Mentionsy

Bieguny Ameryki Podcast
Bieguny Ameryki Podcast
21.08.2025 13:01

Melania i nowy front wojny. Jak amerykanie zmieniają poglądy na wojnę w Ukrainie?

W tym odcinku Eliza Sarnacka-Mahoney i Jan Białostocki przyglądają się temu, jak zmienia się postrzeganie wojny w Ukrainie przez Amerykanów – od pierwszych miesięcy pełnych entuzjastycznego wsparcia i opowieści o heroizmie Ukraińców, po dzisiejsze, coraz bardziej pragmatyczne rozmowy o „dealach”, kosztach i roli Donalda Trumpa jako potencjalnego mediatora.

👉 Wyjątkowo w tym odcinku to Jan częściej zadaje pytania, bo Eliza przygotowała obszerne zestawienie opinii, analiz i badań dotyczących amerykańskiej debaty.

🔍 W odcinku pytamy:

– Dlaczego w amerykańskich mediach rzadziej mówi się o moralnym wymiarze wojny i bohaterstwie Ukraińców?

– I dlaczego pojawia się coraz więcej głosów, że to właśnie Ukraina powinna wykazać „elastyczność” w rozmowach pokojowych?

📉 Polityka, wojna i globalne reperkusje:

– Co może oznaczać dla świata sytuacja, w której Rosja uzyskałaby większą kontrolę nad Morzem Czarnym?

– Czy szybkie zakończenie wojny rzeczywiście służy interesom USA, czy raczej kryje w sobie poważne ryzyko geopolityczne?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "Trump"

W dobie tego, w którym na pewno u nas w Polsce mamy już pełno perspektyw europejskich i podcastów, i informacji, i wiadomości na ten temat, co się zmieniło dla Europy w zasadzie po tych dwóch bardzo ważnych szczytach na Alasce i w Waszyngtonie, jeżeli chodzi o spotkanie Trump-Putin, Trump-Załęski i Trump i różni przywódcy europejscy.

Dzisiaj skupimy się na tej perspektywie amerykańskiej i w sumie na tym, na czym skupia się amerykańskie społeczeństwo i jak zmieniło się postrzeganie tej wojny po tych różnych szczytach, a może jak Trump.

Mieliśmy do czynienia naprawdę z bardzo dużym tąpnięciem, a to oczywiście wiązało się z tym, że Donald Trump występował w tej kampanii jako orędownik Make America Great Again oraz America First, czyli amerykańskie interesy na pierwszym miejscu.

Donald Trump przez ostatnich kilka miesięcy przeszedł bardzo dużo, jeżeli chodzi o właśnie wojnę w Ukrainie i to, jakie stanowisko powinien zająć.

Trump obiecał zakończenie tej wojny w jeden dzień, obietnica z której się nie wywiązał, więc mieliśmy przecież do czynienia z sytuacją, że jechał na szczyt na Alasce mówiąc, że będzie parł do tego, by doszło do zawieszenia broni.

Na pytanie, czy Trump zachowuje się w kwestii Ukrainy tak jak trzeba?

I teraz mamy sierpniu 25 roku, czyli to jest ten moment, gdy Trump chyba zrozumiał, że niekoniecznie będzie mógł się z Putinem dogadać, a Putin być może nawet stroi sobie z niego żarty.

To jest coś, czego wielkie, rozbuchane ego Donalda Trumpa absolutnie nie może znieść, z czym on miał bardzo duże problemy.

Wydaje się, chce Ukrainę wspierać, widzi zdecydowanie w Rosji agresora, widzi postępowanie Rosji jako nieakceptowalne i widzi jednocześnie, co jest bardzo ważne, na powrót rolę Ameryki w tym, by nie tylko doprowadzić do pokoju, to jest to, o czym mówi Donald Trump, ale do pomóc Ukrainie, do pomóc, by ten konflikt się zakończył.

Moje w takim razie jeszcze jest jedno pytanie co do samego postrzegania tej postawy prezydenta Trumpa, bo z naszej takiej perspektywy europejskiej to nasze media nie musiały nam przypominać Buczy i Mariupola.

Z jednej strony Donald Trump czuje, że musi trochę się na własne życzenie upokorzyć może przed Putinem, może trochę w takim razie ściągnie go do tego stołu, o którym tak ciągle mówi, że za wszelkie, że trzeba koniecznie ściągnąć tę dwójkę do rozmów.

To nie wiemy, ale później sobie myślę, wiesz, czy Donald Trump też nie poczuł się trochę upokorzony na Alasce?

Moment, w którym Putin mówi dwa razy dłużej na konferencji prasowej niż Trump i przemawia w ogóle jako pierwszy.

Zacznę od tego, że masz absolutną rację, że Alaska była dla Trumpa upokorzeniem.

Trump był uśmiechnięty, chodził, zadawał pytania.

Druga rzecz, o której się tutaj mówiło, ale myślę, że w Europie to też pewnie zostało podkreślone, że Europa fantastycznie odrobiła pracę domową odnośnie do tego, jak należy rozmawiać z Donaldem Trumpem, ponieważ przekonaliśmy się wystarczająco, że takie tradycyjne zasady dyplomacji z Trumpem się nie sprawdzają.

Jeżeli Trump został upokorzony, oczywiście coś, do czego on by się nigdy nie przyznał, bo mówię, to jest człowiek, który tylko i wyłącznie wygrywa i patrzy na świat w taki sposób zero-jedynkowy, więc albo przegrywasz, albo wygrywasz, nie ma nic pośrodku, a on się do żadnej swojej porażki absolutnie nie przyzna.

Zdecydował się na te wszystkie ruchy, które widzieliśmy, czyli to, że Putin rzeczywiście był przyjmowany nie tylko z honorami, ale również potem po spotkaniu Putin mówił, Trump przecież w ogóle zrezygnował z odpowiadania na pytania, to jest coś, co on kocha.

Nie wierzę, że Trump mógłby mógł być zmęczony i nie odpowiadać na pytania.

Czyli Trump wraca do Waszyngtonu z jakimś takim przekonaniem.

I to się wiąże z tym, jak Trump zaprezentował się w Waszyngtonie jako osoba, która słuchała, a słuchała po to, żeby

Więc Trump nagle jakby przechodzi na stronę Europy, ale też robi to na swoich warunkach.

I to, co zostało tutaj odnotowane i co się amerykańskim wyborcom myślę, że w miarę spodobało, to było to, że Trump zachował swój maskulinizm, bo on się zachowywał jak taki, można powiedzieć, ojciec rodziny, prawda?

Kolejny bardzo ważny wątek, który pomógł Trumpowi przyjęcie tej takiej paternalistycznej postawy, to był list Melanii Trump.

Melania Trump napisała przed szczytem na Alasce.

W każdym razie Melania Trump napisała list do Putina, gdzie poruszyła niesamowicie ważny wątek, newralgiczny, poruszyła bowiem wątek dzieci.

Wprowadzenie wątku rodzinnego i potem Trump prezentuje się jako taki ojciec zatroskany o los.

Melania Trump powiedziała w tym liście, że obowiązkiem najważniejszym rodziców jest to, by pielęgnować w dzieciach nadzieję, czyli nadzieję na to, że przyszłość może być lepsza, nawet jeżeli w tym momencie nie jest taka, jaka by się chciała, by była.

Od pewnego czasu, odkąd Trump zaczął zmieniać swoją pozycję, czyli być bardziej sceptyczny wobec Putina, a jakoś tam wykazywać większą przychylność wobec stanowiska europejskiego i Ukrainy w sprawie konfliktu, nagle w mediach amerykańskich zaczęły się pojawiać informacje o tym, nie tylko

I dlatego nawet w łonie samej bazy największych, najbardziej zagorzałych zwolenników Trumpa, czyli MAGA, pojawiły się rozłamy.

Wręcz mówi się o wojnie domowej, ponieważ chodzi o dzieci, ponieważ wiele mogą Trumpowi wybaczyć, wiele mogą zaakceptować.

Kilka dni przed szczytem na Alasce powiedział, bardzo znamienne jest to, co on powiedział, ponieważ odnosząc się właśnie do tego, że będzie spotkanie, będą rozmowy Donalda Trumpa z Putinem, bo my wreszcie musimy zakończyć finansowanie tej wojny.

Tego argumentu, o którym mówisz, to akurat Trump też za bardzo nie używał, jeżeli chodzi o to, że agresor albo ten atakowany, on zawsze mówił, że chce, żeby ludzie przestali ginąć i to jest jego główny cel.

Przez pryzmat naszych europejskich doświadczeń, których Ameryka nie ma, więc tutaj jest pole do działania dla Europy na kanwie tego, że jakiś przełom jakiegoś postępu dokonaliśmy ostatnio, tak jakby przeciągając Donalda Trumpa bardziej na naszą stronę, przekonując go do naszego oglądu sprawy i tego jak my patrzymy na ten konflikt w Ukrainie i jakie reperkusje może mieć zawarcie

Ale jest argument, który nie wybrzmiewa, a wydaje się, że powinien i to jest to pole do działania dla Europy, że w momencie, gdyby ta wojna została zakończona na warunkach podanych przez Putina, gdyby rzeczywiście Donald Trump, mamy nadzieję, że to się nie zdarzy, jednak uznał, że

Amerykanie skupiają się na działaniach Trumpa, na tym, czy on wypadł dobrze, czy on wypadł źle i czy, nie wiem,

No właśnie w takim razie tutaj bardzo jest ta ciekawa i perspektywa włączenia dzieci w tę rozgrywkę polityczną Donalda Trumpa, ale w takim razie.

To jest niesamowite jak Donald Trump w tak krótkim czasie potrafił zmienić kompletnie oś myślenia państw europejskich także.

I wygląda na to, że właśnie Donald Trump w ten sposób

To, że nauczyliśmy się mówić językiem Donalda Trumpa nie oznacza, że my jeszcze wygraliśmy wszystko dla siebie od niego.

No cóż, jedną z najbardziej rozpoznawalnych, naczelnych cech Donalda Trumpa jest to, że on jest jednak nieprzewidywalny.

Oczywiście wszyscy już chyba, mam nadzieję, słyszeliśmy to, że Donald Trump przyjmuje takie stanowisko, jakie miał jego ostatni rozmówca.

To, że Europa nauczyła się rozmawiać z Donaldem Trumpem, ja uważam za rzecz fantastyczną.

Czy jest w stanie przekonać Donalda Trumpa, że Ameryka powinna być zaangażowana na rzecz Ukrainy, bo leży to nie tylko w interesie Europy, ale również i samej Ameryki i całego świata?

No to może trzeba zmienić podejście, czyli zacząć z Trumpem rozmawiać takim językiem, w jakim on najlepiej się komunikuje.

Jeżeli weszliśmy na tą ścieżkę i okazję jest, że coś tam ugraliśmy, a przynajmniej nie straciliśmy, a przynajmniej wydaje się, że Trump coś tam zrozumiał.

I w momencie gdybyśmy zaczęli Europa, może gdyby Europa podkreślała to bardziej, chociaż oczywiście mamy transakcyjność Trumpa, czego nie można o tym zapominać, że Trump też bardzo lubi być transakcyjny.