Mentionsy

Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie
28.03.2026 08:00

Sprawa 86: Piotruś Zabójca

Pedro Rodrigues Filho, urodzony w Brazylii, po raz pierwszy poczuł żądzę zabijania w wieku 13 lat. Niewiele czasu minęło, zanim uległ pokusie i odebrał życie swojej pierwszej ofierze. W kolejnych latach jego pragnienie przemocy tylko rosło. Wkrótce Pedro stał się jednym z najbardziej znanych seryjnych morderców w historii Brazylii, a jego zbrodnie przyniosły mu przydomek „Piotruś Zabójca”.


Ale Piotruś nie był zwykłym mordercą. Znany jako „brazylijski Dexter Morgan”, zabijał wyłącznie innych przestępców, którzy — według niego — zasługiwali na śmierć. Jego czyny rodzą pytanie: czy coś takiego jak „dobry” seryjny morderca w ogóle istnieje? 


Przetłumaczone z Case 127: Killer Petey

https://casefilepodcast.com/case-127-killer-petey


Produkcja:

Eileen Ormsby - przygotowanie materiału, scenariusz

Mike Migas - narracja, dźwięk, muzyka

Jarosław Grabias - tłumaczenie

Numery Telefonów Wsparcia i Zaufania

116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania (Instytut Psychologii Zdrowia)

116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę)

800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (Fundacja ITAKA)

⁠800 12 0002 - Niebieska Linia, ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie

888 88 33 88 - Telefon przeciwprzemocowy dla kobiet(Feminoteka)

800 12 12 12 - Dziecięcy Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka


Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Sponsorzy odcinka (1)

Casefile post-roll

"Dziękujemy za wysłuchanie reklam."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 103 wyników dla "Pedrinho"

Pedro Rodrigues Filho, znany później jako Pedrinho, urodził się 17 czerwca 1954 roku.

Biorąc pod uwagę poziom przemocy, jaki ojciec stosował wobec matki, sam fakt, że Pedrinho i jego siedmioro młodszego rodzeństwa w ogóle przyszli na świat, można uznać za cud.

Najstarszy z rodzeństwa, Pedrinho, często towarzyszył jej w kościele, lecz nigdy nie rozumiał, o czym mówił ksiądz.

Dziadek Pedrinho, Joaquim, którego Pedrinho opisywał jako prostego dżentelmena, stał się jego mentorem.

Pedrinho wyrósł na twardego nastolatka.

W 1967 roku, gdy Pedrinho miał 13 lat, przemoc była już stałym elementem w jego życiu.

Pewnego dnia Pedrinho i jego kuzyn pomagali mu przy pracy.

Pedrinho czekał na odpowiedni moment, po czym spokojnie popchnął kuzyna w stronę maszyny.

Pedrinho próbował wepchnąć do środka jego głowę, lecz ta okazała się zbyt duża i nie chciała wejść między walce, które ślizgały się po niej bez skutku.

Pedrinho spędził kilka nocy w areszcie, lecz ponieważ rodzina była od niego zależna, zgłoszono policji, że nie zamierzają stawiać zarzutów.

W ramach kary Pedrinho miał wyczyścić prasy z krwi i kawałków mięsa.

Pedrinho zaczął zapuszczać się w głąb dżungli z karabinem dziadka, tropiąc małpy i szympansy, by ich skóry sprzedać rzemieślnikom wyrabiającym szlachetną skórę.

Pedrinho był głęboko przekonany, że za kradzież odpowiadał strażnik dzienny, a ludzie odpowiadający za zwolnienie ojca odmówili wysłuchania jego wersji.

Pedrinho spakował karabin kal.

Później napisał w swojej autobiografii Pedrinho Matador.

Pedrinho strzelił ponownie, zabijając urzędnika, po czym uciekł z miejsca zdarzenia.

Miesiąc później Pedrinho zakradł się do szkoły i zaszedł w składziku, w którym strasznik dzienny zaczynał swoją zmianę.

Gdy mężczyzna wszedł do pomieszczenia, Pedrinho wymierzył w niego karabin i kazał usiąść na krześle stojącym po środku.

Pedrinho strzelił do niego dwa razy, po czym przykrył ciało meblami i pudłami.

Pedrinho oddał kilka strzałów, zabijając dwóch i ciężko raniąc trzeciego.

Pedrinho współpracował z dwoma przyjaciółmi, którym ufał.

Mieli współpracować z handlarzem narkotyków o pseudonimie Chyna, lecz Pedrinho od razu go nie polubił, uznając go za tyrana i oszusta.

Pedrinho sprzedał łup innemu dealerowi, którego szanował.

Aby ukryć się zarówno przed szwadronami śmierci, jak i swoimi wrogami, Pedrinho zaczął sypiać w samochodach, na cmentarzach i w kościołach.

Bodka zginęła, a 16-letni Pedrinho został ciężko ranny, choć zdołał uciec i ukryć się u dalszej rodziny.

Pedrinho dobrowolnie przyłączył do ugrupowania.

Od tego momentu Pedrinho zaczął postrzegać siebie jako obrońcę słabych i bezbronnych.

Pedrinho kontynuował swoją działalność samozwańczego mściciela, uważając ją za nielegalną, ale moralnie słuszną.

Kiedy Maria była w siódmym miesiącu ciąży, Pedrinho zastał w domu przerażający widok.

Pedrinho już miał tyle wrogów, że nie był w stanie od razu ustalić, kto za tym stoi.

Okazało się, że była to żona Chiny, handlarza narkotyków, z którym Pedrinho miał konflikt dwa lata wcześniej.

Uroczystość weselna trwała w najlepsze, gdy Pedrinho i jego wspólnicy postanowili wślizgnąć się do środka, udając zaproszonych gości i zapukali do drzwi sali bankietowej.

Gdy starszy mężczyzna otworzył, Pedrinho powiedział, Jestem honorowym gościem czajny.

Pedrinho i jego ludzie wpadli do środka i kazali wszystkim kobietom i dzieciom udać się na górę.

Czajna rzucił się na Pedrinho z rewolwerem, ale ten strzelił mu w klatkę piersiową ze swojej charakterystycznej dwulufowej strzelby kaliber 12, zabijając go na miejscu.

Pedrinho później stwierdził, że sama była sobie winna.

Wiadomość o masakrze na weselu szybko się rozeszła, a 18-letni Pedrinho zyskał przydomek Pedrinho Matador, co można przetłumaczyć jako Mały Zabójczy Piotrek lub Piotruś Zabójca.

Pedrinho przyjął styl gangstera z grubym portfelem i rozpoczął poliamoryczny związek z bliźniaczkami.

24 maja 1973 roku Pedrinho pił w barze, którego właścicielem był ojciec jego dziewczyn-bliźniaczek.

Funkcjonariusze wpadli do środka i doszło do strzelaniny, w której Pedrinho został ranny.

Pedrinho wybrał drugą opcję.

Więzienie Araraquara w São Paulo, w którym Pedrinho miał odbywać karę, uchodziło za jedno z najgorszych.

Pedrinho trafił do więzienia bardzo młodo, nawet jak na brazylijskie realia, gdzie połowę osadzonych stanowili mężczyźni w wieku od 20 do 29 lat.

Jako nowy więzień, Pedrinho spał najbliżej tej dziury.

Z pomocą jednego z więźniów z celi Pedrinho przerobił łyżkę na nóż, który zawsze przy sobie nosił.

Szybko rozeszła się wieść, że Pedrinho potrafi zabijać bez mrugnięcia okiem.

Pewnego wieczoru po wizycie matki Pedrinho wcześniej poszedł spać, podczas gdy jego współwięźniowie pili, wciągali kokainę i grali w karty.

Pedrinho zgodził się na wizytę w kostnicy, by zobaczyć matkę przed pogrzebem.

Pedrinho podzielił deser między współwięźniów i psy, które niektórzy więźniowie trzymali w środku.

Pedrinho został przesłuchany, a następnie przeniesiony do innego zakładu karnego.

Pewnego dnia Pedrinho wezwał strażnika do swojej celi, udając chorobę.

Gdy ten się zbliżył, Pedrinho zagroził mu nożem, który udało mu się zdobyć, i odebrał mu broń oraz klucze.

Gdy Pedrinho się zbliżył, ojciec powiedział, masz rację, synu.

Pedrinho wspiął się na niego i dźgnął go 22 razy.

Pedrinho wypełnił obietnicę złożoną zmarłej matce.

Choć Pedrinho wiedział, że prawdopodobnie spędzi resztę życia w więzieniu, uważał, że nie powinien dzielić przestrzeni z przestępcami, którzy jego zdaniem nie zasługiwali na życie.

Pedrinho trzymał się z dala od większości więźniów, ale czasami zaprzyjaźniał się z niektórymi i brał ich pod swoją ochronę, tak jak w przypadku więźnia o imieniu Claudio.

Gdy Claudio miał być zwolniony, obiecał Pedrinho, że pomoże mu w ucieczce.

Pedrinho podał mu adres swojej babci, gdzie Claudio miał być przyjęty i otrzymać wsparcie.

Tam mężczyzna nawiązał romans z siostrą Pedrinho, Silvaną.

Claudio trafił z powrotem do więzienia, gdzie Pedrinho zapewnił go, że nie żywi do niego urazy za śmierć siostry i ponownie wziął go pod swoją ochronę.

Pewnego dnia, gdy Claudio siedział w celi i się uczył, Pedrinho podszedł do niego nie mówiąc ani słowa.

Później powiedział, że czuł satysfakcję, ponieważ pomścił swoją siostrę, mówiąc Kiedy nie podnosił ciężarów, nie ćwiczył sztuk walki i nie mordował współwięźniów, Pedrinho nauczył się czytać i pisać.

Jeśli list brzmiał szczerze, Pedrinho zgadzał się wykonać zlecenie, nie przyjmując za to żadnych pieniędzy.

Jak wielu seryjnych morderców, Pedrinho zbierał wycinki z gazet dotyczące swojego życia i zbrodni.

Później, w rozmowie z dziennikarzem Roberto Cabrini, Pedrinho przyznał, że jego wypowiedzi w sądzie były żartobliwe i że motywy jego działań były w rzeczywistości bardziej złożone.

Odwiedziła go tam dziewczyna, a kiedy para zaczęła się całować, Pedrinho zauważył, że więzień z jego celi im się przygląda.

Po tym, jak jeden z jego przyjaciół został zabity z powodu plotek rzekomo rozpuszczonych przez transpłciowego więźnia, Pedrinho miał w odwecie dokonać masakry w części więzienia, w której przebywali transpłciowi osadzeni, zabijając 16 osób.

Do tego czasu Pedrinho oficjalnie przypisano 71 morderstw, a jego łączny wyrok wynosił 400 lat więzienia.

Pedrinho został przeniesiony do więzienia o zaostrzonym rygorze i centrum leczenia psychiatrycznego w Taubaté .

Metody te okazały się na tyle skuteczne, że Pedrinho przestał zabijać.

Pedrinho powiedział później dziennikarzowi Roberto Cabriniemu.

Gdy Pedrinho podszedł do niego w stołówce, by o tym porozmawiać, Hamos uderzył go w usta.

Pedrinho natychmiast rzucił się na niego, powalił go na ziemię i przycisnął stopą jego szyję, ale strażnicy szybko interweniowali.

Od tego momentu Pedrinho miał zakaz wspólnego jedzenia z innymi więźniami i spożywał posiłki sam w celi.

Pedrinho twierdził, że pewnego dnia inny więzień podał mu przez kraty kawałek ciasta, a gdy je ugryzł, jego usta zaczęły krwawić.

W latach 1992 do 2002 Pedrinho przebywał w całkowitej izolacji i miał kontakt wyłącznie ze strażnikami, których darzył szacunkiem.

Pedrinho odpowiedział ze spokojem w głosie, tak, musiałbym, po prostu jestem mordercą, zawsze nim byłem.

Pedrinho podobno przynosił im jedzenie i dbał o ich bezpieczeństwo.

Pedrinho powiedział dziennikarzom, że rzeczywiście zamierzał go zamordować w trakcie zamieszek, ale był zbyt zajęty opieką nad zakładnikami.

Tym samym Pedrinho Rodrigues Filho, skazany łącznie na 400 lat pozbawienia wolności, stał się uprawniony do zwolnienia warunkowego w 2003 roku.

Artykuł kończył się słowami, prawdopodobnie Pedrinho zabił mniej niż twierdzi, ale więcej niż wskazują oficjalne akta, co pokazuje nieskuteczność policji i wymiaru sprawiedliwości.

Pedrinho wcześniej przyznał w rozmowie z dziennikarzem, że jeśli zostanie wypuszczony, będzie nadal zabijał i nie wyrażał z tego powodu najmniejszego żalu.

W roku poprzedzającym planowane zwolnienie, Pedrinho został przeniesiony do stanowego zakładu karnego, gdzie wzorowo się zachowywał i został koordynatorem do spraw sprzątania.

Pedrinho z niecierpliwością wyczekiwał wyjścia na wolność.

W ostatniej chwili sędzia odnalazł przepis w kodeksie karnym, który można było interpretować jako umożliwiający potraktowanie przestępstw popełnionych w trakcie odsiadywania wyroku jako nowych i odrębnych czynów, co pozwoliło przedłużyć karę Pedrinho o kolejne 14 lat i odroczyć zwolnienie do 2017 roku.

Choć taka interpretacja mogła zostać zakwestionowana w wyższej instancji, Pedrinho nie miał prawnika i nie miał pojęcia o planie uniemożliwienia jego uwolnienia.

Dziennikarz Ricardo Mendonca odwiedził Pedrinho w miesiącu jego planowanego zwolnienia i znalazł się w niezręcznej sytuacji wiedząc o jego losie, zanim on sam się o tym dowiedział.

Pedrinho mógłby się odwołać od decyzji, ale nic o niej nie wie.

Wieści w końcu dotarły do Pedrinho i udało mu się znaleźć kogoś, kto pomógł mu złożyć apelację.

Odwołanie zakończyło się sukcesem i 24 kwietnia 2007 roku Pedrinho Rodrigues Filho został zwolniony z więzienia po odbyciu 34 lat kary, o cztery więcej niż przewidywało aktualne prawo.

Pedrinho skinął głową i odparł.

W wywiadzie więziennym z 2012 roku Pedrinho powiedział dziennikarzowi Marcelo Hesendowi, że nigdy nie zabił nikogo, kto nie zasługiwał na śmierć, dodając, że nie wierzy w żal ani skrucha.

6 grudnia 2017 roku, 6 lat po drugim aresztowaniu, Pedrinho ponownie wyszedł na wolność.

Pedrinho powiedział Cabriniemu, że nie zamierza już zabijać, chyba że ktoś skrzywdziłby jego rodzinę.

Od tamtej pory Pedrinho w pełni zanurzył się w świat social media, gdzie jego historia zaczęła żyć własnym życiem.

Twierdził, że chce zostawić za sobą Pedrinho Matadora, Piotrusia Zabójcę, mówiąc dziennikarzowi Williamowi Cordoso, nie chce być już znany pod tym imieniem.

Jego kanał YouTube, mający obecnie 29 tysięcy subskrybentów i miliony wyświetleń, nosi nazwę Pedrinho Ex Matador i wcześniej był opisany słowami

Pedrinho Matador został skazany na najwyższą karę w historii kraju.

Pedrinho twierdził, że pragnął jedynie spokojnego życia, na farmie z psem, w otoczeniu drzew i zwierząt.

Godzinny wywiad próbował wydobyć z niego choć odrobinę człowieczeństwa i skruchy, lecz Pedrinho pozostał niewzruszony przez cały czas.

Około 10 rano, 5 marca 2023 roku, Pedrinho Matador został zastrzelony przez trzech mężczyzn jadących samochodem.

Jeden z napastników wysiadł z pojazdu, podszedł do leżącego Pedrinho i go dobił.

Ostatnie odcinki