Mentionsy

Astrokultura
Astrokultura
26.05.2025 09:36

Astrokultura: Saturn w Baranie

W najnowszym odcinku Astrokultury razem z Mari (astro.pogoda) rozmawiamy o Saturnie w Baranie – najważniejszym ingresie maja i jednym z kluczowych momentów 2025 roku.Opowiadamy Wam wszystko, co warto wiedzieć o tym tranzycie: kogo dotyka najmocniej, jak działa Saturn w tym znaku zodiaku i co ten układ może przynieść na poziomie osobistym oraz kolektywnym.Jest o blokadach, odchodzeniu, o tym dlaczego nie nosze obraczki i co do tego wszystkiego ma Francisco Goya.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 61 wyników dla "Saturn"

Będziemy rozmawiać dzisiaj o Saturnie w Baranie.

Większość mojej rodziny ma albo Saturna w Baranie, albo światła w znakach kardynalnych, w Baranie w Wadze, tudzież w innych znakach kardynalnych.

To zacznijmy może, zróbmy taki krok w tył i powiedzmy o tym, czym jest Saturn.

Najpierw pogadamy sobie o Saturnie, potem o Saturnie w Baranie, o jego cyklu i o tym, kogo ten tranzyt najbardziej będzie dotykał.

Już powiedziałaś, że znaki kardynalne, ale jakby dla struktury, skoro to jest odcinek o Saturnie, nie wierzę, że to robię, ale...

Ponieważ ja jestem człowiekiem chaosem i myślę, że dlatego też Saturn na Słońcu będzie trudny.

Tak się składa, że obie też jesteśmy w perfekcji saturnicznej, więc dodatkowo ten... energia tej planety związana właśnie z ograniczeniami, ramami, strukturą, zasadami jest trochę bardziej odczuwalna.

Już rozmawiamy tutaj od godziny, to się nie nagrywało i miałyśmy dość fajną rozmowę o tej pokorze, o tych ograniczeniach, więc myślę, że możemy przy okazji tej symboliki Saturna do tego trochę wrócić.

Powiedz, jak ty widzisz Saturnę astrologicznie?

Dla mnie, nie tylko dla mnie, astrologicznie Saturn jest o graniczności pewnego rodzaju.

To jest coś, co wzbudza opór, niechęć i w ogóle Saturn jest bardzo o oporze, niechęci, o niemocy pewnego rodzaju, czasami nawet bezradności.

Więc to są takie moje główne skojarzenia, kiedy myślę o Saturnie.

Ten Saturn dla mnie bardzo mocno jest związany z jakąś nieuchronnością końca, z jakąś czernią, z jakąś śmiercią też w pewnym sensie.

Ale też ta nieuchoronność końca bardzo mi z Saturnem się kojarzy.

I ja mam takie poczucie, że na tranzytach Saturna najlepszym, co można zrobić, jest być dojrzałym, brać odpowiedzialność.

Ale taką naprawdę dobrą radą na tranzycie Saturna jest zagryźć zęby.

Ja wiem, że to może trochę za bardzo dramatycznie tutaj wjechało, ale wiesz, dla mnie Saturn jest taką antytezą Jowisza i jednocześnie Urana.

I to mitologicznie się bardzo łączy z całym tym mitem, gdzie Saturn bał się, że zostanie

Jowisz jest o tym, że nam się wydaje, że nie ma sky is the limit, że nic nas nie ogranicza i po prostu idę i robię co chcę, a Saturn pokazuje,

O obrączkach, które się zakłada, to będzie bardzo mało romantyczne, co powiem teraz, ale biorąc z kimś ślub, obiecujemy tej osobie coś, wchodzimy w jakąś, zawiązujemy umowę i to jakby z punktu widzenia prawnego to też ma sens, ale dla mnie na przykład obrączka, ja nie noszę obrączki, bo dla mnie to jest symbol taki saturniczny i on mi się źle kojarzy.

Natomiast ja znowu myślę sobie o tym, że Saturn...

Więc w pewnym sensie te wszystkie blokady, które Saturn stawia na naszej drodze jako ten mądry, dojrzały nauczyciel, który wie, że twój rozwój jest tylko i wyłącznie poza strefą twojego komfortu.

Kto przyszedł przez tranzyty Saturna, zwłaszcza z horoskopem nocnym, wie, że to boli.

Nie dlatego, że muszę, nie dlatego, że to jest obowiązek i jest to wszystko w twojej głowie i to jest kwestia twojego nastawienia i to jest lekcja Saturna.

To jest ta saturniczna lekcja, że dzięki dyscyplinie tak naprawdę pomagasz sobie.

Więc ja oswajam sobie tego Saturna już od 37 lat.

Ja tak trochę wjechałam na tego Saturna na dzień dobry z tymi obrączkami.

Nie doszłam do kajdanek, ale tam się z pierścieniami Saturna bardzo kojarzę.

I tu jest potrzebny Saturn.

I tu jest potrzebny Saturn.

Gdyby nie Saturn,

Natomiast przechodząc sobie już do tego tranzydu, który będziemy mieć od przyszłego miesiąca, na razie przez kilkanaście tygodni, bo tak naprawdę Saturn będzie w Baranie od 25 maja do 1 września, więc to jest chwilka.

I potem będziemy mieć dopiero od, zdaje się, lutego 26 roku, potem do 28 roku, Saturna w Baranie.

I te granice, o których sobie mówimy, o tym, że one są takie potrzebne, takie ważne, że niekomfortowe, teraz będą się systematycznie rozpadać, bo Saturn w Baranie na warunkach Marsa jest w upadku.

To jest taka energia, że Saturn mówi

Więc Saturn nie jest w stanie w pełni realizować swoich funkcji w Marsie i dodatkowo przez calusieńki ten tranzyt właściwie przez te trzy lata niemalże będzie tam w koniunkcji z Neptunem.

I historycznie te spotkania Saturna i Neptuna przynosiły nam właśnie tę energię.

Więc tak bardzo symbolicznie pokazał nam, co się może wydarzyć, kiedy Saturn i Neptun spotkają się w znaku jeszcze dodatkowo związanym bardzo z granicami, bo to było w Koziorożcu.

Ale... Saturn mówi, okej, nie do końca możemy to zrobić, to jest taka dziwna energia, w której będziemy przez...

Jestem zaciekawiona tym, co przyniesie koniunkcja Neptuna z Saturnem, bo historycznie, tak jak mówisz, ich spotkania to był zawsze jakiś przełom, to był zawsze

Czy to był właśnie koniec zimnej wojny, czy inne wydarzenia, ale gdzieś tam Neptun dla mnie jest takim śnie, który kolektywnie śnimy, a Saturn jest próbą...

Ale ten zerowy stopień Barana ja sprawdziłam, kiedy ostatni raz była koniunkcja Saturna i Neptuna na zerowym stopniu Barana.

Może o tym jeszcze słowo Saturnie w Baranie.

Natomiast znacznie bardziej wymagający jest zazwyczaj ten tranzyt Saturna dla osób z nocnymi horoskopami, czyli takimi, które urodziły się, kiedy Słońce było poniżej linii horyzontu,

I to można sobie w dość łatwy sposób sprawdzić, więc dla tych osób Saturn jest po prostu trudniejszą, bardziej wymagającą energią.

I przechodzimy razem przez jakieś kryzysy i to jest to, o czym ja sobie wspomniałam na początku, że dla mnie horoskopy naprawdę całej mojej najbliższej rodziny są związane z tym tranzytem, więc wiem, że to będzie dotyczyć nas wszystkich w jakimś sensie, w jakimś wymiarze, tak samo jak 30 lat temu, bo Saturn ostatni raz był w Baranie w latach 96-98.

Bo tutaj będzie najbardziej napięciowo ten Saturn oddziaływał.

Ale też nie chciałabym, żeby z tego odcinka, żebyście usłyszeli to i pomyśleli sobie, Jezu, ja się boję, o Boże, teraz przyjdzie Saturn i nas zje, tak jak swoje własne dzieci.

Swoją drogą wierzę, sprawdziłam, Francisco Goya, który namalował obraz Saturn pożerający swoje dzieci, ma dokładną opozycję Saturna do Słońca i tak się uśmiechnęłam do tego.

Zgraje planet w baranie i naprzeciwko jest Saturn w wadze.

Ale to nie jest tak, że przyjdzie Saturn i nas zje.

W korzystnych, łatwych warunkach, jak jest jakieś wyzwanie, a Saturn w Baranie dla mnie jest bardzo wyzwaniowy, jest bardzo o jakimś wyzwaniu, jest o pokorze, jest o tym... Szczególnie ta barania duma, to ego, ja wszystko mogę, versus saturniczne... Nie.

Ale lęk sprawia, że nie myślimy długoterminowo i strategicznie, tak jak Saturn by chciał, tylko myślimy bardzo krótkoterminowo.

I akceptacja tego wydaje mi się być takim kluczowym elementem całego tego przejścia, bo tego też uczy nasz Saturn, tej zapadalności, graniczności.

I przetransformowanie tego lęku przed śmiercią w miłość do życia jest chyba jedną z najważniejszych lekcji saturnicznych, które przeżyłam w ostatnich latach, w ogóle w całym swoim życiu.

Ja w ogóle bardzo, jest mi ten temat, odkąd weszłam w saturniczną profekcję, bliski, żeby się uczyć umierać mądrze, żeby wspierać innych w odchodzeniu, takim czy innym, metaforycznym czy nie.

Ten chaotyczny tranzyt Barana w Saturnie z Neptunem, z całym tym zamieszaniem, które jest przed nami.

Także wszystkim znakom kardynalnym i nie tylko życzymy na czas Saturna w Baranie.

Wiesz, ja pamiętam jak Saturn wszedł do ryb i to było jakby to było wczoraj.

Idę pełnić swoje saturniczne obowiązki.

Saturna przez znak Barana.