Mentionsy
Manewry wokół Tajwanu. Chiny ćwiczą blokadę?
Rzecznik chińskiego ministerstwa obrony określił manewry "Misja Sprawiedliwości 2025" wokół Tajwanu jako "całkowicie uzasadnione", jednocześnie ostrzegł przed ingerencją w wewnętrzne sprawy ChRL i wspieraniem "separatyzmu wyspy". W audycji także o stanowisku Chin ws. pojmania prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Gościem Polskiego Radia 24 był Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Szukaj w treści odcinka
Chińskie reakcje już są, a pierwsze komentarze o tym, jaki wpływ ta sytuacja będzie miała na Chiny i Azję za chwilę.
Chiny nakręcają spiralę niepokoju wokół Tajwanu.
Przede wszystkim przekonuje, że Chiny stwarzają realne zagrożenie w regionie.
Chiny w ostatnim czasie coraz bardziej zaznaczają swoją obecność w przestrzeni morskiej i powietrznej Indo-Pacyfiku, wielokrotnie realizując ćwiczenia oraz wkraczając do strefy szarej, wykorzystując samoloty wojskowe i okręty wojenne jako groźby militarne.
Takie działania w pełni dowodzą, że Chiny nie tylko nie utrzymują globalnego i regionalnego pokoju i stabilności, ale także wielokrotnie kwestionowały zasady Karty Narodów Zjednoczonych.
Chiny chcą natychmiastowego uwolnienia przewódcy Wenezueli Nicolasa Maduro.
Chiny krytycznie przyjęły aresztowanie przywódcy Wenezueli i jego żony.
Chiny nie są tutaj głównym czynnikiem, który wpływał na decyzje i działania administracji Trumpa.
Czy Twoim zdaniem Chiny będą robiły coś więcej niż te standardowe apele chińskich władz, chińskiego MSZ?
Ujęcie Maduro może być jednak odczytywane trochę na takiej płaszczyźnie bardziej filozoficznej jako zły sygnał dla takich satrapi jak Rosja i Chiny.
Chiny chociażby dotyczące tego, że no tutaj Ameryka pełniąca wciąż jeszcze rolę światowego policjanta decyduje się na obalenie przywódcy, który zdaniem Ameryki jest niedemokratyczny, który szkodzi losom świata.
Ale znowu, czy europejskie społeczeństwa potrzebują dużo, żeby odwrócić głowę i udawać, że nie widzą tego, co robi Rosja czy Chiny?
Tajwan wydaje mi się, że coraz bardziej jednoznacznie zaczyna przejmować ten ton, który nadają Chiny, a jest to niestety ton konfrontacyjny.
Ukształtowała Chiny, mówi współautorka książki Chiny jednego dziecka, najbardziej popularna polska blogerka w Chinach, Weronika Truszczyńska.
I wydaje mi się, że to co sprawia, że wierzy się w to, że faktycznie Chiny są krajem, który po pierwsze nie ma takich barier etycznych, ale jest też gotowy technologicznie zaprząc takie środki, żeby faktycznie stymulować chociażby demografię.
Trzecia współautorka książki Chiny Jednego Dziecka Nadia Urban tłumaczy, że paradoksalnie to co się dzieje teraz niechęć do posiadania większej liczby dzieci to efekt emancypacji spowodowanej także przez politykę jednego dziecka.
Ostatnie odcinki
-
Morza Azji i globalna gra mocarstw
19.04.2026 14:06
-
Xi, Trump i geopolityczna gra
19.04.2026 14:06
-
Chiny i Korea Północna w cieniu konfliktu z Iranem
12.04.2026 14:06
-
Duchowość ponad instytucjami, czyli o religii w...
05.04.2026 16:06
-
Rosja i Chiny bliżej? Skutki wojny na Bliskim W...
29.03.2026 16:06
-
Ropa ważniejsza niż polityka. Chiny wobec konfl...
22.03.2026 16:06
-
Ormuz i Pekin. Jak wojna na Bliskim Wschodzie w...
15.03.2026 16:06
-
"Prawo dżungli" w polityce międzynarodowej? Gło...
08.03.2026 16:06
-
Chiny wobec konfliktu z Iranem
01.03.2026 16:06
-
Chiny w cieniu wojny. Partner czy cichy sojuszn...
22.02.2026 16:06