Mentionsy
Wracamy do gier lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Też w nie grałeś?
Zapraszamy Was do dyskusji o grach lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Adrian Iwanek i Franciszek Budzbon rozmawiają o tym, w co lubili grać. Jakie były ich pierwsze sprzęty do grania i początki korzystania z Internetu oraz związanego z tym grania po sieci.
Podziel się koniecznie w co Ty lubiłeś grać i jakie były Twoje pierwsze sprzęty. Jak zaczęła się Twoja przygoda z Internetem.
Odcinek niesponsorowany. Wracamy do tego, do czego mamy sentyment.
Zapraszamy do śledzenia naszych social media:
https://www.linkedin.com/company/UniqSoft
https://www.instagram.com/UniqSoftTeam
https://www.facebook.com/UniqSoftPL
Użyte fragmenty gameplay pochodzą z YouTube. W kolejności wystąpienia:
1. https://www.youtube.com/watch?v=J0QIu8N0ox0
2. https://www.youtube.com/watch?v=0TIuWqq0XSk
3. https://www.youtube.com/watch?v=D2xCGLYP3Qk
4. https://www.youtube.com/watch?v=pwktymz2onI
5. https://www.youtube.com/watch?v=J_4WMEKgpZM
6. https://www.youtube.com/watch?v=zrznRdog17g
7. https://www.youtube.com/watch?v=uUdsLsD23Eo
#gry #konsole #staregry #nintendo #playstation #sega #uniqsoft #bityparzystości
Szukaj w treści odcinka
Spotykamy się ponownie z Frankiem Budzbon z Wise People, Brand Manager z Wise People.
To właśnie ten czas tak leci, że lata dwutysięczne też już są dość old schoolowe.
To dość przerażające.
Tak, takie czasy można powiedzieć kartridżowe.
Niemniej jednak, kiedy myślę o najwcześniejszych latach dzieciństwa i myślę w ogóle o całym zjawisku video gamingu, to od razu nasuwają się konsole.
Nie było też na tyle naturalne, nie było tak łatwo robić pewnych ogólnoświatowych premier w jednym czasie.
Ale i tak nie można było odebrać im pewnej grywalności, nawet jeżeli to były chociażby konsole ośmiobitowe.
Masz Xboksy, masz PlayStation, masz wspomnianego Nintendo Switcha i powoli lista się wyczerpuje.
Tutaj pozdrawiam Kubę z Wise People.
I stoi za nim fantastyczna historia, bowiem autor, rocznik bodajże 1985, miał zajawkę z jednej strony na fotografowanie rzeczy, był po prostu fotografem, z drugiej strony zainteresował się retro gamingiem, też miał takie nostalgiczne zacięcie.
Nawet nie można zobaczyć, jak wyglądały te konsole.
No i następnym krokiem, następstwem było wydanie tego albumu i jeszcze raz podkreślę, przepiękne wydanie.
wolna amerykanka, ponieważ nie było regulacji prawnych w Polsce.
Chociaż z drugiej strony już dla nas też trochę do wyobrażenia, no bo i w Twoim i moim przypadku początki z komputerami wcale nie oznaczały początku z internetem, co dzisiaj się wydaje naturalne.
Więc jeszcze mamy lata dziewięćdziesiąte dwudziestego wieku, czyli mamy właśnie, no właśnie, my byliśmy też bardziej pecetowcami, raczej mniej, tak, no właśnie.
A tymi dodatkami były tapety na przykład i to niesamowitą frajdą było wgrać sobie nową, odświeżoną tapetę w wysokiej rozdzielczości i tam 1024 piksele.
Dwa, dostęp do demówek i pełnych wersji w atrakcyjnej cenie, bo to też warto podkreślić, że za te dziewiętnaście dziewięćdziesiąt dziewięć otrzymywało się często całkiem popularne gry, wcale nie takie stare.
Ale to było jeszcze wszystko zakorpione w jakimś takim dziwnym klimacie.
Zaczynając od tego w ogóle, że masz na przykład okienka dialogowe.
I tam był cały taki klimat czegoś takiego, gdzie nie trafiłbyś na coś takiego, gdyby nie CD Action właśnie.
I jedną z takich niezależnych gier jest gra, ale już współczesna, stworzona pewnie kilka lat temu, właśnie dziejąca się na polskich blokowiskach lat dziewięćdziesiątych, gdzie trzeba walczyć o przetrwanie.
Jest mnóstwo takich artefaktów z tamtych czasów właśnie.
Tak samo jak to historyczne.
Dzisiaj coraz rzadziej spotykane.
Promocje na gogu czy na steamie, no to faktycznie da się też wyrwać w fajnej cenie.
Są na pewno takie mocne tytuły, które są gdzieś mocno znane.
Ale wracając do Kapitana Pazura jako platformówki, to jest w ogóle fantastyczna gra, w której do dziś istnieje społeczność graczy, która tworzy mody, tworzy nowe levele.
Ja miałem to szczęście, że miałem załatwioną w jakiś taki, pamiętam, nieoczywisty sposób właśnie zahaczający gdzieś o jakieś kontakty powiedzmy dziennikarskie.
Że wtedy grało się po prostu na hura, by zaliczyć level, tam zabijało się tych przeciwników, leciało się na rympał, a dopiero będąc dorosłym odkrywało się, o co chodziło w tej grze, że hej, w tej grze chodzi o to, żeby być sprytnym i wcale nie trzeba lecieć na aferę, tylko gdzieś tam się poskradać, gdzieś coś wykorzystać, te itemy, które gdzieś tam się pojawiały w sprytny sposób, więc można powiedzieć, że...
Najpierw docenić to, że w ogóle jest jakiś fajny klimat, humor i tak dalej, a potem odkryć dodatkowy walor, że jednak trzeba pomyśleć przy tej grze.
Ja mam trzy skojarzenia z takimi grami początków już raczej lat dwutysięcznych i to trzy myślę, że coraz mniej znane tytuły, w sensie...
Planszówka na bazie tego powstała w takim niedawnym czasie.
Nie, to w jedynce, to jest w Mrocznym Widmie.
To jest w jedynce, w naszym widmie.
Zresztą Ty jesteś o wiele bardziej w temacie Gwiezdnych Wojen, ale tych gier to chyba ciężko byłoby zliczyć, ile powstało na przestrzeni w ogóle.
Ja jestem z kolei w fandomie bondowskim, więc mnie to jakąś siłą rzeczy interesuje.
To są gry tekstowe jeszcze, gdzieś tam na te konsole.
To gra, która powstała na Amigę bodajże po premierze E.T.
Też obiecywano latami, że on powstanie.
Jest jakaś taka bogini, która ma swoje moce.
A potem pierwsze internety lat dwutysięcznych, które były, to były internety radiowe.
No ale muszę przyznać, że choć z jednej strony było to oczywiście okno na świat, możliwość wejścia w ogóle do świata internetu, założenie sobie gadu-gadu i w ogóle wejście do cyfrowego świata, no to już wtedy i tak była to prędkość taka dość przeciętna i uniemożliwiająca jakieś tam na przykład pobieranie plików w szybkim tempie.
No raczej nie.
Niekoniecznie.
A nawet jak byłem to mocno offline'owy i doszedłem do wniosku, że w sumie przez całe moje życie...
No ale to nigdy nie rozwinęło się w kierunku takiego fenomenu jak Counter Strike.
Cały fenomen, który wokół tym jest związany i w zasadzie nie aż tak dużo zmieniany przez te kilkanaście lat jak... No tak, to właśnie...
W tym sensie, że scena, która rozłożona za grube pieniądze, trzy ekrany, trzy panele.
A na środku to, co się dzieje gdzieś tam w jakiś sposób w grze.
No i teraz te postacie, jeżeli na przykład ktoś ginął w grze, to tam były wygaszane.
Wybuch, jeżeli był, to też na całym ekranie.
I normalnie fajnie.
Światowy poziom organizacji, co niewątpliwie.
Nic nowszego specjalnie.
A z drugiej strony naprawdę powstają rewelacyjne gry jednoosobowe.
Takie formy pojedynczych osób, przez pojedyncze osoby tworzone.
I w pewnym momencie, no okej, pograsz w jeden, drugi, trzeci mainstreamowy tytuł, ale zaczynasz tęsknić za czymś, co było bardziej grywalne, może trochę krótsze.
Warto może dodać, że w ogóle gry lat osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych były często dużo trudniejsze.
Samo nawet przechodzenie kontry jest naprawdę, bez Konami Code, jest naprawdę cięższe.
Dzisiaj od rodziców oczekuje się tego, i słusznie, że będą przewodnikami swoich dzieci po cyfrowym świecie.
Dzięki serdeczne.
Najpierw w komputerach, a potem w internecie.
No i pewnie musimy rozkminić jak coś postreamować też live.
Dziękujemy Wam bardzo za oglądanie.
Dzięki serdecznie.
Ostatnie odcinki
-
Margaret Hamilton i niezwykłe oprogramowanie mi...
16.04.2026 17:00
-
Człowiek vs komputer - fascynująca historia ryw...
03.04.2026 16:00
-
Kulisy programowania i testowania satelit - o p...
19.03.2026 17:00
-
Czy systemy agentowe są przyszłością #AI?
05.03.2026 17:00
-
Jak manipuluje się agentami i asystentami AI?
19.02.2026 19:00
-
Zawód programista a studia informatyczne
05.02.2026 17:00
-
Wellbeing w pracy - jak zadbać o nasze samopocz...
22.01.2026 17:00
-
Junior developer - jak dzisiaj zaczynać pracę w...
08.01.2026 17:30
-
Tajemnice podcastów z perspektywy dwóch różnych...
18.12.2025 17:00
-
Studencki Festiwal Informatyczny - 20 lat konfe...
04.12.2025 17:00