Mentionsy
"Posmak" | opowiadanie
Na wstępie przepraszam za ten, ponad miesiąc miesiąc. Pozwólcie, że dzisiejsze opowiadanie będzie małą rekompensatą, która mam nadzieję, przypadnie Wam do gustu 🦇 Bawcie się dobrze i bójcie się jeszcze lepiej!
Szukaj w treści odcinka
Ta cała pokręcona historia wydarzyła się naprawdę, a właściwie wciąż trwa.
Wszystko zaczęło się początkiem grudnia.
O nadciągającym Bożym Narodzeniu przypominają mi jedynie galerie handlowe, które już od 3 listopada błyszczą milionami lampek pożerającymi przy tym energię elektryczną małego miasta.
Wróciłem z nowym nabytkiem do mieszkania.
Przez ten jeden krótki moment świat zamierał w pełnym napięcia bezruchu, a wszystkie troski rozpływały się w dziecięcej ciekawości słodkiej i bezpiecznej jak lukrowa skorupka piernikowego ciasta.
Nie była to jednak ani choinka, ani czapka z pomponem, żaden prezent, bombka, gwiazdka, ani inna śnieżynka.
Jedno z okien na czwartym piętrze wypełniała biała czekolada.
Kakaowa maś otulała skręcone włókna.
Zerwałem się na równe nogi, przyniosłem ręcznik papierowy, wytarłem blat, zawinąłem to, to coś i wyrzuciłem do kosza.
W celu odpowiedniej dokumentacji musiałem jednak wrócić do śmietnika.
Wyciągnąłem zawiniątko, zrobiłem zdjęcia.
W pewnej chwili w świetle lampy zauważyłem kolor kosmyka.
Złapałem kalendarz i zacząłem szukać danych producenta.
Nogi odmówiły mi posłuszeństwa.
Nie wiem ile siedziałem w brodziku, pozwalając by woda po prostu po mnie płynęła.
Do chwili, gdy wieczorem wróciłem do mieszkania.
Zapytał wesoło Darek, kumpel z biura.
Żadnego bałaganu charakterystycznego dla włamania.
Cisza.
1-0 dla studenta.
A. Pamiętam decyzję o pójściu spać jak stoję.
Zerwałem się na równe nogi i ponownie obszedłem mieszkanie, ale zupełnie tak jak poprzedniej nocy powitała mnie niczym niezmącona cisza.
Pracę zaufanie względem... względem wszystkiego, co mnie otacza.
Pewnie nie jeden z was zrobiłby niekontrolowany unboxing całego kalendarza w minutę po zakupie, ale nie ja.
Zresztą jestem pewien, że w pozostałych okienkach również znajdują się jakieś okropieństwa.
To zaraz będzie go pani miała.
No tak, tak, ale to pewnie jakaś zmyła.
Biała czekolada bez nadzienia.
Klienci galerii przyglądali mi się badawczo, gdy paradowałem główną alejką w Towarzystwie Ochrony, która wprawdzie nie wywlokła mnie stamtąd za habety, ale maszerowała na tyle blisko, że domniemana zbieżność kierunków była raczej wykluczona.
Kiedy wreszcie wsiadłem do auta, poczułem jak napięcie stopniowo puszcza.
Usiadłem ciężko na kanapie, próbując zrozumieć zaistniałą sytuację i opracować dalszy plan działania.
W końcu wyciągnąłem laptopa.
Nie wierzę, żebym miał aż takiego pecha.
Worek zawiązał i wyniósł z mieszkania.
Czynność powtórzył, tym razem wolniej, ale i teraz zwykle niezawodny mechanizm odmówił posłuszeństwa.
Poczuł jak na nowo żołądek podchodzi mu do gardła.
Nagle jego wzrok zahaczył o snop światła, sączący się nierówno z salonu, jakby w mieszkaniu brakowało elektrycznego napięcia.
Na stoliku ponownie spoczywał pstrokaty kalendarz adwentowy, ten sam z trzema pustymi okienkami i zastępem uśmiechniętych reniferów ciągnących sani Mikołaja.
Szkoda.
Sprawdzić, co kryją kolejne okienka.
Gorący łyk czarnego napoju przywrócił ostrość myślenia.
Przywitała go czekoladowa śnieżynka.
Stary, spokojnie, ja... ja nic nie rozumiem.
No co, czekolada jak czekolada.
Zapytał Piotrek, ale gdy odwrócił się w stronę kolegi, zobaczył, że ten jest kompletnie spuchnięty i z trudem łapie kolejne hausty powietrza.
Mój kolega.
Jakby brakowało mu powietrza.
Nie, nie ma.
Uświadomił sobie, że w tym maniakalnym szale nie spędził wcale kilku minut, jak mu się zdawało, tylko wiele godzin, których wcale nie pamięta.
No co ty, przecież to nie twoja wina.
W okolicach 13 udał się ze swoim zespołem na lunch, podczas którego uzmysłowił sobie, że to jego pierwszy pełny posiłek od zeszłego tygodnia.
Wszystkie czekające na kolejnego frajera.
Cześć, to znowu ja.
Jutro 24 grudnia, więc została mi ostatnia czekoladka.
Ostatnie odcinki
-
Pomruki nocy | Historie słuchaczy
20.02.2026 19:00
-
Upiorna zakonnica | tajemnice Borley Rectory
28.01.2026 17:00
-
Dom na odludziu | historie słuchaczy
06.01.2026 18:10
-
Krwią i jazzem | wampiry Nowego Orleanu
30.12.2025 15:36
-
Koszmar na jawie | historie słuchaczy
22.12.2025 18:24
-
"Posmak" | opowiadanie
12.12.2025 15:08
-
"Prawo Przyciągania" cz. 2 | Październik z dres...
02.11.2025 16:37
-
"Prawo Przyciągania" cz. 1 | Październik z dres...
26.10.2025 18:32
-
"Nić" | Październik z dreszczykiem 2025
17.10.2025 10:10
-
"Na koniec" | Październik z dreszczykiem 2025
10.10.2025 15:00