Mentionsy

Champions Way Podcast - O psychologii w sporcie
Champions Way Podcast - O psychologii w sporcie
28.02.2024 04:00

188. O (nie)świadomości, pracy nad sobą i odpowiedzialności - Paulina Danielak i Andrzej Tucholski

Gośćmi 188. odcinka podcastu są Paulina Danielak, psycholożka i psychoterapeutka oraz Andrzej Tucholski, psycholog biznesu. Rozmawiamy o sprawczości, samorealizacji i odpowiedzialności.

Odsłuchaj, aby dowiedzieć się:

Czy bycie osobą nieświadomą jest łatwe?

Jak mogą objawiać się w ciele rzeczy, których nie chcemy sobie uświadomić?

W czym może przeszkadzać nie branie odpowiedzialności za swoje życie?

Dlaczego kontakt z drugim człowiekiem jest niezbędny do pracy nad sobą?

Czy książki wystarczą do samorozwoju?

Co jeśli nie możemy skorzystać z psychoterapii?

W jaki sposób stereotyp męskości może utrudniać tworzenie więzi?Jak tworzy się relacja z ciałem?

Czy medytacja i mindfulness mogą pomóc w budowaniu lepszych relacji z innymi?

Jak zdrowy tryb życia pomaga w zmianie myślenia?W jaki sposób radzić sobie z wątpliwościami?

Jak być "bliżej siebie"?

Czy wszystkie części naszej osobowości są nam potrzebne?

Koniecznie daj mi znać, co zabierzesz dla siebie z tego odcinka

Wesprzyj moje działania i postaw mi wirtualną kawę:⁠

https://buycoffee.to/championswaypodcast-mateuszbrela⁠ 

Dzięki!


Koniecznie daj mi znać, co sądzisz w social mediach!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 51 wyników dla "CIA"

Masz w ogóle, odkryłem teraz bardzo dużo takich skrótów, jak FBI, CIA, trzyliterowych, jak się przedstawiasz i to strasznie fajnie brzmi, więc jestem ekspertką od CIA i od FBI.

To są takie hasła, które chciałbym, żeby się pojawiły w naszej rozmowie.

Paulina, my chwilkę, o wtorek, rozmawialiśmy sobie o takim ciekawym temacie, może go podrzucę na chwilę w powietrze i Ciebie chciałbym zapytać o to, bo wydaje mi się, że tam już nam się zaczął rodzić pewien flow, a Andrzej na pewno złapie tę falę od razu, jak w ten temat wejdziemy.

Okej, nie wiem, czy to jest sygnał do odejścia, ale to jest jakiś sygnał.

Od niezauważania do tych klinicznych stanów, więc oczywiście są osoby, które mogą coś zauważyć, są osoby, które potrzebują jednak wsparcia takiego klinicznego, pamiętajmy o tym.

Ciało nie kłamie.

Czy gdybym słyszała takie słowa codziennie, to ja chciałabym więcej?

Czy raczej bym się wycofywała i chciałabym nie widzieć tego, co wokół?

Jeśli ktoś by chciał poczytać i sobie gdzieś tam pogooglować oczywiście.

Jeśli ktoś by chciał z mądrych źródeł poczytać, to właśnie o dyfuzji między innymi, no nie?

Jeden chciałby dycha, drugi coś zejwonu.

I próbuje nie wjechać w ściankę tym lawirowaniem codziennym.

Ja często odpisuję, nie książka, ale czy to warsztaty, czy zajęcia grupowe, czy właśnie psychoterapia, bo my potrzebujemy drugiego człowieka, potrzebujemy drugiego układu nerwowego, który jest wyregulowany.

To jak uczyć ludzi bycia w tej koregulacji z innymi, jak się uregulować.

A jest taki kult czucia się tak.

Ale ja nie chcę tego poczuć, ale tak naprawdę ja nie chcę, ja nie chcę czuć, ale ty mi powiedz jak ja mam to zrobić, czyli obejść moment, w którym ja faktycznie muszę się skonfrontować ze swoim czuciem, ze swoim ciałem i być już z punktu A w punkcie B, przepraszam Z, omijając wszystkie...

Być w tym kontakcie, to o czym ty mówisz, że ten drugi człowiek jest absolutnie nierozerwalną częścią bycia mną, no nie?

Bo grupa dzieciaków może razem zacząć trenować i sobie, wiesz, wyobrazić, że oni zakładają drużynę sportową.

Grupa dzieciaków może sobie pokupować instrumenty i zacząć grać i wiesz, i potem będą jakąś kolejną Nirwaną czy whatever, parafrazuję teraz Dave'a Grolla.

Ale jednak warto też sprawdzać, czy ja nie mogę pójść na jakieś warsztaty grupowe, czy na jakąś taką inicjatywę, powiedzmy, darmową na przykład, grupową, gdzie są jakieś zajęcia grupowe dla kobiet, dla mężczyzn, dla osób w różnym wieku.

Jest taki koleś w Warszawie, Michał Łagunoniok, który organizuje, jak jest ładna pogoda, darmowe warsztaty z boksu dla dzieciarni.

To jest grupa dzieciaków, które mogą przyjść i mieć coś zrobione.

I naprawdę fachowy, zawodowy trener popatrzy na te dzieciaki, poprawi im formę, te dzieciaki pobędą za sobą.

Ale z drugiej strony, sam fakt bycia w grupie jest tak leczący, ten kolektywizm.

Na pierwszym poziomie mamy zbudowanie relacji z ciałem.

Każdy człowiek ma zdolność do samorealizacji, jeżeli usunie wszystkie przeszkody ze swojego życia.

Relacja z moim ciałem, relacja z innymi ludźmi i relacja z samym sobą.

Relacja z ciałem tworzy się przez relację tak naprawdę z pierwszym opiekunem, czyli z innymi.

I bywa tak, że jeżeli ja jestem całkowicie odcięta od swojego ciała, to tak się dzieje.

A więc ja jako podstawę dałabym nauka czucia siebie przy kimś, kto jest bezpieczny.

A więc może tak być, że nie dla wszystkich dotykanie, nauka czucia swojego ciała jako samodzielna praktyka i rozpoczynanie od tego nie zawsze będzie dostępne.

To teraz ja zaaluję, bo ty patrzysz Paulina, tak mi się wydaje, właśnie okiem terapeutycznym w tym wypadku, a ja i ta relacja z ciałem jest wydaje mi się niefortunnym określeniem tutaj.

Ja mówię, rusz się, idź na spacer, zrób lekką aktywność fizyczną każdego dnia, zjedz coś zdrowego, nawodnij swoje ciało i zadbaj o to, żeby w badaniach wyszły ci pozytywne markery.

Bo ja tu mówię o takim fundamentalnym poziomie dbania o swoje ciało.

No, zdrowe ciało, żeby był w nim zdrowy duch.

W którym ktoś pytał, ok, gdybyś zamieniła się ciałem z osobą, którą najbardziej kochasz i miała dostępne jej ciało, to jak byś o nie dbała?

Nie mam pojęcia, skąd wziął się ten mit.

wzięcie kąpieli, o, takiej przyjemnej, posmarowaniem ciała balsamem.

To wszystko jest okej, ale ja jestem zwolenniczką takich bardzo małych kroków, bo to one budują tak naprawdę te duże cele i nasze osiągnięcia.

Trójkonsultacja psychologiczna i wybiorę sobie coś i wprowadzę do swojego życia.

Absolutnie sądzę, że nie wolno zaniedbywać żadnego aspektu siebie, bo to się źle skończy i ja jestem bardzo wielkim fanem takiego podejścia, jedno hobby jakby dla zdrowia fizycznego, jedno hobby, które jakby pobudza ciekawość intelektualną.

Bardzo mocno i celnie argumentował w swoim takim filozoficznym ocenianiu człowieka, że to, dlaczego żyjemy, esencja życia płynie z bycia zaciekawionym czymś.

A w sytuacji odwrotnej ludzie są w stanie przewalczyć na przykład problemy ze zdrowiem fizycznym, bo jakaś ciekawość, nie wiem, życia, radość życia, wiesz, podążanie za jakąś

Bo to zawsze gdzieś tam się zaczyna od tego takiego, dobra, stary, a czy na pewno twoje ciało się po prostu nie nudzi, nie zgrzybło, nie jest głodne?

Co chciałem powiedzieć o dystansie?

Moim takim krokiem zero prywatnym byłoby, żeby ta osoba spojrzała, to jest trochę użycie, Paulina, tego co ty mówiłaś, żeby, a jakbyś dbał o swoje ciało, takiej trochę eksternalizacji spojrzenia na tą sytuację, ale ja bym takiej osobie doradzał, ja tak często robię dla siebie, bo ja bardzo często się tak zamyślam, zapędzam w koźruk jakiś w życiu, mam za dużo projektów, jestem na maksa oddalony od mojej intuicji, bo overwork, bo na bank przed czymś uciekałem, bo jestem zmęczony.

Ja tak samo podchodzę do moich wszystkich sygnałów i okej, ja jestem w pozycji bardzo uprzywilejowanej, bo gdzieś tam miałem w życiu taki start, że byłem otoczony trochę psychologią i pewne rzeczy przepracowałem, ale da radę, jak się do siebie naprawdę podejdzie z łagodnością i z ciekawością, można przy pomocy, i tutaj trochę, mam wrażenie, łączę wasze podejścia, Paulina, po pierwsze, że trochę spojrzeć jak na przyjaciela,

I sądzę, że można z taką ciekawością spróbować usiąść do siebie, tylko krok numer jeden, to pewnie będą jakieś rzeczy z ciała, więc znowu wracam do tej piramidy, bo słyszę tą piramidę, ale krok numer jeden byłby dla mnie taki, żeby tego po prostu do cholery nie oceniać.

Naprawdę rzadko mi się zdarzyło w życiu spotkać, raz w życiu spotkałem osobę, która jakby aktywnie zajebiście chciała źle, w sensie dosłownie raz w życiu mi się udało spotkać taką osobę i być może to jest jakaś moja projekcja i totalnie biorę za to odpowiedzialność.

Jeżeli mówimy o wartościach, w takim znaczeniu aktowym, terapii akceptacji i zaangażowania, patrzę ile mamy czasu, to...

Zrobimy taki myk, że powiemy nie, nie, wszystko jest okej, wszystko jest na swoim miejscu, ale jeżeli dam sobie takie prawo i taką wolność, o której mówisz, do tego, żeby faktycznie pójść tym kierunkiem, który jest trudny, zobaczyć jak tutaj z ciałem, zobaczyć jak relacje z innymi ludźmi, jak ja emocjonalnie się trzymam, co ten dzień mój mówi o mnie, to ja wtedy przyjmuję realną kontrolę nad swoim życiem, ale nie mówię something is missing.