Mentionsy

Beskidy. To nas łączy
Beskidy. To nas łączy
10.12.2025 09:53

Maciej „Kamer” Szymonowicz — Beskidzki artysta totalny, O Psio Crew, muralach i nowym singlu

W tym odcinku rozmawiam z Maciejem „Kamerem” Szymonowiczem — muzykiem, muralistą, współtwórcą Psio Crew i projektów Etnograff oraz Gajdosze. O sztuce zakorzenionej w Beskidach, o łączeniu tradycji z elektroniką, o muralach, wolności twórczej i o powrocie Psio Crew.

Usłyszysz tu też coś wyjątkowego: premierę nowego singla Psio Crew – dostępnego najpierw właśnie w tym podcaście.

To rozmowa o Beskidach, tożsamości, pasji i sztuce!


Odsłuchaj i daj znać, co myślisz.


A jeśli podoba Ci się ten odcinek - możesz postawić mi kawę na https://buycoffee.to/aleksandraskorzak


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Góral"

Natomiast w międzyczasie ja cały czas uczestniczyłem na zajęcia zespołu regionalnego, który nazywał się Cholajnicy i jeździliśmy na występy, tydzień kultury beskidzkiej, poznawałem tańce, pieśni i tą kulturę muzyczną górali żywieckich i górali śląskich, bo takie dwie przestrzenie penetrowaliśmy tam muzycznie i tanecznie.

I zaczęliśmy już w kwietniu, w marcu działać, także w kwietniu pojawił się pierwszy koncert w składzie Góral, Katka i ja.

Potem zaproponowałem, żeby dołączyła kapela góralska, żebyśmy nie grali sampli zgranych po prostu góralskich, tylko żeby kapela góralska odgrywała te sample.

To tekst, który Kasia tam napisała, katka wokalistka Psio Crew, to też było trochę tak, że musieliśmy się trochę tłumaczyć z tego tematu, że mieliśmy na warsztat muzykę góralską, bo łączyliśmy ją z takim groove'em elektronicznym, z hip-hopem, z rapem, z dub'em, z drum'n'bass'ami, tak?

Co w tamtych czasach, dwie dekady temu było dla ludzi mieszkających tak w regionie, konserwatywnie spoglądających na muzykę góralską.

To jest w ogóle ciekawa perspektywa, o której nie miałam też pojęcia, ale teraz jak sobie pomyślę, że to faktycznie dla osób stąd, które gdzieś dbają o muzykę góralską, musiało być szokiem, że ktoś wziął to na warsztat i połączył to z tym brzmieniem elektronicznym.

To jest fajne, że rzeczy robione właśnie z takiej potrzeby wolności, a nie jakiegoś tam planu biznesowego, potem mają taki impakt, a z drugiej strony pozwolę sobie na taką refleksję, że to też jest takie góralskie, nie?

Traci się ta ślepota góralska w tym momencie, ta wolność.

Taką myśl i docenienie tych wartości naszych beskidzkich, góralskich gdzieś poczułem na etapie tańczenia w tym zespole regionalnym, gdzie wychodziłem na scenę, gdzie tańczyliśmy, gdzie te utwory nuciło się przez cały tydzień, jak robiliśmy jakiś nowy taniec, to potem te melodie były tak mocne,

A bardzo często jest tak, że właśnie budzę się rano, nie wiem, albo jestem w górach na jakimś spacerze, idę i przychodzi do mnie jakiś tekst właśnie góralski, który potem trafia do Psio Crew, tak?

Czyli to jest z jednej strony sprawa góralszczyzny, ale w kwestii trombity, w ogóle instrumentów, to jest sięganie dalej, bo to jest jednak cała tradycja karpacka, wołoska, słowiańska.

Czyli trochę takie życie detektywa też w tej góralszczyźnie jest w doszukiwaniu się.

Tak mam, kiedy myślę też i o tych korzeniach góralskich, o tym miejscu, z którego pochodzę, właśnie o symbolach solarnych.

Wiele rzeczy czujemy intuicyjnie albo jesteśmy w stanie patrząc na jakąś formę w sztuce góralskiej i przyporządkować ją właśnie do czegoś, o czym nie wiemy, ale poprzez ten kształt tej sztuki, tego dzieła powiedzmy ludowego, już nas na coś to nakierunkowuje.

Wiesz o co mi chodzi, że dla wielu osób góralszczyzna kojarzy się z czymś twardym, właśnie konserwatywnym, często nieprzyjemnym, jeśli idzie o pewne sytuacje i historie, które się też przybijają do świata, do Polski.

Przyporządkowuje góralszczyznę jakąkolwiek właśnie tym terenem.

Jak ktoś mi mówi, że jestem góralką niskopienną, to mam takie, co?

Ale myślę, że tych definicji góralszczyzny jest więcej niż jedna.

Pojawiają się wołoskie wzory, owce, miasto, zamek, takie symbole po prostu łączące te dwie części miasta ze sobą, dlatego że bielska wełna to synonim do dzisiaj prestiżu, kiedyś była wykorzystywana dzięki temu, że górale wypasali

Do muralu pozował mi jeszcze na etapie projektu Józef Maślanka, góral z Żabnicy, taki mistrz mojej świętej pamięci,

Każdy mural prezentuje dziedzictwo sztuki naszej góralskiej, ludowej.

Idąc powoli ku końcowi tej naszej rozmowy, to jeszcze chciałam dopytać o muzykę, też o to, czy masz taką refleksję o tym, jak widzisz przyszłość muzyki góralskiej w regionie i też łączenia jej ze współczesnością.

Muszę uważać, że to wytycza kierunki, natomiast wpisuje się w taki współczesny trend muzyki góralskiej, takiej fuzyjnej łączenia tej muzyki.

Żebyś nie zdziwił, że za sto lat w tych podręcznikach muzykologii będzie Kamer Precursor nowego gatunku w muzyce góralskiej.

Wielu znajomych moich, którzy z muzyką góralską, tak raczej na dystans, ale płyta Psio Krew czy Trebunie i Twinkle Brothers do zajechania potrafią lecieć na różnych imprezach.

Do mnie totalnie przemawia, że muzyka reggae i jamaika jest spokrewniana z góralszczyzną.

Ksiądz Tischler powiedział kiedyś, że w sędzie byli górale.

Dawid Broszczakowski, odpowiedzialny za instrumenty klawiszowe, elektronikę, syntezatory, ale też pasjonat i niesamowity człowiek, jeżeli chodzi o instrumenty góralskie, bo multi-instrumentalista, czyli i dudy, i trombity.