Mentionsy

Big Book Podcast. O książkach
Big Book Podcast. O książkach
10.12.2025 09:00

Demokracja liberalna. To koniec? Między słowami. Festiwal spraw polsko-niemieckich. Literatura na żywo!

MIĘDZY NAMI MÓWIĄC.FESTIWAL SPRAW POLSKO-NIEMIECKICH

Weekend literatury, pamięci i przyszłości.

Edycja #2

21-23 listopada 2025

Big Book Cafe MDM

ul. Koszykowa 34/50

Warszawa

Big Book Cafe MDM po raz drugi zaprasza na trzy dni sąsiedzkich rozmów, debat i adaptacji na scenie literackiej. Program jest inspirowany wybitnymi powieściami, książkami historycznymi i publicystyką.

Gośćmi programu będą politolodzy, historycy, autorzy i badacze literatury z Polski, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii.


Wydarzenie odbyło się 22 listopada, sobota, o godzinie w Big Book Cafe MDM przy ulicy Koszykowej 34/50.

Demokracja liberalna. To koniec?

Gdzie leżą przyczyny bieżącego kryzysu, czy demokracja liberalna sama stworzyła własnych wrogów, a dziś doświadcza wstrząsów, które wynikają z sukcesów lat 90. i zakończenia zimnej wojny w Europie Środkowej? Jak wielkie wyzwania dla demokracji tkwią w jej konstrukcji, regułach i instytucjach, a na ile jej atrakcyjność leży w samej warstwie opowieści i komunikacji? Czy uda się wydostać przekaz demokratyczny z narożnika szybkich mediów, w których populizm zabija niuanse? Czy w przyszłości będziemy jeszcze pragnąć i potrzebować demokracji?

Dyskutują:prof. Philip Manow, politolog z Uniwersytetu w Siegen, autor książki „Under Observation” wydanej nakładem Instytutu Zachodniego, oraz prof. Barbara Brodzińska-Mirowska, politolożka i badaczka komunikacji z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Pyta: Michał Sutowski.


Chcesz lepiej rozumieć Niemców, odczuć atmosferę wydarzeń historycznych, zadać pytania o to, ile nas łączy i dzieli albo wziąć udział w rozmowach o przyszłości naszej części świata? Zapraszamy osoby zaciekawione wydarzeniami międzynarodowymi, książkami non-fiction, literaturą piękną, historią i teatrem. Łączymy powieści z myślą polityczną, a sztukę z badaniami nad przeszłością. Żeby lepiej zrozumieć, czym żyjemy dziś po obu stronach granicy.

W weekend 21-23 listopada w Warszawie badacze oraz twórcy z Niemiec i Polski spotkają się, by rozmawiać o tym, w jaki sposób historia kształtuje naszą teraźniejszość, a także jaką historię piszemy dziś dla następnych pokoleń.

W tym roku spoglądamy w lustra pamięci, do książek działających niczym archiwum wspomnień zwykłych ludzi, grup społecznych i całych narodów. Co chcemy pamiętać, jak historia łączy się z polityką i jak wspomnienia zmieniają się z czasem. Sprawdzamy, dlaczego Polacy i Niemcy nadal potrzebują konfrontować się z minionymi wydarzeniami i jak literatura pomaga budować prawdę o historii.

Pytamy badaczy, jakie warstwy wiedzy wyłaniają się po latach z archiwów, listów i dzienników, szczególnie gdy odwagę zaglądać do nich mają nowe pokolenia. Spróbujemy uchwycić przyczyny aktualnego rozchwiania demokracji liberalnej w Niemczech i Polsce, wyświetlimy okoliczności jej narodzin i zastanowimy się, czy demokratyczna opowieść ma jeszcze szansę ekscytować i pochłaniać wyobraźnię ludzi w przyszłości.

Organizator:

Fundacja „Kultura nie boli”

Partner strategiczny:

Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej

Partnerzy:

Miasto Stołeczne Warszawa,

Instytut Zachodni,

Wydawnictwo ArtRage,

Wydawnictwo PORT.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "AFD"

Ale jakie siły polityczne, a znowu, w Niemczech oczywiście tą partią, która gdzieś najsilniej podważa model konstytucyjny Niemieckiej Republiki Federalnej, no będzie oczywiście AFD.

Drugi przykład to są niekończące się w ostatnich latach w Niemczech debaty wokół delegalizacji czy możliwości delegalizacji AFD.

O to w ramach spotkań polsko-niemieckich pytanie o to, czy Polacy powinni bać się AFD, myślę, że ono powinno wybrzmieć, ale zanim to pytanie zadam, myślę, że to jest dobry moment, żeby państwo zgromadzeni, jeśli macie taką chęć, mogli pytanie zadać.

I te fenomeny jak AFD, BSW, które to dokładnie łączy, a w tej chwili są rozszerzającymi na lewo.

I teraz AFD czy Bündnisz Zara, Wagner Knecht w Niemczech dopiero tego się uczą.

Czy Polacy powinni bać się AfD w rządzie?

Ja myślę, że jeśli wymyślimy realistyczne scenariusze, to możliwe jest, że w następnym roku w zakresie krajowym wyborów, nie będzie tak, że AFD będzie miała jakąś moc, ale możliwe jest, że będziemy mieć rząd gminy, w którym pewne części...

Jeśli chodzi o to, co się dzieje na niemieckiej sceny politycznej, no to może AFD nie wygra następnych wyborów, przynajmniej landowych, ale może nie dojdzie do władzy.

Może jednak powstać na przykład rząd mniejszościowy, gdzie pewne rzeczy będzie można przeforsować tylko z głosami AFD.

Jest to zupełnie wyznaczone, że w określonej chwili AfD mogłaby prowadzić rząd jednogłośnie.

Wydaje mi się, że to też nie powoduje, że AFD zostanie przedstawionym prezydentem.

Jeśli chodzi o to AFD, no to tak naprawdę ten boom AFD dotyczy głównie wschodnich krajów związkowych, dawnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej, a na razie tylko raz w powojennej historii Republiki Federalnej Niemiec to w latach 50. jedna partia uzyskała większość wystarczającą do samodzielnych rządów.

Uważam, że to jest raczej wykluczone, żeby AFD mogła rządzić samodzielnie.

Chociaż to są prognozy dotyczące Saksonii-Anhalt i poparcia dla AFD, a nie wyniki wyborów.

Ogólnie, jeśli mówi się o niemieckiej debacie politycznej, to zawsze z tyłu głowy mamy 1933 rok, jak rozmawiamy o AfD.

I teraz pan profesor tak pozytywnie zarysowuje ten obraz, że jednak nie będzie tak, że jutro AFD będzie u władzy.

Wszelkie emocje wywoływane radykalizmami polskimi i niemieckimi, bo zwróćcie Państwo uwagę, że ostatnie wypowiedzi płynące z AfD czy nasze wypowiedzi naszych liderów politycznych, one są bardzo konfrontacyjne.