Mentionsy

Bez Dyskusji
Bez Dyskusji
08.02.2024 06:00

131. Batman: Zagłada Gotham - udana czy niepotrzebna adaptacja komiksu?

W kolejnym odcinku Bez Dyskusji Marcin podyskutował trochę z Bartkiem na temat wypuszczonej niedawno przez HBO Max adaptacji popularnego komiksu Mike'a Mignoli, ciekawie łączącego uniwersum Gacka z mitologią Cthulhu, stworzoną blisko stulecie temu przez H.P. Lovecrafta. Jak to wypadło? Udało się przenieść na ekran magię komiksu czy może lepiej nie budzić Przedwiecznych..?

Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Lovecrafta"

Inspirowany opowiadaniem Howarda Phillipsa Lovecrafta z 1920 roku, która się nazywa Na Sarnat Przyszła Zagłada.

Też się nazywa The Doom That Came to Gotham, więc tak to się powinno nazywać, też po polsku tłumaczenie, bo po polsku tłumaczenie Lovecrafta tytułu tego opowiadania to jest Na Starnat Przyszła Zagłada.

Ale, aha, bo tak jest, tytuł jest wzięty z Lovecrafta.

Tak, tak, z opowiadania Lovecrafta.

I on też był wielkim fanem, znaczy był, jest dalej, wielkim fanem twórczości Lovecrafta, stąd był pomysł, bo cały czas jakby nie powiedziałem o tym w tym przedługim wstępie, że komiks jest takim jakby crossoverem trochę, tak można powiedzieć, że Batman, że jakby uniwersum Batmana zostaje, spotyka się jakby też z uniwersum Lovecrafta i tutaj Batman musi ratować Gotham przed Zagładą,

Zazwyczaj jest to bardziej taki Batman, którego ja lubię, czyli taki mroczny, no tutaj też ktoś może powiedzieć, że mroczny, no bo to niby ma być w duchu Lovecrafta, czyli takie horrorowe, ale do końca tego horroru tutaj nie czułem, ale mroczne, ale zarazem detektywistyczne, czyli Batman jednak, który gdzieś tam rozwiązuje jakąś zagadkę, nie?

Też będąc ciekawym, no bo lubię Batmana, lubię Lovecrafta, więc generalnie mogło się to wydawać interesujące.

Też opowiadanie Lovecrafta z tym, z tą animacją, to jest jak oni pierwszy raz otwierają chyba tamten portal, czy po prostu, że ten Razia Ghul sprawia, że pełno jaszczurek i gadów atakuje Gotham, czy tam wyskakują ze studzienek, ludzie atakują, takie wiesz, inwazja gadów.

Tylko, że wiadomo, że to jest z Lovecrafta wzięty Jock Sothoth, tak?

Czyli też kolejna zmyślona nazwa, bo u Lovecrafta się ten bóg nazywa Szupnigurat.

I mówię, bo jest, bo właśnie tego Joksoty i Banogerota, Hastura Nieopisywalnego, który był normalnie u Lovecrafta, a nawet samego Cthulhu.

Taka mała ciekawostka dla fanów Lovecrafta, bo zapewne sobie wszyscy zdają sprawę, że Hastur, czyli Hastur Niepisywalny, że Lovecraft go wziął z opowiadań Chambresa, z tego cyklu Król w żółci, ale pewnie nie wszyscy wiedzą, że tak naprawdę Chambres to też wziął skądś i pierwszy raz imię Hastura się pojawia w opowiadaniu Ambrosa B. Beersa.

I ja, mimo że jakimś wielkim znawcą twórczości Lovecrafta nie jestem, no to gdzieś tych kilka opowiadań czytałem i tam no naprawdę ten klimat u Lovecrafta to się wylewa z papieru.

Jeszcze w sumie można wspomnieć, bo zapomniałem, że przecież też ukłonem, takim oczkiem puszczonym do Lovecrafta jest to, że tam jest ta księga, której on szuka, tak?