Mentionsy

Chińskie znaki
Chińskie znaki
24.11.2024 19:00

Surowe wyroki dla działaczy opozycji w Honkgkongu

Sąd w Hongkongu ogłosił wyroki na 47 uczestników prodemokratycznej opozycji, aresztowanych po wprowadzeniu w Hongkongu ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Działacze społeczni, naukowcy i politycy zostali uznani za winnych spiskowania w celu obalenia władzy państwowej. Gościem Tomasza Sajewicza był dr Maciej Gaca, były szef Instytutu Polskiego w Pekinie i przedstawicielstwa Polski na Tajwanie.

Rozdziały (7)

1. Wprowadzenie i opis sytuacji w Hongkongu

Tomasz Sajewicz przedstawia sytuację w Hongkongu, gdzie sąd wydał surowe wyroki dla 45 prodemokratycznych działaczy.

2. Analiza przyczyn i konsekwencji wyroków

Maciej Gaca analizuje przyczyny wyroków i ich konsekwencje dla swobód obywatelskich w Hongkongu.

3. Historia wprowadzenia ustawy o bezpieczeństwie narodowym

Maciej Gaca opisuje historię wprowadzenia ustawy o bezpieczeństwie narodowym i jej wpływ na demokrację w Hongkongu.

4. Reakcje na wprowadzenie ustawy i przyszłość Hongkongu

Maciej Gaca omawia reakcje na wprowadzenie ustawy i przyszłość Hongkongu, w tym dywersyfikację majątków.

5. Zmiany w systemie wizowym i wyjście z kontroli Chin

Maciej Gaca omawia zmiany w systemie wizowym i wpływ na wyjście mieszkańców Hongkongu z kontroli Chin.

6. Rola Ameryki w sytuacji w Hongkongu

Maciej Gaca omawia rolę Ameryki w sytuacji w Hongkongu i kwestię odpowiedzialności historycznej.

7. Zdrowie psychiczne w Chinach - problem i przyczyny

Maciej Gaca omawia problem zdrowia psychicznego w Chinach, jego przyczyny i kontekst historyczny.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Hongkong"

Chińskie władze w tym tygodniu przypieczętowały proces tłumienia wolności obywatelskich w Hongkongu.

Chińskie władze, kiedy przejmowały Hongkong od Wielkiej Brytanii, zobowiązały się do utrzymania obowiązujących w nim praw zapewniających swobodę obywatelskie jeszcze przez pół wieku.

Prawybory, w których mieszkańcy Hongkongu chętnie wzięli udział, stały się manifestacją poparcia opozycji.

Ostatnim aktem w tłumieniu wszelkich prodemokratycznych działań w Hongkongu było wprowadzenie tzw.

W 2019 roku, kiedy pół miliona osób wyszło na ulice Hongkongu w obronie demokracji, a zdjęcia demonstrantów, którzy wdarli się do siedziby lokalnego parlamentu, obiegły przekazy telewizyjne na całym świecie.

Chińskie władze nakreśliły ostateczny plan pogrzebania wszelkich wolności w Hongkongu.

Z Hongkongu w obawie o własną wolność i bezpieczeństwo od czasu wprowadzenia ustawy i aresztowań liderów wyjechali praktycznie wszyscy zaangażowani niegdyś w budowę tkanki społeczeństwa obywatelskiego.

Prodemokratyczny potentat medialny Jimmy Lai we środę po raz pierwszy zeznawał w swoim procesie o naruszenie bezpieczeństwa narodowego, mówiąc, że nigdy nie lobbował wśród zagranicznych polityków za podjęciem działań przeciwko władzom w Hongkongu.

Dokąd zmierza Hongkong Twoim zdaniem?

Te wyroki są przestrogą, a w więzieniu prominentni niegdyś obywatele Hongkongu.

Na pewno jest to pokaz siły ze strony Pekinu i ten proces można, czy należy postrzegać jako znaczący krok w kierunku ograniczenia swobód obywatelskich w Hongkongu.

Słynny artykuł dwudziesty trzeci prawa podstawowego Hongkongu, taka mini konstytucja, rzeczywiście nakładał na władze miasta obowiązek uchwalenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa narodowego.

W 2003 roku rząd Hongkongu podjął próbę wdrożenia tej ustawy i to wywołało wtedy pierwsze masowe protesty.

1 lipca 2003 roku 500 tysięcy osób w Hongkongu wyszło na ulicę, powiedziało stanowczenie.

Ten artykuł 23 cały czas wisi nad demokracją, nad obywatelami Hongkongu, nad ich podstawowymi prawami demokratycznymi.

I stał się jednym z kluczowych punktów napięć w relacjach między Hongkongiem i Pekinem.

To wszystko jest już tylko i wyłącznie dla Hongkongu historią.

Pamiętam jak przed ogłoszeniem ustawy o bezpieczeństwie narodowym różne organizacje, od izb handlowych poszczególnych państw w Hongkongu po organizacje międzynarodowe wieszczyły, że drakońskie prawo to będzie koniec Hongkongu jako centrum finansowego Azji.

I to jest ta rzeczywistość, w której Hongkong nadal będzie istniał.

Czy prawa i wolności demokratyczne, funkcjonowanie Hongkongu tym oddechem ludzi, którzy zaadoptowali i funkcjonowali w systemie swobód obywatelskich, czy zwycięstwo pieniądza?

Ta zmiana jest o tyle ważna, że wcześniej ten status przysługiwał mieszkańcom Hongkongu urodzonym przed przekazaniem miasta Chiną w 1997 roku.

Czyli wtedy, kiedy było ogłoszenie pierwszych wyroków istotnej figury w krajobrazie demokratycznego Hongkongu, czyli Jimmy Golaya, właściciela Apple Daily, magnata medialnego.

Do połowy 2024 roku z tego programu skorzystało między 150 a 200 ponad tysięcy mieszkańców Hongkongu, którzy obawiali się represji i ograniczenia swobód obywatelskich.

Dramat Hongkongu polega na tym, nie mając innego wyboru,

Część amerykańskich analityków uważa, że to Donald Trump pośrednio przyłożył rękę do rozmontowywania systemu w Hongkongu, bo w 2019 roku po prostu Chinom nie wyznaczył nieprzekraczalnej

Dla Amerykanów istotne jest bezpieczeństwo na Pacyfiku, bo to jest zupełny rdzenik doktryny bezpieczeństwa i Hongkong w ramach tego bezpieczeństwa na Pacyfiku nie odgrywa kluczowej strategicznej roli, czy to geograficznej, czy jakiejkolwiek innej.