Mentionsy
Sprawa 78: Dzieci Sodderów
W Wigilię Bożego Narodzenia 1945 roku, podczas gdy większość mieszkańców Fayetteville w Zachodniej Wirginii świętowała zakończenie II wojny światowej, włoscy imigranci George i Jennie Sodder patrzyli, jak ich dom staje w płomieniach.
Początkowe ustalenia wskazywały, że pięcioro z ich dziesięciorga dzieci zginęło w pożarze, który uznano za wypadek. Jednak George i Jennie odmówili zaakceptowania takiego wyjaśnienia. Było zbyt wiele nieścisłości, a wkrótce pojawiły się teorie mówiące o porwaniu, morderstwie i celowym podpaleniu. Sodderowie zaczęli wierzyć, że ich pięcioro dzieci przeżyło pożar i zostało gdzieś zabrane przez nieznanych sprawców. Pytanie tylko — dlaczego?
Przetłumaczone z Case 192: The Sodder Children
https://casefilepodcast.com/case-192-the-sodder-children
Produkcja:
Jessica Forsayeth - przygotowanie materiału, scenariusz
Mike Migas - narracja, dźwięk, muzyka
Jarosław Grabias - tłumaczenie
Numery Telefonów Wsparcia i Zaufania
116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania (Instytut Psychologii Zdrowia)
116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę)
800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (Fundacja ITAKA)
800 12 0002 - Niebieska Linia, ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie
888 88 33 88 - Telefon przeciwprzemocowy dla kobiet(Feminoteka)
800 12 12 12 - Dziecięcy Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Szukaj w treści odcinka
Już wkrótce do Fayetteville w zachodniej Virginia miał wrócić z wojska drugi najstarszy syn Sodderów, Joseph, który służył w armii Stanów Zjednoczonych.
W miarę jak noc się przeciągała, dwaj starsi synowie Sodderów, John i George Junior, poszli spać.
Kobieta poprosiła do telefonu osobę, która nie mieszkała w domu Sodderów.
W tym czasie George Senior próbował zadzwonić na lokalną straż pożarną, ale linia telefoniczna w domu Sodderów była martwa.
Kolejny sąsiad, który był jeszcze na nogach, zobaczył jak dom Sodderów płonie i także próbował wezwać straż, ale nadal nikt nie odbierał.
Chociaż budynek straży pożarnej znajdował się zaledwie 3,5 km od domu Sodderów, komendant Morris nie mógł udać się na miejsce sam.
Gdy nastał świt w Boże Narodzenie 1945 roku, z domu Sodderów zostały tylko popiół i ruiny.
Ponieważ nie odnaleziono żadnych szczątków, prokurator hrabstwa Fayetteville zapewnił Sodderów, że po świętach na Nowy Rok przeprowadzone zostanie dokładniejsze dochodzenie.
Opowiadał, że widział, jak grupa ludzi rzucała w dom rodziny Sodderów czymś, co opisał jako kulę ognia.
Podczas przesłuchania przyznał się także do przecięcia przewodu elektrycznego należącego do rodziny Sodderów, mimo że George i Jennie twierdzili, że prąd był włączony, gdy dom płonął.
Po pożarze do domu Sodderów wezwano technika telefonicznego, który naprawił zerwaną linię telefoniczną.
Niedługo po tym zdarzeniu do drzwi Sodderów zapukał kolejny mężczyzna, Armstead Rosser Long Jr.
Pożar, który strawił dom Sodderów nie osiągnął takiej temperatury, ani nie płonął z wystarczająco długą intensywnością.
80 km na północ od Fayetteville, w mieście Charleston, pewna kobieta czytała gazetę, gdy natknęła się na artykuł opisujący pożar, w którym zginęły dzieci Sodderów.
To nie było jedyne zgłoszone rzekome zauważenie dzieci Sodderów, które dotarło do George'a i Jennie.
Zamiast poinformować o tym kogokolwiek, włożył je do pudełka i zakopał w gruzach dawnego domu Sodderów.
Morris przyznał, że zakopał wątrobę z nadzieją, że zostanie znaleziona i uśmierzy obawy Sodderów o to, że ich dzieci wciąż żyją.
W miarę zbliżania się trzeciej rocznicy pożaru, gazeta Riley Register opublikowała artykuł poświęcony dzieciom Sodderów i ich możliwemu zniknięciu.
Inny prywatny detektyw zatrudniony przez Sodderów, George Swain, w tym samym artykule przedstawił swoją teorię, według której dzieci mogły zostać wywabione z domu pod pretekstem udziału w świątecznym przyjęciu, a następnie porwane i sprzedane na czarnym rynku.
Po trzech latach pracy nad sprawą rodziny Sodderów, prywatny detektyw George Swain ogłosił we wrześniu 1949 roku, że rezygnuje ze śledztwa.
Z całego serca współczuję rodzinie Sodderów.
Pewna kobieta z Houston w Teksasie przysłała rodzinie Sodderów list z informacją.
Zleciła do budowania kolejnych pomieszczeń do domu Sodderów, chcąc jeszcze bardziej odizolować się od świata zewnętrznego.
W latach po śmierci matki, pozostałe przy życiu dzieci Sodderów wciąż śledziły nowe tropy i nagłaśniały historię pożaru, który na zawsze odmienił ich życie.
Sylwia Sodder, najmłodsza z ocalałych dzieci, ma obecnie ponad 70 lat i jest ostatnim żyjącym potomkiem George'a i Jennie Sodderów.
Jednym z wydarzeń, które najbardziej zbliżyły się do rozwiązania zagadki losu dzieci Sodderów, miało miejsce w sierpniu 1949 roku, niemal 4 lata po pożarze.
W czasie, gdy George rozsuwał ziemię buldożerem, na miejscu obecny był patolog z Waszyngtonu, dr. Oscar B. Hunter, ekspert wynajęty przez rodzinę Sodderów.
Oto fragment raportu wysłanego do Sodderów.
Odnalezienie kości doprowadziło do dwóch rozpraw dotyczących sprawy Sodderów w stolicy stanu Virginia .
Jeśli kości nie należały do dzieci Sodderów, to do kogo?
Ostatnie odcinki
-
Sprawa 81: Napad Świętego Mikołaja
21.02.2026 08:00
-
Sprawa 80: Brian Barrett
14.02.2026 08:00
-
Sprawa 79: Operacja Mayan
07.02.2026 08:00
-
Sprawa 78: Dzieci Sodderów
31.01.2026 08:00
-
Sprawa 77: Morderstwo na farmie Caldwell
24.01.2026 08:00
-
Sprawa 76: Rodzina De Gruchy
21.01.2026 08:00
-
Sprawa 75: Autor listów z Circleville
17.01.2026 08:00
-
Sprawa 74: Mark i John
14.01.2026 08:00
-
Sprawa 73: Caroline Crouch
10.01.2026 08:00
-
Sprawa 72: Evelyn Hartley
07.01.2026 08:00