Mentionsy
Bańka AI. Obiecanki-altmanki
Komu AI zabierze pracę - i w jaki sposób? Jakie ryzyka dla firm niesie przestawienie wajchy na sztuczną inteligencją? Czy jakiś produkt albo usługa AI faktycznie przynosi zyski? Co obiecuje światu Sam Altman z OpenAI i dlaczego są to bujdy? I najważniejsze: kiedy ta branża wpadnie na ścianę i sobie ten głupi pysk rozwali? W tym odcinku rozmawiamy o pierwszym poważnym kryzysie entuzjazmu wobec generatywnej AI. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
A do tego:
Francja: nowy-stary premier i korowody z budżetem;Argentyna: Milei ma kłopoty, Trump pędzi na ratunek;Gaza: jak w praktyce wygląda zawieszenie broni;Polska: "związki partnerskie" i kaszel ku czci Chopina.Materiały:
Nasz odcinek "Jak przestaliśmy kochać big tech": https://www.youtube.com/watch?v=PyJ3Rsz6ZvQEd Zitron pisze o bańce AI: https://www.wheresyoured.at/the-haters-gui/Brian Merchant: seria o rynku pracy w dobie AI: https://www.bloodinthemachine.com/s/ai-killed-my-jobDuńskie badanie o AI w biznesie: https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=5219933() Intro
() Chaos polityczny we Francji
() USA pomaga Argentynie
() Zawieszenie broni w Gazie
() Związki partnerskie
() Co to będzie z AI?
() Sztuczna inteligencja w biznesie
() Czy AI faktycznie podnosi produktywność
() AI a bezpieczeństwo
() Czy mamy do czynienia z bańką
Znajdziesz nas też na:
🔵 YouTube: youtube.com/@Cotobedzie
🔵 Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401
🔵 Facebook: facebook.com/gazetapl
🔵 Instagram: instagram.com/cotobedzie.gazetapl
🔵 TikTok: tiktok.com/@gazeta_pl
Szukaj w treści odcinka
Programiści, którzy mieli oceniać na ile przyspiesza ich pracę korzystanie z narzędzi AI, oceniali przed robotą, że o 24% im przyspieszy, po robocie, że o 20% przyspieszyło te zadania, a okazało się, że tak naprawdę przy użyciu AI pracowali o 19% wolniej.
I dzisiaj będziemy rozmawiać o AI, o dużych modelach językowych i o tym, czy i jak zmienią nasze życie, bo wydaje się, że ten entuzjazm, który je otaczał, nieco opada.
Miło, że dzisiaj jest founderem startupu ważnego AI-owego.
wysoką wartość peso waszej waluty i niskie oprocentowanie waszych obligacji, waszego długu, bo tak właśnie świetnie wam idzie ten libertariański, wolno-ankowy eksperyment, że po prostu musimy teraz zainwestować my jako Amerykanie, wasi strategiczni partnerzy, bo właśnie, bo wiesz, jakby...
Nie, do końca chodzi tak, dokładnie, o partnerstwo z krajem, bo rzeczywiście te wybory parlamentarne idą, a mieliśmy ostatnio w Argentynie prognostyk tego, jak one pójść mogą, ponieważ były wybory regionalne w dystrykcie Buenos Aires, czyli na największym stołecznym rejonie wyborczym argentyńskim, no i tam Milej dostał Bęcki, ponieważ przegrał... O żółtą kartkę.
O tym, co potocznie nazywamy AI, ale oczywiście skupimy się na tych produktach AI-owych, które są na rynku, na tych firmach, które funkcjonują, czyli będziemy mówić o generatywnej sztucznej inteligencji, o chatbotach, o modelach językowych, o tych produktach, usługach...
No ale właśnie myśmy już mieli rok temu odcinek, w którym mówiliśmy dużo o AI.
A dzisiaj porozmawiamy sobie o tym entuzjazmie wobec możliwości AI, który przez długi czas nam towarzyszył i o tym, jak ten entuzjazm po raz pierwszy przechodzi tak poważny kryzys i od strony takiej finansowej i od strony tego, jak to AI faktycznie zmieni na przykład biznes i rynek pracy.
Słuchajcie, na początku posłuchajmy trzech osób, które opowiedzą nam trochę, znaczy pokażą nam trochę taką, wiecie, opowieść, która funkcjonuje właśnie od dawna na temat tego, jak to AI jest niezwykle potężne.
Bardzo interesujące jest to, jaki procent zadań, które wykonujemy dziś codziennie, zostanie wykonane przez AI.
Łatwo mogę sobie wyobrazić świat, gdzie obecnie 30-40% pracy wykonywanej w gospodarce zostanie wykonana przez AI w niedalekiej przyszłości.
To znaczy, że jak będziecie niefajnie się odzywać do swojego agenta AI-owego, to on to zapamięta.
Bajań i najpierw był Sam Altman, Sam Altman, czyli szef OpenAI, czyli właściciela czata GPT, który nam opowiadał o tym, jak to AI, po prostu produktywność jej będzie niesamowita.
Nie wiem, może AI mu to powiedziało, nie mam pojęcia.
Jeżeli chodzi o AI, my od kilku lat słyszymy takie opowieści właśnie dosyć mrożące krew w żyłach, dystopijne.
ponieważ AI i właśnie dlatego ta wizja dystopijna wpływa na hype dotyczący AI, ponieważ to oznacza, że jeżeli AI tak zmieni, tak przetransformuje całe nasze życie, to jest to potężne narzędzie, w które trzeba inwestować, w które firmy muszą wkładać pieniądze, muszą to gonić, bo inaczej zostaną w tyle i nie będą jakby w tym...
w piekielnym kotle, który nam AI zgotuje, nie będą na górze, tylko będą się tam na dole smażyć blisko ognia.
I właśnie wraz z tym hype'em pojawiły się ogromne nakłady na rozwój AI, wielkie inwestycje i bardzo duży pęd w to, żeby po prostu w to iść.
logicznie nietrzymającą się konkluzją, ponieważ jeśli to jest rynek, który ma tak bardzo zrewolucjonizować nasz świat i wszystkie sektory wiedzy, no to zakładalibyśmy, że na tej infrastrukturze, którą zbuduje dla nas OpenAI i Antropic i tych parę innych firm, powstanie tysiące, tysiące firm, które będą na bazie właśnie tej infrastruktury, tych modeli tworzyć jakieś nowe produkty.
Tak, tak, no dokładnie, ale to wszystko oznacza, że w tej chwili zwłaszcza OpenAI stała się taką firmą, to na razie jest teoretycznie non-profit, tak?
I to jakby nie właśnie od momentu, kiedy się pojawił czat GPT do teraz, bo to było jakoś tam bardziej zrozumiałe, tylko od jakby zeszłego października do teraz wycena wartości OpenAI wzrosła trzykrotnie.
Dobrze, sam Altman w sierpniu udzielił wywiadu dla The Verge, w którym powiedział sam, że AI to jest bańka.
Porównał tę bańkę AI do bańki dotcomowej, do bańki technologicznej później, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy faktycznie widzimy po wycenach w
Tak, ale jednocześnie jak rozumiem, próbował mówić, że on elementem tej, w sensie, że on i jego firma, jego projekt OpenAI częścią tej bańki nie są.
Widać też było, że OpenAI wypuszczało kolejne wersje tej czwórki, bo tak jeszcze chyba czuli, że mają jakąś nową wersję, ale na piątkę to za mało, bo oczekiwania są tak podbite.
Tak, na razie całe założenie, które się zaczęło od tego słynnego po prostu artykułu, nie wiem, badawczego czy eseju tak naprawdę wypuszczonego przez ludzi z rynku OpenAI z 2021, może mylę datę, nie wolno, był taki bardzo słynny esej, w którym de facto postawili hipotezę,
dotyczące tego, jak AI działa nie tylko na jednostki, ale też, że ono niekoniecznie przynosi tak przełomowe rezultaty, kiedy jest stosowane w biznesie.
Oni mają taką komórkę, która zajmuje się faktycznie badaniem i dotyczącymi AI.
No i ten ich raport tegoroczny ujawnił, że jeżeli firma wdraża AI licząc na szybki wzrost przychodów, to 95% takich inicjatyw kończy się fiaskiem.
Tylko około 5% programów pilotażowych AI osiąga szybki wzrost przychodów.
że też dużo częściej te firmy odnoszą sukcesy, jeżeli za wdrożenie, za wybór tych modeli językowych wykorzystywanych jest odpowiedzialna nie jakaś centralna komórka AI, tylko konkretni menedżerzy, konkretnych ludzi na niskim szczeblu, którzy widzą, jakie narzędzia by się przydały.
Problemem jest też to, że firmy pakują hajs w to AI w narzędziach sprzedażowych i marketingowych, podczas gdy według MIT największy zwrot jest, jeżeli to się wkłada w automatyzację w back office.
W tym momencie, po tym jak ono jest, to każdy po prostu szef, prezes powinien tam sobie zajrzeć zanim ulegnie temu entuzjazmowi AI-owemu, który owszem gdzieś tam blaknie, ale myślę, że w wielu firmach jednak nie blaknie.
W ostatnich miesiącach też podobne, wskazujące właśnie, że akurat to chodziło o to, czy AI sprawia, że mamy tą wielką, wielkie zmiany na rynku pracy, czy zastępuje pracowników.
Ale też jest raport Bain Capital, takiego dużego konsultingu strategicznego i
że jest wolna, spowolniona adopcja, że firmy nie inwestują wystarczająco w AI, że są sceptyczne.
Firmy bardzo, bardzo chcą, żeby ta rewolucja AI faktycznie zadziałała, no bo to pozwala...
też sami naukowcy czy pracownicy inżynierowie z OpenAI w innym swoim opracowaniu napisali, że jest jakby matematycznie nieuniknione to, że te modele będą często dawały złe odpowiedzi, że jest to absolutnie, biorąc pod uwagę ich probabilistyczny charakter, jest to absolutnie nie do uniknięcia, nie ma żadnego rozwiązania technologicznego w ramach dużych modeli językowych, który sprawiłby, że one nie będą czasami dawały złych odpowiedzi, jest to po prostu niemożliwe, więc to całe gadanie o tym, że jeśli się dobrze pisze prompty i wiesz, to cała taka
Tak, no to jest oczywiście bardzo psychologicznie kuszące, żeby stwierdzić, że ja to umiem używać AI, bo ja to umiem pisać dobre prompty i mi to siedzi, co on tam mi ten czat wypluwa, mi to pasuje, bo ja tutaj umiem go spromptować, umiem tak do niego zagadać, żeby on mi dobrze powiedział.
opowieści szefa dużej firmy technologicznej San Francisco, który rozmawiając z ludźmi, którzy zarządzają jego klientami, wielkie firmy z listy Forbes'a, to słyszy od nich, że są sfrustrowani, że są rozczarowani, bo inwestują, pchają pieniądze w to AI, a to nie działa, to nie przynosi zysków.
I już pojawiają się badania, które sugerują, dlaczego to może nie przynosić zysków, bo jeszcze rok temu były takie bardzo optymistyczne opowieści o tym, że AI może w przełomowy sposób zwiększyć produktywność pracowników.
A teraz na przykład w Danii, która jest krajem, gdzie to AI jest wdrażane intensywnie, też właśnie ze szkoleniami dla pracowników w takiej mierze, żeby zasypywać tę przepaść kompetencyjną w stylu ktoś nie umie pisać promptów.
w których rzeczywiście to AI funkcjonowało, kupowane przez te spółki, ze szkoleniami itd.
I to też jest według autorów badania, czyli Andersa Humluma i Emilii Westergaard, jednym z głównych czynników, dlaczego te inwestycje w AI nie przynoszą takich zwrotów.
Programiści, którzy mieli oceniać na ile przyspiesza ich prace korzystanie z narzędzi AI, oceniali przed robotą, że o 24% im przyspieszy, po robocie, że o 20% przyspieszyło te zadania, a okazało się po porównaniu z kontrolną częścią pracy, którą wykonywali, bo tam część zadań wykonywali z AI, a część bez, że tak naprawdę przy użyciu AI pracowali o 19% wolniej.
Już nie mówiąc o tym, że to są zmarnowane zasoby, ponieważ każdy taki prompt kosztuje bardzo dużo, nie tylko środowisko, ale też same firmy, samą OpenAI, które ci te
Człowiek, który się zajmuje przewidywaniem wyników wyborów i analizą statystyczną wyborów pół roku temu pisał, że jeśli ktoś uważa, że AI nie zmieni jego życia albo nie zmieni jego produktywności, to jest idiotą.
Wiesz, ale to, że AI nie sprawia, że produktywność osób rośnie, to nie znaczy, że ono realnie nie wpłynie i nie wpływa już na pracę wielu ludzi.
Jest taka super seria AI killed my job, AI zabiło moją pracę, Briana Merchanta i tam on rozmawia z przedstawicielami różnych branż, gdzie AI wchodzi.
Bo AI dla szefów firm w tym momencie, w okresie, kiedy jest na nią taki hype, jest świetnym pretekstem, żeby na przykład dokonywać zwolnień, których i tak chcieli dokonać, ale teraz można opowiadać, że tych pracowników zastąpi AI, więc luz, więc tutaj nie będzie spadków właśnie wyników.
Teraz, kiedy AI jest takie wspaniałe i jest na to hype, pojawia się to przyzwolenie, żeby robić tłumaczenie AI.
czy wdrażają używanie sztucznej inteligencji w pracy dla ludzi pod sobą, dlatego żeby z kolei ich przełożony popatrzył i powiedział, aha, no tutaj tak, tak, bardzo dobrze, AI ważne, wszyscy musimy tutaj pracować, prawda, z AI-em.
Ja sama korzystam, w programie tutaj też korzystamy z AI do tego, żeby robić lektorów.
Też, no ja nie wiem, ja generuję, oczywiście generuję napisy do rolek na Instagramie przez AI, nie?
I chciałabym jeszcze powiedzieć tutaj kilka słów o tym, jak AI działa z punktu widzenia biznesu, z punktu widzenia osób decyzyjnych, czy to jest po prostu bezpieczne, opierać wizję rozwoju swojej firmy na tym, że będzie sztuczna inteligencja, będą te modele językowe dalej takie, jakie są, bo już tutaj to badanie MIT pokazało, że
Jednocześnie OpenAI, Antropic i tak dalej obiecują ogromne inwestycje, które nie mają często pokrycia.
To ile danych i jakie było zapotrzebowanie na moce przerobowe, na moce obliczeniowe kursora od OpenAI i od Anthropic sprawiło, że Anthropic i OpenAI z dnia na dzień podniosło bardzo, bardzo mocno ceny, które musiał płacić kursor i ograniczyło moce przerobowe, do których kursor miał dostęp.
że ty kupujesz coś od OpenAI, tylko ty korzystasz np.
z firmy Cursor, która ci daje rozwiązania, zwalniasz informatyków, korzystasz z Cursora, po czym nagle Cursor z dnia na dzień musi ograniczyć zasadniczo bardzo mocno te usługi, które ci dostarcza, ponieważ sam został odcięty od ogromnej części tej infrastruktury obliczeniowej przez OpenAI.
To jest dużo gorszy przykład, ale grafika, bo uznałeś, że te grafiki, które robi AI może nie są tak dobre i tak pasujące jak te, które robił grafika, że są dużo tańsze, więc tak można zrobić, no to okej.
Główna zyskowność powinna być w tych firmach, które po prostu całkowicie korzystają z AI i jest dla nich fundamentalne dla ich modelu biznesowego, a w tych sytuacjach absolutnie nie możesz AI zaufać właśnie tego, że będziesz miała usługi na tym samym poziomie cały czas.
Tam są jeszcze poważne ryzyka biznesowe związane z odpowiedzialnością za wytwory AI.
wchodzi w spory z OpenAI dotyczące tego, jak ich model tworzenia wideo, czyli Sora, żeruje, karmi się ich materiałami.
To już nie jest to, że po prostu jeden mały grafik toczy w bój z samym Altmanem, bo OpenAI karmi się jego rzeczami z DeviantArta.
AI-owy sprawi, że w czasie na przykład konferencji sprawi, że mówca powiedział to, czego faktycznie nie powiedział, bo zajęci wyhalucynuje, a ludzie odniosą wrażenie, że on to powiedział.
Że jest bardzo dużo różnych prawnych związanych z odpowiedzialnością sytuacji, które będą dopiero, będziemy o nich słyszeć, bo one się będą działy, ale to jest realne ryzyko, że ten nadzór ludzki nad wytworami AI, on musi być, ale też widać po badaniach, które są robione, że kiedy ludzie mają nadzorować AI, kiedy korzystają z AI, to trochę się rozleniewiają, to zaczynają ufać temu AI, że ono dobrze zrobiło, nie?
W części przypadków, im dłużej pewnie się pracuje z taką AI, tym bardziej bywa złudny, że okej, to człowiek wszystko sprawdza, człowiek to kontroluje, ale ten człowiek, no błagam, też czasami zczyta, wiesz, przemiany przez tysiące, kliknie enter.
Żaden z wielkich światowych ubezpieczycieli, z dużych firm ubezpieczeniowych, gigantów ubezpieczeniowych nie chce ubezpieczyć OpenAI do takiego stopnia, w którym odpowiadałby ich potrzebom.
Podczas gdy wiadomo, że pozwy, które mogą czekać OpenAI w przeszłości, to mogą być absolutnie w miliardach dolarów.
Więc żaden ubezpieczyciel nie chce ubezpieczyć OpenAI w takim zakresie, w którym jakkolwiek by to odpowiadało na potrzeby prawne, czy właśnie zabezpieczenie ryzyka prawnego,
OpenAI, więc OpenAI generalnie zamierza po prostu założyć sobie jakąś tam część, wiesz, majątku czy funduszy, które dostają od inwestorów na koszty prawne.
To są kosmiczne wzrosty w perspektywie dwóch lat i wiemy, że te firmy bardzo dużo przepalają miliardy na AI, czerpią zyski z innych gałęzi swojej działalności, a w to AI ładują, ładują, ładują, no i zysku z tego nie ma, nie?
Oczywiście na początku Facebook, Microsoft w dużej mierze, w mniejszej mierze Google, w mniejszej mierze Apple, ale teraz wielkie obietnice tego kupowania albo wynajmowania, korzystania składa OpenAI.
Tylko, że OpenAI nie ma żadnych przychodów, więc nie ma też żadnych pieniędzy.
Więc Nvidia inwestuje OpenAI, ale nie tylko Nvidia, jakby wszystkie te, tutaj po prostu widzimy te firmy z przemysłu technologicznego, które mają pieniądze, które przynoszą zyski, inwestują w OpenAI za obietnicę tego, że OpenAI będzie im dostarczało później moce przerobowe i swoje
to mogą pożyczać sobie pieniądze na rynku albo dostawać pieniądze z inwestorów, bo mówisz, o, a ja teraz będę miał 1 gigawatt po prostu pamięci obliczeniowej, czy to warto we mnie inwestować, bo AI rośnie.
Bo jeżeli chodzi o te umowy OpenAI z NVIDIA na przykład, to tam jest kolejny niesamowity aspekt tego.
Taki, że na przykład ostatnio NVIDIA obiecała OpenAI 100 miliardów dolarów, ale dała warunki finansowania, które wymagają od OpenAI budowy potężnych centrów danych.
I Nvidia ma im te pieniądze w kolejnych transzach przelewać w zależności od tego, ile gigawatów właśnie OpenAI będzie w stanie wytworzyć.
Wrzucimy wam jego bardzo długi tekst o hejtowaniu AI w opisie.
W każdym razie Ed Zitron pisze, skracając tę samą historię, że żeby OpenAI mogła faktycznie te 100 miliardów dolarów od NVIDII dostać, to będzie musiała wydać mniej więcej 325 miliardów.
czy to jest to samo, czy nie, jakby to nie jest jasne, więc w zależności od obliczeń to jest albo 15, albo 27 po prostu takich gigawatów mocy obliczeniowej, które on obiecuje, że wprowadzi na rynek za pomocą właśnie procesorów, które będzie kupował albo wynajmował od NVIDII, bo też NVIDIA trochę tworzy takie instrumenty finansowe, że OpenAI będzie mogła od nich wynajmować te moce przerobowe.
I jakby często broni się zwolennicy AI i mówią, okej, jasne, te wszystkie obietnice to grożą temu, że powstanie za dużo tych centrów danych.
że ich zdolności przerobowe będą za duże w porównaniu do tego, czego AI potrzebuje.
Ich zużywanie się to jest proces 3-5 lat, też dlatego, że po prostu co chwilę tworzymy nowe, więc wiesz, jeśli tworzysz to w modelu wynajmowania, to jakby OpenAI nie będzie miało żadnego sensu, czy żadnego interesu w tym, żeby wynajmować za 3 lata procesory, które są obecne w czasie, kiedy technologia pójdzie już bardzo do przodu, tak?
Jest to w interesie z tych wszystkich innych spółek technologicznych, no ale koniec końców, no jest to oczywiście w interesie Altmana, którego OpenAI jest wycany na 500 miliardów dolarów, no ale koniec końców powstaje pytanie, nawet jeśli im się uda to zbudować i ma to sens, a nie ma to sensu, bo te większe moce przerobowe też teraz nie sprawiają, że ten chart GPT jest lepszy, tak?
Jeśli nie słyszeliście o Sora, to Sora ma być generalnie TikTokiem, w którym wszystkie wideo są generowane przez AI.
W tej chwili OpenAI czy ChatGPT ma chyba 15 milionów płacących użytkowników z 800, którzy, tam 700 milionów, którzy...
Bo naprawdę jest tak, że ten sam Altman, czy ktoś inny wychodzi, nawet zapytany właśnie o jakieś przychody, o jakieś konkretne rzeczy, o jakieś wizje rozwoju, opowiadają duby smalone, o jakichś bilionach inwestycji, o tym, jak AI przekształci rynek pracy, o tym, jak to będzie za trzy lata, jakie to społecznie transformacyjne to będzie, a unikają prostych odpowiedzi na to, ile na tym zarabiają, co z tego mają.
Nonstop byśmy słyszeli, jakie wspaniałe przychody ma OpenAI czy inny antropik.
Będzie zrobić na AI erotyce, to jest model OnlyFans, OnlyFans AI, to jest model Sam Altmana.
Ostatnie odcinki
-
Cała prawda o Epsteinie
19.02.2026 19:00
-
Algospeak | Co to ma znaczyć
16.02.2026 17:00
-
Surfing z rekinami. Dzieci vs. social media
12.02.2026 19:00
-
Włochy w objęciach Meloni
05.02.2026 19:00
-
"Trump zawsze tchórzy". UE - Ukraina - Gaza
22.01.2026 19:00
-
Inba o zaimki | Co to ma znaczyć
19.01.2026 17:00
-
Bitwa o Grenlandię
15.01.2026 19:00
-
Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
08.01.2026 19:00
-
Pracownicze Plany Kapitałowe | Co mi to da
05.01.2026 17:00
-
Brzmisz jak Polak | Co to ma znaczyć
22.12.2025 17:00