Mentionsy

Chociażby
Chociażby
21.09.2025 07:55

Gdy chcesz się z*, a okoliczności nie sprzyjają („Goście weselni” A. Espach)

SPOILERY! Odcinek zdradza ważne elementy fabuły. Opowiadam w nim o książce „Goście weselni” autorstwa Alison Espach.


✉️ [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 54 wyników dla "Phoebe"

W powieści, o której dzisiaj będzie mowa poznajemy główną bohaterkę Phoebe, czterdziestokilkuletnią wykładowczynię na uniwersytecie, która zajmuje się literaturą XIX-wieczną.

sobie wypocząć nad oceanem, a okazuje się, że przez cały ten czas, no właściwie u niej przez jedną dobę, ale że prawdopodobnie cicho nie będzie, cały hotel jest wypełniony ludźmi, no to już samo mogłoby być dosyć niekomfortowe, ale na dodatek, cel podróży w Phoebe...

Nasza panna młoda, Lila, na początku odbiera Phoebe jako jedną z gości weselnych, uznając, że pewnie jest z rodziny pana młodego.

Chociaż na początku Phoebe nie chce nikogo wyprowadzać z błędu, stoi w kolejce, obserwuje sobie

właściwie następnego dnia rano zapewne odkryto by zwłoki Phoebe, to raczej atmosfera na imprezie mogłaby się pogorszyć zdecydowanie i raczej niekoniecznie kojarzyć później z czymś dobrym, szczególnie, że pewnie media by to podchwyciły i cały ten plan na cudowny tydzień, cudowny ślub jak z bajki by nie wypalił.

Jednak Phoebe postanowiła

I to jest też ciekawy wątek, ten pandemiczny wspomnień, które ma Phoebe prowadzenia zajęć online.

Phoebe jest absolutnie rozczarowana swoim życiem i postanawia, że odbierze sobie życie w hotelu, który zawsze jej się marzył.

Phoebe nie była typem samobyczyni, tak jej powiedział terapeuta, co odebrała jako zniewagę.

W każdym razie sama ta dawka, biorąc pod uwagę to, ile waży kotek, a ile waży człowiek, to raczej trudno byłoby to w ten sposób przedawkować, ale Phoebe była zdesperowana i naprawdę...

Niesamowite, że coś takiego mi przyszło do głowy, żeby to powiedzieć, mimo że ja czytałam książkę, nie oglądałam żadnego filmu, nie widziałam tej Phoebe, a tak działa właśnie wyobraźnia podczas czytania powieści, że chciałam wam powiedzieć, że ja coś widziałam w jej oczach.

W każdym razie czujemy to, czujemy to w kościach, czytając tę lekturę, że Phoebe już nie chce żyć, że nawet jeżeli podchodzi do tego tak nieudolnie, to że to jest...

Ale wtedy Phoebe wydaje się mieć to gdzieś, dlatego że ona bardzo skrupulatnie to wszystko zaplanowała.

to nie mogła przewidzieć, nie mogła wyeliminować z tej sytuacji czegoś takiego, że przyjeżdża jakaś Phoebe, przyjeżdża jakaś randomowa laska, która postanawia się tej nocy akurat zabić.

Nie mogła tego przewidzieć i tak samo Phoebe nie mogła przewidzieć, że cały hotel będzie pełen gości weselnych, szczęśliwych, wesołych i że oni po pierwszej pokrzyżują plany,

Phoebe nieco zdziwiona, myśli pewnie obsługa, otwiera i okazuje się, że w drzwiach jest rozwścieczona Lila, która stara się przekonać Phoebe do tego, żeby

Błaga ją, próbuje zmusić, zrobić co się po prostu da, żeby Phoebe nie popełniała samobójstwa akurat tego wieczoru.

Lila dlatego, że tak bardzo jej zależy, że nie kontroluje się, że jest całą sobą, szczerą sobą, a Phoebe już przekreśliła w pewnym sensie siebie, swoje życie, już w ogóle jej nie obchodzi to, jak ją będzie Lila postrzegać.

A kiedy czytamy, jak ona rozmawia z Phoebe, wobec której, przy której nie zakłada maski,

A wydarza się to, że Phoebe próbuje popełnić samobójstwo za pomocą tych kocich tabletek.

a okazuje się, że miała tyle nagromadzonego smutku, żalu, tęsknot, że tylko pojawiła się pierwsza osoba, przez którą miała wrażenie, że nie jest doceniana i też po prostu Lili nie zależało na opinii Phoebe, bo było duże prawdopodobieństwo, że Phoebe odejdzie i po prostu jej już nie będzie, więc Lila czuła się...

choć nie mówi tego wprost, ale pewnie czuła się bezpieczna z przekazywaniem swoich sekretów, skoro nawet jeżeli Phoebe by tego nie zrobiła, to miała takie skłonności, więc raczej nie chciałoby jej się chodzić i rozsiewać plotek, bo w takiej sytuacji tak złego stanu psychicznego to raczej byłaby ostatnia rzecz, na którą miałaby ochotę, więc Lila też się czuła w tej sytuacji bezpiecznie.

No i kiedy to wszystko wyszło nie tak, jak Phoebe chciała i była głodna, była zmęczona całym dniem i miała takie poczucie, że ona nie chce tak odejść, mimo że była w swojej najpiękniejszej sukience i w butach na obcasie i dawno przez lata nie wyglądała tak dobrze,

I coś w tej rozmowie z Lilą, Phoebe na tym etapie jeszcze nie wie co, ale sprawiło, że miała ochotę nie decydować, że miała ochotę cofnąć te decyzje właśnie wywołując wymioty i zwracając te tabletki.

I sama jeszcze nie wiedziała, co dokładnie, co sprawiło, że pojawiła się w niej jakaś chęć życia, może jakaś ciekawość, jakieś zaintrygowanie, którego bardzo brakuje w takich depresyjnych stanach, kiedy mamy wrażenie, że nic nas nie ekscytuje, nie ciekawi, a Phoebe w rozmowie z Lilo zaczęła być ciekawa tego, jak się potoczą...

członków rodziny Lily, która patrzyła z góry tam na ogródek, gdzie byli goście i opisywała różne osoby właśnie tam z balkonu, opowiadała o nich Phoebe.

I Phoebe zaczynała czuć żal, że ona się nie dowie, co będzie dalej.

Phoebe wciąż jest w tej swojej fazie, gdzie...

I Phoebe zaczyna czuć, jak to było, rozmawiać z taką osobą.

Tam jest taki fajny fragment, niestety chyba sobie nie zapisałam tego cytatu, ale że Phoebe w trakcie rozmowy z tym nieznajomym przypomina sobie...

Więc bardzo przyjemnie się to czyta, oni sobie rozmawiają i znowu Phoebe wchodzi w taką absolutną szczerość.

I a propos tego, że właśnie Phoebe tam opowiada o tym, że jak była dzieckiem, to marzyła, żeby być sierotą, bo czytała w książkach o tym, że później takie sierotki, jeżeli były dobre, to zostawały nagradzane przez los, to powiem wam, że ja też mam takie durne wspomnienia z dzieciństwa, że ja marzyłam, słuchajcie, to jest mega wstyd, ale wiecie, byłam dzieckiem, że marzyłam, żeby moi rodzice wzięli rozwód,

I to jest kolejny raz, kiedy ja widzę, kolejny raz w tej książce, ale też nie tylko, bo ostatni czas w moim życiu coraz bardziej mi to zaczął pokazywać i czasem mam wrażenie, że to nie ja wybieram te książki, tylko one wybierają mnie, bo kiedy czytałam te dialogi pomiędzy, ten dialog pomiędzy Phoebe a tym nieznajomym z...

rozmowa między nieznajomym a Phoebe staje się tak elektryzująca, że ona w pewnym momencie ma już poczucie, że coś z tego będzie, że między nimi musi do czegoś dojść, bo to napięcie jest tak gigantyczne.

Phoebe wychodzi z jacuzzi, wraca do pokoju.

I potem jak rozmawiały bardzo długo poprzedniej nocy, kiedy wydawało się, że Lila woli siedzieć i gadać z Phoebe, którą właśnie poznała, niż spędzać czas na swoim przyjęciu powitalnym, bo tam jeszcze tych przyjęć będzie sporo, dlatego, że Lila jako dziewczyna z bardzo bogatej rodziny zaplanowała cały tydzień różnych atrakcji, imprez i tak dalej.

Proponuje Phoebe, że przedłuży jej pobyt na tydzień, żeby ona mogła też pójść na jej wesele, że na tyle poczuła między nimi więź, bo rzeczywiście rozmawiały o tak prywatnych rzeczach i w tak szczery sposób, że rzeczywiście ta więź była odczuwalna aż.

Więc rzeczywiście ta więź została jakaś między nimi nawiązana i Phoebe postanawia się zgodzić.

I z jednej strony dzieje się mało, a z drugiej dzieje się bardzo dużo i w głowie Phoebe, i w głowie Lily.

To jest fascynujące, jak Phoebe obserwuje zachowanie Lily właśnie wśród jej znajomych i bliskich, bo widzi, że to nie jest w ogóle Lila, którą...

Ale najciekawszym plot twistem, i tutaj będzie duży spoiler, że okazuje się już następnego dnia, gdy Phoebe właśnie spotyka się z Lilą i coś tam razem robią, że niedaleko stoi nieznajomy z Jacuzzi,

Phoebe ma okazję obserwować relacje państwa młodych z zewnątrz.

I właśnie to, co obserwuje Phoebe, to ma wrażenie, że to jest trochę taki teatr pod ludzi, pod inne znajdujące się tam osoby, a nie do końca takie szczere uczucie.

Ale oczywiście Phoebe nie ma prawa i w ogóle nie zamierza, nie chce się w to mieszać, chociaż trudno jej zapomnieć o tej sytuacji, w której tak dobrze jej się jednak z Garym rozmawiało.

Phoebe za to coraz bardziej jest w roli, a właściwie nie w roli, tylko w swojej prawdzie.

A dzięki temu, że Phoebe była na takim...

bardzo szybko pogłębia tę więź z Lilą, mimo że dla niej to się zabawnie po prostu obserwuje, jak widzi Lilę wchodzącą w te różne role, które sprawiają, że Phoebe nigdy by jej nie polubiła, gdyby ją poznała w takiej roli.

W każdym razie między nimi więź, między Phoebe i Lilą, więź się zacieśnia też przez to, że po prostu spędzają bardzo dużo czasu ze sobą.

I Phoebe ma też coś takiego w sobie, że ludzie chętniej się zwierzają, że może to jest kwestia tego, że ona już tyle miała w sobie takiego poczucia beznadziei, bez sensu, że jej się nawet nie chce oceniać tych ludzi, że ona...

Z kolei Phoebe jest, nie wiem czy tam było powiedziane dokładnie ile ma lat, ale jest koło 40, po 40, więc to jest już różnica dojrzałości.

Wydaje mi się, że ze względu na tę dojrzałość Phoebe, to też jest takim ciekawym rozmówcą dla Lily, która też jest w tym swoim właśnie, mimo że jest już przed trzydziestką, można by pomyśleć, że jednak jakiegokolwiek rodzaju dojrzałość już...

I kiedy Phoebe rozmawia z Lilą, to pada takie znamienne zdanie, że kiedy Phoebe się pyta Lili, czy ty na pewno chcesz za niego wyjść, to Lila mówi, nie chcę za niego nie wyjść.

I tutaj jest cały wątek tego strachu przed samotnością, że ona po prostu chce mieć kogoś, że chce mieć bliskiego partnera, kogoś, kto już będzie zawsze z nią, że będzie właśnie jej mężem, oczywiście o czym się przekonała Phoebe.

I gdy rozmawia z Phoebe, wcześniej mówiąc o tym, że oni się kochają, ale on nie kocha mnie tak, jak ja chcę być kochana, a ja go nie kocham tak, jak on chce być kochany.