Mentionsy
D.B. Cooper - najsłynniejsze nierozwiązane porwanie samolotu w historii USA
LOT 305 Pittsburgh. Co tak naprawdę stało się z pasażerską maszyną Boeing 727 linii Northwest w listopadzie roku 1971? O najsłynniejszym niewyjaśnionym uprowadzeniu samolotu w historii USA opowiada Bartosz Głowacki.
Szukaj w treści odcinka
Dziś otwieramy akta dotyczące lotu 305 z Portland do Seattle.
Przed nami lot numer 305 z Międzynarodowego Lotniska w Portland do Seattle Tacoma w stanie Waszyngton.
Życzymy miłego lotu.
Pójdziesz do kokpitu jak nigdy, nigdy nic i odczytasz to wszystko pilotom.
Niech się skontaktują z kontrolą ruchu lotniczego w Seattle, z szefami linii, policją, FBI, z samym prezydentem, nawet z kim chcą.
24 listopada 1971 roku mężczyzna o nieustalonej do dziś tożsamości porwał samolot pasażerski lecący z Portland do Seattle.
Zwolnił zakładników, kazał załodze lecieć dalej i wyskoczył z łupem z samolotu.
Historia tego śledztwa jest zupełnie wyjątkowa, bo to jedyny w Stanach Zjednoczonych przypadek nierozwikłanego dotąd porwania samolotu i jeden z takich nielicznych w świecie.
A teraz, Florence, pójdziesz do pilotów i powiesz im, że nie wylądujemy, póki nie zostaną dostarczone na lotnisko te rzeczy, o które prosiłem.
Tymczasem policja i agenci FBI szykowali się do akcji na lotnisku.
Odkrywali krok po kroku, że porywacz miał dużą wiedzę na temat lotnictwa, procedur wojskowych i przewidywał ich plany.
Nikt dotąd nie próbował skakać ze spadochronem z porwanego cywilnego samolotu.
Na lotnisku w Seattle Cooper otrzymał nieoznaczone banknoty, ale jednak nieprzypadkowe.
Najpierw mi tu chciał wleźć jakiś facet i nawoływał, żebym nie skakał z samolotu, bo się zabije.
Chcą, żebym wysadził samolot, czy co?
Normalna wysokość dla naszego samolotu jest dużo większa niż ta.
Ale kabina podczas lotu nie może być pod ciśnieniem, jasne?
O opuszczenie samolotu w powietrzu.
Boeing był śledzony przez myśliwcę F-106 oraz samolot Continental Airlines, który leciał 4 minuty później i 1200 metrów wyżej.
Dwie i pół godziny po starcie w Seattle do Coma, kwadrans po 10 wieczorem, lot numer 305 zakończył się szczęśliwie w Reno.
Koloru oczu nie podam, bo cały czas nosił okulary przyciemniane, takie jak wy macie czasem, albo wojskowi, lotnicy mają.
Siedział na miejscu 18C z tyłu samolotu.
Kapitanie Scott, proszę powiedzieć, jak ocenia pan lotnicze kompetencje dana Coopera?
Podejrzewano różnych przestępców o porwanie lotu nr 305, ale każdy trop okazywał się prowadzić donikąd.
Okazało się, że faktycznie pochodziła z porwanego samolotu.
Uznano, że sprawca poniósł śmierć, ale FBI nadal zbiera dowody i usiłuje ustalić, kim naprawdę był Cooper oraz co stało się po tym, gdy wyskoczył z samolotu.
Natomiast nadpsute, odnalezione banknoty uzyskują wysokie ceny na aukcjach, bo to jedyne porwanie samolotu w historii Ameryki, którego śledztwo nie dało żadnych znaczących rezultatów.
Czy Pana zdaniem ten słynny tajemniczy porywacz z lotu 305 miał szansę, żeby przeżyć skok na spadochronie?
Ten przypadek lotu 305 to jest jeden z nielicznych przypadków, kiedy nie zdemaskowano, jeżeli nie jedyny, kiedy nie zdemaskowano porywacza.
Natomiast dlaczego w ogóle samoloty są porywane?
Pamiętajmy o tym, że samolot dla wielu to jest coś nierealnego, coś nieznanego, coś nieomalże mitycznego.
Oczywiście, wiadomo, w Polsce podróże lotnicze są coraz bardziej popularne, coraz bardziej powszechne, ale tak naprawdę bardzo niewiele osób lata samolotami.
Nie wiem, czy kilkanaście procent całej populacji światowej miało okazję chociaż raz przelecieć się samolotem pasażerskim, dużym samolotem pasażerskim, bo latanie samolotami małymi czy śmigłowcami to jest zupełnie coś innego.
I z tego powodu samoloty są szczególnie wdzięcznym obiektem dla terrorystów.
To jest bardzo głośne medialnie wydarzenie, że zobaczcie, udało nam się porwać samolot.
Dla młodszych słuchaczy przypomnę słynne loty polskich linii lotniczych LOT, kiedy bardzo często samoloty były porywane i nawet był taki dowcip niezbyt fortunny, że najczęstszą trasą, na której latają
Polskie samoloty to jest Warszawa Tempelhof.
Pamiętam, leciałem w roku osiemdziesiątym trzecim samolotem Polskich Linii Lotniczych Lot.
To byli członkowie ochrony, którzy wręcz przeciwnie absolutnie nie wyróżniali się spośród tłumu, ale ich zadaniem była właśnie ochrona samolotu przed potencjalnymi atakami terrorystycznymi.
Kiedyś się wsiadało do samolotu jak do autobusu.
Można było też palić w samolotach.
Dzisiaj nawet jeżeli zwiedzamy lotnisko jako członkowie wycieczek, zawsze jesteśmy sprawdzani.
Pamiętajmy o tym, że komputeryzacja, postęp, sztuczna inteligencja spowodowały, że praktycznie na lotnisku jesteśmy cały czas obserwowani.
Może czasem zobaczymy jakąś kamerę gdzieś na lotnisku, ale pamiętajmy, że są olbrzymie centra dowodzenia i kierowania bezpieczeństwem na lotnisku.
Ja kiedyś miałem możliwość zwiedzania takiej placówki w Sztokholmie na lotnisku Arlanda.
To jest olbrzymi pokój, w którym siedzi grupa ludzi i non-stop obserwuje kilka czy kilkanaście olbrzymich monitorów, na których jest podgląd tego, co się dzieje na lotnisku.
Są specjalne algorytmy poruszania się pasażerów na lotnisku.
Pierwszy skok stresu zaczyna się, kiedy przygotowujemy się w domu do wylotu.
Jeżeli już przejdziemy kontrolę bezpieczeństwa, to wtedy odprężenie jest nieomalże totalne, bo pozostaje nam tylko czekanie na lot.
To wtedy albo zwiedza sobie lotnisko, albo szuka pamiątek, albo idzie po prostu napić się kawy.
I to co widzimy czasem na filmach fabularnych, że mamy podgląd na zachowanie jednego człowieka na lotnisku.
Na pewno istnieją też procedury, według których musi postępować załoga porwanego samolotu.
Byłoby to bardzo nierozsądne, natomiast wiadomo, że z terrorystami się nie negocjuje, wykonuje się ich polecenia i robi się wszystko, żeby samolot, załoga, pasażerowie byli bezpieczni.
To się trochę zmieniło, bo weszły nowe przepisy pozwalające państwu na więcej w przypadku porwania samolotu.
Dozwolono nawet zestrzeliwanie takich samolotów.
Czyli nawet pasażerski samolot można zestrzelić.
W dwóch częściach artykułów, Zestrzelić czy nie Zestrzelić, nasz autor, prawnik z wykształcenia zajmujący się lotnictwem, opisał bardzo szczegółowo, co dzieje się na ziemi i w powietrzu w przypadku porwania samolotu.
Natomiast, jeżeli moglibyśmy jeszcze wrócić do kontroli bezpieczeństwa na lotnisku, to pamiętajmy o tym, że ta kontrola staje się coraz bardziej dla nas niewidoczna.
Na szczęście już na wielu lotniskach mamy skanery, gdzie po prostu stajemy sobie w szklanym walcu, kilka sekund, sprawdzenie, przechodzimy dalej, albo nie przechodzimy dalej, jeżeli mamy przy sobie coś podejrzanego.
Kilka lat temu zaczęto mówić o nowego rodzaju czujnikach, o wykrywaniu na przykład podejrzanych zapachów na lotnisku.
Po czym, jeżeli bylibyśmy przeciętnym pasażerem, nie mającym złych zamiarów, spokojnie moglibyśmy się udać do samolotu.
Ale ten lot 305 spowodował nie tylko zmiany w procedurach, ale też samoloty trochę zaczęto inaczej projektować.
Tylne schodki były sprawą przydatną, jeżeli nie mamy lotniska z rozbudowaną infrastrukturą, kiedy nie podjeżdżają te schodki, które znamy teraz z tanich linii.
Teraz większość lotnisk ma jednak rękawy.
No oczywiście nie zawsze, bo rękaw też kosztuje, ale generalnie zmieniły się zasady konstruowania samolotów.
Co ciekawe też ten lot miał duże skutki dla linii lotniczych, bo na przykład koszty ubezpieczeń lotów bardzo wzrosły.
Tak, no w ogóle ubezpieczenia lotnicze to jest inna sprawa.
Wiadomo, że linia lotnicza z założenia nie jest przedsiębiorstwem bardzo rentownym i tak jak wspominaliśmy, wszystkie loty są łakomym kąskiem dla terrorystów.
Teraz już to poszło w zupełnie inną stronę, bo ludzie wiedzą czego się mogą spodziewać i lotnictwo jest tak powszechne, że linii jest na tyle dużo, że wszyscy wychodzą na swoje.
Pierwsze znane nam porwanie komercyjnego samolotu miało miejsce 18 lipca 1948 roku i to był taki samolot wodny, to się chyba tak nazywa, prawda?
Wodno-samolot.
Wodno-samolot, nazwany Makao bardzo pięknie, który leciał króciutką trasą między Makao a Hongkongiem.
Wtedy terrorystom udawało się przechodzić bez problemu na pokład samolotu, przenosić bomby, granaty, pistolety, różnego rodzaju środki, którymi mogli załogę zastraszyć.
Zwykle z porwaniem samolotu jest jeden problem.
Co zrobić z samolotem?
Dzisiaj jest to naprawdę olbrzymi problem, bo nawet jeżeli udałoby się nam znaleźć bezludną wyspę, z tym, że ta bezludna wyspa musiałaby mieć jeszcze pas odpowiedniej długości, żeby samolot pełen pasażerów i paliwa mógł wylądować, to co dalej?
Dzisiaj ciężko byłoby potencjalnemu porywaczowi czy terroryście porwać samolot, a następnie wylądować na terytorium jakiegoś kraju i poprosić o azyl.
Bo w ogóle chyba powody polityczne, takie nazwijmy, były głównym powodem porwania samolotów.
Wykryto też taką prawidłowość, że jeżeli samolot zostanie porwany, to natychmiast zgłasza się kilka grup, które w ogóle nie mają związku z tym, ale też chcą zaistnieć medialnie, chcą pokazać, że tak, to my jesteśmy tymi słynnymi terrorystami.
To nam udało się porwać samolot.
A kto porywał samoloty w Polsce w tych 80-tych latach?
No samoloty pasażerskie porywali cywile.
Zdarzały się przypadki uprowadzenia samolotów wojskowych przez wojskowych, ale to już były mniejsze samoloty.
Natomiast lot, no to w głównej mierze osoby cywilne.
To jest odległość 600 km mniej więcej, a Berlin Zachodni ze swoimi lotniskami był enklawą.
Tam były lotniska Tegel, Tempelhof, Schönefeld.
Prędkość lotu samolotu pasażerskiego to jest około 800 km na godzinę.
Poza tym, wracając do względów politycznych, też władze Berlina Zachodniego, władze NATO bardzo chętnie przyjmowały samoloty z obcych państw, które szukały azylu w wolnym świecie.
Człowiek, który porwał samolot i wylądował w Berlinie, natychmiast zgłaszał się do miejscowych władz z prośbą o udzielenie azylu politycznego.
Żeby nasi słuchacze byli uspokojeni, na koniec powiedzmy, jeszcze raz to podkreślmy, że ilość porwań samolotów maleje.
Tak, jeżeli weźmiemy pod uwagę, ile samolotów jest w powietrzu, dużych samolotów pasażerskich o pojemności powyżej 80 osób, to naprawdę są to w tej chwili już promile, pojedyncze przypadki porwań, zwłaszcza w krajach najbardziej rozwiniętych, czyli Europa i Stany, Ameryka Północna.
Ostatnie odcinki
-
Tajemnicę zaginięcia Freda Valenticha omawia Ba...
25.01.2026 18:15
-
Kto stał za zamordowaniem Dian Fossey? Poszlaki...
18.01.2026 18:15
-
British Job. Włamanie do banku przy Baker Stree...
11.01.2026 18:15
-
Historię oszustki i złodziejki Sońki Złotej Rąc...
04.01.2026 18:15
-
Tajemnicę śmierci Marilyn Monroe omawia Kamil Ś...
28.12.2025 18:15
-
D.B. Cooper - najsłynniejsze nierozwiązane porw...
21.12.2025 18:15
-
Roald Amundsen - "ostatni Wiking". Losy norwesk...
14.12.2025 18:15
-
Kult Rasputina analizuje dr Michał Patryk Sadło...
07.12.2025 18:00
-
Historię Skarbu ze Środy Śląskiej przybliża Jac...
30.11.2025 18:15