Mentionsy

Co jest na tej taśmie?
Co jest na tej taśmie?
14.03.2026 22:06

Reportaż "Pani Mechanik" Opowieść o pasji do motocykli

Motocykl dla jednych jest środkiem transportu, dla innych - sposobem na życie. Dla Ireny Kwapisz stał się pasją. Bohaterka reportażu Doroty Bonieckiej-Górny "Pani Mechanik" przez dekady prowadziła warsztat, w którym naprawiała i przywracała do życia stare jednoślady. Pracowała przy silnikach jeszcze długo po dziewięćdziesiątce, przekazując swoją miłość do motocykli kolejnym pokoleniom. W audycji wracamy do tej niezwykłej historii, a po emisji reportażu rozmawiamy z jej wnuczką, Weroniką Kwapisz - motocyklistką, podróżniczką i autorką książek o samotnych wyprawach na dwóch kołach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "WZ"

Trzeba było to zlikwidować i właśnie wziąć się za tą działalność motocyklową.

Ta pierwsza konstrukcja ojca, ten taki mały motocykl, motorower, nie wymagający prawa jazdy i pamiętam pierwsze jazdy na trasie WZ, wtedy nowo otwartej, gdzie była pierwsza ścieżka rowerowa, wyasfaldowana.

Ma identyczną pozycję jak ojciec, którego nie znała, bo zmarł w trakcie jej urodzenia, więc nawet nie mogła go obserwować, znać, a jeździ identycznie wyprostowana, taka na motocyklu, bardzo precyzyjnie, także nie wiem skąd to się wzięło.

Już takich wzorców jakby nie ma teraz.

Jedna z najbardziej szalonych podróży ze względu na temperatury tamponujące, bo one sięgały nawet 50 stopni praktycznie i 90% wilgotności, więc...

No czasami stukałam się po kasku, żeby nie powiedzieć po głowie, zastanawiając się na co ja się, że tak powiem, piszę i no tam była walka po prostu o życie ze względu na tą temperaturę i wilgotność.

On był w niebo wzięty, później zaprosił ją na Broadway na sztukę, w której występował, więc naprawdę czasami warto komuś pomóc, bo...

Podejrzewam, że po części po prostu spełniałam jej marzenie, bo ze względu na to, w jakich czasach dziadkowie żyli, nie było takich możliwości podróży dalekich, uzyskanie paszportu było bardzo trudne, więc po części po prostu spełniałam marzenie dziadków.

Bo nie jesteśmy sami na drodze, niestety w samochodach jest bardzo dużo teraz rozpraszaczy, mamy duże ekrany, telefony, dzieje się sporo, a niestety nawet jeśli się poruszamy zgodnie z dozwoloną prędkością, no to ten motocykl dużo szybciej przyspiesza niż jakikolwiek samochód ze względu nawet na masę i moment obrotowy.

No jedyne, co nam może stuprocentowe bezpieczeństwo na drodze zapewnić, to jest właśnie myślenie kierowców trochę za innych i uważanie na siebie nawzajem.

Natomiast przyznam szczerze, jak zjechałam z wysokich gór właśnie w Wietnamie, to zdjęłam tą kurtkę i jeździłam w tak zwanej bluzie offroadowej, takim z długim rękawem też, żeby się nie poparzyć, bo to jest kolejna rzecz, o której musimy pamiętać, bo wiele z nas kojarzy piękne ujęcia z różnych filmów amerykańskich, gdzie jeżdżą w krótkich rękawkach motocykliści, ale nie jest to też bezpieczne właśnie ze względu na słońce, gdzie możemy dostać poparzenia.

Natomiast jeśli chodzi o Wietnam, to też co ciekawe, też ten kraj uczy bardzo pokory, dlatego że wzdłuż wybrzeża mamy bardzo bogate, świetnie rozwinięte miasta z pięknymi hotelami.

No po prostu musimy dwa razy spoglądać częściej w lusterka, oczy dookoła głowy, żeby na siebie po prostu nawzajem uważać.

Szanujmy się po prostu nawzajem, zauważajmy się, bo wtedy bezpieczniej będzie się jeździło.