Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
08.04.2026 13:00

Iran i Trump: zawieszenie broni

Donald Trump najpierw groził totalnym zniszczeniem irańskiej cywilizacji, a następnie uznał, że siada do stołu negocjacyjnego z Teheranem. O co tu właściwie chodzi? Czy zawieszenie broni przetrwa? Jak będzie wyglądać teraz transport przez cieśninę Ormuz - i co za tym idzie ceny ropy? No i co na to Izrael? Na specjalny update zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Trump"

I chciałabym chyba zacząć od tego tweeta Trumpa, który wczoraj rozpalił świat.

Trump napisał w takim kompletnie...

I w ogóle, wiesz, typowy Trump.

Ale prawdopodobnie tak będzie, ale może nie, bo teraz wiesz, dlaczego mamy zniszczyć tą cywilizację, skoro przecież przeprowadzaliśmy trzydniową operację specjalną, która odnosi wielkie sukcesy i zakończyła się przed czasem, bo Trump, znaczy zakończyła.

No tak, jest taka teoria, którą ja w sercu hołubię, że Trump, jego przeznaczeniem, jego momentem, w którym spełniał się najbardziej, w którym w pełni eksplorował swoje talenty, był ten moment, kiedy on był prowadzącym programu telewizyjnego i zajmował się pisaniem na Twitterze takich ostrych dissów na celebrytów.

Jaka jest relacja Trumpa z telewizją, jak on konsumuje to medium, jak on jest ukształtowany przez to medium.

Chociaż były informacje o tym, że amerykańskie myśliwce już po prostu tam lecą na Iran, bo ogólnie, jeśli nie słyszeliście, to to, co Trump zapowiadał, to że jeśli nie dojdzie do porozumienia zawieszenia broni właśnie do wczoraj, do wyznaczonej przez niego godziny, której już nie pamiętam, jaka to była godzina w Nowym Jorku, a jaka w Warszawie,

Podobno właśnie już te myśliwce tam w gotowości już tam leciały, ale w ostatniej chwili Trump stwierdził, że jednak nie, że się dogadało.

Trump w tym swoim oświadczeniu, że jednak nie będzie anihilacji Iranu, że jednak będziemy rozmawiać i będzie zawieszenie broni, wskazał, że posłuchał tutaj trochę namów z Pakistanu.

Wczoraj o tym, że tutaj wzywa do tego, żeby jakoś pokojowo zakończyć tę wojnę na Bliskim Wschodzie, że tutaj są dyplomatyczne wysiłki bardzo ważne, że prosi, szczerze uprasza prezydenta Trumpa o to, żeby przedłużyć ten jego deadline, ten termin

No właśnie, więc tutaj jakaś implikacja jest jasna, że to wszystko było dogadane, ta szczera prośba do prezydenta Trumpa, której prezydent Trump mógł łaskawie usłuchać.

Nie, no tak, to ten spektakl, wiesz, bo przede wszystkim my mówimy o tym, że doszło do porozumienia w sprawie zawieszenia broni i jakby ono się sprowadza do tego, że doszło do po prostu przesunięcia kolejnego deadline'u, których już Trump miał mnóstwo, tak?

W pięciu tygodniach, kiedy ten konflikt się rozpoczął, właściwie co tydzień mamy takie oświadczenie Trumpa, że tutaj jednak prowadzone są, sensowne, udało się tutaj przełamać.

I najpierw Trump powiedział, ale mamy jakiś taki dobry punkt wyjścia.

Tam naprawdę brakuje jakiegoś prosto takiego aktu upokorzenia Trumpa, wiesz, fizycznego.

Ajatollah kupi Trumpowi za dużo buty i będzie Trumpie musiał nosić przez miesiąc po Białym Domu, jak kazał Marco Rubio i innym fanom.

Pierwszy tysiąc tańców Trumpa w jego nowym ballroom musi być w butach z po prostu... To musi być tradycyjny irański taniec, słuchaj.

No ale w każdym razie, to jak bardzo Amerykanie pragną się wycofać i zabrać wszystkie swoje zabawki, to już widać po tym, że Trump a propos ciśnienia Ormus mówi, że no Amerykanie generalnie, dokładnie tak powiedział, że generalnie będziemy się kręcić w pobliżu, żeby zobaczyć jak ten transport idzie, będziemy tu i tam.

Tak, i najpierw Trump powiedział w jednym twicie, że te warunki, to można nad tym... Jest nad czym pracować, jest nad czym myśleć, a potem, że one są po prostu oszustwem, że są skandaliczne, ale nie wchodził w szczegóły.

Trump po raz kolejny potrzebował czegoś, co mógłby sprzedać rynkom, żeby rynki, żeby cena ropy na rynkach spadła.

I to jest jakby, jeśli spróbujemy zrozumieć to, co Trump robi z Iranem przez ostatnie, nie wiem, trzy tygodnie od momentu, w którym było wiadomo, że to jest katastrofa taka geopolityczna dla Stanów.

Od momentu, w którym wiadomo, że Trump i Stany Zjednoczone tego konfliktu nie mają jak wygrać, bo nie mają absolutnie żadnych militarnych zdolności do tego, żeby cieśninę otworzyć i utrzymywać ją otwartą, bo wymagałoby to kontrolowania po prostu akwenu wodnego każdego centymetra, co jest niemożliwe.

Więc od momentu, kiedy wiadomo, że tak tutaj jest, że nie ma po prostu wyjścia, no to Trump co jakiś czas stara się rzucić rynkom finansowym jakiś taki smaczek, żeby one go złapały i stwierdziły, o, o, o, jedna groba będzie poniżej 100 dolarów.

I Trump w końcu musiał zrobić po prostu coś większego.

Albo nawet wcześniej, znając Trumpa.

Inwestorzy finansowi tak bardzo nie chcą recesji i tak bardzo nie chcą się pogodzić z tym, że tu się coś zmieniło i że ta ropa będzie po prostu droższa, że każdy najmniejszy znak interpretują jako właśnie okej, uff, dobra, nie będzie tego najgorszego scenariusza, nie jesteśmy na niego przygotowani, nie chce nam się przez niego przechodzić, więc jak Trump mówi, że będzie spoko, to będzie spoko, że jakby nikt nie wylicza...

Na przykład producenci ropy z wydobycia łupkowego w Stanach, dla których opłaca się wydobycie powyżej 100 dolarów, to przez to, że Trump trzyma tę cenę poniżej, to oni tego nie uruchamiają.

Więc jakby to wiesz, mogło być więcej ropy w obiegu, ale Trump próbuje obniżyć ceny i przez to Amerykanie na przykład nie produkują tyle, jak by mogli.

Ja myślę, że na koniec naszego specjalnego odcinka właśnie jednak chciałbym, żebyśmy rozmawiali o tym, co fakt, że Trump powiedział, że te 10 punktów jest jakoś tam...