i tak dalej, że to by nam zapewniło parę osób w Radzie Miasta, ale jest to absolutnie nieproporcjonalne.

Więc trudno tu mówić o tym, że właśnie to jest takie miejsce, gdzie łatwiej się politycznie aktywizować samorządy i zwłaszcza Rady Miasta, Rady Gmin, bo bariera wejścia jest ogromna, jest tak naprawdę dużo większa niż w Sejmie.

No i w rezultacie mamy prezydentów miast, którzy rządzą po prostu od wielu dekad.

są też kontrolowane, w sensie w całości polegają na reklamach ze strony miasta i spółek miasta.

No i potem mamy gminne tygodniki, gdzie na każdej stronie jest zdjęcie, jak wójt przycina wstęgę albo tam śpiewa z chórem kaszubskim.

No ale właśnie, chóry kaszubskie, prezydenci, czy to już czas na moje wspomnienie?

Ja myślę, że to już jest czas na moje wspomnienie.

I te bez ochraniaczy i bez kasku, więc to słabe, ale dostałam łyżworolki, bardzo się cieszę i podchodzi do mnie prezydent miasta Wojciech Szczurek i wręcza mi te łyżworolki.

On został prezydentem w roku 1998, w poprzedniej w ogóle epoce.

Pomyślcie o ostatnim sezonie Roysta, słuchajcie.

No i teraz właśnie to jest ciekawy wyścig wyborczy w tej mojej Gdyni, bo pierwszy raz chyba Wojciech Szczurek, który ma gigantyczne poparcie w każdych wyborach, ma szansę, że nie wygra.

inny po prostu kandydat ma szansę wygrać, to jest konkurent z Platformy Obywatelskiej, Tadeusz Szemiot.

Jego popierają oczywiście i Koalicja Obywatelska, i Nowa Lewica, i Razem, i Zieloni, i Koalicja Ruchów Miejskich, która już sama w sobie jest koalicją.

I też jego poglądy są takie bardzo ciekawe, jak na reprezentanta Platformy Obywatelskiej.

On na przykład chce budować mieszkania miejskie na wynajem, na gruntach miejskich i w ogóle ta jego siła polityczna stworzona też mówi o tym, że to jest problem, że prezydent Szczurek te grunty miejskie wyprzedaje i że tutaj Gdynia jest coraz droższa, wyludnia się, że to są problemy, że trzeba właśnie te mieszkania miejskie budować.

Jest to rzeczywiście jak na kandydata PO egzotyczne.

No tak, tak jak egzotycznym jest jednak to, że tak wiele sił go poparło, to też pokazuje, bo będziemy rozmawiać też o innych wyścigach prezydenckich.

A tutaj wszyscy, właściwie wszystkie siły polityczne obozu demokratycznego.

takie ogólnopolskie, sprzeniewierzyły się przeciwko szczurkowi.

No i myślę, że to tak, to jest bardzo mocny przykład tego, jak duże zmęczenie i niezadowolenie jego prezydentura po tylu, tylu latach wywołuje.

No dobrze, przechodzimy do może takiego właśnie innego okręgu, gdzie te sojusze są właśnie bardziej, bym powiedział, nieoczywiste, w sensie, bo nie wszyscy są po jednej stronie.

Jacek Majchrowski w Krakowie, zwany czasem carem, od 2002 roku prezydent, czyli już też bym się załapała na wrotki, gdyby to był konkurs wiedzy o Małopolsce.

On rzeczywiście sam ogłosił, że nie będzie już kandydował, że rezygnuje, więc on już tutaj jest out of the równanie i mamy kandydata, który wydaje się w sondaży, że ma największe szanse na tę prezydenturę, to jest Łukasz Gibała, kandydat niezależny, jest radnym miejskim i po prostu zawiązał ruch tylko krakowski, nie ogólnopolski.

Tak, natomiast w tym ruchu krakowskim, nie ogólnopolskim są między innymi przedstawiciele, przedstawicielki partii Razem, co jest o tyle ciekawe, że Łukasz Gibała, kiedy wchodził do polityki miejskiej w Krakowie, to jako przedstawiciel, wydaje mi się, że palikota, natomiast nie palikota tej części takiej trochę lewicowej, tylko takiej właśnie bardzo, bardzo, bardzo wolnornikowo-anarchistycznej.

swoimi poglądami w przeszłości raczej właśnie miał takie bardzo, bardzo prywatyzować wszystko.

Świat jest bardziej skomplikowany, nie jest taki po prostu, wszystko powinno być prywatyzowane, tylko miasto, polityka miejska musi być bardziej tam jakoś inkluzywna i aktywna.

No ale właśnie w samej lewicy jest podział, bo partia razem wspiera Łukasza Gibałę.

Tam są ogromne kłótnie, ponieważ nowa lewica...

Tam był taki ruch Kraków przeciwko igrzyskom, który walczył z pomysłem igrzysk zimowych w Krakowie, który też zresztą w wyniku ordynacji miał 8% w wyborach chyba 10 lat temu samorządowych i nie wszedł.

No ale osoby, które wywodzą się z tych samych ruchów miejskich, teraz są po dwóch stronach barykady i nawzajem się oskarżają po prostu o to, że się sprzedały

Jest partia Razem, która popiera Gibałę, ale też w samej partii Razem są spory dotyczące tego, że tutaj jak można poprzeć Gibałę.

się do tej Rady Miasta w dużej mierze podostają.

Co się dzieje w ogóle w związku z tym, że odchodzi po 22 latach Jacek Majchrowski?

I tam też są teraz w tym momencie w Krakowie ogromne kontrowersje związane z tym, że na przykład osoby różne podostawały tuż przed końcem kadencji Jacka Majchrowskiego popodpisywane kontrakty na szefowanie różnym miejskim instytucjom na kolejne 7 lat, czyli najdłużej jak tylko można.

Na przykład Masza Potocka, dyrektorka Mocaku, która nie jest jakoś tam szczególnie kochana przez artystyczne środowiska młode, zwłaszcza w Krakowie, no bo to też jest osoba, która tam długo już jest i reprezentuje bardziej pewnie konserwatywną wizję niż wielu młodych artystów.

Po prostu na siedem lat zabetonowane, nie?

Michał Kołodziejczak musiałby nam metaforę rolniczą jakąś podsunąć.

Tak, to tylko może jeszcze dla porządku głównym kandydatem Łukasza Gibały, bo jakby tak wspominaliśmy, że jest jakiś... Jakoś tak założyliśmy, że ten Gibała wygra.

To też jest dosyć ciekawe, ponieważ jeśli dobrze pamiętam, nie jestem z Krakowa, Aleksander Miszalski był taką osobą mocno jakoś tam zlepioną z reprywatyzacją w Krakowie, czyli jakby bronił reprywatyzacji, więc oczywiście był w dużym starciu z nową lewicą, a teraz mamy ten po prostu po obu stronach, mamy ten mem z Władcy Pierścieni.

Platforma Obywatelska nie wystawi swojego kandydata natomiast i to w wielu osobach wzbudziło zdumienie, ponieważ tam był mocny kandydat Michał Jaros.

Już udzielam odpowiedzi eksperckiej.

Ja jako Poznaniak programowo ignoruję Wrocław.

To jest taka ogólnopoznańska sytuacja.

Ostatnio Rafał Dudkiewicz, prezydent Wrocławia, który rządził tym miastem przed Sutrykiem, powiedział w Mani.pl, że jest winien Wrocławianom duże przeprosiny.

Michał Jaros z PO też budował swój ruch na sprzeciwie wobec Sutryka.

I tutaj Magdalena Kozioł z Gazety Wyborczej Wrocław pisze tak, że Platforma po cichu miała tutaj podpisać porozumienie z Komitetem Jacka Sutryka.

Bardzo zdziwiony tym był na przykład Bogdan Zdrojewski, który był ministrem kultury w rządzie PO, a przedtem był też prezydentem Wrocławia.

I on mówił, że dla niego to jest egzotyczne bardzo i że uważa, że tutaj za te decyzje jest odpowiedzialny nurt samorządowy tak dla Polski, który zakładał dawno temu Rafał Trzaskowski i że prawdopodobnie ten nurt postawił określone warunki w tym dotyczące Wrocławia.

i wypowiedziach, i takich ustaleniach, bo Platforma Obywatelska też indagowana o ten dokument, który miałaby podpisać Sutrykiem, oficjalnie komunikuje, że jeżeli będzie taka konieczność, będziemy przekazywali informacje w tej sprawie.

Jeszcze tylko dodałbym co do Sutryka, bo sobie właśnie wspomniałem, okazuje się, że nie jestem w stanie całkowicie zablokować Wrocławia i wieści z Wrocławia w mojej głowie.

Ja bym chciał powiedzieć, my nie grillujemy ani przedstawicieli nowej lewicy, ani razem za to, że się tutaj tak w dziwne koalicje wchodzą, bo to wraca do tego, o czym rozmawialiśmy wcześniej, czyli do tego donta i sposobu podziału mandatów.

Po prostu lewica w praktycznie wszystkich dużych miastach, żeby móc mieć kogokolwiek w Radzie Miasta, musi tworzyć takie po prostu bardzo, bardzo egzotyczne koalicje, no bo w przeciwnym razie ryzykowałaby, że nie będzie miała w Radach Miast dużych miast nikogo nigdzie.

Trzecia Droga na przykład w Gdańsku też ma do rady miasta koalicję z Lewicą i też pewnie nie wszystkim w Trzeciej Drodze, co jest jakby, jak pomyślimy ogólnopolsko, to jest dla nich taka idealna koalicja.

To pokazuje tą pewną patologię, że jakby tworzą się po prostu jakieś takie twory, które są no...

Są też tacy prezydenci miasta, o których już tutaj nie będziemy opowiadać, o których wiadomo, że oni tę drugą kadencję, czy kolejną kadencję będą mieli.

Jacek Jaśkowiak w Poznaniu.

Będzie kupował znowu palcówkę z jelenia na targu i tam walczył boksersko.

Nie mam pojęcia.

Nie mam pojęcia.

W Poznaniu bywam rzadko.

Może to nie twoja odpowiedzialność niby.

Największe tutaj miasto w Polsce.

Której ja nie oglądałem, bo stepowałem, więc Marta szalej.

A ja o 22.00 po prostu odpaliłam sobie debatę i tamże.

Pojawił się Rafał Trzaskowski, co jest największym być może newsem, ponieważ Rafał Trzaskowski na poprzednich debatach samorządowych jakoś tak się nie pojawiał.

Wyglądała jak prezydencka, taka ogólnopolska.

Janusz Korwin-Mikke, który kandyduje na prezydenta Warszawy, tam w ogóle odklejony, odpływał kompletnie opowieści.

Tak, że Trzaskowski porównywał go do Kim Jong-una, że on tam właśnie komunista, co go trzeba w kaftan bezpieczeństwa.

Wymyślił Korwin-Mikke, że on chce, żeby polskie miasta były jak amerykańskie.

dwupiętrowa, trzypasmowa autostrada na Marszałkowskiej, opowieści po prostu nie wiadomo skąd.

Bardzo ciekawe było na to patrzeć pod kątem różnicy między Korwinem, a drugim kandydatem Konfederacji, czyli przemysłowym wiplerem, znaczy kandydatem Konfederacji po prostu, przemysłowym wiplerem, bo Korwin jest kandydatem bezpartyjnych samorządowców.

Samorządowiec z powołania.

Jak było o edukacji, to na przykład to było bardzo ciekawe, bo Korwin zaczął opowiadać, że tutaj o seksie w szkołach opowiadają, o płci, on w ogóle to zakazał, że bronić jakiś gender ludzi, wsadzać do więzienia LGBTQZ.

A Przemysław Wibler powiedział, ja mam piątkę dzieci, najstarsza córka tyle, najmłodszy syn tyle, ja wiem, jakie są problemy z edukacją, nauczyciele mają więcej zarabiać.

No i jakby pokazuje to absolutnie różnicę narracji, różnicę poziomów retorycznych, różnicę tego, jak Konfederacja obecna, sejmowa, tak się w warstwie narracyjnej i retorycznej łagodnieje.

Nie wiadomo, czy to jest w warstwie poglądów również, ale widać to ewidentnie właśnie PR-owo.

Bo jest dużo bardziej popularnym politykiem rozpoznawalnym.

Więc właśnie biorąc udział w debacie i prezentując się jako rozsądny, prawicowy polityk, mąż, ojciec strażak OSP.

na pewno ma na celu patrzenie, właśnie tydzień temu rozmawialiśmy dużo o kłótniach w PiS-ie, że tam się wszyscy podżerają.

No i to jest ogromna szansa dla takich polityków jak Przemysław Wippler, który przecież zaczynał w PiS-ie, właściwie chyba zaczynał u Korwina, potem był w PiS-ie, potem wrócił do Korwina, ale który właśnie już jakby...

próbował być w tym mainstreamie prawicowym, potem z powodu różnych ciekawych wydarzeń z tego PiSu wyleciał, ale tutaj będzie jakieś otwarcie dla prawicy i te wybory w Warszawie wydaje mi się, że są takim fajnym testem tego.

Pan Tobiasz Bocheński, to, co tam się działo na tej debacie, to też jest temat, bo tam właściwie, dobra, w sumie to się za dużo nie działo, ale ja się zastanawiam momentami, zastanawiałam się, jak na niego patrzyłam, czy PiS dał mu jakichś po prostu ludzi, żeby oni mu napisali program.

mniej więcej są karty jasno rozdane po wielu stronach.

Tam opowiada, ile pieniędzy z centralnego budżetu i z miejskiego.

się porozumie w tym temacie.

Oni w ogóle mają ten sam program, tylko on jakoś PO rządzi Warszawą od po prostu dwóch dekad i jakoś nie udało się tego wprowadzić, ale on ma serce dokładnie po tej samej stronie, co Magdalena Biejat.

Tak, Korwin mówi, że gdyby on rządził Polską, to mieszkanie by były sześć albo siedem razy tańsze, ale jak będzie rządził Warszawą, to będą tylko dwa razy tańsze.

No a Tobiasz Bocheński, w ogóle jakaś opowieść?

Tam słuchając gry miałam wrażenie, że to jest osoba, która po prostu gra osobę kandydującą na prezydenta, że wypowiada różne hasła.

Bo Tobiasz Bocheński, jak sam pisze na swojej stronie, kiedyś miał dużą nadwagę, ale za pomocą sportu i diety wyszedł z tego, lecz nie popadł w ortoreksję.

Uspokaja.

I mam wrażenie, że Tobiasz Bochański to jest taki właśnie... Politician Ken.

On miał po prostu być...

Oczywiście Rafał Trzaskowski ma nadzieję, że drugiej tury nie będzie, że on wygra w pierwszej, co jest prawdopodobne, absolutnie, ale też nie jest wykluczone, że druga tura będzie i ostatnio pojawił się sondaż, w którym właśnie, co ciekawe, to nie byłaby druga tura PO Trzaskowski i PiS Bocheński, tylko to by była druga tura Trzaskowski versus Biejat z Lewicy.

Tak, i ten sondaż był mocno krytykowany za metodologię i tak dalej, natomiast był też wcześniej inny sondaż, który nie spotkał się z taką krytyką, który pokazywał, że Magda Biejad jest na chyba jeden punkt procentowy za Bocheńskim, więc zdecydowanie jesteśmy w takiej sytuacji, w której wydaje się na ten moment, że to jest po pierwsze na ostrzu noża, czy Trzaskowski wygra w pierwszej turze, czy nie, a jeśli przejdzie do drugiej tury, to na ostrzu noża jest z kim?

to jest z kim, czy z kimś, z kim się pod każdym względem zgadza i w ogóle to najchętniej to po prostu, on by w ogóle powiedział, Magdzie, Magda, bądź prezydentką, bo właściwie mamy tą samą po prostu telepatyczną więź i wiesz, ja to zrobię lepiej niż ty, albo jakby niezależnie kto będzie tutaj rządził Warszawą, bo jesteśmy właściwie tą samą osobą.

Oni też jakiś taki przez sekundę w czasie debaty, tam był też taki moment, że Rafał Trzaskowski nie odpowiedział absolutnie wprost na pytanie Biejat,

czy jeżeli zostanie prezydentem Warszawy, to będzie kandydował na prezydenta Polski i opuści tę Warszawę.

I Rafał Trzaskowski powiedział, że no szkoda o tym mówić, jeszcze wszystko się może zdarzyć.

I wtedy Wippler rzucił tutaj, że ale jak to, pan nie odpowiedział, pani Magdalenie Biejat, ja rozumiem, że pan kluczy, że pan nie chce odpowiedzieć.

Trzecia droga, jeszcze tylko jedno słowo, bo nie pada tutaj nazwisko kandydatki trzeciej drogi, ponieważ jej nie ma.

Jedna droga to jest pobierać Trzaskowskiego, druga droga to jest rywalizować z Trzaskowskim, a trzecia droga to jest... A trzecia droga dogadała się z Trzaskowskim, że jeżeli on wygra, to oni będą mieli wiceprezydentkę Adrianę Porowską, która jest dyrektorką Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej, dyrektorem, bo taki podpisuje na stronie.

No więc zajmuje się po prostu polityką społeczną i jest pracownicą socjalną taką z doświadczeniem menedżerskim.

Tak, nie powiedzieliśmy o nim.

Chcesz o coś powiedzieć?

On jest taki światopoglądowo na pewno bardzo prawicowy.

Miał taki pomysł, który zapadł mi w pamięć.

A propos aborcji było pytanie, że jeżeli...

Dlaczego to jest tak, że jak ktoś chce być w ciąży, a nie chce być w ciąży, to nie pomyśli o ludziach, którzy chcą zaadaptować dziecko, że to trzeba jakoś tak pożenić, że trzeba urodzić, oddać, żeby te dzieci poczęte trafiały do rodzin.

Potem też była taka typowa polityka miejska, wiadomo.

No więc no wiadomo jakby co mogła odpowiedzieć Biejat, że ona chodzi i tam jest bezpiecznie, z mężem z dziećmi chodzi i że w jej Warszawie to każdy może się czuć jak u siebie i nara, pozdro, spoko.

Dzisiaj mogę jeszcze tylko jedną małą rzecz, żeby zrobić taki powrót do czegoś, o czym już rozmawialiśmy, to znaczy właśnie w trakcie debaty Rafał Trzaskowski zwolnił kogoś na wizji, mniej więcej.

Otóż parę dni temu portal Salon24 opublikował wynik swojego śledztwa dziennikarskiego, z którego wynika, że nie wiem, czy pamiętacie Pablo Moralesa, o którym rozmawialiśmy parę tygodni temu, który okazał się być...

opłacanym przez Koalicję Obywatelską, Platformę Obywatelską trolem, który po prostu obrażał w internecie ludzi, Szymona Hołownię, Partię Razem, nie tylko PiS, także też koalicjantów.

Po prostu.

Ma po prostu brata bliźniaka.

Iwil Bartosz Kopania, czyli po prostu Bartosz Kopania.

O osobach, które nie są z polityki pisał dużo, dużo, dużo gorsze i jakby obraźliwe rzeczy, które mi wychodzą po prostu w ogóle poza granice wyobraźni.

Dawajcie nam opinie, komentarze, lajki, subskrybujcie, jeżeli wam się to podoba.