Mentionsy

Brakująca Połowa Dziejów
Brakująca Połowa Dziejów
17.04.2025 11:11

Wspominamy Olgę Boznańską, polską malarkę światowego formatu

15 kwietnia obchodziliśmy 160. rocznicę urodzin Olgi Boznańskiej - fenomenalnej malarki, niedoścignionej portrecistki. Ale wspominamy ją przez cały rok 2025, bo sejm wybrał ją na jedną z patronek tego roku. O tajemnicy jej geniuszu, ale też mrocznych sekretach jej dzieciństwa rozmawiamy z Sylwią Zientek - koneserką i kolekcjonerką sztuki, a także autorką książek: "Polki na Montparnasie" oraz "Tylko one. Polska sztuka bez mężczyzn". 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Boznańską"

No i mają swój zbiór rysunków i olejów, które można sobie zobaczyć, czasami na przykład odwiedzając bibliotekę i idąc do pani bibliotekarki właśnie można zobaczyć wiszącą na ścianie, ot tak, bibliotece boznańską, to jest niesamowite.

Ja zwykle stając przed tym obrazem zastanawiam się właśnie, kim była ta kobieta, w jakich okolicznościach ona na przykład poznała Boznańską, kto to był i jakie było życie tej osoby, więc to jest taki dodatkowy element takiej łamigłówki, którą można z tych obrazów też wynieść.

Wiemy też, miała siostrę, Izę Boznańską, której życie było bardzo tragiczne, zakończone śmiercią samobójczą.

Nie wiemy, jak by się potoczyły jej losy, gdyby jednak wyszła za mąż, jest duża szansa, że nie zostałaby tą wielką Olgą Boznańską, którą została, bo powiedzmy to też jeszcze, jest jedną z tych nielicznych artystek swojej epoki, które osiągnęły duży sukces za życia, były uznane, rozpoznawane, żyły ze swojej sztuki, a jednak umierały prawie w nędzy.

Chociaż były takie momenty, kiedy Francja chciała być reprezentowana przez Renoira, Moneta i Boznańską właśnie.

Zwłaszcza przykre są te przeróżne relacje osób odwiedzających Boznańską w latach dwudziestych, bo lata dwudzieste to są już zupełnie inne czasy, tak?

O tym też bardzo fajnie mówił swego czasu Józef Czapski, który przecież świetnie znał Boznańską, kiedy przyjechał z grupą kapistów do Paryża.

Miał taki swój odczyt w Bibliotece Polskiej w Paryżu, gdzie tak troszeczkę się kajał i mówił bardzo szczerze, że on ma wyrzuty sumienia wobec siebie, ale całe to środowisko właśnie młodych twórców, którzy przyjeżdżali, czy artystów, czy artystek, którzy przyjeżdżali do Paryża w latach dwudziestych, właśnie oni traktowali Boznańską jak jakiś eksponat.