Mentionsy

Babka Natura
Babka Natura
28.11.2025 12:55

81. Bieszczady: trudna historia ludzi i przyrody | Anna Kamińska

Kto choć raz nie marzył o tym, by rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? Romantyczny mit o pozostawieniu dotychczasowego życia i zaszyciu się wśród przyrody wciąż ma się świetnie. Okazuje się jednak, że o trudnej historii Bieszczadów i przeszłości tych terenów wciąż wiemy niewiele.


Dlatego tym bardziej cieszę się, że miałam okazję porozmawiać w podcaście z pisarką Anną Kamińską (autorką m.in. biografii Simony Kossak) o jej najnowszej książce "Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów" wydanej przez Wydawnictwo Literackie.


Reportaż Anny to historie trzech niezwykłych kobiet: Zofii Komedowej, Joanny Hasior i Marii Kownackiej, a także dziesiątki opowieści innych mieszkańców tamtych terenów o:


➡️podejściu władz PRL-u do tematu wielokulturowości i przyrody,

➡️wymazywaniu pamięci,

➡️budowaniu relacji międzyludzkich w trudnych czasach powojennych.Te i wiele innych wątków poruszam z Anią w podcaście. Zapraszam!


Podcast powstał we współpracy z Wydawnictwem Literackim.


📖Książka "Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów": https://www.wydawnictwoliterackie.pl/...


Znajdziesz mnie też na:Instagramie: https://www.instagram.com/joannapachalko/

Facebooku: https://www.facebook.com/joanna.pachalko/

TikToku: https://www.tiktok.com/@joannapachalko

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "PRL"

W tym momencie, kiedy Bieszczady stały się puste, kiedy stały się bezludne, praktycznie bezludne i przyjechali tam ludzie, którzy zaczęli zasiedlać te tereny i oczywiście ta propaganda PRL-owska długo mówiła o tym, że to są takie nasze ziemie, że tam trzeba jechać

Bo to jest przyroda, ale nie tylko, jakby podejście w ogóle władz do tego, co tam się działo, władz PRL-u.

I w taki właśnie plan PRL-owskich władz wpisywała się wielka pętla bieszczadzka.

Tak, rozprzestrzeniać się, ale z drugiej strony polityka władz PRL-u była nieco inna.

I też w te plany, no w tych planach mieściła się też ta propaganda PRL-u, która robiła wszystko, żeby nie mówić o tym, że mieszkali tam Rusini,

Ten nasz wytrych właśnie, taki marketingowy, rzuć wszystko i wyjedź w Bieszczady i to tworzy nam taką romantyczną wizję tych Bieszczadów, gdzie wyjeżdżasz, zaczynasz nowe życie poza systemem właśnie w jakiś sposób, bo mamy taką kalkę taką myślową właśnie z tego czasu PRL-u, poza korporacjami tymi strasznymi, ale właśnie Bieszczady wtedy nie były łatwe też dla tych kobiet i zastanawiam się czy