Mentionsy

Co ćpać po odwyku
Co ćpać po odwyku
21.12.2025 16:40

Czy JANUSZ PALIKOT wróci za KRATKI? Alkohol jest gorszy od HEROINY - mec. Krzysztof Nowiński

🚨 Tym razem naszym gościem jest mecenas Krzysztof Nowiński – adwokat specjalizujący się w prawie karnym i karnym gospodarczym, od lat obecny w głośnych sprawach medialnych.

Rozmawiamy o sprawie Janusza Palikota i Kuby Wojewódzkiego, o reklamach alkoholu w Polsce i realnym wpływie branży alkoholowej na świadomość Polaków. O tym, dlaczego coraz więcej Polaków przestaje pić, gdzie prawo nie nadąża za rzeczywistością, i gdzie kończy się legalność, a zaczyna cynizm.

IG Krzysztofa https://instagram.com/krzysztofnowinski

👉 https://poodwyku.pl – TUTAJ ZNAJDZIESZ NASZE KSIĄŻKI i AUDIOBOOKI!

🎧 Odtwarzaj na YouTube: https://youtu.be/jVLypDLo_qY

Napisz do nas:📩 ⁠[email protected]

AUTORZY:

Juliusz Strachota https://instagram.com/juliuszstrachota

Jakub Żulczyk https://instagram.com/jakubzulczyk

Po odwyku https://instagram.com/poodwyku

🎶 muzyka: Piotr Madej https://instagram.com/patrick_the_pan

🎨 okładka i oprawa graficzna: Bastian Najdek https://instagram.com/getxxlost

📺 intro: Jakub Wawrzyniak https://instagram.com/kuba.wawrzyniak8

🎙️ studio: Nagrywarka https://instagram.com/studio_nagrywarka

🎬 produkcja: Aga Stecko, Oliwia Poterucha, Marcin Żukowski | NEWHOMERS https://instagram.com/newhomers.pl

Do zobaczenia na https://poodwyku.pl

Spis treści:

Intro

Początek rozmowy

Janusz Palikot

Reklamy alkoholu

Świadomość Polaków

Ograniczenia i wolność

Branża alkoholowa w Polsce

Janusz Palikot v2

Dlaczego Polacy przestają pić?

Polacy wiedzą, że alkohol zabija

Śmierć po alkoholu

Zwolennicy alkoholu

Gwiezdne wojny

Zakończenie

#JanuszPalikot #alkohol #prawo

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 442 wyników dla "PO"

Kochani, od tej pory książka Co ćpać po odwyku jest w dwóch wersjach.

Obydwie możecie kupić na newhomers.pl albo na podwyku.pl.

Której byście nie kupili, to i tak wspieracie nasz podcast.

Janusz Palikot odpalił się i 15 minut opowiadał o tym, jak wódka jest zdrowa.

Najbardziej taka wstrząsająca statystyka, która mnie zawsze uderza, to jest, że 90% przemocy wobec dzieci jest po alkoholu.

Do tego stopnia, że nawet jak ci nie grozi ten nowotwór, to po prostu możesz sobie w głowę wkręcić, że zachorujesz na raka.

I jak mówisz, że to jest połączone z rakiem, to to odniosło największy efekt.

Mężczyzna z mniejszej miejscowości osiem razy częściej umiera z powodu alkoholu niż kobieta umiera z powodu alkoholu.

Kolejny odcinek Co ćpać po odwyku.

Co macie robić to powiemy wam już pod koniec odcinka tradycyjnie.

Ja powiem, bo lubię to robić.

a teraz jest sam, czyli przyjechał na rowerze jednoosobowym, wtedy przyjechał rowerem tandemowym i jest to postać w moim życiu prywatnie bardzo dla mnie ważna, mój serdeczny kolega i nie tylko, czyli również człowiek, który kiedyś mi pomógł bardzo, na przykład w pewnej takiej sprawie, o której mało kto wie, ale może o tym później, mecenas Krzysztof Nowiński,

To zaszczyt i wspaniała sytuacja, Krzysztofie, gościć cię znowu w naszym podcaście.

Zawsze rozmowa z tobą to czysta przyjemność, a my cię dzisiaj zaprosiliśmy z takiego powodu, że jak może ktoś kojarzy, może nie kojarzy, jesteś cichym architektem wielu...

różnych architektem albo współuczestnikiem różnych głośnych w ogóle w Polsce spraw, czy procesów, czy sytuacji, jak to zwać.

I ty chyba, można powiedzieć, byłeś pierwszą osobą, która dobrała się...

Janusz Palikot to był, powiedzmy, pierwszy nasz cel.

I celowo złożyliśmy zawiadomienie na początku na niego.

Celowo Janek Śpiewak napisał mocny, ostry post, którym sprowokował Janusza Palikota do tego, żeby ten go pozwał i oskarżył prywatnie przed sądem karnym.

I uważam, a nawet myślę, że jest to potwierdzone, że dzięki temu prokuratura się tą sprawą zajęła.

To jest legendarna postać, jeśli chodzi o walkę z alkoholem w Polsce.

szef NGO-sów i on pisał to jako szef PARP-y, pisał takie zawiadomienie jako szef PARP-y, jako szef organizacji społecznej i prywatnie i prokuratura nie chciała podejmować tych postępowań.

My w zakresie już innych czynów napisaliśmy to i to ruszyło i tak naprawdę myślę, że gdyby nie Janusz Palikot i jego buta i brak poszanowania dla reguł

To dla niego największe zasługi na to, że dzisiaj w tak wielu gminach w Polsce jest nocna cisza alkoholowa, że mówimy głośno o ustawie, że nie ma nielegalnych reklam alkoholu z udziałem celebrytów.

Powiedziałeś trochę, bo ja nie skończyłem mówić o tym, dlaczego w sumie dziś cię zaprosiliśmy, bo już odpowiedziałeś na to pytanie, bo pierwsze pytanie, które miało gdzieś tak tę naszą rozmowę rozpocząć, było pytaniem o to, no że teraz rozmawiamy w bardzo specyficznym momencie.

Janusz Palikot stał się publicznym pośmiewiskiem, wiesz, jest człowiekiem, który poniósł śmierć cywilną.

Jeszcze mamy dużo czasu, żeby się z Janusza dzisiaj pośmiać albo o nim pogadać, ale to pytanie miało brzmieć, czy w ogóle coś się zmieniło?

Ale zanim do tego dojdziemy, to ja w takim razie muszę zadać się do pytania, o którym zapomnę, bo po prostu ty powiedziałeś, jak odnosisz się do takiego związku przyczynowo-skutkowego, który gdzieś tam nawet zdaje się trochę sterwował przez chwilę nawet sam Janusz Palikot, że kłopoty jego firmy zaczęły się właśnie od momentu, kiedy wyście...

jakby zaczęli go ścigać z nielegalną reklamę alkoholu, bo to zainteresowanie prokuratury jego firmą uniemożliwiło mu właśnie to wejście na giełdę, z którego wyszły te wszystkie jakby kłopoty.

Znaczy to jest wygodne tłumaczenie Janusza Palikota, który oczywiście... On teraz już inaczej opowiada, że go Tusk chciał ostrzelić czy coś takiego, ale...

Ten biznes od początku był postawiony na głowie i nie miał prawa się udać i od pewnego momentu ja stawiam tezę, którą też stawiam w prokuraturze, bo ja reprezentuję osoby pokrzywdzone przez Janusza Palikota w tym procesie, w którym mam postawione zarzuty i pisałem na Janusza Palikota.

No to jest ciekawa kwestia, bo to są udziałowcy, pożyczkodawcy, inwestorzy, pracownicy.

Tam jest ponad 5 tysięcy osób, które się zgłosiły do prokuratury, które czują się oszukane.

Z naszego punktu widzenia to jest bardzo miłe i łachcące, że to po prostu my doprowadziliśmy do wywalenia biznesu, który był super, wspaniały i celebryci brali udział w reklamach tego biznesu.

Od pewnego momentu ten biznes po prostu nie miał prawa się udać.

Janusz Palikot moim zdaniem miał tego pełną świadomość i w takiej sytuacji ja za prokuraturą powtarzam, że

Nie uda się ich zwrócić, bo to były głównie pożyczki tak naprawdę.

To był biznes polegający na tym, że oczywiście byli inwestorzy, którzy tam inwestowali milion, dwa miliony.

Czyli to nie była zaplanowana operacja po to, to nie była piramida finansowa na poziomie intencji od początku, to był miał biznes, który miał działać, ale w momencie, kiedy on przestał działać i wszyscy widzieli, że już jest posprzątane, to i tak brano pieniądze od ludzi po to, żeby co właściwie?

Tego się nie da tak naprawdę powiedzieć, czy od początku to nie był planowany wałek, bo to jest, wiesz, być może ktoś jest tak po prostu zły do szpiku kości, że od początku to się takiego wymyśli.

Myślę, że oni chcieli postawić po prostu biznes, który będzie hulał.

Natomiast powiedzmy, że to był biznes, który miał normalnie funkcjonować, z gigantycznie rozbuchanym marketingiem, niespotykanym w innych firmach alkoholowych.

Trasy koncertowe finansowane i sponsorowane przez reklamy po kilka milionów robione.

po to, żeby to rozbuchać do takiego poziomu, żeby wejść na New Connect, czyli na giełdę i tam już zwiększyć swoją skalę razy dziesięć.

Bo wtedy inwestorzy po prostu inwestują na New Connect w twoją spółę i ci się zwiększa wolumen.

Przy czym zadziałał regulator, KNF powiedział hola hola, pokażcie mi finansowanie na rok.

I KNF powiedział pokażcie mi, że macie finansowanie na rok.

I od tego momentu to już była równia pochyła.

I osoby, które były tam wewnątrz, Janusz Palikot miał moim zdaniem całkowitą świadomość tego, że to po prostu runie.

I pomimo tego brali pieniądze od ludzi i od tego momentu wiedzieli, że to się nie uda.

Tak Janusz Palikot też sobie mówił, nikt mi nie postawił zarzutu piramidy finansowej.

No nie, bo nie ma takiego zarzutu w kodeksie karty, po prostu.

Postawili ci zarzut, po prostu.

Nie ma osobnego postawienia.

To jest to określenie takie potoczne.

Natomiast postawiono mu szereg zarzut dokonania oszustw.

De facto piramida finansowa jest oszustwem, tylko powiedzmy w jakiejś skali zorganizowanym.

No i od pewnego momentu Janusz Palikot oszukiwał ludzi, że ten biznes się uda, że jak pożyczą pieniądze, jak zainwestują, no to za chwilę się rozrusza i w ogóle.

W związku z tym my pewnie dołożyliśmy ten kamyczek, natomiast my uważam, że bardziej powstrzymaliśmy go przed oszukaniem kolejnych osób.

I to jest moment po prostu, że tak to jeszcze dalej przez rok po prostu by to robił i dłużej by to trwało, więcej by tych pieniędzy zrolowali, a tak naprawdę dzięki temu moim zdaniem ochroniliśmy ludzi.

To najlepiej w ogłości upadłość konsumencką już na takim etapie i się pozbyć zobowiązań.

Ale to tak nie działa, bo to jest i tak wchodzi twoja odpowiedzialność.

To po pierwsze.

Po drugie...

Nie, no wiesz co, mi się wydaje, że to jest po prostu naiwność taka twoja, że ty chcesz ten biznes jednak, liczysz na to, że może jakiś inwestor się pojawi, albo tak naprawdę chcesz tak funkcjonować też, no bo to są jednak napływ gotówki ciągłe, która ci daje pieniądze na to, żeby żyć i je po prostu dalej, wiesz, przepalać.

No on ma po prostu napływ gotówki, która mu wpływa.

No tylko dostaje pożyczki.

Jest w stanie dostawać pożyczki.

No bo zakładam też, że jakby no zrobił jakiś biznes, w który pompował masę

Myślę, że Janusz Palikot na takie pytanie szczerze nigdy nie odpowie, bo sam nawet jakby sam sobie to pytanie zadał, to bym nie był w stanie na nie odpowiedzieć, biorąc pod uwagę, jak...

Co oczywiście generalnie tak podważa twoją wiarygodność.

Delikatnie, jak siedzisz po prostu na kamerce i mówisz z więzienia.

Janusz Palikot odpalił się i 15 minut opowiadał o tym, jak wódka jest zdrowa.

I zaczął opowiadać o jakimś artykule, o jakiejś książce, o tym, że wódka jest zdrowa i w ogóle, i że jak się ją pije i popija wodą, to jest w ogóle wspaniale, no.

Po prostu ty jesteś oskarżony o nielegalną reklamę alkoholu i próbujesz się bronić tym i mówiąc, że ty de facto, promując wódkę, promowałeś zdrowie, no to jest...

To jest ten poziom odklejki.

Słuchajcie, to jest w ogóle ciekawa postać.

Moim zdaniem jest bardzo ciekawa i moim zdaniem ryzyko związane z tą postacią cały czas polega na tym, że ona ma dużo uroku osobistego.

Była bardzo fajna jego historia i spojrzenie na świat, na politykę, on wtedy wchodził do polityki.

Oczywiście on potem skręcił w jakim kierunku, to wiemy.

Natomiast ja na przykład spotkałem człowieka, który pracował z nim w czasopiśmie Ozon.

Oni tam mieli jakieś nakłady po 800 tysięcy, gdzie się sprzedało 50.

Wiesz, tam Szymon Hołownia po prostu był, mam pamiętanie, w pewnym momencie redaktorem naczelnym.

Potem, bo tam się potem zmieniało, ale tam były różne tuzy dziennikarskie, znane postaci i ten biznes się wywalił i Janusz Palikos się ze wszystkimi rozliczył.

Ostatnio się spotkałem z takim księdzem biskupem i rozmawialiśmy o Januszu Palikocie i on powiedział, że pogubiony człowiek.

Pogubiony.

Ale powiedz mi, skoro jeszcze gadamy, pogadajmy jeszcze chwilę o tym palikocie, bo rzeczywiście jesteś osobą bezpośrednio zaangażowaną w tę sprawę.

Bo większość ludzi, mam wrażenie, komentujących tę sprawę publicznie, jego postać,

Po prostu w mniej lub bardziej zgrabny sposób psychologizuje albo próbuje na przykład swoją jakąś tam wiedzę o biznesie, którą ma wywiedzioną ze szkoły czy z własnych doświadczeń przyłożyć do tego case'u, ale wie o nim tyle, co po prostu widać z mediów albo wypowiedzi, natomiast ty jesteś w tej sprawie jakby bardzo blisko zaangażowany i jesteś po prostu jednym z głównych tutaj praktycznie aktorów.

Powiedz mi, mnie ciekawi w tej sprawie jeszcze jedno, no bo Janusz Paliko 20 lat temu sprzedał Polmos i za jakąś kwotę typu 200 ileś milionów złotych.

Mógł z nimi zrobić co... Nie wiem tego, wiesz, to myślę, że to jest ciężko do odpowiedzi na to pytanie.

To jest bardzo dobre pytanie, na które oczywiście ja nie znam odpowiedzi.

Ten biznes był po prostu źle postawiony od razu.

Ludzie, którzy się znają na biznesie alkoholowym, to wiedzą, że on w głównej mierze polega na... On jest niskomarżowy i polega na dużym wolumenie sprzedaży.

On miał taki produkt pomiędzy.

Te piwa i te wódki były... Czyli, że to było udziwnione takie po prostu?

Nie mam zielonego pojęcia.

Ja się jeszcze spotkałem z takimi opiniami od ludzi konsumujących czy spożywających alkohol, wciąż takich znam, że ten produkt oprócz tego wszystkiego był po prostu niesmaczny.

Tak można to, wiesz, tak można to powiedzieć.

Po prostu gigantyczny skok na kasę.

Wojewódzki to z kolei Ustanowskiego opowiadał.

Bardzo taki był sprawiedliwie podekscytowanego...

I generalnie jest tak, że ci ludzie do dzisiaj się powołują na to, że zaufało i weszło w ten biznes po tym, jak Kuba Wojewódzki się tam pojawił.

Pytanie, czy oni tak wierzyli, czy to zostało sprawdzone i policzone, czy to był przypadek, to jest nie do powiedzenia dzisiaj.

Natomiast tam był zespół taki też, który odpowiadał za produkcję, który miał pojęcie na temat tego.

Ten, który teraz to postuje ojczy, że przy kompocie będą musieli pisać ustawę, a nie przy przywódce, jak kiedyś.

Teraz to już dramat, tylko powieści.

On od niego kupił browar, no tam jakiś pomysł na to był, natomiast ja uważam, że od pewnego momentu, a tam jeszcze doszła taka ekipa, słuchajcie, zajmująca takich maherów finansowych.

On pożyczył w pewnym momencie pieniądze sam od lichwiarzy na 240%.

Wiecie, że Janusz Palikot posiadał kościół?

Nie, opowiadaj.

No pewno, ale powiedz mi, ale to był taki kościół, w którym się msze odbywały?

Nie, budynek po prostu, który, budynek kościoła, tak?

On ma za sobą po prostu kilkuset albo kilka tysięcy wierzycieli, urzędy skarbowe, prokuratury, którzy pewnie wszyscy próbują mu doręczyć jakieś pisemko.

I też wszem i wobec opowiadanie, że on żyje z pieniędzy i że jak mu ktoś dwie dychy pożyczy, to on chętnie weźmie i mu się przyda, bo będzie ją na kawę, to też jest po prostu sygnał do swoich wierzycieli.

Bo ja mam takie poczucie, bo jakby wiele osób toczy bekę z tego, że on te usługi za pięć tysięcy organizuje i te buy me coffee, czy jak to się nazywa, robi, ale ja mam takie poczucie, że to jest troszeczkę taki świadomy rebranding jego na dobrą sprawę, że on sobie, że on gra nam wszystkim na nosie, że nawet jak kurde dziesięć razy pójdzie do tych wszystkich programów,

którym będą z niego toczyć bekę, będą go jebać po prostu jak burą sukę, to on tak czy inaczej wyjdzie z tych wszystkich rozmów obronną ręką i pokaże siebie tak, jak chce się pokazać.

Jako ofiarę, która jednak trochę bierze odpowiedzialność za to wszystko, człowieka, który no musi zacząć od zera.

Po prostu.

No jakby walnął w ziemię i teraz jakby próbuje się pozbierać, ale jakby nie chowam się, pokazuje się wam, nie?

w prawdzie i powiedzieć, przepraszam was ludzie, oszukałem was, tak?

Jakby on tutaj, no jakby swoją... To jest na pewnym poziomie godne podziwu, tak?

Że facet po prostu naprawdę zrobił wiele rzeczy, udało mu się, nie udało, trafił do więzienia, wyszedł z tego więzienia, przeszła do więzienia, napisał książkę, robi różne rzeczy...

I okej, na jakimś poziomie to może być godne podziwia, ale też tak naprawdę trzeba spojrzeć po prostu, jaki jest skutek tych działań.

Jednak to był gość, który promował alkohol dzieciakom, który mówił o tym, że piwo dla dzieci będzie robił, który wymyślił Piccolo, który był po prostu pomysłodawcą małpek, który cały marketing swojej firmy postawił na łamaniu prawa.

W związku z tym ja bym chciał, żebyśmy w głównej mierze w ten sposób na niego patrzyli.

No i na takim poziomie pewnie też Janusz Palikot fascynuje ludzi.

Natomiast no po prostu patrzmy na to, co zrobił, jakie...

Bardzo mnie też zaciekawiło kiedyś ten taki post Kuby Wojewódzkiego, który się jakby odżegnał od tego i napisał, być może trochę nie pamiętam tego, ale mniej więcej chyba coś takiego, że on się tam zajmował tylko marketingiem.

Mi się zapaliła taka lampka czerwona, to jakby czymś, co było najgorsze dla mnie w tej firmie po prostu.

Wiem, że producentka, czyli osoba, która tą reklamę zrobiła i musiała spłacić, wiecie, jak ktoś produkuje, no to musi tam popłacić wielu osobom.

I się upominała o tej pieniądze bezskutecznie, nawet miała w odpowiedzi bardzo niemiłe teksty.

No jakby trudno temu nie poświęcać uwagi, bo jakby on oszukał całą masę ludzi na grube pieniądze, ale wątek oszukanych inwestorów, którzy świadomie ładowali pieniądze w biznes alkoholowy.

W sensie jakby mnie interesuje to, ilu pracowników on oszukał tak naprawdę, niż to, że tam ktoś wyłożył dwie bańki, bo jak ktoś w wódę wrzucił dwie bańki, no to tak mam poczucie, że jest to problem.

W sensie, jakby pokazujmy to światu, że jakby nie warto w to inwestować pieniędzy.

Tak, nie mówię o jakichś dziwnych tokenach na beczki, które nigdy nie powstały, albo wiesz, w ogóle jakieś wirtualne tematy.

Znane nazwiska poinwestowały milion, półtora do wani.

Za tyle podobno to było kupione od Jakubiaka.

Kurczę, jaka powiedz mi była tam świadomość tego łamania prawa?

jakby alkoholu, których Palikot nie był jedynym producentem alkoholu w Polsce.

Nie, uważam, że to cała... Znaczy z małymi wyjątkami, to raczej bym powiedział, są małe wyjątki, które na przykład nie poszły w nielegalną reklamę alkoholu.

Jednak mnie to zdziwiło, że Coca-Cola poszła w wódę, nie?

Finlandii, chyba dystrybutorem piwa Corona na Polsce.

Ostatnio napisałem na nich kolejne zawiadomienie, gdzie po prostu...

I akurat miałem bilet na imprezę Vogue'a i wręczono mi ten egzemplarz i tam patrzę, a tam po prostu nielegalne reklamy Martini i jeszcze wchodzę, bo jak było zaproszenie, to mogłem wejść na taki bankiet, powiedzmy, dla osób zaproszonych i tam ściana

z alkoholem martini rozdawanym po prostu za darmo.

Ale potem po prostu Vogue, który robi w rubryce towarzyskiej swojej dwie strony reklam alkoholu pod pozorem tego, że robi relacje z jakiejś imprezy, moim zdaniem też jest nielegalne i złożyliśmy w tym zakresie zawiadomienie.

I była też znowu relacja z tej opery, która de facto była reklamą alkoholu, po prostu.

W związku z tym to a propos firmy Martini, która pomimo tego, że część firm z branży już naprawdę się dzisiaj, ale moim zdaniem to nie jest kwestia taka, że to jest decyzja taka, nie róbmy tego, bo to jest złe albo niemoralne.

Są jeszcze reklamy takie gdzieś na Facebooku, na Instagramie, ale to są reklamy robione przez nie wiadomo kogo do końca i to też nie takich topowych marek, które kiedyś się mocno reklamowały.

Wiem, że ten biznes po prostu był warty miliony i były całe agencje postawione po prostu o tą, wiesz, które to obsługiwały i to oni wszyscy, jakby to wszystko wyparowało.

Kolejni celebryci będą mieli postawione zarzuty.

Cieszy mnie, że część osób znanych zmienia postawę swoją i już przestaje po prostu udawać idiotów, którzy nic nie wiedzieli, tylko po prostu przepraszają, oddają pieniądze.

To w ogóle darmowa porada dla każdego celebryty, który wziął udział w nielegalnej reklamie alkoholu.

Nie udawaj idioty, przyznaj się, oddaj to, co zarobiłeś, przeproś, poinformuj, że alkohol to jest totalny syf i zabija i nie podniesiesz odpowiedzialności karnej.

Ty osobiście nie podniesiesz odpowiedzialności karnej.

Prokuratura i sąd warunkowo umorzą twoje postępowanie karne.

I będą kolejne głośne nazwiska, które się poprzyznają, poprzepraszają, zrobią sobie jakąś tam medialną wycieczkę po różnych miejscach i opowiedzą o tym.

I to jest moim zdaniem... To fajne, najlepsza kampania społeczna może będzie w Polsce.

I zawsze też jakby, jak po drugiej stronie jest jakiś celebryta, to zawsze im wrzucamy po prostu, słuchajcie, tutaj podajemy rękę.

Popełniłeś błąd, ale możesz zrobić coś dobrego, bo tak naprawdę głównymi złolami, jak to mówią dzieciaki, to są te firmy alkoholowe, które, wiecie, tam siedzą te działy marketingu, siedzą ci prezesi, którzy po prostu liczą sobie te cyferki, patrzą w Excele i mówią więcej, więcej, więcej.

Oczywiście ja nie mówię, że są naiwniacy, którzy po prostu nie ogarniają świata, natomiast mają swoich agentów, menadżerów i tak dalej.

To nie znaczy, że nie ponieść odpowiedzialności i tę odpowiedzialność ponoszą.

Zakładam sobie po prostu coś takiego, że po pierwsze, większość ludzi wciąż pije alkohol.

To nie jest jakby spożywanie alkoholu i jego kupno nie wiąże się z jakąkolwiek tam odpowiedzialnością karną.

Sam fakt spożycia i kupna.

zamchetnie o tym opowiem.

Okej, ale teraz mi chodzi o to, że dobra, do takiego osoby, takiego celebryty, aktora, aktorki, muzyka, muzyczki i tak dalej, przychodzi firma, dom, proponuje kampanię, proponuje konkretną kasę, żeby reklamować jakiś tam produkt, więc na pewnym etapie, kiedy to wszystko się działo, te kilka lat temu, pięć, dziesięć lat temu, trudno było chyba komuś postawić, wiesz...

Bo były osoby, które uznawały, że jednak to jest alkohol i że to jest po prostu środek psychoaktywny.

Natomiast wiadomo było po prostu, że to jest coś, co uzależnia.

I to też trzeba jasno powiedzieć, to nie jest tak.

To są dziesiątki za mały pościg, setki tysięcy.

W związku z tym to były naprawdę gigantyczne pieniądze, które mogły kogoś, wiecie, uwolnić od stresu albo po prostu spowodować, że będzie trzy razy bardziej bogaty niż jest teraz.

Ale mimo wszystko uważam, że to było po prostu nielegalne i to nie wymagało nie wiadomo jakiego sprawdzenia.

To, że branża alkoholowa powymyślała sobie jakieś absurdalne teorie o tym, że internet to nie jest strefa publiczna.

że jak robisz post dla pięciuset tysięcy ludzi, to w zasadzie to jest jakaś... To robisz dla swoich followersów.

To jest reklama jakaś wewnętrzna i to jest jakieś potworzone dziwne moim zdaniem teorie.

I w sytuacji, gdy ja jako laik, jak wziąłem tą ustawę, znaczy laik w tym zakresie, osobiście osoba, która się zajmuje prawem, zajmuje się prawem karnym, przeczytałem po prostu to i dla mnie to było oczywiste.

Bo to nie jest mail wysłany do znajomych po prostu.

Tylko to jest po prostu... A jeszcze jak weźmiemy, słuchajcie, spójrzmy na to z tej strony, że mówisz, tam był dom mediowy, tam była agencja reklamowa, tam byli fotografowie i tak dalej.

To było po prostu w ten sposób robione.

Brałeś po prostu umowę i w umowie co było pisane?

No to to jest tak, jak prokurator na sali powiedział kiedyś, no to jakbyś poszedł do ciemnej bramy i gościu by ci wyjął takiego Rolexika i byś się go zapytał, a on jest legalny?

A on by cię poklepał po plecach?

Wszystko w porządku, tak, po prostu.

Poszedł do jakiejś po prostu, wiesz, kancelarii, zapytał się, czy to jest wszystko okej.

A jak jeszcze spojrzymy, ja wiem, że świadomość się zmieniła.

Natomiast to nie znaczy, że nie możemy tych rzeczy po prostu nazywać po imieniu i mówić, że mimo wszystko to wtedy było nielegalne.

Tak, było, ale jakby nie ulega wątpliwości, ale ja mam rzeczywiście sobie taką taryfę ulgową dla czegoś, co się wydarzyło pięć lat temu na przykład, że jakby ktoś tam wtedy reklamował w mediach społecznościowych wyborową, to mam takie poczucie, że bardzo wiele z tych osób teraz by tego nie powtórzyło po prostu, że po prostu ta świadomość się bardzo zmieniła, ale z drugiej strony nie jestem pewien, czy to nie jest tak, że

Nie, ale ja mam na myśli raczej, że na przykład twój kolega w mediach społecznościowych reklamował wódkę i zarobił pewnie...

Bo ja, jak wiadomo, też przyłożyłem do tego rękę i robiłem posty dla Bacardi.

Ja miałem wtedy, jeśli tak dobrze pamiętam, ja miałem jakiś zgryz związany z tym, że po prostu ja jestem w trzeźwieniu i robię coś takiego, to było dla mnie zgryzem, ale no po prostu miałem wtedy totalne właśnie też długi, wychodziłem z długu, po prostu podżywałem kasę, nie usprawiedliwiam się teraz, ale wiesz, to był ten, na tym poziomie miałem zgrzyt, ale poczekaj, ale takiego zgrzytu...

Ja nie miałem w ogóle na tym poziomie, to ja kompletnie byłem taki, wiesz... Miałem jakąś świadomość, że tu jest jakieś takie w chuja cięcie delikatne, wiesz... Napisanie scenariusza do czegoś, to nie jest nielegalne, tak?

Panowie, stuprocentowa zgoda, to jest po prostu rewolucja, co się wydarzyło.

I mój stan umysłu związany z tym, na jakim poziomie to jest nielegalne reklamowanie w ogóle alkoholu.

Bo świadomość tego, że spożycie alkoholu jest czymś...

I ja jeszcze miałem taki okres takiej, można powiedzieć, karencji.

Myśmy na początku tak

Ja pamiętam pierwszy albo drugi sezon waszego podcastu, gdzie wy na ten temat dyskutowaliście.

Tylko, że ja na przykład teraz jak gadamy... Każda zmiana myślenia jest objawem hipokryzji, drodzy widzowie.

Zmiana myślenia jest objawem myślenia, a nie hipokryzji.

A ja trochę chyba na innym poziomie już, nie?

Bo ja po prostu gdzieś mi się, ktoś mi podeśla albo mi się wyświetla, że ten kolejny aktor reklamuje Tyskie, nie?

Mnie to po prostu wkurwia, nie?

Ja wchodziłem w to zagadnienie takiego z poziomu po prostu a, przypadek, coś tam.

Natomiast ja dzisiaj jestem, wiesz, mentalnie po prostu mega zaangażowany i...

Uważam po prostu, że to jest jakby słuszny kierunek, żeby tą świadomość zmieniać, żeby to prawo zmieniać, żeby egzekwować to prawo.

Uważam, że po prostu to jest...

I każda zmieniona świadomość każdej osoby, prawo, które się zmieni w jakimkolwiek zakresie, i to jest akurat już policzone tak na

wiecie, sprawdzone w wielu krajach, również w Polsce, finalnie uratuje komuś życie.

I spowoduje na przykład to, że jakieś dziecko nie zostanie po prostu pobite.

Bo to jest najbardziej taka wstrząsająca statystyka, która mnie zawsze uderza, to jest, że 90% przemocy wobec dzieci jest po alkoholu.

To mnie zawsze po prostu najbardziej, bo tłumaczę sobie w ten sposób, że musisz się odłączyć naprawdę jakoś od rzeczywistości, żeby po prostu podnieść rękę na dzieciaka.

I to powoduje alkohol w swojej skrajności, bo powoduje też szereg innych rzeczy, których moglibyśmy godzinami opowiadać.

Ja mam statystyk po prostu multum od utonięć, wypadków drogowych.

Ale też tak naprawdę od takich miękkich sytuacji, że po alkoholu ktoś mi podał ostatnio, że pojechali na wakacje jacyś znajomi i ktoś wypił za dużo, powiedział coś komuś i rano ludzie się pokłócili śmiertelnie i rok przed sezonem nie rozmawiają.

No to wiecie, to są rzeczy, które powoduje alkohol, z którym ja osobiście walczę, tak?

Już dzisiaj mogę to powiedzieć, że po prostu, wiesz, to jest jakaś tam walka.

Nie, powiem wam, że się wkręciłem.

Ja dużo mam takich momentów, że sam ze sobą jestem w różnych konfiguracjach spacerowo-medytacyjnych i to przychodzi do mnie, że mi po prostu widzę, że mi zaczęło na tym mega zależeć.

Jaką masz odpowiedź na podnoszony bardzo często, właśnie tu się dworowaliśmy jakby z posła Jakubiaka, on posłem teraz jest?

Z posła Jakubiaka, że on teraz płacze, że przy kompocie będzie musiał, ale powiedzmy takie Jakubiaki tego świata bardzo często podnoszą taki argument, że ograniczanie dostępu...

Pierwszy argument, który zawsze się pojawia, że to jest w ogóle prohibicja, zakaz i tak dalej.

Ja zawsze wtedy odpowiadam na to pytanie.

I jaki ty masz odpowiedź na ten argument, że to, co ty robisz, czy to, co my robimy, czy to, co my jakby postulujemy, czy o czym rozmawiamy, jest jakby zamachem, wiesz, na wolność.

Już ci zaraz powiem, czym jest dla mnie wolność.

Natomiast osoby, które wycierają sobie gębę wolnością są albo hipokrytami, albo są skorumpowani.

Bo jeśli spojrzysz na po prostu stan wiedzy.

Albo mu się to opłaca realnie, bo jest jakoś połączony z biznesem, albo mu się to opłaca, bo jest rzesza ludzi, którzy traktują tą wolność jako nie wiadomo co i on specjalnie dla nich sprzedaje tę narrację, bo chce zdobywać głosy.

Dzisiejszy świat wygląda w ten sposób, że gdybyśmy mieli taką wolność totalną, to po prostu silniejsi by decydowali.

Co by było, gdybyśmy nie mieli zasad ruchu drogowego, to by wolność mieli tylko ci, którzy by jeździli czołgami po ulicach.

A wszyscy inni byśmy musieli się chować po prostu, żeby ktoś się nie rozjechał.

Ograniczenia prędkości, nie możesz po pijaku jeździć, są pasy i tak dalej.

Ale osoby, które są słabsze tak naprawdę, dzieciaki, które wchodzą, albo osoby, które rzeczywiście potrzebują pomocy, to państwo mają stworzyć takie reguły, które ochronią ich przed tym silniejszym, który po to, żeby zarobić sobie po prostu kolejne miliony,

I po to są te regulacje.

Te regulacje są pod hasłem stop promocji alkoholu przez państwo.

My tylko tyle chcemy, żeby państwo powiedziało, to jest szkodliwa substancja, my nie będziemy się do tego dokładali, bo to jest na waszą krzywdę, jeśli będziemy się dokładali, a nam się też nie opłaca.

Bo my po prostu wtedy musimy o wiele więcej pieniędzy wydawać na to, żeby te wszystkie szkody, które są, zredukować.

Bo to jest według takiej zasady, o której Janek Śpiewak często mówi, prywatyzacja zysków, uspołecznienie kosztów.

I to jest jeszcze, wiecie, to jest po prostu parę firm, parę firm, które czerpie te miliony.

I to jest 50 miliardów, 50 miliardów rocznie w Polsce jest wart ten biznes.

I to trzeba jasno powiedzieć.

To jest po prostu oficjalna statystyka.

Na przykład jeśli ktoś kupuje alkohol rano, w dzień powszedni rano, no to raczej jest osobą uzależnioną.

Nie powiedziałbym tego w ten sposób, natomiast jest to statystycznie wyliczone.

Mamy w Polsce, w zależności jak liczymy, między półtora a cztery miliony osób uzależnionych albo ryzykownie pijących.

I biznes alkoholowy dzisiaj jest postawiony na alkoholikach i osobach ryzykownie pijących.

A jak przyjmiemy tę tezę, o której wy często mówicie, że picie czy w ogóle sięganie po jakieś środki są wynikiem cierpienia, to ktoś postawił po prostu swój biznes na cierpieniu.

od początku do końca postawił swój biznes na osobach, które potrzebują pomocy, a on im sprzedaje narkotyki.

No czym to się różni od bycia po prostu, wiecie, dealerem, który żyje z uzależnionych klientów?

I nie trzeba ponosić kosztów związanych... Z eliminacją twardą swoich przeciwników.

No z tym po prostu z czymś się jakby robi, wiesz, jakby no to z tym przecież część towaru ci skonfiskują, że będziesz musiał jakby przekupywać urzędników państwowych albo różnych, wiesz, że to inne masz koszty.

To jest ciekawe, co powiedziałeś w tej wolności, bo ja to tak zrozumiałem, że wiesz co, bo w ogóle mam czasami takie wrażenie, że ludzie, którzy wycierają sobie buzię i tyłki wolnością, są ludźmi, którzy tak naprawdę, oni nie postulują wolności i jakby świata opartego na jakiejś wolności.

Oni postulują świat oparty na jakimś takiej szlacheckiej samowolce, czyli tak naprawdę świat, który w ogóle nie jest jakby jakiś egalitarny, tylko jest bardzo, ma bardzo taką w ogóle wyraźną, klasową na przykład jakby strukturę.

I to jest po prostu... A w tych postulatach jest albo marzenie o byciu tym najbardziej uprzywilejowanym, albo jakieś takie poczuwanie się do bycia najbardziej uprzywilejowanym z różnych powodów.

Wprost powiedzmy to.

Po prostu.

My mamy w Polsce całą rzeszę...

państwowych instytucji, które mają wszystko sprawdzone i policzone i które pukają tam do decydentów, mówiąc zróbcie coś, bo to w złym kierunku idzie.

Ktoś tego po prostu realnie pilnuje.

I dla mnie to jest albo totalna hipokryzja i głupota, albo po prostu korupcja.

Jacyś konkretni politycy, czy lobbyści branży alkoholowej?

To jest lobbyści branży alkoholowej i część polityków, która jest na ich pasku.

Poseł Jakubia, który nie chce pić kompotu, handluje alkoholem.

Zakładam, że Mencen też nie chce pić kompotu.

Jak chcecie, to mogę wam trochę poopowiadać, jak w ogóle skonstruowana jest branża, jakie są tam grupy interesów, bo one są... To jest ciekawe.

Nastąpiła rzecz, która jest super z naszego, powiedzmy, tego prozdrowotnego punktu widzenia, a mianowicie oni zaczęli się naparzać między sobą.

Ale to politycy tak się kłócą, tak?

Nie wiem, czy nie zauważyliście, ja się przyjrzałem do waszego podcastu, przyjrzałem się tej ścianie, która zawsze jest dla mnie taka jednokolorowa.

Po prostu w jakichś takich kolorach

Też wam mogę o tym powiedzieć.

Branża poniosła po prostu gigantyczne straty w ciągu ostatniego czasu.

czy pijesz piwo, bo był moment, że 50% połowa Polaków nie uznawała piwa za alkohol.

Też mogą powiedzieć jak na przykład, ale...

A zakaz promocji rozumiany jako zakaz promocji cenowej, czy zakaz ekspozycji w sklepach?

Właśnie o to chodzi, bo niektórzy się bardziej promują cenami, a niektórzy się bardziej ekspozycją i kolorowymi jakimiś tam naklejkami w sklepie.

W związku z tym oto jest walka, żeby to w odpowiedni sposób zapisać, żeby bardziej uderzyło w ich, a nie we mnie.

Po to, żeby zrobić sobie trafik.

A piwo po prostu złorzeczy, że ich produkt jest za darmo rozdawany.

A na przykład znany polityk chodzi od dawna za tym, żeby można było sprzedawać alkohol na odległość przez aplikację.

Ale poczekaj, jaką?

No bo ja mam poczucie, że przez aplikację można kupić alkohol już w tej chwili, nie?

Nie, no chodzi i to albo zakładkę w odpowiedniej aplikacji, tak?

Zgodnie z moją interpretacją dzisiaj, wiadomo, że... Poczekaj, bo ja se kupowałem tam przez jedną aplikację taką ze zwierzakiem, to tam normalnie mi się... Chciałem se kupić jakieś tam jajka...

To jest moim zdaniem całkowicie nielegalne, no bo kurier po prostu nie sprawdzi twojej pełnoletności i twojej nietrzeźwości.

Natomiast jest pomysł na to, żeby to uregulować.

Moim zdaniem to jest zło zła w tym sensie, że no bo jeśli znowu wrócimy do tego, że piją głównie osoby uzależnione, no to ja jak sobie zamówię czasami jedzenie przez jakąś aplikację taką, która mi dostarcza jedzenie, to potem mam przypomnienia, słuchajcie, przez trzy dni o wporze, której zamówiłem i tak dalej.

Jak ktoś sobie zamówi wódkę o 22 i po prostu ma problem,

to będzie po prostu dostawał, wiecie, a tu promka masz, 40% taniej, za 15 minut zimne w domu.

I co to za polityk tak władzi za tym?

Wiesz co, bo to jest taka, wiecie, informacja trochę tam poufna, ale nie będę strzelany z wiskiem, ale to jest, myślę, że strzał jest jasny.

Dobra, to mi ciemnemu wytłumaczysz po nagraniu.

Są stacje benzynowe, które też mają jakieś tam... I to też stacje benzynowe są podzielone, bo duże stacje benzynowe to w ogóle mają...

Ja byłem na Podlasiu na stacji benzynowej, taka wiecie, po prostu rozwalający się beton.

Tak, to na stacji benzynowej w miejscowości Narewka, takiej kurde sprzed 40 lat ta stacja jest, przyzakładowa taka, no to po prostu jest tam sama woda, nic więcej.

I oni są w jakimś tam zespole...

Mają to po prostu w takim stacji.

Moim zdaniem gigantyczna i pomimo tego, że... To czegoś dowiedzieliśmy w ministerstwie, że idzie to na ministerstwo sportu, tam chyba 10 czy 20%.

No ale wiesz co, jasne, to wszyscy to wiedzą, przy czym też pani ministra powiedziała wtedy, że ona chętnie im ze swojego budżetu te 100 milionów odda.

Przy czym byłem ostatnio na jakimś zespole...

do spraw zwalczania uzależnień i pan z ministerstwa powiedział, że oni tylko 30 milionów z tego dostają.

Nie wszyscy płacą po prostu te pieniądze tak jak powinni.

Natomiast to moim zdaniem przejdzie, powinien przejść.

Znaczy my cały czas idziemy po całą pulę, tak, bo to, te rozmowy trwają z no

Jak się uda zbudować tą koalicję, którą się uda, to moim zdaniem taka koalicja w Polsce nigdy nie powstała.

Ale uważasz, że w tym była jakaś taka pewna symbolika, pewne wyciągnięcie ręki do ludzi takich jak, no my powiedzmy, którzy po prostu tym się zajmują?

Czy to była taka też intencja jakaś jego po prostu osobista, że on uważa, gdzie ten, bo to wiesz, w polityce nie ma pustych gestów, nie?

To po pierwsze.

W związku z tym to na pewno jest czyn, który poszedł za tym.

Jest fajny projekt w Senacie, który spowoduje, że na alkoholu będzie informacja o składzie.

Co jest ciekawe, wszyscy mówią, no tak, rzeczywiście alkohol nie jest produktem spożywczym, bo na produktach spożywczych jest informacja, co wchodzi w jego skład.

Ja uważam, że powinny być zakazane albo przynajmniej uregulowane te wszystkie takie alkohole słodkie.

W ten sposób, żeby ustawodawca narzucił obowiązek, żeby były nalewki naturalne tylko.

A nie, że możesz sobie wlać nie wiadomo co, posłodzić, zalać go żałą i sprzedawać.

Ja w ogóle nie narzekam w tym momencie, tylko wiesz, no na tym polega ten biznes, że był tu nasz były gość, nasz, no nie były, no tylko nasz gość sprzed paru odcinków, ten whistleblower z branży alkoholowej, on mówił, że to właśnie, to polega, że wiesz, najgorszy praktycznie niespożywczy spirytus, bo też rzeczywiście spirytus ma swoje różne klasy jakości,

Wracając do tego żartu o mniej lub bardziej śmierdzących kiblach, no są różne klasy jakości spirytusu i to jest, wiesz, jakiś alkohol prawie, że przemysłowy, posłodzony jakąś ogromną ilością cukru, dobarwiony jakimiś najtańszymi aromatami spożywczymi i w ten sposób sprzedawany, no to koszt produkcji tego jest żaden.

Nieporównywalnie wyższy od produkcji czegoś takiego.

I ja naprawdę nie widzę, nie znajduję żadnego powodu, dla którego państwo powinno promować spożywanie alkoholu.

Jeszcze nikt mi nigdy nie wytłumaczył, poza tym, że naprawdę wąska rzesza grup interesu zarabia na tym dużo pieniądze.

Ale wiecie, te grzywny będzie można mu na więzienie pozamieniać.

Znaczy powiem tak, jak...

powinien wrócić na wiele lat w związku z tą sprawą, która toczy się we Wrocławiu i do której był aresztowany.

Jeśli te zarzuty, które zostały mu postawione, zyskają potwierdzenie sądowe, a ja uważam, że powinny, to Janusz Palikot powinien na wiele lat trafić za kraty.

No to jest Polska, tak, wolne sądy.

Pomieszkuje podobno, tak, na jakimś tam przyjacielskim układzie.

A powiedz mi, ten taki człowiek, ten jakiś też chyba bezdomny, jakiś wpłacił na niego te 200 tysięcy na tą...

Jakiś taka polityczna postać.

Że jakby, co to w ogóle, że każdy by chciał poznać taką chorą osobę i tak dalej, a on taki w ogóle wtedy rozczulony właśnie z tym swoim, z takim dzióbkiem zaczął powiedzieć, no talk.

Że to taka o każdym, tak no dobro ludzkie, ja teraz po sensie mówię, nie cytuję dosłownie, ale że jakby no dobro ludzkie objawia się w najmniej tam spodziewanych po prostu jakichś, wiesz, po prostu emanacjach, nie?

No przyjemnie się go momentami ogląda, on takie drdymały opowiada.

Ja ci powiem tak, ja może jestem akurat taką osobą, że ja też mam jakiś swój taki mały, taki swój mały rodzaj autyzmu, drobny i akurat moim rodzajem autyzmu jest to, że jestem bardzo impregnowany na urok osobisty.

Ja się boję, że cała masa ludzi była nie impregnowana po prostu i straciła kupę pieniędzy.

Nie, no to wiecie, to było tak, żeby dzwonione do ludzi, jak w Wilku z Wall Street, dzwonione, mamy super produkt, wspaniale, naprawdę, tylko dla pani to po prostu, jest pani wśród dziesięciu osób, do których jest dedykowany ten produkt, ale tylko dzisiaj, tylko dzisiaj.

I to było, wiecie, to było w pandemii, gdzie ludzie po prostu żyli w panice o swoje pieniądze, że zaraz inflacja pójdzie i tak dalej.

A że to ludzie szli jakby, wiesz, tu polityk, tu znana postać, tu ktoś, nie?

To jest ten... Powiedz mi, Krzysiek, jak ty sobie wyobrażasz taką idealną rzeczywistość?

tych wszystkich starań, tych wszystkich działań, tej edukacji, tego, bo to też jest edukacja oczywiście, tego nawalania się z koncernami, tego jakby, jak wyglądasz taką, wyobrażasz sobie moment, w którym będziesz kształt państwa, kształt regulacji, kształt podaży alkoholu, kiedy będziesz mógł sobie powiedzieć, kurde, dobra, powiedzmy, że...

Że ta działalność jest opanowywaniem trochę pożaru.

Czegoś, co jakby niszczy i trawi społeczeństwo, niszczy i trawi ludzi, bo ja to tak na przykład chciałbym jakby traktować, że to jest po prostu na koniec dnia to, co ty robisz, czy cała ta nasza działalność, w której my też jesteśmy, to jest jakaś próba zapanowania na redukcję krzywdy ludzkiej.

Na skalę masową, na skalę jakby społeczną, tak?

ten świat taki, wiesz, może nie tam najlepszy rozwój wypadków, ale już taki rozwój wypadków, że sobie będziesz powiedzieć, okej, dobra, udało się.

Prawo musi iść za jego akceptowalnością społeczną.

Ludzie muszą mieć poczucie, że to, co zrobiło państwo, jest słuszne.

I oczywiście czasami państwo musi zrobić troszkę więcej, pomimo oporu społecznego.

De facto, moim zdaniem, powinno się trochę wydarzyć to, co się wydarzyło z papierosami, które kiedyś były wszędzie dostępne i palono po prostu wszędzie te papierosy, a ja...

Zanim jeszcze odpowiem na to pytanie, to muszę to powiedzieć, bo byłem jakiś czas temu z synem w takim parku wodnym, dość dużym, gigantycznym nawet.

Dwa na trzy metry, tak stoi w polu i podchodzę bliżej, a tam są palacze zamknięci.

Wiecie, po prostu jest tam kilka tysięcy osób, a ci palacze zamknięci i nikt już nie krzyczy, że ich wolność jest łamana.

I to mamy jakby akceptowalność społeczną do tego typu rozwiązań.

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę, że alkohol naprawdę powoduje raka w pierwszej kolejności.

to poseł Bolesław Piecha na Komisji Zdrowia bardzo fajnie opowiadał, jak tam właśnie ktoś użył argumentu o wolności, to mówi, jakby pan poszedł tam w Finlandii i kupił alkohol, to by pan poszedł do kasy, dostał taką karteczkę, że pan kupił alkohol, musiałby pan pójść do tyłu sklepu, tam w garażu by panu wydano tą flaczkę, a jakby pan wrócił tego samego dnia, to by zainteresowała się pomoc społeczna, czy pan jednak nie ma problemu, iż pan nie przesadza z piciem alkoholu?

On nie powinien być reklamowany.

On nie powinien być eksponowany.

Tak jak dzisiaj jest eksponowany.

Pogadajmy o tym, jak to powinno wyglądać.

Czy to powinny być takie liquor story, jak w Stanach Zjednoczonych, że możesz kupić alkohol tylko... Są takie stany, co nie?

Że jest tylko liquor store, tam wchodzisz i tam tylko... Tam jest po prostu... Znaczy piwo jest wszędzie, ale mocny alkohol nie jest ten...

pogadajmy, czy to nie powinno tak wyglądać, czy właśnie nie powinno być tak jak w Finlandii, że to jest całkowicie schowane.

Na pewno nie powinien być wyeksponowany za kasą sklepową, tak, że ja dzisiaj widzę, że on jest.

Nie powinien być dostępny całą dobę.

Nie powinien być dostępny w tylu sklepach, co jest dzisiaj dostępne.

Powinno być to, nie wiem, na jeden sklep na pięć tysięcy mieszkańców, tak, a nie na trzysta osób, tak.

Powinna być informacja, że ten alkohol jest szkodliwy na butelce z numerem telefonu.

To jest twój pomysł, żeby był numer telefonu do poradni, że jak masz problem, to dzwonisz.

Powinniśmy zakazać wszelkich produktów, które imitują alkohol dla dzieci.

Tego w ogóle nie powinno być.

To to są chyba główne postulaty.

Nie powinno być małpek, ale to się wszystko sprowadza do tego, żeby ten alkohol nie był łatwo wszędzie dostępny na poziomie faktycznym, na poziomie finansowym.

Powinien być droższy, dwa razy droższy powinien być alkohol.

To jest w ogóle, wiecie, dwa razy więcej powinien kosztować.

Ja nie jestem finansistą, nie jestem podatkowcem, natomiast to się da dokładnie wyliczyć.

Do pewnego momentu możesz bez problemu podwyższyć tą akcyzę i ludzie i tak będą kupowali w sklepach, a nie w jakichś tam nielegalnych gorzelniach.

Do maksymalnej kwoty to powinno być podwyższone, tak żeby ten alkohol po prostu był relatywnie... Czyli ten połap tolerancji ludzkiej na cenę jest doskonale znany.

Wiadomo, że przyjdzie moment taki, że powstaną wtedy nielegalne gorzelnie na Podlasiu po prostu i będzie tak szło.

Co więcej, naprawdę, mój apel do polityków jest taki, przestańcie słuchać lobbystów, zacznijcie słuchać swoich wysoce wykwalifikowanych pracowników, którym płacicie od lat pensję.

z KCPU, z Ministerstwa Zdrowia, którzy wszystko doskonale wiedzą, z Instytutu Nasobieskiego, gdzie też są po prostu naukowcy, którzy to badają.

To jest zbadane na poziomie naukowym, zbadane na poziomie empirycznym.

Co więcej, tak naprawdę wystarczy się do polskich regulacji odwołać.

To spożycie gigantycznie spadło.

My jesteśmy w stanie to po prostu jednym ruchem zrobić.

I mówię, to, że my tego nie robimy, to jest efekt działalności po prostu film lobbingowych.

No, a nie sądzisz, że może być jeszcze kłopot tego typu?

Okej, bo jest to gdzieś tam decyzja, może przez niektórych polityków uznana za niepopularną społecznie.

Znowu, żeby decyzja stała się bardziej popularna społecznie, warto wykonać jakąś też pracę uświadamiającą, kampanijną i tak dalej, i tak dalej.

Każdy Polak widział to chociaż raz na własne oczy w swoim codziennym życiu.

Natomiast wrzucenie do tej narracji, tej wiedzy naukowej o nowotworach powoduje coś innego.

Do tego stopnia, że nawet jak ci nie grozi ten nowotwór, to po prostu możesz sobie w głowę wkręcić, że zachorujesz na raka.

I jak mówisz, że to jest połączone z rakiem, to to odniosło największy efekt.

Są całe grupy społeczne, które przestały pić alkohol.

I to ja mam informacje z branży alkoholowej, bo oni oczywiście przychodzą wszyscy do nas, próbują nas jakoś podejść i opowiadają różne historie.

Ja, że tak powiem, wysłuchuję zawsze chętnie z różnych stron i mamy fajne insajderskie wiadomości od naszych informatorów z środka.

Wśród jakich grup społecznych?

Ludzie po 40 de facto przestają pić.

No bo 40, to ja wiem po swoim własnym też doświadczeniu, to jest taki wiek, w którym świadomość twojej śmiertelności, swojej własnej osobniczej i też przy tym jakby zastanawianie się nad swoim zdrowiem i jakby myśli, jak tu to życie, jak tu jeszcze sobie jak najdłużej fajnie pożyć, no to nagle wchodzi w głowę, tak?

I my tam od dziesięciu lat opowiadamy o różnych fajnych metodach, które mogą pozwolić ci zadbać o twoje zdrowie.

I wiemy, że to, co kiedyś było takie trudne do powiedzenia, dzisiaj jest po prostu w mainstreamie.

Faceci głównie po prostu nie mają tej świadomości, mają mniejszy dostęp do tej wiedzy i ich bardziej ten problem dotyka.

Facet w mniejszej miejscowości jest 8 razy częściej umiera z powodu alkoholu niż kobieta na przykład.

Czyli z powodu wypadków, z powodu nowotworów?

Mówię, że kobieta, mężczyzna z mniejszej miejscowości osiem razy częściej umiera z powodu alkoholu niż kobieta umiera z powodu alkoholu.

ze względu na kulturowe przyzwolenie i społeczne przyzwolenie.

Nie, myślę, że to jest kwestia, wiesz co, nie, wiązałby to bardziej z tym, że, wiesz, no jeśli masz mniejszy kapitał finansowy i kulturowy, generalnie więcej problemów w życiu, mniej dbasz o swoje zdrowie ogólnie, no to też po prostu więcej pijesz alkoholu, no.

Widać to rozwarstwienie teraz, ono się pojawia.

No i znowu, tym większy problem, że branża po prostu jakby ma tego z całkowitą świadomość i mimo wszystko po prostu część, dużą część pewnej grup społecznych to celowo po prostu, wiesz, cały czas tą wódą łoi.

Ale to nie mogę wam powiedzieć, bo to jeszcze jest tam...

Nie możesz spoilerować.

Bardzo duża instytucja, największa w tym kraju, być może pomoże nam w zbieraniu podpisów.

Nie boisz się, że może być blokada ze strony na przykład prezydenta, który zobowiązał się, obecnie, obecnego prezydenta, który zobowiązał się w trakcie kampanii wyborczej, że on nie podniesie żadnego podatku w tym właśnie akcyzy?

Wiesz co, już wiem, że złagodził tą w jakiejś tam wypowiedzi takiej w cztery oczy to stanowisko, że trochę palnął, tak?

Tak, to jest bardzo ciekawe, bo my po prostu rozmawiamy de facto z wszystkimi, z każdą stroną sceny politycznej.

Bardzo się cieszę, że Konfederacja sobie wzięła na sztandary temat obrony alkoholu, bo to wśród antyszczepionkostwa i poparcia dla Rosji bardzo fajnie wygląda.

Bardzo się cieszymy, że... Bardzo się cieszymy, że do tego... Do tego zestawu poglądów to doszło.

Po prostu.

PO.

No bo PO też nasz standard chce wziąć.

My oczywiście mieliśmy jakiś tam swój lobbying, uprawialiśmy tam poprzez jakichś tam wolnościowców właśnie, ale nikt po tych radnych nie chodził, nikt tego nie wymyślił, nikt jest na tyle głupi.

Takie, Boże, te biedaki takie, co tam przy torach agitowali, wspierali podpisy.

Ja nie wierzyłem w to po prostu, a oni tak sami z siebie.

Nie, no tam była też rozgrywka polityczna między Kierwińskim i Kierwińskim.

I akurat to był temat, który sobie Kierwiński wybrał jako taką rzecz, w której upokorzył Trzaskowskiego.

I po tej całej aferze Polska 2050 wzięła nasz projekt ustawy, Lewica zgłosiła swój projekt.

Uważam, że Przemek Wippler ze swoimi ekscesami po prostu na mieście, Sławek Męcen ze swoimi przygodami różnymi, porannymi.

Przez przypadek po prostu, wiesz, przez przypadek robią dobre rzeczy.

Chcą szkodzić, a pomagają nam.

No ale wiesz, ale z twoją pomocą, Krzysiek, no to bez ciebie by się nie udało.

I za to chciałem ci jednak podziękować.

Tam jest imperium zorganizowane, niby połączone.

A po drugiej stronie jest rzesza ludzi ze sobą średnio powiązanych, znających się może towarzysko, którzy każdy robi na jakimś swoim poletku coś po prostu, żeby się to wiecie, ta jasna strona mocy wygrała.

Chciałem powiedzieć, że tak dodać mu takie estymy, że dobra, że Robert jesteś tym Obi-Wanem Kenobi z tej skwórki.

Słuchajcie, to jak jesteśmy przy Gwiezdnych Wojnach, ja muszę tylko powiedzieć, że do tej drużyny dołączy niebawem, bo to mi się absolutnie spina.

Dołączy jeszcze jeden bohater generalnie, więc tutaj słuchajcie, nas śledźcie, bo tu kurde absolutnie Gwiezdne Wojny wjadą na początku przyszłego roku.

Musicie mi wszystko wytłumaczyć po odcinku.

A to już po odcinku sobie pogadamy, bo ja nic nie rozumiem z tych Sześciu Króli.

Też częścią tego moim mikroautyzmem, oprócz tego, że jestem totalnie odporny na urok osobisty, to jestem też bardzo często nie rozumiem grebsów.

Odporny na urok osobisty, ale to też po programie.

Jest taki polityk, który właśnie walił grebsy, chociaż nie chciał.

Bardzo pechowa postać.

Bardzo pechowa postać.

Na pewno nie ostatnio u nas w podcaście.

To był podcast Coć Pać po odwyku.

Zachęcamy też was do tego, że najlepszą, a w sumie jedyną drogą, żeby wesprzeć nasz podcast w formie finansowej jest zakup książki

po odwyku, a jeśli ją macie i wasi bliscy też ją mają i już nie chce wam się kupować kolejnej, możecie kupić też inne książki z katalogu NewHomers na stronie newhomers.pl Dziękujemy.