Mentionsy

Bez Uników
Bez Uników
02.03.2026 08:13

Koniec reżimu ajatollahów? Ćwiek-Karpowicz: mało kto wierzy, że to możliwe

Stany Zjednoczone i Izrael atakują Iran i reżim ajatollahów. Jarosław Ćwiek-Karpowicz mówił w "Bez Uników", że trudno będzie zastąpić obecną władzę w Teheranie. - Jest opozycja silna za granicą - powiedział dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i wskazał na najstarszego syna ostatniego szacha.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Iran"

Donald Trump ogłosił w Daily Mail, że operacja wojskowa w Iranie potrwa miesiąc.

W czerwcu ubiegłego roku ogłosił, że po bombardowaniach Iran już nie ma broni jądrowej i teraz znowu okazuje się, że to nieprawda.

Dlatego, że już teraz, czy od kilku tych miesięcy, czy nawet lat, kiedy reżim ajatollahów rzeczywiście coraz bardziej jest osłabiony, sojusznicy w Syrii, w Libanie przestają funkcjonować tak naprawdę, Iran jest coraz bardziej osamotniony, społeczeństwo jest coraz bardziej niezadowolone.

Czyli jednym słowem, tu mamy bardzo silne sprężenie narodowe, ponieważ te Iranczycy są strasznie dumnym narodem.

Mniejszość, to są Azerowie, kilkanaście procent, później Kurdowie, więc jest jednolite, ma bardzo duże poczucie jednak osamotnienia w tym świecie, który otacza Iran arabskim.

Wojna z Irakiem w latach 80-tych, bardzo często Iran był osamotniony, a państwa arabskie go atakowały, wspierany przez wszystkich, wspierany także przez Stany Zjednoczone, więc sytuacja trochę się powtarza, to znaczy

To znaczy wtedy rzeczywiście protesty społeczne i pewna wewnętrzna pozycja jakby wykrystalizowała się w Iranie.

I niektórzy mieli nadzieję, że Iran może przejść na taką drogę modernizacyjną.

Ale to było wiele lat temu i od tamtego momentu nie widać wyraźnie nikogo, kto by powiedział tak, trzeba zmodernizować Iran.

Czy jest jakiś plan, konkretna osoba, która mogłaby zapewnić Amerykanom kontrolę nad Iranem?

Tu widać wyraźnie, że dla Donalda Trumpa sama destabilizacja Iranu i punktowe uderzenie właśnie w kluczowe jakby obiekty wojskowe jest wystarczająca.

Dla niego zdolności wojskowe Iranu są często zagrożeniem, można powiedzieć, żywotnym, o którym często mówią izraelscy politycy.

Upewnić się, że rzeczywiście Iran traci możliwości budowy rakiet balistycznych, jakby tworzenia takiego uzbrojenia, które mogłoby zagrozić Izraelowi, prawda?

To znaczy, wszędzie, gdzie tylko jest czynny cień szansy, że gdzieś w Iranie może być produkowane coś, co zagrozi Izraelowi, będzie momentalnie zaatakowane.

No niestety od kilku lat widzimy, że ci najwięksi gracze, tak samo Rosja, która atakuje Ukrainę, mogą pod jakimś pretekstem, który wydaje się może racjonalny dla wszystkich, że Iran zmierza do tego, żeby posiadać broń jądrową, ale to nie jest bynajmniej pretekst, żeby w ten kraj atakować.

Natomiast ta Arabia Saudyjska od pewnego momentu, mimo że to Iran był takim największym zagrożeniem zawsze, wojna w Jemenie,

To znaczy, słabszy Iran jest jej jak najbardziej na rękę, ale nie z tym krajem, który popiera Stany Zjednoczone i Izrael tak bardzo, jak kraje Zatoki.

To znaczy także to, że Iran będzie coraz ostrzej odpowiadał.

One by wtedy, po przekroczeniu tej linii, pokazywały, że Stany Zjednoczone mogą być właśnie uwikłane w sytuację w Iranie.

Donald Trump ogłosi oczywiście sukces, mówiąc o tym, że już teraz Iran w ogóle nie jest zdolny do produkcji broni jądrowej.

To znaczy, społeczeństwo Iranu będzie nadal niezadowolone, bo sytuacja gospodarcza w tym kraju jest katastrofalna.

To pokazuje Iran.

A czy wracając do Iranu, co oznacza taka bardzo rachityczna reakcja Chin i Rosji, która przecież jest sojusznikiem Iranu?

Dla Rosji Iran jest sojusznikiem, ale tak samo jak Rosja i Chiny nie pokładają wszystkich swoich nadziei w jednym państwie, tym bardziej na Bliskim Wschodzie.

Iran jest ich bliskim sojusznikiem dla Chin, dostawcą surowców, ale tak samo pozostałe państwa, Arabia Saudyjska.

Natomiast Iran i to po pierwsze, a po drugie też Rosjanie nie ma wystarczających sił, żeby cokolwiek jakby wspomóc.

Tak więc tu jakby Iran, nie wiem, militarnie reżimy ajatollahów.

Niektórzy wyciągają z tego wniosek, że skoro uwaga jest skoncentrowana na Iranie, to wtedy Ukraina w łatwiejszy sposób mogłaby być zostawiona sama sobie.

Iran stanie się sojusznikiem Izraela.

Bardzo dawno temu Iran, Turcja to były kraje nie arabskie na Bliskim Wschodzie, które ściśle współpracowały z państwami zachodnimi.

To znaczy nie ma ani takich zdolności, ani sam Iran nie jest, wewnętrzna sytuacja nie pokazuje, że to jest kraj, który nagle może się totalnie przeorientować.

Jednym słowem, skoro Rosja nie jest w stanie nic Amerykanom zaoferować, a nie jest, ani też nie jest w stanie pokazać, że tak jesteśmy w stanie wspierać Iran, że on się oprze waszym atakom.

Więc Rosja jest bezbronna w tym przypadku i nie jest w stanie doprowadzić do żadnego handlu Ukraina za Iran.

To ciekawe, że oczywiście w tej całej interwencji izraelsko-amerykańskiej na Iran ta Rada Pokoju się nigdzie nie pojawia.