Mentionsy

Business Tech Talks powered by BlueSoft
Business Tech Talks powered by BlueSoft
09.12.2025 11:00

Mierzalne efekty GenAI: Od hype’u do wartości biznesowej

W dzisiejszym odcinku podcastu „Business Tech Talks powered by BlueSoft” omawiamy kluczowe punkty rozmowy na temat praktycznych wdrożeń sztucznej inteligencji (AI) w firmach, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy między BlueSoft, a Rezon Bio, firmą z branży farmaceutycznej. 

W BlueSoft od 2002 roku łączymy technologię z biznesem, pomagając firmom osiągać sukces. Naszą pasją jest innowacja, a celem – dostarczanie rozwiązań IT, które realnie wspierają rozwój organizacji na całym świecie. www.bluesoft.com

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 67 wyników dla "AI"

Pokazujemy jak AI, chmura i technologie przyszłości tworzą realną wartość dla organizacji.

Niemal każda organizacja zdążyła już albo wdrożyć rozwiązania AI, albo zastanawia się, jakie procesy może zautomatyzować.

złe założenia na samym początku, mogą być zbyt duże oczekiwania względem AI, może być zaangażowanie do projektów nieodpowiednich specjalistów albo np.

Natomiast efekt jest tego taki, że po takim początkowym hurra optymiźnie związanym z implementacją AI, coraz częściej mówi się, że jest to trochę taka technologia przereklamowana, taka przehypowana.

Jak w takim razie AI może pomóc w firmie?

Jak możemy uzyskać takie namacalne efekty wdrożenia AI?

W Rezon Bio koordynuje wdrożenia i rozwój narzędzi AI w skali całej organizacji łącząc wymagania regulacyjne z realną wartością biznesową.

Artur Mirończuk, Project Manager BlueSoft, który od ośmiu lat jest związany z tą firmą i koordynuje prace rozwoju rozwijającego produkty oparte na generatywnej sztucznej inteligencji, a od niemal dwóch lat koncentruje się na tworzeniu rozwiązań, które pomagają firmom praktycznie wykorzystywać AI od pomysłu po wdrożenia produkcyjne.

Tutaj w firmie zaimplementowaliśmy wcześniej rozwiązanie takie GenAI, nazwaliśmy je Marta Chat.

Natomiast ta technologia AI się szybko rozwija i widzieliśmy, że potrzeby rosną, że musimy ten system, tę martę czat usprawnić.

Szukaliśmy partnera, znaleźliśmy właśnie BlueSoft i ja troszeczkę byłem na takim backstage'u, bardziej rozmawiałem z naszą kadrą zarządzającą, próbowałem ich namówić do tego, że warto w to zainwestować, że to jest ten projekt, który chcemy robić i jak dostaliśmy tylko zielone światło, to nasz zespół tutaj infrastruktury pracował z BlueSoft, żeby dowieźć ten projekt.

Hype'u jest naprawdę bardzo dużo, ponieważ no codziennie w zasadzie otwieram lodówkę i z lodówki mi wyskakuje jakieś rozwiązania AI'owe.

Każdy chce mieć tego AI'a.

I trzeba trochę też studzić tutaj emocje i nie iść w jakieś rozwiązania, które są po prostu wdrażamy AI'a na hura.

I to jest jakby jedna rzecz, natomiast druga rzecz to jest jakby korzystanie z tego AI, a każdy z nas ma czata GPT w komórce, jakkolwiek korzysta, w zasadzie dziecko już teraz.

Będzie w stanie więcej na ten temat powiedzieć, ponieważ to jest jego domena, więc też się cieszę, że te pierwsze wdrożenia nasze AI'owe, które były na bardzo wysokim, takim regulowanym poziomie, tutaj nas Michał wspierał właśnie przy tych wdrożeniach.

Widzimy też to, że powstało dużo różnych firm, które próbują wejść tak naprawdę na rynek w ogóle i pokazują, że teraz my będziemy robić AI, wyczuło taką szansę.

Zrozumieli, czym są dane, czym są te modele AI.

A z drugiej strony pokazaliśmy im, że my też wdrażamy rozwiązania AI, że to nie jest tak, że my w ogóle ominęliśmy ten temat, tylko u nas to faktycznie działa.

A kto najczęściej w ogóle inicjuje takie rozmowy o AI?

Bo tutaj powiedziałeś Michał o zarządzie, że zarząd zawsze, podejrzewam, że pod naciskiem w ogóle mediów i tego szumu medialnego i tego hype'u wokół AI, to zarząd mówi, o to my w takim razie u nas też w firmie wdrożymy AI.

Nie wiedzą dokładnie, nie mają pomysłu gdzie, ale koniecznie musimy mieć AI.

W zeszłym roku zaczęliśmy otrzymywać maile, my jako kadra zarządzająca IT, od firmy DeepL.

Zaczęliśmy dostawać maile z informacją, że wasi użytkownicy tyle i tyle dokumentów do nas wrzucili, tyle i tyle gigabajtów danych w tym miesiącu zostało do nas wrzucone.

No i znowu wykorzystaliśmy tę kampanię, pokazaliśmy te maile do zarządu, powiedzieliśmy zobaczcie, nasi użytkownicy wychodzą do internetu, tłumaczą, wrzucają tam nasze dokumenty.

Siła akurat tutaj przy wdrożeniu tego AI Translatora, który jest oparty na takim podstawie Microsoftowej jest to, że tam można tłumaczyć dokumenty z zachowania formatowania, więc omijamy cały ten poziom, gdzie trzeba przyklejać kawałki tekstu, wrzucamy po prostu PowerPointa i na końcu mamy PowerPointa, nie wiem,

Dostarczenie narzędzi, które są wykorzystywane teraz powszechnie, jest to demokratyzacja tak naprawdę AI, ponieważ widać te skale, te liczby, które zwiększyły użycie, spowodowały to, że pracownicy korzystają z tego, otwierają im się nowe możliwości i dzięki temu ich efektywność wzrasta.

No najważniejsze to, co powiedziałeś, że akurat nie chodzi o to, żeby pracowników zwalniać, że to AI nie ma ich zastąpić, tylko po prostu usprawnić im pracę, że oni dzięki temu mogą po prostu wykonać dużo więcej operacji w tym sam czasie, czyli mogą przetłumaczyć, nie wiem, 100 dokumentów dziennie, a wcześniej tłumaczyli te 100 dokumentów przez tydzień.

Potrzeby, nie wiem, jakichś konkretnych procesów biznesowych, a nie wdrożenia AI.

Niekoniecznie od razu wskazując nam technologię, bo to czasami nie jest AI, tylko to są jakieś proste algorytmy, automatyzacja i jest super.

Natomiast jak już wiemy, że jest to AI, no to wtedy mamy naszych dostawców sprawdzonych, do których chodzimy z takimi tematami.

Niedawno mieliśmy projekt Predictive Maintenance, który miał nam sprawdzać, czy na liniach naszych produkcyjnych, któreś urządzenia będą się psuły i wtedy żebyśmy te urządzenia naprawiali, zanim to urządzenie się zepsuje, bazując na różnego rodzaju czujnikach, wibracji, temperatury.

I to właśnie miało być, w to wszystko miał być zbudowany taki model AI, który na bazie tych danych mówiłby nam, okej, teraz idź do tego urządzenia, to urządzenie napraw, a za dwie godziny musisz naprawić drugie urządzenie, bo tam też już jest słabo.

No i tutaj długo liczyliśmy, bo wydawało nam się, że to jest taki no brainer, że to będzie świetny projekt i dużo na tym zaoszczędzimy pieniędzy.

I od tego zależy, jakie regulacje będą aplikowane dla tego AI, którego będziemy wdrażać.

Tego nie możemy w żaden sposób naruszyć, więc obecnie zasada w farmacji jest taka, że jeżeli wdrażamy jakiegoś AI, to może być narzędzie pomocnicze dla osoby, która podejmuje decyzję, więc na koniec dnia zawsze jest człowiek, który podejmie decyzję, czy ten lek jest OK, czy nie jest OK, czy możemy iść dalej z procesem, czy nie możemy iść dalej z procesem.

Z kolei wdrażanie tych narzędzi pomocniczych, takich, które pomagają w procesie wytwórczym, znowu jest też nie takie wcale proste, mamy sporo wymagań związanych z AI Act, czy teraz wchodzi też aneks 22, to jest taki farmaceutyczny aneks, który będzie właśnie opisywał, jak wdrażać rozwiązania AI w farmacji.

Natomiast ten niedeterminizm AI, generatywnej sztucznej inteligencji zawsze powoduje to, że tej stuprocentowej pewności nie ma.

Użytku nie tylko przez ludzi z IT, ale też właśnie z biznesu i myślę, że stąd jest ten duży sukces, jeżeli chodzi o ilość czatów, ilość wykorzystań tych narzędzi AI.

Taki asystent AI, który z jednej strony powodował taką demokratyzację generatywnej sztucznej inteligencji przez to, że udostępniał czata GPT w zasadzie.

My co prawda mamy też, to taka dygresja lekka, takie rozwiązania, które pozwalają na implementacji modeli takich on-premise'owych, które można, nie wiem, sobie jakiegoś bielika, powiedzmy, zainstalować i tak, w stu procentach bezpiecznie z niego korzystać.

Mierzalne efekty GenAI, od hype u do wartości biznesowej.

Mierzalne efekty GenAI, od hype u do wartości biznesowej.

Tylko poszli właśnie do AI'a najpierw i zapytali AI'a o procedurę zakupową.

I ten AI szybko odpowie z tej procedury zakupowej, a nasz dział zakupów będzie miał więcej czasu, żeby zająć się poważniejszymi tematami, którymi zajmuje się na co dzień.

Spory taki mini projekt sprzątania naszych zasobów, żeby faktycznie zasilić tego AI dobrymi danymi.

Tak, właśnie to też Michał wspomina w fajnym temacie AI First, takiego podejścia, żeby jeżeli są te narzędzia, to spróbujmy znaleźć to najpierw w tym narzędziu, nie wiem, w tej bazie wiedzy, skorzystajmy z pomocy czata.

Przejrzeliśmy różnego rodzaju badania, które są dostępne w internecie, dotyczące właśnie wykorzystania Generative AI w pracy i jak to przyspiesza różnego rodzaju aktywności.

Pomoc w draftowaniu maila, no to tu może być może dwie, trzy minuty więcej.

Mierzalne efekty GenAI, Rezon Bio.

Natomiast my też staramy się jakby, tu też o tym wspominałem, szukać tej wartości dodanej, żeby nie zamykać, to oczywiście nie jest prosta sprawa, natomiast żeby nie zamykać wdrożenia AI tylko do tego, że mamy oszczędności, tylko wdrożenie AI powinno generować jakieś dodatkowe potencjały, których wcześniej nie mieliśmy i to jest niezwykle istotne,

Tractować AI jako coś, co nam podnosi, zwiększa naszą konkurencyjność biznesową, buduje jakieś nowe przestrzenie.

Jakie wnioski moglibyście podsunąć CIO czy COO, którzy przymierzały się do tego, żeby wdrożyć AI u siebie w firmie?

Jedno to jest jakby wdrożenie tych prostych narzędzi, otworzenie, no to demokratyzacja AI, o czym już też wcześniej wspominaliśmy.

I żeby te rozwiązania AI były odpowiedzią na to, z czym ma problem biznes.

To może prosta rzecz, ale wcale niełatwa w praktyce do zaimplementowania.

A czy nie jest tak, że pracownicy niektórzy trochę się boją tego AI?

Nie wiem, czy robiliście takie badania, albo czy robiliście jakieś ankiety, pytaliście, czy oni mają takie obawy, że to wdrażanie AI nie zabierze im pracy, bo co prawda Artur o tym mówił, że to chodzi o zwiększenie produktywności, ale z drugiej strony...

To jest to, co wy mówicie jako wdrażające takie rozwiązania w porozumieniu z zarządem, który oczywiście mówi to oraz będziecie mieć super narzędzia, będzie wam się wygodniej i szybciej pracowało, ale z drugiej strony wiele osób mówi, aha, to już jest taki pierwszy krok, a potem jeszcze się pojawią agenci AI i ci agenci mnie zastąpią, ja już jestem jakąś księgową albo pracuję w dziale HR i tu już widzę takie rozwiązania, które już coraz więcej tych procesów automatyzują i zaraz tracę pracę.

Natomiast jak człowiek coś takiego czyta i myśli sobie o tych projektach IT, które robi u nas w firmie i wdraża AI, to że faktycznie zaraz nie będzie pracy.

To nasze życie, mam wrażenie, że troszeczkę przyspieszyło przez to, że mamy AI.

Tę samą ilość pracy w krótszym czasie, co znaczy, że w takim normalnym czasie ośmiu godzin jesteśmy w stanie zrobić dwa, trzy razy więcej niż to jeszcze było trzy, cztery lata temu, tylko dzięki wykorzystaniu technologii AI.

Ważne jest to, żeby ludzie, żeby pracowników edukować, żeby zrobić jakiś program taki, który będzie pokazywał tym pracownikom, jak wykorzystywać AI w pracy, tak żeby oni z tego korzystali jak najwięcej, bo to jest tylko i wyłącznie z korzyścią dla firmy.

Tak, oni traktowali oczywiście te narzędzia jako takie narzędzia, które im ułatwią pracę, czyli tak jakby im maszynę do pisania zastąpić komputerem, bo to jest chyba dobra analogia, albo piłę taką ręczną zastąpić piłą łańcuchową do ścinania drzewa, bo do tego zmierzamy z wykorzystaniem AI.

Ja tylko chciałbym jeszcze podkreślić jeden element, że tak naprawdę pracownicy w obecnej erze AI'a będą musieli korzystać,

Będą po prostu korzystali z tego AI, bo on będzie wszechobecny.

Z jakich rozwiązań powinni korzystać, w jaki sposób korzystać z takich rozwiązań AI-owych bezpiecznie, żeby nie wrzucali połównych dokumentów do publicznych modeli LLM, bo one się jednak na tym trenują.