Mentionsy
335. Najpierw wyjazd. Następnie powrót. A potem decyzja życia: wracamy do USA
Teresa i Krzysztof Lysonowie wyjechali do Teksasu w latach 80. jako młodzi lekarze. Po dwóch latach wrócili do Polski. I bardzo szybko zaczęli się zastanawiać, czy to była dobra decyzja. Kilka lat później spróbowali jeszcze raz — tym razem na poważnie. To rozmowa o tym, jak naprawdę wygląda droga do zawodu lekarza w USA: egzaminy, rezydentura, lata pracy i decyzje, które trzeba podejmować po drodze. Wracamy też do momentów, które tę historię definiowały — od życia w PRL-u, przez pierwsze doświadczenia w Ameryce, po pandemię i pracę w szpitalu w czasie COVID-19. I o tym, jak po latach trafili z Teksasu do Waszyngtonu — już na zupełnie innym etapie życia.
Szukaj w treści odcinka
Pamiętajmy, że pod koniec naszej kariery zdarzył się COVID.
To porozmawiajmy teraz o covidzie.
Czyli rozumiem, że przez cały COVID pracowaliście w szpitalu?
Już było wiadomo, że jest COVID i trzeba nosić maski, rękawiczki, jednorazowe ubrania.
Tylko na intensywnej terapii, kiedy szło się i oglądało pacjentów, którzy byli chorzy, przeważnie z COVID-em.
Każdy pacjent będzie oglądany przez nas jako potencjalny roznosiciel covidu.
Nie zachorowaliśmy na COVID w czasie pracy w szpitalu.
Pierwszy mój COVID to jak byłem na emeryturze i byłem na wakacjach w Kolorado.
No i rozumiem, że mierzyliście się tam ze śmiercią pacjentów w covidzie.
Najbardziej trudnym momentem było, jak umierali ludzie młodzi w wieku dwudziestu kilku lat, chorzy na COVID, którzy byli na wentylatorze, potrzebowali dializy, mieli niewydolność krążenia, sepsę i praktycznie byli nie do uratowania i umierali.
I on był chory na COVID.
W szpitalu, w którym głównie pracowałam pod koniec mojej kariery, łącznie z covidem, Chief Operating Officer, Chief Nursing Officer
Czy COVID i te wszystkie przeżycia z nim związane, bardzo trudny dla was okres, tak jak mówiliście, obiecaliście sobie, że się nie zarazicie i ten cały protokół codziennego pozbywania się tych ubrań, tego wszystkiego, czy to był taki wyzwalacz decyzji o tym, żeby jednak przejść na emeryturę?
Ale COVID spowodował to.
No bo wiesz Lidio, te ostatnie dwa lata tuż przed naszą emeryturą to był COVID, to oczywiście można było zrobić FaceTime i Zoom.
No wnuczki mają już 8 i 10 lat, ale ten kontakt w czasie COVID-u był na pewno dramatycznie mniejszy niż jest teraz.
Ostatnie odcinki
-
337. Donald Trump chce budować. Sąd mówi: stop
21.04.2026 04:00
-
336. Odwołanie prezydenta USA: 25. poprawka, im...
14.04.2026 04:00
-
335. Najpierw wyjazd. Następnie powrót. A potem...
07.04.2026 04:00
-
334. Szczyt pierwszych dam w Waszyngtonie i wie...
31.03.2026 04:00
-
333. Polskie kino w Waszyngtonie. Festiwal pols...
24.03.2026 05:00
-
332. Polka na Fulbrightcie w Waszyngtonie. Jak ...
17.03.2026 08:00
-
331. Kamuflaż, szpiedzy i świat, w którym trudn...
10.03.2026 05:00
-
330. Czy w USA trzeba mieć dowód, żeby zagłosow...
03.03.2026 05:00
-
329. Poszliśmy do kina na „Melanię”. Co właściw...
24.02.2026 05:00
-
328. Dyplomacja od środka. Olga Leonowicz o par...
17.02.2026 05:00