Mentionsy

CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA
25.11.2025 15:00

#54 - PERFORMATYWNI MĘŻCZYŻNI [POWAŻNA ANALIZA]

Wspieraj by być na bieżąco :) https://patronite.pl/chlopibaba

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 127 wyników dla "E."

Cześć Kaja, słyszałem, że coś masz przygotowane dla mnie.

Jeżeli miałbym wybierać to albo yerba mate, to bym wybrał yerba mate.

Nie.

To od podstaw, jak zwykle.

Ja używam, staram się używać jednej, którą dostałem na konferencji Czego Ci Lekarz Nie Powie.

No bo jak już pewnie dużo osób się domyśla, czytam książki nie dla chłopów, nie tylko dla chłopów, o tak może.

Teraz na przykład takimi książkami są książki geopolityczne.

Tylko jakieś stare rzeczy, takie klasyki feministyczne.

Weszło mi do... Nauczyłaś mnie.

Że nie jestem performative male, tak mi się wydaje.

Dobrze.

A, i o tym nie powiedzieliśmy, że piję macze, właśnie.

Że to jest element, ale to, bo o tym nie powiedzieliśmy, a słuchają nas osoby też, które... Słuchają nas.

To tak a propos tego, jak ludzie się tak bardzo przejmują naszym humorem wobec siebie.

W bardzo dziwnym, bardzo dziwnym towarzystwie.

My jesteśmy po prostu odpowiednikiem takich, jak w telewizji było takich, że jest taki nudny program, że siedzą dwie osoby i sobie...

I szczerze...

I to uważam, że jest jakiś taki prawdziwy problem, który można zaadresować, ale to w ogóle jest problem zawsze...

Ja ci powiem, też mam hot take, teraz mi wpadł do głowy, że performative male, performatywni mężczyźni to jest zawłaszczenie kulturowe.

Szkoły są różne, bo też jest taka szkoła, że jeżeli jest lewicowa dziewczyna, to że jak pokażesz się jako taki po prostu z dobrym sercem al diabeł, no o tym odsyłamy do naszego odcinka o książce...

Więc ona w to wejdzie.

Taki bardziej dedykowany, gdzie ty będziesz mógł mnie... Już mam tytuł.

Fantastyczne.

Ale zawsze, kiedy jest jakiś żart, to należy też się zastanowić, kto jeszcze oprócz nas się z niego śmieje.

Śmieją się z tego mężczyźni, którzy są bardzo prawicowi, konserwatywni i patrzą na tych typów i mówią sobie, boże jaki frajer, on to wszystko robi tylko po to, bo jest performatywny, bo to jest niemożliwe w ogóle, żeby mężczyzna lubił feministyczną literaturę i żeby mężczyzna lubił spędzać czas w taki sposób, że sobie wychodzi gdzieś i czyta książkę na świeżym powietrzu, albo jeździ na rowerku, albo pije macze.

Tylko, że chyba to nie jest wyśmiewanie, wydaje mi się, tych wszystkich rzeczy, które powiedziałaś, tylko tego właśnie performative, że to jest tylko udawane.

Takie jest założenie.

Może miałaś, może nie.

No i ogólnie... Nawet nie mam Twittera.

Ze skały, jak wsparcie.

I tam było 300 osób na live'ie.

Be-be-be-be-be-be-be.

No, to jest bardzo ciekawe.

To jest moja analiza z dupy na podstawie ludzi, których poznałem w życiu i ludzi, których poznałem w internecie.

Ale w sumie twoje imię i nazwisko brzmi jakbyś mógł mieć swój instytut, tak szczerze.

Ja miałem mieć na imię Jan w ogóle.

Bardzo to jest ciekawe.

I najczęściej twist tych żartów jest taki, że jak się wreszcie przebija przez tą skorupkę tego performensu, to jest takie...

I teraz z perspektywy kobiecej, to jest bardzo ciekawe, ponieważ my już na tym kanale i w tym podcastie rozmawialiśmy sobie o male gaze vs. female gaze, czyli generalnie jak analizuje się różne treści, najczęściej filmy, to mówimy, że do pewnego momentu one były bardzo male gaze'owe.

No perspektywa kobieca jest to, że na przykład bohaterowie są, że to bohaterka jest w centrum i że to ona napędza zmiany, ona napędza fabułę, to co się dzieje.

Zamiast powiedzieć, hej, my jako kobiety mamy swoją wrażliwość, swoje spojrzenie.

Nie wiem, czy znasz to pojęcie.

To nie jest relacja romantyczna, tylko to jest wpojenie.

No i teraz tak, wracam do tego female gaze'u, bo to jest bardzo ważne w kontekście performative male.

Oczywiście bardzo trudno jest zmierzyć czyjeś intencje i sprawdzić właśnie pod spodem, czy ja się ubieram bądź wyglądam w dany sposób, bo chcę się podobać mężczyznom czy nie.

I tutaj nie zamierzam oceniać żadnej jednostki w tym zakresie.

My wczaj byliśmy w solarium, wyobraźcie sobie.

Tak, bo to było mydło pod prysznic takie.

Teraz to już bardzo konkretne.

Dokładnie.

Bardzo ładnie tam pachnie.

Bardzo ładnie.

I ono jest takie mega gęste, więc jak pierwsza osoba tam tam przychodziła, to to było jak taniec na lodzie.

Więc to było bardzo takie randomowe.

Nie.

I Bóg mówi, a to w ogóle nie jest śmieszne.

Okej, fajne.

Mądre takie.

Takie... Dobra, wracając.

Test miałeś dla mnie.

A, czekaj, bo ja sobie... Bo ty mówiłaś... Mówiłaś o fantasy football.

Nie idzie mi jakoś super dobrze, ale też nie idzie mi jakoś źle.

Patrzysz na siebie.

Okej, fajnie.

No i takie... Czyli tak można trenować do bycia kiedyś właścicielem klubu piłkarskiego.

Okej, hazard, to dobrze, świetnie.

Oczywiście są różni mężczyźni, którzy mają różne preferencje, no ale jakby zdajemy sobie sprawę z tego, co jest atrakcyjne.

Siedzi i tam po prostu tą Barcelonę tłucze.

Siedzi z nami kibolka, bebebebe.

Więc ona nawet z takiej rzeczy, którą można by... O, masz zainteresowanie bardzo fajne, pogadajmy o tym, to robi z tego po prostu debilizmy, ale tak jest rzeczywiście, że ja się bardzo interesuję tą piłką i tam rzeczywiście jest tak, że pięć razy bardziej dziewczyny muszą pokazać, że się znają od chłopaków, żeby po prostu... I tak dostają często, że ty babo, coś tam, bebebe.

I tak jakby reżyserkom, ale to oni chcą mnie reżyserować i to oni mi mówią, jak będzie dobrze, żeby to zrobić na mojego Instagrama, co jakby na przykład z Bartkiem wiadomo, my współpracujemy, mówi on, to wygląda tak, no to może my zrobimy tak, ale takie podejście jakby od góry, że...

Jeżeli nie macie do czynienia z operatorami, to nie wiecie, ale oni nienawidzą nagrywać w pionie.

I zawsze to podkreślają, że dla nich to po prostu jest fizyczny ból, że oni muszą nagrywać w pionie.

I to dla nich to jest upokorzenie, że po prostu teraz rzeczy są w pionie i to jest najgorsza rzecz na świecie.

W sensie jakby rozumiem, natomiast spotkaliśmy się tu, żeby wykonać jakąś pracę i nagrywamy to na Instagram, więc generalnie musi być w pionie.

Ale ty powinieneś powiedzieć, nie no dobra, to nagrajmy w poziomie w takim razie.

Gdybym nie miała w sobie żadnej asertywności, to myślę, że... Tutaj mam rzecz do powiedzenia, bo ty właśnie mówisz, że no, że fajnie się współpracuje, no bo tak wygląda współpraca operatora z reżyserem, reżyserką, że wiadomo, kto jest ważniejszy, no ale operator daje swój insight, bierze tyle wolności, ile daje mu reżyser itd., itd.

Nawet jeżeli piszemy dla siebie opowiadania czy jakieś amatorskie książki, to warto znaleźć znajomych, którzy spełnią dla nas te funkcje.

Nawet jak my czasami tutaj razem siedzimy i niby każdy robi coś swojego albo coś, ale to, że możemy się przerzucić pomysłem, to jest szalenie takie... Od razu pojawiają się nowe rzeczy.

A dla dziewczyn, które pracują kreatywnie, to nie dajcie sobie w kaszę dmuchać i bądźcie asertywne i mówcie, jak czujecie się niekomfortowo i ktoś was źle traktuje.

Nie mówię, że zawsze trzeba się konfrontować, ale po prostu można wybierać, potem nie pracować z takimi ludźmi i szukać kogoś, kto cię szanuje.

Ale jak mają próby dźwięku albo coś, to Kasia właśnie opowiada, że ci technicy wolą pytać chłopaków z zespołu, czyli tam perkusistę, basistę albo kogoś, niż ją, która jest wykształconą muzyczką i artystką z dosyć sporym już dorobkiem i wydaje mi się dosyć znaną, w sensie, że to nie jest... Tak, zdecydowanie.

Opowiadałam ci kiedyś sytuację z... Kurde, chyba mówiłam to w którymś z popsutym samochodem, bo dla mnie to było takie bardzo śmieszne.

Oczywiście, że... Oczywiście, że to był czerwony Mini Cooper.

No i właśnie to było jeszcze w Łodzi, bo generalnie właśnie Łódź jest takim miastem, które niestety teraz jest lepiej z komunikacją miejską, ale jest bardzo takim szerokim miastem i tam jednak dość długo się jedzie.

A ten gościu takie...

Więc tak, czasami są takie śmieszne sytuacje.

No bo to, że potem jest ten konkurs na performatywnego mężczyznę, to pokazuje, że to nie do końca jest rzecz, której się wstydzimy, tylko to jest taka rzecz, co do której chłopaki przychodzą przebrani i się wygłupiają i jakby to jest trochę takie, że hej, no patrz, mam dystans do siebie, lubimy trochę podobne rzeczy, ja widzę jak ja wyglądam, widzę z jakiego jestem jakby, jaki mogę dawać vibe, ale skoro sam fakt brania udziału w takim konkursie, czyli zauważenia swojej rzekomej performatywności, to sprawia, że to już nie jest performatywne.

Dla mnie.

No właśnie.

No, że po prostu czy to noszenie tej torby, czy czytanie książek, to nie są jakieś takie super, wydaje mi się, co się dzieje.

Nie.

Nie.

No oczywiście.

To też jest bardzo ważne.

Natomiast uważam, że nie powinniśmy wyśmiewać się z mężczyzn za to, że próbują interesować się podobnymi rzeczami, które dla nas kobiet są ważne.

I oczywiście ten pierwszy performatywny mężczyzna, od którego wychodziliśmy w tym odcinku, czyli ten, który absolutnie udaje, że jest performatywny i robi to wszystko, żeby po prostu cię oszukać i potem okazuje się kimś zupełnie innym, to jest problematyczne.

Nie, ja chcę to la bubu, jest najfajniejsze.

Której brakuje konserwatywnego, konserwatywnemu mężczyźnie.

Nie śmiejmy się z wyglądu ludzi, jak się ubierają, czy tak się ubierają, czy śmak, bo każdy niech sobie się ubiera jak chce.

Nigdy w życiu nie będę wyśmiałał Janusza Polikota za jego wybory modowe, chociaż są odważne.

Bardzo śmieszne.

Na końcu ujawnimy tabelkę i będziemy sprawdzać i liczyć, czy jest... Postaram się odpowiadać szczerze.

B. Czytam je regularnie, bo są dla mnie wartościowe, ale rzadko o tym mówię publicznie.

E. Zrobiłem sobie zdjęcie z okładką All About Love Bell Hooks, ale nigdy jej nie skończyłam.

Głoszę bardzo postępowe poglądy na temat równości jednocześnie.

E. Mój publiczny wizerunek jest progresywny, ale w prywatnym życiu często wyśmiałam idee, które publicznie popieram.

B. Staram się być otwarty emocjonalnie, ale to dla mnie trudne.

Na przykład żalę, by zyskać pocieszenie.

D. Wykorzystuję moje emocjonalne zmaganie jako występ lub dramę w mediach społecznościowych, aby otrzymać uwagę i wsparcie.

E. Mówię dużo o swojej wrażliwości, ale jednocześnie wykazuję kruche ego, gdy ktoś kwestionuje moje poglądy.

C, D, E. No to nie wiem, powiedzmy D?

I uwaga, to ostatnie pytanie.

E. Staram się, by mój wybór produktów i gadżetów był na bieżąco z najnowszymi trendami w świadomej konsumpcji, nawet jeśli oznacza to szybką wymianę rzeczy.

No bo na przykład, nie wiem czy widziałaś, ostatnio byłem u Gośki Serafin i rozmawiałem o swojej chorobie psychicznej, o swoim zaburzeniu, o hadzie.

Więc no trochę bym się z tym zgodził, że tak pewnie...

Okej, rozumiem, ale równocześnie jakby wszyscy wybieramy trochę takie, podejmujemy jakieś tam estetyczne decyzje, nawet jeżeli one są jakieś nie wiem, nieklujne czy takie po prostu dość przypadkowe.

B. Nie sprząta i nie gotuje.

I to są takie dwie rzeczy, że dla mnie jest takie...

Bo to są ciekawsze.

Bo tam mój kolega nosi... Są ważniejsze.

Mam takiego kolegę Piotra, pozdrawiam cię Piotr, z liceum jeszcze.

I to trochę jest też o tej Jane Austen, którą omawiamy i do której się nawiązujemy wielokrotnie.

Że ok, jeżeli idziesz gdzieś ciemną uliczką i zobaczysz gościa z la bubu, z torbą i z maczą w ręku, to jesteś taka ok, on mnie nie zabije.

Mogę czuć się spokojnie.

Dobra, słuchajcie, Patronite.

A to u mnie raczej pozytywnie.