Mentionsy
Azja i bezpieczeństwo: Hongkong, Tajwan, Korea Południowa
W audycji m.in. o sprawie prodemokratycznego działacza z Hongkongu Jimmy’ego Laia, uznanego przez włądze Chin za winnego zmowy z siłami zagranicznymi i publikowania treści uznanych za wywrotowe. Przyglądamy się także współpracy polsko-tajwańskiej w obszarze rozwoju technologii dronów oraz rozmawiamy z ambasadorem Polski w Korei Południowej Bartoszem Wiśniewskim o stanie i perspektywach współpracy obronnej między Warszawą a Seulem.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiejsze wydanie Chińskich znaków powstaje w Seulu, a dzięki temu jest to dobra okazja, aby na chwilę zajrzeć na Półwysep Koreański i porozmawiać o współpracy także w dziedzinie obronności Polski i Korei Południowej.
W południowo-koreańskiej stolicy rozmawiałem z ambasadorem Bartoszem Wiśniewskim.
Panie Bartoszu, jak to się stało, że Korea Południowa jest pod względem współpracy w zakresie obronności coraz większym gwarantem naszego bezpieczeństwa w Polsce?
To się dzieje naprawdę, ponieważ trafiliśmy, no można powiedzieć, na taką koniunkturę międzynarodową, która sprawiła, że Korea zaczęła się jawić jako bardzo atrakcyjny partner.
Pamiętajmy, że pierwsze kontrakty między polskimi podmiotami przemysłu zbrojniowego, a koreańskimi podmiotami były zawierane w 2014-2015 roku.
Powstawało nie w koreańskich fabrykach, ale w coraz większym stopniu również w fabrykach polskich.
Nie mówimy tutaj tylko tej technologii, która rzeczywiście znajduje zastosowanie na polu walki, ale na przykład ma to związek z procesami zarządzania produkcją takiego sprzętu, który też Koreańczycy mają na bardzo wysokim poziomie i opanowany rzeczywiście niemalże do perfekcji.
Korea Południowa jest we własnej specyficznej sytuacji geopolitycznej, Polska też ma specyficzną sytuację.
Po pierwsze rynek zbytu, po drugie możliwość wchodzenia w joint venture i łączenia naszych kompetencji oraz kompetencji koreańskich.
Ale to jest ambicja, którą Polska i Korea przed sobą dosyć jasno stawiają.
Koreańczycy dysponują bardzo zaawansowanymi technologiami.
Korea Południowa to nie tylko obronność.
Jak wiemy, Koreańczycy mają w tym ogromne doświadczenie.
Koreańczycy mają takie powiedzenie.
Koreańczycy nie byli pionierem, jeżeli chodzi o wykorzystanie cywilnej energetyki jądrowej.
Pamiętajmy, że po wojnie koreańskiej było to państwo zrujnowane, bardzo biedne, które musiało w zasadzie powstać jak Feniks z popiołów, między innymi dzięki transferowi technologii cywilnego wykorzystania energetyki jądrowej.
Dzisiaj, po wielu dekadach korzystania z tej technologii i doskonalenie jej, Koreańczycy stali się nie tylko zbiorcy tej technologii, stali się jej eksporterem.
Otóż Koreańczycy zbudowali przez te dekady kompetencje w wielu elementach łańcucha wartości, który wiąże się z eksploatacją energetyki jądrowej.
Jestem przekonany, że w tej lub w innej formie, nie przesądzając tego komu przypadnie w udziale dostawa tej docelowej technologii jądrowej, Koreańczycy znajdą miejsce, aby w tym krajobrazie polskiego programu energetyki jądrowej zaistnieć.
To jest na rozmowę między podmiotami polskiego przemysłu jądrowego oraz koreańskiego.
Natomiast nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Koreańczycy mają kompetencje, mają ambicje i mają też czym się pochwalić, jeżeli chodzi o oferowanie tej technologii na rynkach trzecich, a nie tylko w Korei.
Korea Południa, bo to jest też jeden z tych przykładów państw, gdzie branża spożywcza może też być polityczna, bo to jest ogromnie ważny rynek, szczególnie w pewnych jego sferach, takich jak chociażby mięso wołowe, które jest kwestią polityczną nie tylko dla Europy, ale przede wszystkim dla Stanów Zjednoczonych.
Te negocjacje na temat szerszego wejścia na rynek koreański trwają.
Korea Południowa jest krajem niezasobnym, jeżeli chodzi o terytorium, bo to jest niewiele ponad 100 tysięcy kilometrów kwadratowych.
Ergo Korea Południowa, Bieles, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe, musi niestety wiązać z importem żywności.
To jest jeden z argumentów, który staramy się Koreańczykom uświadomić, że oprócz bezpieczeństwa wojskowego, które zaistniało naprawdę jako temat numer jeden w agendzie naszych relacji dwustronnych, jeżeli patrzymy na bezpieczeństwo całościowo, to powinniśmy również patrzeć na bezpieczeństwo żywnościowe.
Natomiast wołowina nieprzypadkowo była wyłączona z negocjacji koreańsko-amerykańskich, bardzo zaciętych, trwających wiele tygodni.
Koreańczycy powiedzieli, że jest to jedna z ich czerwonych linii.
To nie jest tak, że nie można znaleźć amerykańskiej wołowiny w koreańskich supermarketach.
Różnica w jakości między wołowiną koreańską a amerykańską jest diametralna.
Koreańczycy i wołowina, coś takiego religijnego w tym rzeczywiście jest.
Jest to pomieszane też z dumą z tego, że Koreańczycy hodują bydło, z którego jest pozyskiwana wołowina.
Ale my staramy się dotrzeć do Koreańczyków z argumentem, że w ich interesie jest dywersyfikacja kierunków dostaw tej żywności.
Jak się robi przeglądy prasy koreańskiej, to rzeczywiście to słowo Polska, a ja je robię od wielu lat, w ostatnich latach, w ostatnich dwóch latach, co tydzień jest to kilka, kilkanaście artykułów dotyczących różnych dziedzin współpracy, dotyczących naszego kraju.
Kultura południowo-koreańska w Polsce cieszy się jak i na całym świecie, jest na wznoszącej.
I K-pop, i instytuty promujące, i język koreański w Polsce jak grzyby po deszczu powstają stowarzyszenia tej współpracy polsko-koreańskiej.
Dodałbym do tego wszystkiego, o czym pan redaktor przed chwilą powiedział, również sektor gamingowy, bo mówiąc o K-popie, przede wszystkim myślimy o K-drama, czyli tych serialach koreańskich, które cieszą się z tego, co mi wiadomo, dosyć dużą popularnością wśród publiczności polskiej.
Natomiast rzeczywiście, jeżeli chodzi o taką długofalową strategię promowania polskiej kultury, wymiany polsko-koreańskiej w tej dziedzinie, instytucjonalizacja jawi się jako kolejny logiczny krok.
Otóż reakcja publiczności koreańskiej była, co sami artyści przyznali, po pierwsze zaskakująca, po drugie żywiołowa.
Natomiast pamiętajmy, Instytut Polski jest tylko albo aż placówką dyplomatyczną, natomiast istotą relacji polsko-koreańskiej w tej dziedzinie kulturalnej.
Polska ma rzeczywiście wśród Koreańczyków dobrą opinię, dobrą markę.
To, co bardzo mnie osobiście cieszy, to to, że wiele książek polskich autorów bądź autorek jest tłumaczonych na język koreański.
Nie najłatwiejsza, ale dzięki temu, że mamy też znakomitych tłumaczy z języka koreańskiego na polski i vice versa, z polskiego na koreański, to jest to na pewno jeden z bardziej obiecujących obszarów.
I być może, powiem bardzo ambitnie i górnolotnie, wychować kolejne pokolenie tych, którzy będą tłumaczyć literaturę polską na koreańskie i przybliżać jeszcze bardziej Polskę Korei.
Ostatnie odcinki
-
Chińska dezinformacja i cena sprzeciwu. Sprawa ...
15.02.2026 16:06
-
Chińska dezinformacja i cena sprzeciwu. Sprawa ...
15.02.2026 16:06
-
Od prasowego magnata do oskarżonego. Proces Jim...
10.02.2026 10:57
-
Od prasowego magnata do oskarżonego. Proces Jim...
10.02.2026 10:57
-
Czystki w chińskiej armii. O co walczy Xi Jinping?
01.02.2026 17:00
-
Czystki w chińskiej armii. O co walczy Xi Jinping?
01.02.2026 17:00
-
Od biznesu do kultury. Rosnąca rola Singapuru w...
25.01.2026 17:00
-
Od biznesu do kultury. Rosnąca rola Singapuru w...
25.01.2026 17:00
-
Azja w trzech odsłonach: Japonia, Bali i Tajwan
18.01.2026 17:00
-
Azja w trzech odsłonach: Japonia, Bali i Tajwan
18.01.2026 17:00