Mentionsy

Co jest na tej taśmie?
Co jest na tej taśmie?
24.01.2026 23:00

Dlaczego pomagają? Wolontariusze WOŚP i reportaż "Czerwony fotel"

Tegoroczny finał WOŚP odbywał się w formule, jaką Polacy znają od ponad 30 lat - na ulicach miast od rana kwestowało 120 tys. wolontariuszy. Kim są wolontariusze i dlaczego poświęcają swój czas innym? Reportaż zagląda do ich historii i motywacji, pokazując, że za każdym czerwonym serduszkiem kryje się osobna opowieść. Jedną z nich jest historia Dominiki, która dołączyła do WOŚP jeszcze jako licealistka. Po reporotażu zapraszamy na rozmowę z Agnieszką Lissowską-Lewkowicz -prezeską Centrum Wolontariatu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "WOŚP"

Mój brat jest starszy ode mnie o 6 lat, więc on już tam dużo wcześniej działał z WOŚP-em.

Ja powiedziałam, że bym chciała i od tego czasu już co roku z tym WOŚP-em współpracuję.

Wtedy jeszcze też nie wiedziałam, że może mi się kiedyś przyda ta pomoc WOŚP-u.

Pierwszym takim kontaktem z WOŚP-em było badanie uszu, badanie słuchu po porodzie.

Wszystkie dzieci mają badany słuch w szpitalu dokładnie i to jest fundowane przez WOŚP i to jest na sprzęcie WOŚP-u i nawet do książeczki zdrowia jest taki certyfikat z logiem WOŚP-u, że ten słuch był przebadany i jakie tam jest prawidłowość.

Tego co wiem, to we wszystkich jest takie badanie, bo jak leżaliśmy później na oto laryngologii w Bielsku, no to to właśnie był też plakat WOŚP-u i tam było też napisane, że to badanie w słuchu jest dla każdego dziecka po urodzeniu.

Tak, to jest zeszłoroczna koszulka z zeszłego finału WOŚP-u, tak?

Pierwszy kontakt Antosia z serduszkiem WOŚP-u, no to łóżeczko, w którym leżał.

Z racji tej, że był malutki, bo miał 16 miesięcy, no to w tym takim jeszcze zamykanym łóżeczku, w takim kojcu zwanym, spał, ale na nim było logo WOŚP-u, a ja dostałam czerwony fotel.

Nieważne, co by się działo, gdzie bym był, zawsze na finał WOŚP-u muszę wrzucić.

Jak się poznaliśmy z Dominiką, wiedziałem, że działa z WOŚP-em.

Jak Antoś się urodził i ja już powiedziałam, że kończę z WOŚP-em, no bo jednak to zajmuje mnóstwo czasu.

W pracy też musimy się zajmować tym, że ktoś tam do nas dzwoni z tego WOŚPu, ktoś do nas pisze.

Stwierdziłam, że praca, dziecko, dom to już jest wystarczająca ilość i że rezygnuję z WOŚPu.

Szczególnie od listopada do stycznia, no to tak naprawdę nie mam przestrzeni na jakieś swoje przyjemności czy jakieś hobby czy cokolwiek, bo tak naprawdę praca, dom, dziecko, WOŚP.

Jak rodzice wspierają WOŚP i rodzice w jakiś sposób działają z tym WOŚP-em, chociażby poprzez wrzucenie tych pieniędzy albo pójście na finał, już niekoniecznie działalność w sztabie, bo oczywiście nie wszyscy mogą iść w sztabie, no to dzieci później też jakoś tam to chłoną.

Przez przypadek w zasadzie wczoraj czy przedwczoraj okazało się, bo moja firma jakby dopiero teraz wszystko zapięła, że będzie współpracować z WOŚP-em tutaj czy w Czechowicach czy w Krakowie, to się dopiero dzisiaj czy wczoraj dowiedziałem, że mój kierownik taki główny z Warszawy korzysta bardzo często z pomocy WOŚP-u, bo ma właśnie dziecko bardzo ciężko chore, więc też