Mentionsy

Balance Space
Balance Space
26.08.2025 09:08

Jak dzieciństwo kształtuje nasz dobrostan? | Gościni: Róża Bielecka | Balance Space

Jak dzieciństwo wpływa na to, kim jesteśmy jako dorośli? Czysłowa, które słyszeliśmy w dzieciństwie – „nie płacz”, „nie przesadzaj” –zostają z nami na długo i kształtują nasz sposób przeżywania emocji?

 

W 6. odcinku podcastu Balance Space psycholożka MagdalenaChorzewska rozmawia z Różą Bielecką o tym, jak doświadczenia z dzieciństwarzutują na dorosłe życie, nasze relacje, dobrostan i poczucie własnej wartości.

 

🔗 Więcej wniosków znajdziesz w raporcie PKO Ubezpieczenia: https://pkoubezpieczenia.pl/sites/default/files/2025-06/PKO_Ubezpieczenia_Raport.pdf 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 65 wyników dla "A."

Pokazują coś, co wiele z nas czuje od dawna.

Ja jestem Magdalena Chorzewska, psycholożka i psychoterapeutka.

Tak, pedagożka i trenerka mentalna.

Drugi obszar natomiast to jest edukacja przygodowa.

Natomiast ja bym się nie bała powiedzieć na głos tego, że to jest przemoc słowna.

Nasz sposób komunikacji z tego tak naprawdę wybrzmiewa.

Sprawiają mu przykrość, kiedy czuje się smutek, bo to, że ktoś nie toleruje smutku, nie oznacza, że go nie odczuwamy i go nie ma.

Czyli zaczyna płakać, coś jest nie tak, to znaczy, że szybciutko trzeba.

A tak naprawdę jest taka zasada, że im więcej mówimy w tym momencie do dziecka, tym dłużej ta emocja trwa.

Ja bym wręcz powiedziała, że to jest naturalne, żebyśmy się nie bali tego, że jakby dziecko dorasta.

I rodzice faktycznie przez to, że sami w dzieciństwie byli zawstydzani, mają trudność z tym, żeby zaakceptować takie zachowanie swojego dziecka.

Ale też, żeby być takim wzorem dla dzieci, jak można poradzić sobie właśnie ze smutkiem, ze złością, że to jest normalne emocje, bo te emocje, one mówią o czymś, tam jest przecież informacja zawarta.

Może o tym, że trzeba zwolnić, a może o tym, że czuje się przytłoczona.

To jest ta różnica.

To prawda.

To prawda.

I z takim brakiem radzenia sobie właśnie z tym problemem, właśnie z tą wagą, bo ona w momentach, kiedy była smutna, a dużo w jej życiu działo się takich rzeczy, które generowały ten smutek, no to jadła, po prostu brała kocyk i jadła.

I tu jest zakodowane, że to w takim razie wspólnie działa.

To był tata, który miał lekko ponadrocznego syna.

My chcemy coś powiedzieć, co przeżywamy, a ktoś to spłyca, no to to budzi ogromną frustrację, brak zrozumienia.

Pokoje zagadek to jest taka przestrzeń, do której wchodzisz i masz misję do wykonania.

Macie tę misję do rozwiązania.

Na końcu na przykład zdobywacie totem Amazonii albo zdobywacie złodziejaszka, który ukradł coś właśnie z gabinetu burmistrza.

No to już czasami byli nastolatkowie, czasami to było mniej więcej 6-12 lat, taki przekrój dzieci i tam była jakaś taka przepaść komunikacyjna.

Ja zawsze mówię, wejdźcie do ich świata.

Czyli jestem wkurzona.

Jedną z takich metod, którą polecam rodzicom i widzę, że ona naprawdę najprostsza, a ma sens, jest tak zwana pauza.

I pytałaś właśnie a propos nauki o emocjach, w jaki sposób ona się odbywa.

Bierzemy dwa jabłka.

I tak razem z dzieckiem wymyślamy piękne słowa.

Ty nie przynależysz do naszej rodziny, bo jesteś bardziej zielona niż czerwona.

Można, można.

Prawda.

Pytałaś właśnie o tę rozmowę, no to zamiast rozmowy polecam doświadczenia.

I już następuje lekkie uspokojenie ciałka tego wspaniałego małego człowieka.

Tak mi przyszło teraz, że jest takie piękne słowo koregulacja emocji i ono się wiąże w sumie też z dwoma pozostałymi słowami, takie trio tworzą, czyli to jest dysregulacja, koregulacja i samoregulacja.

Ja myślę, że to są takie fajne gesty rodziców, które pokazują, nie jesteś sam, nie jesteś sama.

I w ten sposób dziecko w kilka sekund się uspokaja.

To prawda.

I myślę, że warto, żeby każda rodzina w domu taką apteczkę miała.

Kiedyś słyszałam o takim pudełku i o kartkach, które się gniecie i wrzuca do pudełka.

Jest to książka wydana właśnie przez PKO i to jest bajka terapeutyczna.

Czy to jest bajka, która... Powiedz w ogóle, bo być może nie wszyscy wiedzą, o co chodzi z bajką terapeutyczną.

Tam Pola taką akcję niezłą tam odstrzeliła, bo tam... Jak to nastolatka.

Pierwsza część to jest ta bajka.

Żeby opowiedzieć, co tam się zadziało, zadać pytania.

Potem wchodzimy w nieco głębsze pytania.

Czyli taka szeroka nauka.

Bo to zapewne jest trudna sytuacja dla dziecka.

Po prostu absolutne 100% tego, że on może mieć bunt na to, że on nie chce tej sytuacji, nie chce zmiany przedszkola.

No tak, ma poczucie wpływu, już się tak nie wkurza.

Po pierwsze ta obecność i akceptacja jest bardzo ważna.

Jak przykładowo pytałaś o ciężkie sytuacje, no to weźmy na tapet to, że jest poranek, jest nowe przedszkole, dziecko nie chce iść do tego przedszkola.

Ludzie różnie do niej podchodzą, bo czasami sami po prostu jako dorośli jej nie mamy, ale dla dzieci to jest bardzo komfortowa sytuacja.

Bo to nie chodzi o to, że my mamy dostarczyć naszym dzieciom zawsze szczęśliwe rozwiązania.

To jest to, że my powiemy do dziecka, który skacze na kanapie, nie skacz na kanapie, już ci mówiłam tyle razy, zejdź z tej kanapy, że jak powiemy ostro, to to jest granica.

Granica nie jest o tym, co ma dziecko zrobić, granica jest o tym, co my zrobimy, kiedy ona zostanie przekroczona.

A dobra, pogada, pogada.

Z porządkiem to akurat myślę, że warto po prostu założyć sobie, że sprzątanie przez dziecko pokoju to jest praca wolontaryjna.

Czasami w proporcji A. Dokładnie.

Więc jakby jest to sytuacja, która jest powszechna.

To prawda.

To jest jak najbardziej realne i do zrobienia.

To Jung powiedział, że nie ma większego ciężaru dla dziecka niż nieprzeżyte życie jego rodzica.

Przecież to jest piękna sprawa.