Mentionsy
USA zawsze umiało przekuwać słabość w siłę. Czy znów się uda?
W najnowszym odcinku Eliza Sarnacka-Mahoney rozmawia z gościem Marcinem Firlejem o wyzwaniach stojących przed Stanami Zjednoczonymi, które sięgają dużo głębiej, niż skutki bieżącej polityki prowadzonej przez drugą administrację Donalda Trumpa. Marcin Firlej to mieszkający w USA od prawie 20 lat amerykanista oraz dziennikarz, były korespondent Telewizji Polskiej w Waszyngtonie, a przede wszystkim gospodarz znanego i cenionego podcastu Ameryka dla Zaawansowanych.
Co jest największą słabością Partii Demokratycznej w jej obecnym wydaniu? Dlaczego nie ma szans na to, że po odejściu z polityki Donalda Trumpa Partia Republikańska wróci do swojej postaci sprzed kilkunastu lat, ale i na to, że Trumpowi, wbrew jego własnym życzeniom, uda się zainstalować w Białym Domu któregoś ze swoich synów pomijając JD Vance’a czy Marco Rubio?
Dlaczego polityka zajęła w dzisiejszej Ameryce miejsce kultury i w jaki sposób niszczy to społeczną tkankę kraju, prowadząc do historycznej polaryzacji, z którą tak trudno walczyć?
Co historia USA mówi o poprzednich okresach rozbuchanej korupcji na najwyższych szczeblach władzy i rządach populistów? Jeśli największą siłą Ameryki wcale nie jest jej konstytucja, ale jej słabości i sposób, w jaki umie się z nimi w publiczny sposób mierzyć i rozprawiać, czy możemy wnioskować, że i dzisiaj te same umiejętności pomogą jej wyjść na prostą i zmobilizować się do przeprowadzenia koniecznych reform? Marcin Firlej ma powody sądzić, że właśnie tak.
Rozdziały (7)
Eliza Sarnacka-Mahoney i Marcin Firlej omawiają sytuację w USA, koncentrując się na rosnącej niepopularności Donalda Trumpa i problemach, które mogą pojawić się po jego wyborach.
Marcin Firlej analizuje stan ruchu MAGA i jego wpływ na partię republikańską, podkreślając, że nie jest pewne, czy ruch się wypala, ale Trump jest kluczowym elementem ruchu.
Eliza Sarnacka-Mahoney omawia ostatnie wydarzenia dotyczące Donalda Trumpa i J.D. Vance'a, podkreślając teorie, że Trump może rozgrywać szachy 3D i planować dynastię Trumpów.
Marcin Firlej omawia problemy Partii Demokratycznej, podkreślając, że większość polityków z tej partii nie jest gotowa na rzeczywistą zmianę, która jest pragnieniem większości Amerykan.
Eliza Sarnacka-Mahoney analizuje sytuację gospodarczą i społeczną w USA, podkreślając, że Amerykanie zaczynają się zastanawiać, czy ich marzenia są realne.
Rozmowa koncentruje się na historii Ameryki, jej polityce i społeczeństwie, analizując teorie spiskowe i prawdziwą historię, a także na polaryzacji społecznej i korupcji podczas prezydentury Donalda Trumpa.
Autor podsumowuje rozmowę, zachęca do optymizmu i podkreśla znaczenie wyborów midterms dla przyszłości kraju.
Szukaj w treści odcinka
Czy rosnąca niepopularność Donalda Trumpa i jego problemy to rzeczywiście taka wspaniała wiadomość dla amerykańskich demokratów?
Czy rzeczywiście są podstawy powtarzać za niektórymi komentatorami amerykańskiego życia, że druga prezydentura Donalda Trumpa to już naprawdę ostatni gwóźdź do amerykańskiej trumny?
Chyba pytaniem, które wszyscy sobie zadają i które na pewno interesuje resztę świata jest to, czy ruch maga się wypala i może oznaką tego jest to, że Donald Trump coraz słabiej sobie radzi i zachowuje się tak, jak zachowuje.
Jak właśnie, gdy ktoś zadałby ci to pytanie, no słuchaj, no to co Trump ostatnio mówi, co postuje, to woła o pomstę do nieba, wywołał wojnę, której nie musiał wywołać.
Ciągle ufa Trumpowi.
I moim zdaniem to jest ten twardy elektorat Trumpa, który niezależnie od tego, co Trump zrobi, znaczy ja sobie nie wyobrażam, co Trump musiałby zrobić, żeby ten twardy elektorat powiedział, nie, to już wystarczy, to jest już koniec.
Natomiast nie znaczy to, że trumpizm i MAGA może trwać bez końca, dlatego że
MAGA rozpadnie się bez Donalda Trumpa na wiele innych frakcji.
Jeśli zabraknie Donalda Trumpa, niezależnie od tego, czy mówimy o jakichś przyczynach naturalnych, czy po prostu po kolejnych wyborach,
Na kolejną kadencję Donalda Trumpa nie ma już szans, niezależnie od tego co kto mówi.
Marcinie, a słyszałeś w świetle ostatnich wydarzeń i właściwie ostatniego tygodnia, my rozmawiamy 16 kwietnia, czyli to dosłownie kilka dni temu, takie głosy, że patrząc na zachowanie Donalda Trumpa wobec J.D.
Vance'a i wobec Marco Rubio widać ewidentnie, że Trump ich rozgrywa.
I gdzieś tam pojawiają się w ogóle supozycje, że gdy rozpocznie się kolejna kampania prezydencka, to może się okazać, że obaj będą na tyle osłabieni przez rozmaite zadania, których nie udaje im się wykonywać, bo Trump specjalnie powierza im misje, które są niewykonalne, tak jak wysłanie J.D.
Natomiast Marco Rubio przecież pojechał z Donaldem Trumpem na mecz, prawda?
I gdzieś wybrzmiewają głosy, że to jest robione celowo i że to jest cały Donald Trump, bo przecież Trump gdzieś tam w swojej kampanii prezydenckiej, teraz już tego nie słyszałam,
Ale mówił, że jemu się marzy rozpoczęcie dynastii politycznej Trumpów na modłę taką, jaką mamy w przypadku Kennedy.
I wtedy Donald Trump wysunie swojego następcę w postaci któregoś ze swoich synów.
Wróciłaś do tej teorii, w którą ja nigdy nie wierzyłem, że Donald Trump rozgrywa szachy 3D, jeśli nie 5D.
Donald Trump jest politykiem nieudolnym.
Ja nie wierzę w to, że Donald Trump, tak samo jak on nie miał strategii na przekształcenie Ameryki, tak nie ma strategii na to, żeby rozgrywać Vance'a, Rubio.
I teraz spróbujmy sobie w ten sposób rozebrać działalność Donalda Trumpa.
Naprawdę, jeśli ktoś sobie wyobraża, że Donald Trump siada wieczorem w gabinecie owolnym z ołówkiem czy też z szarpi, które bardzo lubi i rysuje sobie gdzieś na tablicy czy na jakimś wielkim kartonie plan, w którym rozgrywa Marco Rubio tak, a J.D.
Ja nie wiem naprawdę, ile wiary trzeba byłoby mieć w działalność Donalda Trumpa, żeby sobie coś takiego wyobrazić.
Ja nie wierzę w to, że Donald Trump w jakiś sposób ich rozgrywa.
Natomiast jeśli chodzi o dynastię Trumpów, to tutaj też uśmiechnąłem się pod nosem, dlatego że... No kto z tej dynastii Trumpów miałby... O ile jeszcze Donald Trump...
Więc może któryś z tych Trumpów
Zdobędzie jakieś stanowisko polityczne w przyszłości, raczej w dalekiej niż w bliskiej, ale w polityczną dynastię Trumpów, taką jaką ma rodzina Kennedy, to ja osobiście nie wierzę.
Jest jeszcze Jared Kushner, troszeczkę dalej, nie esencja Trumpów, ale przyszywane, ale zostawmy to.
Chciałam teraz przejść do tego, dlaczego, choć kroi się wizja dobrych midtermsów dla demokratów, bo wiadomo, im więcej problemów ma Donald Trump,
Ale, no właśnie, Ameryka oprócz tego, że ma teraz Donalda Trumpa za prezydenta, któremu nie wiedzie się na tylu frontach, ma również masę, masę innych problemów, prawda?
I chciałabym właśnie, żebyśmy przypomnieli, z jakimi problemami, większymi niż sama prezydentura Trumpa, mierzy się Ameryka.
Oni najchętniej wróciliby do Ameryki, która była przed Trumpem, tylko z tego powodu, że wtedy zmienialiby się co kilka lat w Białym Domu z politykami Partii Demokratycznej i im to kompletnie wystarcza.
I chcą zarówno republikanie i dlatego wybrali Donalda Trumpa, który obiecywał im zmianę.
Jeżeli słabością Ameryki w tym momencie jest to, na ile pozwoliła ona czy system pozwolił skumulować osobie takiej jak Donald Trump władzę, no niesamowicie skumulował władzę w swoim ręku, robi właściwie co chce, nie słucha nikogo do tego stopnia, że ostatnio ja słyszałam takie zdanie, że już republikanie zaczynają się skarżyć, że to jest prezydent
Jeżeli to wszystko jest słabością i wejdziemy w okres po Trumpie, więc wydaje mi się, że to może być szansa dla demokratów, którzy, ja się zgadzam z tym, to jest partia, która ma bardzo słabe notowania, pomimo tego, że republikanie też już stają się niepopularni, a mimo wszystko notowania demokratów wcale nie idą w górę.
Wydaje mi się, że to by mogła być szansa wiesz i to by wtedy tak i to by wydaje mi się, że jeżeli słabością był ten upadek spowodowany przez prezydenturę, zwłaszcza drugą Donalda Trumpa, bo jakieś nam się zaczęły prawda bardzo nieciekawe rzeczy dziać również z samą demokracją.
Dlatego, że pierwsza rzecz jest taka, wspomniałaś o tym, w jaki sposób Donald Trump doszedł do władzy i
I teraz tak, Donald Trump nie był pierwszym politykiem, który w ten sposób doszedł do władzy.
Andrew Jackson był tak na dobrą sprawę, biorąc pod uwagę populizm, Donaldem Trumpem przed Donaldem Trumpem.
To był Donald Trump wczesnego XIX wieku.
I drugi przykład, który też jest trochę podobny do Donalda Trumpa, biorąc pod uwagę korupcję.
I dlaczego też wspominam, ja bardzo lubię mówić o Gilded Age w kontekście Donalda Trumpa.
Choćby z tego powodu, że sam Donald Trump mówił, że kiedyś to my mieliśmy Gilded Age, a ja wam teraz zafunduję Golden Age, czyli Złoty Wiek, prawda?
Ale Ameryka już sobie radziła z takimi problemami, radziła sobie z populistami w stylu Donalda Trumpa i radziła sobie ze znacznie potężniejszą, nie chcę powiedzieć, że ze znacznie potężniejszą, ale z równie potężną korupcją, z którą mamy do czynienia teraz.
Ostatnie odcinki
-
USA zawsze umiało przekuwać słabość w siłę. Czy...
18.04.2026 07:00
-
Czas odsunąć Trumpa od władzy? Szalony scenariu...
11.04.2026 07:00
-
Koniec obywatelstwa z urodzenia? Sąd Najwyższy ...
04.04.2026 07:00
-
Ameryka wściekła o memifikację wojny. Rozmowa z...
28.03.2026 08:00
-
Polacy w USA porzucają MAGA. Rozmowa z Sergiusz...
21.03.2026 08:00
-
Boża Ameryka i jej wojny. Chrześcijańscy nacjon...
14.03.2026 08:00
-
Irańska ruletka Trumpa. Amerykanie pytają: komu...
07.03.2026 08:00
-
Wyborcza bomba tyka. Trump uderzył orędziem w d...
28.02.2026 08:00
-
Jak się dorobić na nielegalnych? System nabija ...
21.02.2026 08:00
-
Bad Bunny nakręca Latynosów. Co traci Trump ata...
14.02.2026 08:00