Mentionsy
Wcale nie podcast | A z tym AI to dajcie spokój, kto to słyszał
Kiltuś-bajduś nocne pogaduchy o sztucznej inteligencji w branży wydawniczej
Rozdziały (8)
Mr. Bengerek przedstawia się i rozmawia o roli AI w przyszłości.
Rozmowa o eksperymencie Radio Kraków z użyciem AI w tłumaczeniach i jego konsekwencjach.
Mr. Bengerek omawia potencjalne regulacje prawne dotyczące AI w wydawnictwie i jego wpływ na branżę.
Rozmowa o planach Microsofta i wydawnictwa 8080 w zakresie użycia AI w produkcji książek.
Mr. Bengerek omawia kwestie etyczne związane z użyciem AI w kulturze i literaturze.
Rozmowa o użyciu AI w produkcji okładek książkowych i roli twórców.
Mr. Bengerek kontynuuje rozmowę o tłumaczeniach i kwestiach young adult.
Rozmowa o możliwościach i ograniczeniach sztucznej inteligencji w tłumaczeniach literackich, szczególnie young adult. Autorzy są sceptyczni wobec możliwości automatycznego tłumaczenia dialogów i kreatywności.
Szukaj w treści odcinka
Tak, ciekawe jakie żarty opowie kurwa AI.
No nie wiem, ja mam na przykład AI żarty Google'a na projektorze i są bardzo śmieszne.
Tak, wydawca zapowiedział, że kilka książek z nurtu young adult, które nie mają sprzedanych praw na angielski i nie przewidują, jak mówią, sprzedaży praw na angielski, to sobie przetłumaczą na angielski przy pomocy AI, nie wiadomo którego.
To ja bym powiedział, że przecież w gruncie rzeczy powieści Łotpadziar, publikowane potem normalnie jako książki, będą lepsze od tłumaczeń AI ze słabej literatury holenderskiej.
Wydaje mi się, że to jakby oczywiście te dyskusje o AI w przypadku tłumaczeń i w ogóle jakieś pierwsze próby regulacji już trwają trochę.
I cały ten AI biznes jakby skupia się na tym, żeby te fajne rzeczy, te fajnoludzkie rzeczy, kreatywne rzeczy, wymagające jakiejś nauki, jakiegoś talentu, jakiejś nawet nie wiem rzetelności, wypierdzielić.
W sensie, mordo, to jest narzędzie, z którego se korzystasz, jak ci jest przydatne, jak masz napisać randomowy tekst, jak masz se coś przetłumaczyć ewentualnie na drugi język, jak masz w sensie prosty tekst, nie wiem, maila czy coś.
Co ma robić wszystko przez AI?
I HarperCollins udostępnił im swoje książki z kategorii non-fiction, żeby szkolić te AI-e, ich, do pisania tych książek przez wydawnictwo 8080.
Będą jakieś klasycznie ostatnia wioska w gali, że zostanie jakaś tam nisza literatury wysokiej, pięknej, której może nie będzie robić AI wtedy.
Bo na luzie możesz sobie wyobrazić, że non-fiki w sumie też mogłoby AI pisać, tak?
w Stanach przeciwko wykorzystaniu ich tekstów przez AI itd.
I wrzucasz 40 książek w AI i napisz mi nową część którejś tam serii z John le Carre.
A może taki AI to by tego ojca sklonował, no.
W tym jakby nie wierzę, żeby ludzie kupujący książki dla tłumaczeń Tomka Gałązki, Agaty Ostriowskiej, Agizano, Basi Jaroszuk czy Tomka Pindla chcieli przeczytać przekład zrobiony przez AI, tak?
I myślę, że to są ludzie, którzy jednak nie powiedzą AI twarde nie.
I ciekawe, czy taki Harper Collins robi, ale wy tam w Polsce to nie możecie tłumaczyć przy pomocy AI.
No, mamy w Polsce wydawnictwa, które robią na przykład okładki AI-owe.
Robi to trochę inaczej, w sensie, oni bardzo jasno zakomunikowali, że ich artysta, który tam robi jedną z serii, to teraz będzie eksperymentował sobie z AI-em.
Ale mamy też wydawnictwa, które robią już okładki z AI, taką sztampę.
No właśnie i pytanie, czy ci tłumacze, w sensie czy AI jest w stanie napisać dialogi na przykład, bo okej, książka może być przeciętna, ale ja nie wierzę, żeby nawet
Właśnie bardzo słabe young adult nie wymagało jakiejś pracy właśnie tego rodzaju, czyli jakiejś kreatywności, którą AI po prostu, no nie wiem, ja wiem jak jest z dialogami na przykład, w sensie dialogi się pisze.
Generalnie z tłumaczeniem, czy w ogóle z całym tym AI, podsumowując, jest dla mnie w tym to, że
No, a z kolei to, co trochę zacząłem, no to ja sobie, no ale to jest dość oczywiste, tak nie wyobrażam sobie tłumaczenia przez AI takich rzeczy jak, nie wiem, pasierb.
sztuczną inteligencję nakarmioną tym, jak ja pisałem Szugiego Baina, nie ja robiłem ten eksperyment, tylko kolega tłumacz, który robił inną książkę Douglasa Stewarta i potem on jakby próbował właśnie przetłumaczyć w sensie jakby jak to wyjdzie, a ten Szugi Bain nakarmiony mną i potem robiono jeszcze raz z angielskiego, no i wyszedł bardzo, bardzo słabo.
Ostatnie odcinki
-
O co chodzi z tym YoungAdult? ft. Katarzyna Cza...
19.04.2026 06:00
-
Ale jak to imprint?!
23.03.2026 07:15
-
Wcale nie podcast | Trochę zbyt luźne podsumowa...
17.01.2026 07:15
-
Wcale nie podcast | Zapowiedzi na pierwszą poło...
15.12.2025 07:09
-
SNEAK PEEK "Rzeczy robione specjalnie"
01.10.2025 12:25
-
Wcale nie podcast | Po co komu ta Azja? ft. Kar...
15.07.2025 05:00
-
Wcale nie podcast | Dlaczego wydajemy, jak wyda...
23.06.2025 05:30
-
Wcale nie podcast | Zapowiedzi na drugą połowę ...
18.06.2025 06:18
-
Wcale nie podcast | Po co są księgarnie
29.03.2025 20:32
-
Wcale nie podcast | Czy wydawcy mogą żyć w zgod...
24.03.2025 16:14