Mentionsy

Ciekawe Przypadki Medyczne
Ciekawe Przypadki Medyczne
19.10.2025 11:57

36. Stała się aktorką w teatrze psychologów. Koszmar w francuskim szpitalu psychiatrycznym.

W XIX-wiecznej Francji „histeria kobieca” była uznawana za prawdziwą chorobę. Lekarze wierzyli, że kobiety z natury są bardziej podatne na stany emocjonalne, które dziś nazwalibyśmy traumą, depresją czy zaburzeniami nerwowymi. Jedną z najsłynniejszych pacjentek tamtych czasów była Louise Augustine Gleizes, znana jako Augustine – kobieta, która stała się obiektem fascynacji lekarzy, artystów i… tłumów gapiów.

📸 Instagram Kamila: ⁠⁠⁠@kalimakooo ⁠⁠⁠

🎵 Podcastowy tik tok: ⁠⁠⁠cpm.podcast⁠⁠⁠

🎙️Nowe odcinki w każdą niedzielę!



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Szachut"

Fotografie trafiły do monumentalnego dzieła Szachuta, które miało naukowo dokumentować histerię, ale w rzeczywistości uczyniło z Augustine obiekt spektaklu naukowego.

Znalazłem też informację, że uciskano jej jajniki, ponieważ szachut uważał, że ucisk w tym miejscu pomoże wywołać lub zatrzymać ataki historyczne.

Co ciekawe, Zygmunt Freud, czyli chyba jeden z bardziej znanych psychologów, przez kilka lat był uczniem wspomnianego Joana Martina Szachuta.

Szachut?

Szachut skupiał się na indywidualnych przypadkach, mówił o tym co widział, a diagnozowanie uczynił swego rodzaju spektaklem.

Trzeba podkreślić, że według Szachuta, histerię równie często spotykano wśród osób obu płci.

Wszystko to był jednak tylko wstępny szkic do obrazu histerii, który Szachut tworzył za pomocą fotografii i pacjentek podatnych na sugestie jak większość ludzi.

Zaraz po śmierci Szachuta w 1893 roku, mimo jego światowej renomy, nowe pokolenie lekarzy kierujących szpitalem odwróciło się od mistrza i jego największej kategorii diagnostycznej, czyli histerii, po części dlatego, że zaczęto zdawać sobie sprawę z profesjonalizacji pacjentek.

Freud również reprezentował nowe pokolenie, lecz nie zgadzał się z krytyką Szachuta.

Szachut i jego zespół nie rozumieli tego.

Szachut i jego współpracownicy widzieli w niej zagadkę neurologiczną, coś pomiędzy nauką a spektaklem i choć chcieli dobrze, bo wierzyli, że poszerzają granice wiedzy, to robili to kosztem jej godności.

Bo Louise Augustine Gleizes to nie tylko pacjenta szachuta.