Mentionsy

Beskidy. To nas łączy
Beskidy. To nas łączy
28.08.2025 18:21

Tomasz Habdas - W Szczytowej Formie o Himalajach, Beskidach i odpowiedzialnej turystyce

Nowy odcinek podcastu „Beskidy. To nas łączy” jest już dostępny!

Jak w góry – to mądrze i świadomie. Moim gościem był Tomasz Habdas – przewodnik górski, podróżnik i twórca projektu W Szczytowej Formie

W rozmowie z Tomkiem odkrywaliśmy, co sprawia, że góry wciągają, jak uniknąć błędów na szlaku i gdzie w Beskidach szukać swoich miejsc mocy.

Jeśli kochasz góry albo dopiero zaczynasz swoją przygodę — ten odcinek jest dla Ciebie.


🟢 Daj znać w komentarzu czy podobał Ci się ten odcinek

👉 Wesprzyj podcast: ⁠https://buycoffee.to/aleksandraskorzak⁠

🎧 Beskidy. To nas łączyProwadzi: Aleksandra Skórzak-Kaźmierczak

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 71 wyników dla "E."

Rozmawiam z osobami, które zmieniają naszą okolicę kulturalnie, społecznie, ekologicznie.

Jeśli podoba Ci się to, co robię i chcesz mnie wesprzeć, możesz mi postawić wirtualną kawkę na portalu BuyCoffee.

Link znajdziesz w opisie odcinka i w bio na Instagramie.

Dziś moim gościem jest Tomek Habdas, przewodnik górski, podróżnik, autor przewodników, propagator górskich wypraw i twórca projektu w Szczytowej Formie.

Cześć, witam serdecznie.

Słuchaj, ja chyba chciałam zacząć od nazwy twojego projektu i tego, jak cię można znaleźć w sieci, czyli w Szczytowej Formie.

Kiedyś dostałem właśnie komentarz, pod którym jest zdjęcie.

Coś to niesamowite.

W czasach studenckich już wyjechałem z gór, ale co jakiś czas w góry też wracałem i wtedy właśnie zacząłem poznawać też już te góry dalsze.

Czyli wyjechałem poza Beskidy, na początku to były Tatry, a później już góry zagraniczne.

Że jak dostajesz propozycję, to jak jedziemy wy, to już się pakuje.

Myślę, że najlepiej jest doświadczyć tego na własnym ciele, na własnej skórze i we własnej głowie.

No i tam okazało się, że ta trasa w okolicach Kanchenzongi jest zupełnie inna niż na przykład przy Ewerescie.

Owszem, tam jest bardzo dużo ludzi, no bo każdy miłośnik gór chce zobaczyć Everest na żywo, więc zjeżdżają się ludzie z całego świata, ale to nadal jest miejsce magiczne.

Są to góry tak różnorodne, że mogą cię zaskoczyć przy każdej kolejnej wyprawie.

Ale też i myślę, że od Sudetów nasze Beskidy się bardzo wyróżniają, bo z kolei Sudety są pełne minerałów, różnych skał, są też bardzo, bardzo różnorodne.

Tutaj od razu myślę o rozmowie.

Z burmistrzem miasta Lesko i właśnie taki punkt spojrzenia na Bieszczady i na Góry Sanocko-Turczańskie.

Ciekawa jest też rozmowa z gospodynią jednego ze schronisk z Gór Izerskich, więc naprawdę jak niedawno nawet poprawiałem tą książkę, dostałem ją po korekcie, po redakcji z wydawnictwa i czytałem po raz kolejny ten własny tekst i już nie mogę się doczekać, aż ona ujrzy światło dzienne.

Zawsze Babią Górę uważam za takie wyjątkowe miejsce.

Jest tam całkiem smaczne jedzenie.

I tam takim miejscem jest na pewno rozsypanie dzichali czy szpaki już daleko na wschód wysunięte.

To było nasze ostatnie wspólne wyjście.

To właśnie myślę, że to miał też ten moment, że to jest poza Beskidami też to miejsce.

A nagle przyjeżdżasz do Bieszczady i musisz o tym pamiętać, że jak jesteś blisko granicy, to nie możesz zbliżyć się w ogóle do tej granicy ani przekroczyć tej granicy, bo zaraz cię ktoś złapie.

I trafisz na przesłuchanie.

Później w Alpy pojechaliśmy, francuskie.

I mojej mamie się już to tak średnio podobało, bo ona się po prostu bała o mnie.

No i to jest ten rozwój turystyki w Beskidach, który w ostatnich latach bardzo się rozrósł i Beskidy stały się popularne.

A na parkingach to trzeba było się pojawić bardzo wcześnie rano, żeby zająć sobie w ogóle jakieś miejsce.

No cierpi przyroda oczywiście.

W Beskidach też ona kwitnie.

Panorama robi wrażenie.

Bo ludzie po prostu wchodzili w tą wierzbówkę, by zrobić jak najlepsze zdjęcie.

No i też niestety są to niedźwiedzie.

To też jest trudne.

Nie chcę powiedzieć, że nie wiedzą o tym, że nie można śmieci zostawiać, bo to by było trochę jednak dziwne, ale też sam widzę to po social mediach i po Instagramie, że to co dla nas, dla osób, które w górach są już ileś tam lat, kilkanaście, może się wydawać banalne.

Nie spotkałam się z tą wskazówką, więc to może też... Najbardziej ekologiczny sposób chyba, żeby to posprzątać po sobie.

Są takie parki narodowe, gdzie bardzo mocno dba się o porządek, o czystość i o to, żeby ludzie nie zostawiali nic po sobie.

Okej, to bardzo ciekawe.

Ja też sobie przypomniałam, kończąc trochę ten temat, chociaż bardzo ciekawy i nie spodziewałam się, że o nim będziemy rozmawiać, ale moja obserwacja o tych tak zwanych właśnie papieżakach jest też taka, że apeluję, jeżeli już się gdzieś załatwiamy w takich miejscach, to lepiej jednak jest mieć przy sobie ten makulaturowy, szary papier niż chemicznie bielone chusteczki higieniczne.

Też w Serbii zwróciłam na to uwagę kiedyś w takim pięknym miejscu, nad piękną rzeką, pod górami i taki po prostu sznur chusteczek wysypanych wszędzie.

Zresztą ostatnio też w mediach o tym znowu było głośno, że jakaś trzynastolatka napiła się wody z górskiego strumienia i wylądowała w szpitalu z zatruciem E. coli, więc tak, nie pijemy wody ze strumyków i nie załatwiamy się w lesie z przesłaniem.

Ja wiem, że burze są zjawiskiem takim punktowym i nieraz jest tak, że trzy szczyty dalej burza wystąpi, a nad naszą głową nie.

Druga sprawa to też trochę takie przecenianie tych szlaków i tych gór i wybieranie się na być może za trudne na przykład trasy dla nas albo za długie, bo zawsze powtarzam, że 15 czy 10 km w górach to nie jest to samo co 10 km w lesie, a już nie daj Boże na rowerze.

To jednak zupełnie inne mięśnie i zupełnie inne podłoże.

Chyba taka brawura, kończąc też ten wątek, że... Ale to wszyscy mamy, to jest chyba nasza cecha narodowa, że jak gdzieś jedziemy, to my od razu chcemy zdobyć to, co najwyższe albo najtrudniejsze.

Poszedł z mapami wgranymi na telefonie.

Skoro ty jednak jako doświadczony górołaz, przewodnik, osoba, która była w bardzo wysokich górach na świecie, też takie wskazówki i się do tego stosujesz w polskich górach, to to jest ważne.

I też mam wrażenie, że i te rady, o których ty też mówiłeś, o błędach, to wszystko jest trochę o pokorze.

Więc to może być rozwojowe.

To na pewno jest o pokorze.

To jest bardzo fajne.

Jako zespół, jako team właśnie zdobyliśmy ten szczyt i osiągnęliśmy swój cel, no bo każdy z nas pełnił ważną funkcję w tym zespole.

Spektakularne uczucie.

Nikt nikogo nie wniesie.

Kolejki i dużo osób na szczycie.

Ale porównajmy sobie.

Nasz Giewont albo nasze Rysy w Lecie jest dużo, dużo więcej osób, a mówimy o jednym państwie.

Bo tak jak mówię, my jeździmy na dwa tygodnie w góry i ludzie się cieszą, że później wracają do hotelu i mają dostęp do tych wszystkich udogodnień, a tam się spędza te 5 tygodni w namiocie.

Właśnie przez te szczyty, bo mamy po drodze trzy schroniska, w każdym z nich serwują inne jedzenie.

Online, gdzieś tam zdalnie.

Jest też blog wszczytowejformie.pl.

Z jednej strony to są prelekcje, będzie mnie można spotkać na festiwalu w Lądku Wzdroju, tam będę miał prelekcje, właśnie będę opowiadał o trekkingu w Pakistanie.

W ramach Holądka będziemy szli w góry stołowe.

Więc zawsze wszystko jest na stronie internetowej i na Instagramie.

Więc jak ktoś ma ochotę na żywo przybić piątkę, to zapraszam serdecznie.

Sudety też ciekawe.

Rozmawiam z osobami, które zmieniają naszą okolicę kulturalnie, społecznie, ekologicznie.

Jeśli podoba Ci się to, co robię i chcesz mnie wesprzeć, możesz mi postawić wirtualną kawkę na portalu BuyCoffee.

Link znajdziesz w opisie odcinka i w bio na Instagramie.