Mentionsy
"Lękonomia. Kto się boi recesji w USA?"
W nowym odcinku podcastu Bieguny Ameryki Eliza Sarnacka-Mahoney i Jan Białostocki rozmawiają o słowie, które w ostatnich tygodniach coraz częściej pojawia się na ustach Amerykanów: recesja. Co tak naprawdę dzieje się z amerykańską gospodarką? Czy powinniśmy się bać, czy może to tylko chwilowe spowolnienie?
📉 Skąd wzięły się złe nastroje konsumentów? Co mówią wskaźniki gospodarcze, a co słychać na ulicach, w sklepach i w domach zwykłych ludzi?🛑 Jakie znaczenie ma polityka celna prezydenta Trumpa i czy jego „wojna handlowa” z resztą świata może Amerykę zaboleć bardziej niż się wydaje?🔍 Wspólnie szukamy odpowiedzi — czasem się spieramy, czasem zgadzamy, ale zawsze staramy się zobaczyć cały obrazek.
Szukaj w treści odcinka
Odnoszę wrażenie, że po pierwsze jakiś poziom strachu o to, że polityka Donalda Trumpa może nam się wszystkim odbić bardzo, bardzo gorzką czkawką jest.
Wśród oczywiście zwolenników Trumpa ten strach jest mniejszy, wśród niektórych w ogóle go nie ma, tak jak powiedziałeś.
Niektórzy eksperci też uważają, czy może dają wciąż Trumpowi bardzo duży kredyt zaufania i skłonni są stosować się do tego jego rady, czy wręcz zalecenia, które już kilka razy powtórzył na swojej platformie Truth Social, czyli Be Patient.
Także tutaj z drugiej strony na obronę Trumpa przed tym ewentualnym zagrożeniem recesji, która miałaby być wywołana z jego strony jest chociażby ta inflacja, która wynosi tutaj prawie 2%.
No i to jest jakiś ewentualny wskaźnik, który pokazuje, że polityki Trumpa tutaj może nie do końca są poprawne, jeżeli chodzi o dbanie o zaufanie konsumenta.
Spróbujesz przynajmniej obronić polityki Trumpa?
Są to mniej więcej argumenty za obroną tych polityk Trumpa, bo oczywiście jeżeli chodzi o amerykańskie ulice i o to, co mówią ludzie, to nawet dzisiaj oglądałem jeszcze jeden z wieców, to chyba JD Vance przemawiał i najbardziej mnie kręcą powiedzmy rozmowy z magistami przed wejściem na
Ludmaga, wyborcy Trumpa, no właśnie, no oni są dalej ślepo, bo inaczej nie można tego określić, ślepo wierzą we wszystko, co wychodzi ze złotych ust lidera w tym momencie, no już całej partii republikańskiej.
Podajże na początku roku, chyba jeszcze przed objęciem przez Trumpa prezydentury, więc bardzo dużo, duży spadek.
Tak, ja dzisiaj podczas tych Biegunów Ameryki też byłem przygotowany raczej na taki dyskurs opinii trumpistów versus co czuje reszta Ameryki, a wygląda na to, że mamy taki dyskurs bardziej jak wygląda portfel, a jak wygląda dobre samopoczucie.
Donald Trump przekonywał Amerykanów, że ekonomia jest w gruzach.
No a pod koniec 2024 roku, czyli w momencie, gdy Donald Trump wygrał wybory, był wielki, przeogromny rozjazd między tym, co pokazywały analizy rynku, w jakim kierunku zmierzał rynek zatrudnienia, był to wtedy dość całkiem wciąż rynek pracownika, poszły do góry płace, ludzie mieli więcej oszczędności, także właściwie naprawdę nie było konkretnych przyczyn,
Ale Donald Trump, to była jego platforma wyborcza, akurat w taki sposób zmontował swój przekaz polityczny, by mówić zupełnie coś przeciwnego i by wpędzać Amerykanów właśnie w to poczucie, że jeżeli nie zagłosują na niego, to zagłosują na koniec, po prostu na gospodarczą, zwłaszcza gospodarczą ruinę swojego kraju.
No tak, jasne, ale ty mówisz już o dezinformacji, ale z drugiej strony kompletnie pomijasz to, że Trump moim zdaniem zaskarbił sobie serca tych najbiedniejszych inflacją, która wtedy prawie 10%.
To nie jest fake newsiarstwo Trumpa.
Donald Trump miał bardzo łatwą drogę.
A Donald Trump, no cóż, mówi, no dobrze, bądźcie cierpliwi,
Chciałem dodać, że kto się boi, ten się boi, bo umówmy się, zwolennicy Donalda Trumpa nie czują...
Co prawda, z tego co mówi statystyka, wciąż nie jest ich tak wielu w tym takim najbardziej zagorzałym, zadeklarowanym, ścisłym elektoracie Trumpa, czyli powiedzmy MAGA.
Ale ludzie, którzy zagłosowali na Trumpa, bo jakoś tam mają, prawda, skłaniają się ku prawicy, bo czują się w pewnych obszarach bardziej konserwatystami niż liberałami.
Wśród tych ludzi od setek osób, które zrewidowały teraz swoje poglądy, które wręcz są złe na Donalda Trumpa, jest naprawdę dość duży i rośnie.
No właśnie, w takim razie porozmawiajmy trochę o tym, na co także już zwróciłaś uwagę, w jaki sposób zmiana polityki wobec CEU Donalda Trumpa mogłaby przyczynić się do zahamowania tych wielkich obaw związanych z recesją.
Teraz już na przykład widzimy i to też pokazują różne statystyki, na które natrafiłem, że Amerykanie już trochę zaczęli rozumieć, czy amerykański biznes zaczął rozumieć o co chodzi Trumpowi, że nie do końca
Więc amerykański biznes zaczyna kombinować, jak tutaj na przykład usadowić się w państwach przyjaznych Trumpowi, wobec których on nie podniesie ceł w związku z tym, że jest największym przyjacielem kogoś tam i tak dalej, bo on ma wszędzie
W takim razie wracam do tego pytania, jak polityka celna Trumpa ma się zmienić?
Czy czego moglibyśmy oczekiwać, żeby powiedzmy w jakiś sposób Donald Trump mógł zachować swoją twarz, a z drugiej strony mógł zareagować na to, żeby oddalić wizję recesji w najbliższym czasie?
Ja z Markiem Zandim przeprowadziłam kilka wywiadów, rozmawiałam z nim o tym, co może przynieść Ameryce polityka ekonomiczna Donalda Trumpa.
Zadzwoniło do Donalda Trumpa i powiedziało.
Ale jeżeli tego ruchu ze strony Chin nie będzie, Donald Trump cały czas twierdzi, że on pierwszego ruchu nie wykona,
No dobrze, ale dlaczego Donald Trump ma się godzić na szantaż wielkich biznesów?
Za pierwsze prezydentury Trump reagował, za drugie już nie.
Ale wracając jeszcze do Trumpa.
Myślę, że gdzieś tam może liczyli na to, że Trump się bardziej przejmie i powie, aha, no to rzeczywiście, to nie będzie dobra sytuacja, również dla mnie jako prezydenta.
Pytanie też, w jaki sposób Trump jest w stanie wykorzystać kontakty biznesowe wielkich firm typu właśnie amerykańskich Walmart, Costco i ich wpływu na biznesmenów chińskich, którzy mogliby w takim razie w jakiś sposób lobbować
No i to będzie zła sytuacja dla Donalda Trumpa jako prezydenta Stanów Zjednoczonych.
No to wygląda na to, że trzeba będzie się w jakiś sposób... Trump faktycznie będzie chciał zmusić także największych producentów i największe firmy do tego, żeby zaczęły produkować w Stanach.
Z perspektywy opinii publicznej podoba mi się to, że w jakiś sposób Trump nie ugina się pod wielkimi biznesami, gdzie bardzo często dużym zarzutem wobec Trumpa jest to, że on tak naprawdę jest oligarchią i wspiera tylko tych możnych, a ci najbiedniejsi pozostają bez niczego.
Ostatnie odcinki
-
USA zawsze umiało przekuwać słabość w siłę. Czy...
18.04.2026 07:00
-
Czas odsunąć Trumpa od władzy? Szalony scenariu...
11.04.2026 07:00
-
Koniec obywatelstwa z urodzenia? Sąd Najwyższy ...
04.04.2026 07:00
-
Ameryka wściekła o memifikację wojny. Rozmowa z...
28.03.2026 08:00
-
Polacy w USA porzucają MAGA. Rozmowa z Sergiusz...
21.03.2026 08:00
-
Boża Ameryka i jej wojny. Chrześcijańscy nacjon...
14.03.2026 08:00
-
Irańska ruletka Trumpa. Amerykanie pytają: komu...
07.03.2026 08:00
-
Wyborcza bomba tyka. Trump uderzył orędziem w d...
28.02.2026 08:00
-
Jak się dorobić na nielegalnych? System nabija ...
21.02.2026 08:00
-
Bad Bunny nakręca Latynosów. Co traci Trump ata...
14.02.2026 08:00