Mentionsy
Chlebak ✠ 3.04.2026 – Maciej Chanaka OP i Krzysztof Pałys OP
🙏 W Wielkim Poście komentarze do czytań mszalnych głoszą Krzysztof Pałys OP i Maciej Chanaka OP.
🔔 Zapraszamy do zapisania się na chlebakowy newsletter i wspólnego rozważania Słowa Bożego każdego dnia: KLIKNIJ TUTAJ.
🙏 Wspieraj dominikanie.pl na Suppi! 🙌 Dzięki Suppi możesz wesprzeć nas jednorazową wpłatą, a 100% Twojego wsparcia trafia bezpośrednio do nas!
💖 Chcesz wspierać naszą misję na portalu dominikanie.pl? Dołącz do nas na Patronite
Szukaj w treści odcinka
Po wieczerzy Jezus wyszedł z uczniami swymi za potok Cedron.
Także i Judasz, który Go wydał, znał to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego często się tam gromadzili.
A Jezus, wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich – Kogo szukacie?
Odpowiedzieli Mu – Jezusa z Nazaretu.
Rzekł do nich Jezus –
Skoro więc Jezus rzekł do nich, ja jestem, cofnęli się i upadli na ziemię.
Oni zaś powiedzieli, Jezusa z Nazaretu.
Jezus odrzekł, powiedziałem wam, że ja jestem.
Na to rzekł Jezus do Piotra,
Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa.
A szedł za Jezusem Szymon Piotr razem z innym uczniem.
Uczeń ten był znany arcykapłanowi, dlatego wszedł za Jezusem na dziedziniec pałacu arcykapłana, natomiast Piotr zatrzymał się przed bramą na zewnątrz.
Arcykapłan więc zapytał Jezusa o jego uczniów i o jego naukę.
Jezus mu odpowiedział.
Gdy to rzekł, jeden ze sług stojących obok spoliczkował Jezusa, mówiąc, tak odpowiadasz arcykapłanowi?
Odrzekł mu Jezus, jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego, a jeżeli dobrze, to dlaczego mnie bijesz?
Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium, a było to wczesnym rankiem.
Tak miało się spełnić słowo Jezusa, w którym zapowiedział, jaką śmiercią miał umrzeć.
Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do niego, czy ty jesteś królem żydowskim?
Jezus odpowiedział,
Odpowiedział Jezus.
Piłat zatem powiedział do Niego, a więc jesteś Królem, odpowiedział Jezus.
Wówczas Piłat zabrał Jezusa i kazał Go ubiczować.
Jezus więc wyszedł na zewnątrz w koronie cierniowej i płasztu purpurowym.
Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa, skąd Ty jesteś?
Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi.
Jezus odpowiedział, nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby Ci jej nie dano z góry.
Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lichostrotos, po hebrajsku Gabata.
Zabrali zatem Jezusa, a on sam, dźwigając krzyż, wyszedł na miejsce zwane miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota.
Tam go ukrzyżowano, a z nim dwóch innych, z jednej i z drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa.
Jezus Nazarejczyk, król żydowski.
Napis ten czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta, a było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim.
Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza jedna część, wzięli także tunikę.
A obok krzyża Jezusowego stały Matka Jego i siostrę Matki Jego Maria, żona Klaufasa i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki.
Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło pismo, rzekł – pragnę.
Stało tam naczynie pełne octu, nałożono więc na chizop gąbkę nasączoną octem i do ust mu podano, a gdy Jezus skosztował octu, rzekł – dokonało się.
Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda.
Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz krył się z tym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa.
Przybył również Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa nocą i przyniósł około stu funtów mieszaniny miry i aloesu.
Zabrali więc ciało Jezusa i owinęli je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania.
Tamto więc, ze względu na żydowski dzień przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.
Przenosił chleb i wino Panu Jezusowi, bo martwił się, że Pan Jezus jest głodny i spragniony.
W adoracji to znaczy, będziemy patrzeć na Jezusa z miłością, podziwem i wdzięcznością.
Spróbujemy unieść to wyznanie miłości ze strony Jezusa.
Na czym polega Jezusowa miłość bez granic?
Bo dzisiaj patrzymy na Jezusa, który jednak doszedł do pewnej granicy, do końca swojej drogi.
I kiedy przeżywamy własne doświadczenia zmagania ze śmiercią, bezsensem, beznadzieją, bezsilnością, to zwracamy się do Jezusa, to wtedy możemy też
Bo Jezus przeszedł tę drogę, bo nie jest też obserwatorem życia, On w tym życiu uczestniczy i kiedy Go w taki sposób spotykamy, kiedy się do Niego przytulimy, złączymy, to rzeczywiście możemy otrzymać siłę do dźwigania naszego własnego krzyża.
Jezus daje nam również wiarę, nadzieję, że żadne doświadczenie doczesne nie jest absolutnym kresem, że w życiu są granice, które można przekraczać, że w życiu nie ma końca.
Jezus na krzyżu stanął pomiędzy życiem a śmiercią.
Dzisiaj z Jezusem rzeczywiście doszliśmy do pewnej granicy, ale nie do ostatecznego kresu.
Wielki Piątek to jest czas, kiedy towarzyszymy Jezusowi w Jego zmaganiu, ale nie możemy zatrzymać się w piątku ani w pustce soboty.
Trzeba razem z Nim wejść w tę noc, w trakcie której Jezus przekroczył granicę śmierci i poszedł dalej w życie.
Jezus Chrystus jest życiem.
W adoracji to znaczy, będziemy patrzeć na Jezusa
Będziemy patrzeć na Jezusa z miłością, podziwem i też wdzięcznością, przynosząc Mu swoje życie i tych, którzy z naszym życiem związani.
I każdy z nas obejmując ten krzyż, bez wątpienia może też otrzymać pocieszenie i umocnienie, bo na tym krzyżu Jezus nas zbawia.
Pomiędzy mną a moim grzechem jest Jezus, jest miłość.
Jezus.
Obejmując ten krzyż możemy otrzymać pocieszenie i umocnienie, bo przy tym krzyżu też ujawnia się bardzo wiele dobrych i pięknych serc, bliskich Jezusowi, szukających dobra.
Życie pełne zaczyna się od spojrzenia na ten krzyż, od tego, by unieść to wyznanie miłości ze strony Jezusa, miłości, która nie ma granic, bo miarą miłości Boga jest miłość bez miary, i miłości, która pociesza i pokrzepia.
Ostatnie odcinki
-
Czy masz odwagę patrzeć prosto w niebo? ✠ Chleb...
20.04.2026 22:01
-
O jaki pokarm zabiegasz każdego dnia? ✠ Chlebak...
19.04.2026 22:01
-
Zatrzymaj moment spotkania z Bogiem ✠ Chlebak [...
18.04.2026 17:00
-
Jak modlitwa porządkuje Twój dzień? ✠ Chlebak [...
17.04.2026 22:05
-
Co w Twoim życiu przeszło próbę czasu? ✠ Chleba...
16.04.2026 22:05
-
Czy wybierasz Jezusa radykalnie? ✠ Chlebak [16....
15.04.2026 22:05
-
Czy wiesz, że jesteś kochany bez granic? ✠ Chle...
14.04.2026 22:05
-
Nie musisz wszystkiego rozumieć ✠ Chlebak [14.0...
13.04.2026 22:05
-
Wstyd i pytania na drodze wiary ✠ Chlebak [13.0...
12.04.2026 22:05
-
Jak wiara dotarła właśnie do Ciebie? ✠ Chlebak ...
11.04.2026 17:00