Mentionsy

Ameryka i ja - Lidia Krawczuk w RMF Classic
Ameryka i ja - Lidia Krawczuk w RMF Classic
08.07.2025 04:00

297. Wakacje w Rzymie a wakacje w USA

Wakacje w Rzymie i wakacje w USA — dwa urlopy i dwa różne światy. W tym odcinku wspólnie z Pawłem dzielimy się naszymi spostrzeżeniami i doświadczeniami po urlopie w Rzymie i porównujemy do wakacji w USA.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 73 wyników dla "Rzym"

Buongiorno, dlatego, że to będzie odcinek, gdzie będziemy troszeczkę porównywać nasze rzymskie wakacje.

W Rzymie spędziliśmy ostatnio tydzień.

Do amerykańskich wakacji będzie może to trochę takie porównanie nierówne, tak bym powiedziała, bo będziemy mówić na podstawie naszego tygodnia w Rzymie i 16 lat, które do tej pory spędziliśmy w Stanach Zjednoczonych.

No dobrze Pawle, to już tak tutaj bądziorno powiedziałeś na początku, to bądziorno podobało Ci się w Rzymie.

Bardzo mi się podobało w Rzymie i uważam, że to były bardzo fajne wakacje, choć to nie był taki typowy pobyt jak na wakacjach, że leżaczek, plaża, woda, drinki z palemką, tylko chodzenie, chodzenie, chodzenie, spacerowanie, dużo chodzenia.

Czy bardziej brukowane uliczki Rzymu, zapach espresso, pizza, cykady, czy właśnie te szerokie autostrady, które prowadzą do parków narodowych wielkich miast albo nad ocean.

W wielkim mieście, ale z piękną kulturą i historią, to powiem Rzym.

Nasze rzymskie wakacje i w ogóle Włochy, a Stany Zjednoczone to są różne światy.

Dobra, to myślę, że takim dobrym punktem wyjścia będzie po prostu nasze wyjście z lotniska Fiumicino w Rzymie, na które przylecieliśmy.

Ta nasza podróż to nie była od razu zaznaczony podróż ze Stanów Zjednoczonych do Rzymu, tylko to była podróż z Polski.

Lecieliśmy samolotem z Warszawy do Rzymu.

Oczywiście ja już tutaj trzymam torebkę, bo się naczytałam, nasłuchałam, dostałam wiadomości na Instagramie, tylko uważajcie na kieszonkowców, więc ja już tylko jakby siedliśmy z samolotu i weszliśmy na teren lotniska, to ja już tą torebkę tak trzymam i się rozglądam, mówię kurczę, bo zaraz na pewno jakiś atak kieszonkowca nastąpi.

Bo jechaliśmy taksówką do centrum Rzymu.

Mieliśmy kupiony nocleg w takim bardzo fajnym mieszkaniu w samym centrum Rzymu.

No jest stała opłata 55 euro za dojazd do centrum Rzymu z lotniska i tu jeżeli będziecie jechać, to po prostu 55, niezależnie czy jedzie bardziej, nie wiem, na lewo czy na prawo.

Ale to jest bez sensu, tylko że wiecie, my przylatujemy pierwszy raz do Rzymu.

No i jest nocna taryfa w Rzymie, ale po 22.

Ja bym tutaj zaliczyła, że to jest ten minus, z którym akurat w tym aspekcie się nie spotkałam w Stanach, no bo raczej jest taksometr, w Stanach oczekuje się napiwku oczywiście do wszystkiego, to jest inna kwestia, ale to nie jest tak, że w Rzymie nie ma napiwków i o tym będziemy rozmawiali, zresztą kto był w Rzymie to wie, jak to wygląda, ale ten aspekt tych taksówek mi się nie podobał, bo ja też lubię jasne reguły gry.

Wracaliśmy z Koloseum do miejsca, w którym mieszkaliśmy w Rzymie.

Dobrze, to może teraz pogadajmy sobie troszeczkę o takich kwestiach związanych z samym Rzymem i z samym urokiem Rzymu.

Kawka, co chwilę jest gelato, co chwilę są jakieś takie fajne małe butiki, do których można wejść i cały czas człowiek obcuje z tym Rzymem i się zachwyca wszystkim tym, co jest dookoła.

O tym akurat nie wiedziałem, kiedy pochwaliłem się o tym, powiedziałem czy napisałem o tym w mediach społecznościowych, to wszyscy powiedzieli, że wszyscy o tym wiedzą, ale ja byłem pierwszy raz akurat w Rzymie czy we Włoszech, nie pierwszy raz, więc o tym zwyczaju nie wiedziałem, więc się dowiedziałem i nawet raz wypiłem kawę na stojąco, ale ja jednak wolę sobie usiąść na spokojnie, wypić espresso i popatrzeć na ludzi, ale na stojąco raz też wypiłem.

No to od razu musimy powiedzieć, że kawa to jest taka wielka, wielka różnica, jeżeli porównamy Rzym do Stanów Zjednoczonych i nie musimy porównywać do jakiegokolwiek miasta amerykańskiego, bo amerykańska kawa to jest przede wszystkim kawa na wynos, zazwyczaj w papierowym kubku.

To jest lura w większości hoteli, ona jest dostępna całą dobę, tak naprawdę w takich termosach można się napić i oczywiście jak jestem w Stanach to ją piję, bo taka jest, ale kawa to przepaść, jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone w takich ogólnodostępnych miejscach, ale nawet w tych sieciach znanych to nie jest taka kawa, jakiej można się napić w Rzymie.

Ale jest też inna kultura picia kawy w Rzymie.

Także mi się o wiele bardziej podobało w Rzymie, kawa jest smaczniejsza.

Cała atmosfera, kultura, picia takiej celebracji, do tego te wszystkie wakacje, takie małe słodycze, do takiej kawki, no coś wspaniałego plus oczywiście gelato, lody, no to nie będę ukrywała, że ja chyba przez cały tydzień naszego pobytu w Rzymie, to w ubiegłym roku tyle lodów nie zjadłam i przez cały rok, ile zjadłam teraz w Rzymie.

A jak byliśmy w Rzymie, to naprzeciwko fontanny di Trevi

Taką ciekawą historią jest to, że każdy kto jedzie do Rzymu, tak myślę już teraz, to znajduje swoje miejsce gdzieś tam na mapie spacerując.

Tylu polecajek, to ja nigdy chyba nie dostałem w żadnym miejscu, gdzie byłem, jak z Rzymu, także to znaczy, że ludzie po prostu do tego Rzymu bardzo często podróżują.

Pewnie wielu z Was było w Rzymie i też może powiedzieć najlepsza pizza jest tam, kanapka tam, zupa tam, a jakiś drink tam.

Ale to też jest właśnie tak ciekawe, że każdy odnajduje gdzieś w tym Rzymie swój smak i mówi, że to jest najlepsze miejsce.

Jadąc do Rzymu nie robiliśmy jakiegoś takiego wielkiego planu, że trzeba zobaczyć wszystko, bo my sobie ten Rzym zostawiliśmy jeszcze na kilka razy pewnie i nie mieliśmy czegoś takiego, że my sporządziliśmy listę od rana do wieczora.

Ale chciałabym troszeczkę się przy tych kulinariach zatrzymać, bo opowiadaliśmy trochę o tych naszych doświadczeniach związanych, że tu jest dobra pizza, to jest dobry makaron i tak dalej, tych polecajkach od osób, które nas znają z działalności internetowej.

Customer Experience, czyli takim doświadczeniu z pozycji klienta, jak jest w Stanach, jak jest w Rzymie, bo nie będziemy mówić o Włoszech, tylko będziemy mówić o Rzymie, bo byliśmy tylko w Rzymie teraz.

No i muszę wam powiedzieć, że trochę te zasady też są takie nie zawsze jasne, jeżeli chodzi o płacenie w restauracjach w Rzymie.

Nie mam doświadczenia w rzymskim sposobie obcowania z kelnernami, to ktoś po prostu będzie chciał mi zrobić w bambuko i czujemy, że zostaliśmy zrobieni w bambuko zaraz pierwszego wieczoru, kiedy wybraliśmy się na kolację.

I my się właśnie wyczuliliśmy na to po tym naszym pierwszym doświadczeniu, bo to był pierwszy wieczór, że ledwo przyjechaliśmy do Rzymu, poszliśmy coś zjeść.

Ale w Rzymie byliśmy wręcz nagabywani na napiwek, gdzie kelner potrafił powiedzieć, taki jest rachunek, ile ja dostanę napiwku.

Natomiast w Rzymie, to powiedziałabym, różnie z tym bywało, a jak już przychodziło do płacenia, to było takie upominanie się o napiwak.

Nie chcieliśmy gdzieś mieszkać daleko, tylko chcieliśmy mieszkać właśnie w tym sercu Rzymu, ale to są właśnie wtedy plusy i minusy.

Tak, w Rzymie jest pełno takich źródełek i z nich można pić wodę i ona jest bezpieczna i jest zimna przede wszystkim, więc na te gorące dni, które my mieliśmy akurat, upalne, jest super, więc można mieć wodę.

No i coś, co mnie uderzyło w Rzymie, biorąc pod uwagę, że na każdej uliczce czy tam co kilka uliczek są te źródełka, z których woda się leje i można sobie ją pić dowoli, to w restauracji takiej wody w taki sposób podawany za darmo nie ma, trzeba sobie kupić butelkę.

I tutaj też dobrych kilka euro taka butelka kosztuje, więc nikt Ci nie naleje, jeżeli ktoś był w Stanach Zjednoczonych, czy ze Stanów Zjednoczonych poleci do Rzymu, to się zdziwi, kiedy nagle nie dostanie tej wody w taki sposób, jak to jest w Stanach Zjednoczonych.

Natomiast w Rzymie...

No wiadomo, jest piękna pogoda w Rzymie teraz, znaczy piękna, no jest piękna, było bardzo gorąco, to jest inna sprawa.

No dobrze, to teraz jakbyśmy mieli sobie tak porównywać zwiedzanie miast, bo nie porównujmy zwiedzania takiego amerykańskiego tripu, road tripu do zwiedzania miasta, jakim jest Rzym, tak?

Ale my zwiedzaliśmy Rzym powiedziałabym spontanicznie, bo lecąc do Rzymu nie mieliśmy żadnej rezerwacji na nic, do żadnej atrakcji.

My mieliśmy takie szczęście, że zaprosiło nas Radio Watykańskie i znaleźliśmy się naprawdę blisko miejsca, gdzie przyjeżdżał papież i akurat w tym miejscu się też zatrzymał, więc wspomnienia na całe życie.

Natomiast każdy z Was, kto pojedzie do Rzymu na taką audiencję generalną, może pójść, może starać się o możliwość wejścia na Plac Świętego Piotra.

No i można powiedzieć, że w zasadzie spełniłem swoje marzenie, bo widziałem bliska papieża i widziałem właśnie Pałac Apostolski, papież zatrzymał się przy nas, papamobile, więc to wszystko widziałem.

I jeżeli będziecie w Rzymie, no to spacer do Watykanu nie wyobrażam sobie, żeby ktoś tego nie zrobił.

Dobra, to teraz zmienię temat, bo przyszła mi na myśl kwestia kluczy i ja już to widziałam wcześniej na jakichś różnych filmikach, które są publikowane w mediach społecznościowych właśnie gdzieś z Włoch czy w ogóle z Rzymu i kwestia klucza do mieszkania.

Ludzie pokazywali, że dostawali klucze do apartamentów, w których się zatrzymują, że to były takie wielkie, wielkie klucze.

Ja myślałam, że akurat w naszym przypadku będzie inaczej, bo rezerwowaliśmy mieszkanie, w którym zatrzymaliśmy się w Rzymie przez taki system, to się nazywa werbo, który jest systemem amerykańskim i myśleliśmy, że jeżeli no w Stanach to się wszystko opiera o kody, które są wysyłane

A my przyjechaliśmy do Rzymu, gdzie temperatura była powyżej 30 stopni Celsjusza.

Przecież jak do Polski przyjeżdżamy i zatrzymujemy się gdziekolwiek, no to nam jest gorąco.

To po tym tygodniu włoskim, ja w ogóle, rzymskim, ja w ogóle nie byłam zmęczona włoskim jedzeniem.

Na pewno jeżeli ktoś pojedzie do Waszyngtonu, a pojedzie do Rzymu, to kulinarnie to jest przepaść.

No ale każde chyba pewnie miasto amerykańskie przegra z jedzeniem takim ogólnie rzecz biorąc z tym co można skosztować w Rzymie.

Jedna rzecz, która jeszcze was na pewno w Rzymie zaskoczy, a może i nie zaskoczy, to w zasadzie na każdym kroku słychać polski język.

Ale muszę powiedzieć, że przez te pierwsze 2-3 dni to trochę mnie to tak deprymowało, że myślałam o tym, że zwracałam na to uwagę i widziałam, że dużo kobiet trzyma się za te swoje torebki.

Być może jak ktoś ma plecak i w plecaku wszystko trzyma i tam w małej kieszonce z tyłu, no to może się coś tam zdarzyć.

Ja naprawdę nie byłem przerażony tymi wszystkimi opowieściami o kieszonkowcach w Rzymie, byłem zupełnie na luzie.

Ja bym jeszcze chciała powiedzieć o jednej rzeczy, która mi się bardzo podobała w Rzymie.

Uważam, że Rzym jednak jest trochę tańszy, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę wyjścia do restauracji czy atrakcje turystyczne, jest chyba jednak trochę tańszy niż Stany.

Chociaż powiem ci, że na Zatybrzu mieliśmy taką dosyć, wydaje mi się, że ta kolacja była taka obfita, byliśmy w trzy osoby i tam było taniej, taniej niż w centrum Rzymu, tam gdzie byliśmy w okolicy fontanny Ditrevi czy schodów hiszpańskich.

Natomiast na pewno, i to mogę powiedzieć, zupełnie niższe koszty są takich śniadań, bo ja akurat kupuję, więc jeżeli pójdę w Stanach Zjednoczonych do sklepu i będę chciał kupić kilka rzeczy, tak jak kupuję, kupowałem w Rzymie, to pewnie śniadanie trochę więcej by kosztowało, niż to, co ja płaciłem właśnie w tym sklepie Carrefour i robiłem na śniadanie.

Przy czym też trzeba sobie jasno powiedzieć, że takie śniadanie w Rzymie było dużo bardziej smaczne niż takie, jak byśmy kupili w Stanach Zjednoczonych, bo choćby dlatego, że jakość tych rzeczy wydaje mi się jednak w Rzymie była dużo lepsza niż jeżeli chodzi o wędliny.

Dobrze, to ogólnie możemy powiedzieć, że nasze rzymskie wakacje bardzo nam się podobały.

Jesteśmy w ogóle zakochani w Rzymie i jeżeli nie byliście, to polecamy.

Uważamy, że Amerykanie wtrzymają się bardziej pewnych standardów.

To są jednak różne kultury, inne podejście do turystów, inny sposób życia, taki w Rzymie bardziej wolniejszy, mamy czas, to wszystko jest takie, no.