Mentionsy

Chlebak
Chlebak
27.03.2024 23:00

Chlebak 28.03.2024

🔥 Ten materiał powstał dzięki naszym Patronkom i Patronom. Jeśli podobają Ci się nasze działania i chciałbyś wpierać portal ⁠⁠⁠dominikanie.pl⁠⁠⁠ to zapraszamy do zapoznania się z naszym profilem w serwisie ⁠⁠⁠Patronite⁠⁠⁠.

🔥 Możesz nas wesprzeć również jednorazowo - kupując nam wirtualną kawę ⁠⁠⁠https://buycoffee.to/dominikanie.pl ☕⁠⁠⁠ Dziękujemy!


Odwiedź naszą stronę⁠⁠⁠ dominikanie.pl ⁠⁠⁠ oraz obserwuj na: ⁠⁠⁠facebooku⁠⁠⁠ i ⁠⁠⁠instagramie⁠⁠⁠

Montaż dźwięku: ⁠⁠⁠Tomasz Bańbur


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Jezus"

Bracia, ja otrzymałem od Pana to, co Wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, której został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy, połamał i rzekł, to jest ciało moje za Was wydane, czyńcie to na moją pamiątkę.

Judasz wydaje Jezusa.

Ale tak naprawdę to Jezus pierwszy oddaje siebie i swoje ciało człowiekowi.

Może Judasz wydać Jezusa dlatego, że Jezus pierwszy sam wydał siebie za nasze życie.

Judasz, arcykapłani, Piłat skazują Jezusa na cierpienia, kładą kres Jego ziemskiemu życiu, w jakiś sposób kończą misję Jezusa i może się to wydawać klęską, ale tak naprawdę wbrew własnym planom i oczekiwaniom przyczyniają się do zbawienia całego świata.

Bo ta krew wylana na krzyżu i to ciało, swoje ciało, czyli siebie samego, które wydaje Jezus, jest ciałem i krwią wydaną dla naszego zbawienia.

Ta ofiara, czyli to co Jezus przecierpiał w duchu miłości do Ojca, staje się ofiarą pojednania.

Jezus wydaje się każdemu człowiekowi, oddaje się nam i ta Jego ofiara ciągłego oddawania się trwa w Jego Kościele.

Było to przed świętem Paschy, Jezus wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby go wydał, Jezus, wiedząc, że Ojciec oddał mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty, a wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał.

Jezus mu odpowiedział – Tego, co ja czynię, Ty teraz nie rozumiesz, ale poznasz to później.

Odpowiedział mu Jezus.

Powiedział do Niego Jezus.

Ale to dzisiejsze słowa wprowadzają nas w to apogeum, w apogeum Bożej miłości, kiedy słyszymy o tym, że Jezus umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował, a więc doszedł do pewnej granicy, do pewnej, jeśli w ogóle możemy mówić o tym, że w Bogu istnieje jakaś granica kochania człowieka.

To słyszymy dzisiaj w słowach zanotowanych przez Jana, że Jezus właśnie tam doszedł, ukochał do samego końca, doszedł do ściany, bardziej się nie dało, to znaczy dał całą swoją miłość, nie tylko dwunastu, ale przez nich też, też całemu Kościołowi, każdemu i każdej z nas.

Czyli o geście jakiegoś radykalnego uniżenia, którego Pan Jezus dokonuje po to, by przez swój gest służby w miłości człowiekowi ukazać to, co jest sensem chrześcijaństwa.

Jezus robi to po to i Jan zestawia to z Eucharystią, dlatego żeby nam pokazać, że tak jak miłość bliźniego jest szaleństwem, tak też Eucharystia jest szaleństwem miłości Boga do człowieka, całkowitym obdarciem z tego wszystkiego, co wydaje się być boskie, po to, by przez to radykalne uniżenie uświęcić i wywyższyć człowieka.

I Pan Jezus być może doskonale zdając sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy i nie będziemy w stanie zrozumieć tego, co się dzieje tutaj w czysto takim teologicznym aspekcie, mówi nam naśladujcie mnie w miłości.