Mentionsy

Blok wschodni
Blok wschodni
09.04.2026 05:00

S04E11 Wojny Dawidów

„Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu „Blok wschodni”, który prowadzą Paulina Siegień  i Wojciech Siegień. 
*
Ten odcinek Bloku wschodniego nagrywaliśmy kilka godzin po tym, jak Trump zagroził anihilacją irańskiej cywilizacji, i na kilka godzin, zanim ogłosił zawieszenie broni. Amerykańsko-izraelski atak na Iran oprócz śmierci, zniszczenia, chaosu i wysokich cen paliw przyniósł korzyści Rosji, USA złagodziły sankcje i dały Kremlowi szansę nadrobienia deficytu budżetowego, a przy okazji podbiły międzynarodowy status Rosji jako eksportera surowców energetycznych.

W tle tej historii są kolejne ataki ukraińskich dronów na rosyjskie porty i rafinerie. Niezależnie od sytuacji międzynarodowej Ukraina nie zmienia strategii i pozostaje głucha na prośby Waszyngtonu i innych zachodnich sojuszników, by nie atakować rosyjskich portów i rafinerii, co dodatkowo destabilizuje globalny rynek surowców energetycznych. Obie te wojny – rosyjska napaść na Ukrainę i amerykański atak na Iran – wykazują wiele niepokojących podobieństw i już teraz pokazują, że w dzisiejszym świecie mocarstwa łamią co prawda wszelkie zasady, ale ich finansowa i militarna przewaga przestała być gwarantem zwycięstwa.





BLOK WSCHODNI
„Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu „Blok wschodni”, który prowadzą Paulina Siegień i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Iran"

I to wszystko wiadomo jest pokłosiem ataku Amerykanów na Iran, blokady ciśnienia Ormus.

A teraz wszystko się cofnęło, bo Rosja stała się takim pożądanym też przez Stany Zjednoczone potencjalnym stabilizatorem tego rynku energetycznego światowego, który został zdestabilizowany przez blokadę ciśniny Ormus, której podobno administracja waszyngtońska rozpoczynająca atak na Iran się nie spodziewała.

I w marcu po ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran nastąpił skokowy wzrost.

Podsumowując, Rosja nie wiemy jeszcze, czy długo, czy krótkoterminowo, ale zyskuje finansowo na wojnie w Iranie.

Zwróciło się właśnie do Kijowa z prośbą o to, żeby w tej chwili w związku z sytuacją w Iranie nie atakować rosyjskich rafinerii i nie osłabiać rosyjskiego potencjału produkcji ropy i gazu.

A teraz się okazuje, że sytuacja się trochę jakby odwróciła przy okazji tej ciśniny i możliwości, które prezentuje Iran, to okazuje się, że Trump ma mało.

No właśnie, bo wiesz, drony to nie jest przecież wynalazek ukraiński i to produkcja dronów i zastosowanie ich bojowe rzeczywiście na froncie w Ukrainie, w tej wojnie ukraińsko-rosyjskiej osiągnęło skalę bez precedensu dotychczas, ale też właśnie takim państwem, które stoi produkcją dronów i Rosja z tych dronów i z licencji na te drony korzysta, jest właśnie Iran.

A z drugiej strony mamy państwa takie trochę underdogi, no chociaż też nie powiedziałabym, że Iran to jest jakiś underdog, no ale dobra, jest to wielkie państwo, ale jest to państwo, które od wielu lat też jest objęte sankcjami, którego sytuacja gospodarcza i jak wiemy społeczna była bardzo napięta przed tym amerykańsko-izraelskim atakiem.

I teraz, żeby tak nie zabrzmiało, że ja stawiam Iran w jednym rzędzie z Ukrainą.

Chodzi mi tylko o to, że kiedy mamy do czynienia, Iran nie muszę mówić, że jest to niezwykle brutalny, podły reżim i bardzo życzę Irańczykom, żeby ten reżim upadł.

W wojnie, która się temu atakującemu, czyli na przykład Rosji, kiedy atakowała Ukrainę w 2022 roku, czy Amerykanom, kiedy teraz atakowali Iran, wydaje, że to będzie po prostu, wiesz, piece of cake, trzydniowa specjalna operacja.

Tą prostą bronią jaką jest dron i na początku tego ataku amerykańsko-izraelskiego na Iran dochodziło do sytuacji, w ogóle wszyscy rwali włosy z głowy, że Amerykanie do tych dronów, do tych szachetów irańskich, które kosztują tam średnio kilkadziesiąt tysięcy dolarów, niektórzy 30, niektórzy 50,

No tam w tej ciśnienie, czy w Iranie, a ona przecież ma swoje konsekwencje dla całego świata i jednym z tych graczy jest, jak się okazuje, Ukraina.

Ale dopóki nie próbowały użyć zmasowanej siły wobec na przykład właśnie Iranu, tak jak teraz, to było im dużo łatwiej tą siłę projektować.

A teraz, kiedy zaatakowali Iran i okazuje się, że Iran wydawało się taki osłabiony, nie rozpadł się reżim irański, a ja to lachów jak domek z kart, to amerykańska siła już nie wygląda tak przekonująco.

Okazało się, że ich moc militarna nie jest nieskończona i że może Polec na przykład właśnie w starciu z dużo słabszym wydawałoby się przeciwnikiem, jakim jest Iran.

W Iranie pewnie by się nie ucieszyli z tego porównania.

To bardziej gra na pewno w Ukrainie niż w Iranie.