Mentionsy

Bieguny Ameryki Podcast
Bieguny Ameryki Podcast
25.10.2025 07:00

ICEarmia w natarciu. Napięcia i kontrowersje wokół rozbudowy służb imigracyjnych w USA

W tym odcinku Eliza Sarnacka-Mahoney i Jan Białostocki zaglądają za kulisy agencji, która miała chronić Amerykę.Ale to nie tylko historia o jednej agencji. To opowieść o Ameryce, w której prawo, politykę i przemoc coraz trudniej od siebie oddzielić. 🔍 W odcinku pytamy:– Czy ICE wymknęło się spod kontroli – i kto dziś naprawdę nad nim czuwa?– Jak wygląda codzienność agentów po skróconych szkoleniach i masowych naborach?– Dlaczego część Amerykanów widzi w ICE obrońców porządku, a inni – symbole autorytaryzmu?– I czy Ameryka, która powstała z marzenia o wolności, potrafi rozpoznać, kiedy zamienia je w strach?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Trumpa"

Ja może zacznę od tego, że ICE tak jakoś zaczęło być bardzo widoczne właściwie od początku drugiej prezydentury Trumpa, ponieważ wiadomo, no bodajże najważniejszą obietnicą wyborczą Trumpa, która pociągnęła tłumy i która bardzo przemówiła do amerykańskich wyborców, było oczywiście wyłapanie nielegalnych imigrantów z wyrokami kryminalnymi.

To jest taki cel Donalda Trumpa.

Ale z drugiej strony ta jego lojalność wobec Trumpa wychodzi, pisząc właśnie takie rzeczy, że w przyszłości nie.

Czyli dać wyborcom, no zwłaszcza Trumpa, którzy głosowali, dla których ta obietnica wyborcza, ta zmiana, jaka miała przyjść do Ameryki, była bardzo, bardzo ważna, że ta obietnica jest realizowana, że coś się dzieje, to stwarza na pewno pewnego rodzaju bardzo specyficzną optykę, prawda?

Chodzi o to, że administracja Trumpa, oczywiście Trump upiera się, że jako prezydent

Ale zwłaszcza gdy doszedł do władzy, te osoby, które popierają Donalda Trumpa, zawiązały związek i on funkcjonuje do dziś, który ma w statucie zapisane, że jako przedstawiciele i osoby działające w swoich społecznościach, szeryfowie wiedzą najlepiej, co jest dla ich społeczności najlepsze w kwestii bezpieczeństwa i uważają i tym samym przyznają sobie prawo do działań

Na razie Amerykanie wyszli na ulice, no bo uważają, że po pierwsze to jest konstytucyjne prawo do pokojowego manifestowania, po drugie są zaniepokojeni, sprzeciwiają się rozmaitym aspektom rządów Donalda Trumpa, więc realizują to swoje konstytucyjne prawo, chcą pokazać swoje niezadowolenie.