Mentionsy

Bez Dyskusji
Bez Dyskusji
16.10.2025 04:00

230. Wampir. Figura, symbol, potwór, kochanek

Na półmetku Straszdziernika dzieją się rzeczy niesamowite. Po pierwsze pojawia się odcinek kulturoznawczy, jeden z takich, jakie marzyły nam się od dawna. Rozmawiamy o wampirze jako tworze folklorystycznym/popkulturowym. Łapiemy do worka mnóstwo jego wcieleń, które towarzyszyły nam od wczesnej młodości, czytamy starą literaturę, wspominamy kilka gier. Po drugie – to pierwsze nagranie w historii podcastu, w którym usłyszycie... same kobiety. JUMPSCARE!

Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Pratchetta"

A z drugiej strony czytałam Pratchetta, który kompletnie jest na innej orbicie niż to wszystko.

Wiem też, że czytałaś Carpe Jugulum, Pratchetta.

Cudowne są te nawiązania Pratchetta.

Karpel i górum nie jest moją ulubioną powieścią Pratchetta, ale wciąż ma te świetne elementy.

Ten poziom humoru Pratchetta to jest taka przaśność jak możesz znaleźć np.

I to jest ta filozofia, to są te głębokie przemyślenia, to jest ta głęboka metafizyka w książkach Pratchetta, bo jasne, z jednej strony mamy nianię Oak, która w swoich reformach przepastnych trzyma flaszkę z Brandy i ma ze sobą zawsze trzy pary ciepłych skarpet itd., itd., ale z drugiej strony mamy tutaj te bardzo głębokie przemyślenia

Mam wrażenie, że ludzie, którzy się odbijają od Pratchetta widzą tylko tę warstwę

I ja powiem Ci, jak byłam, też nie chcę, żeby to źle zaprzemiałało wobec osób, które nie rozumieją Pratchetta, bo to już jest takie trochę jakby spojrzenie... Nie, nie jesteśmy snobistyczne.

No dobra, ale tak trochę to źle zabrzmi, co teraz powiem, ale niestety, jak miałam te 14 lat i czytałam Pratchetta, to śmiałam się z tych kawałów, a cała reszta była dla mnie taka, a okej, coś tam się niby dzieje, ale właściwie to ta historia nie była tak fascynująca i mało akcji było.

Mało akcji, więc powiem ci, że ja na przykład jako nastolatka w ogóle nie chciałam czytać Pratchetta.

Ja się odbiłam od Pratchetta, jak byłam młodsza.

Pierwsza książka Pratchetta, którą ja próbowałam czytać, to była niby książka taka w sumie bardziej kierowana do dzieci, bo to był zadziwiający Mauryz i jego uczone szczury, ale ten humor był tak abstrakcyjny, że ja w ogóle nic z tego nie rozumiałam, nie?

I tutaj te wampiry też bardzo fajnie są przez wrażliwość i estetykę Pratchetta przetrafione.

Ale jestem tak dobra w tej obietnicy, którą sobie sama złożyłam, że jak stwierdziłam, że przeczytam Carpe Jugulum, no to sobie to Carpe Jugulum kupiłam razem z pięcioma innymi książkami Pratchetta.

Tu też mamy Pratchetta, już mamy książki Wattsa.

Ja bym nie dawała Pratchetta jako lekturę szkolną, bo... Bo byś się obawiała, że zniechęci... Ale wiesz, przy tobie, ale przy twoim podejściu do omawiania lektur może by się nie zniechęcili.