Mentionsy
Ojczyzna niepokornych i buntowników. Kiedy nieposłuszeństwo to obowiązek? Historia USA
Amerykańskie prawo lubi opowiadać o sobie jako o strażniku porządku, stabilności i równości wobec zasad. Historia USA pokazuje jednak coś znacznie bardziej niewygodnego: społeczeństwo amerykańskie rozwija się dzięki nieposłuszeństwu a nie uległości.
Odwiedź profil na Patronite: patronite.pl/adz
W tym odcinku zastanawiam się, czym amerykańskie prawo jest naprawdę, gdy przestaje być abstrakcyjnym zbiorem przepisów, a staje się narzędziem wymuszającym posłuszeństwo wobec niesprawiedliwości. Gdzie przebiega granica między lojalnością wobec prawa a współudziałem w krzywdzie? I kto w amerykańskiej demokracji ma prawo powiedzieć: „tego prawa nie uznaję”? Ten odcinek nie jest zwyczajną opowieścią o protestach ani katalogiem buntów, choć o niektórych z nich wspominam. To historia USA, która żywiła się buntami.
W amerykańskiej tradycji politycznej obywatelski sprzeciw jest bowiem powracającym mechanizmem korekty systemu. Od momentu, gdy koloniści zrzucali herbatę do portu w Bostonie, przez odmowę płacenia podatków finansujących wojnę i niewolnictwo, po masowe łamanie przepisów segregacyjnych w południowych stanach - amerykańskie prawo rozwijało się nie tylko dzięki legislatorom i sędziom, lecz także dzięki buntownikom, którzy uznawali, że posłuszeństwo przestało być cnotą.
Amerykańskie społeczeńśtwo od samego początku istniało w konflikcie z prawem. Z jednej strony budowało mit państwa rządzonego przez procedury, a nie przez ludzi: „government of laws, not of men”. Z drugiej zaś. regularnie zmuszało obywateli do wyborów, w których posłuszeństwo oznaczało moralną kapitulację. Ten konflikt nie jest ani wypadkiem przy pracy ani anomalią lecz fundamentem amerykańskiej demokracji, choć rzadko mówi się o nim wprost.
W powszechnym wyobrażeniu prawo kojarzy się z ochroną takich wartości jak prawa obywatelskie, wolność słowa w USA, czy bezpieczeństwa jednostki. Ale historia Stanów Zjednoczonych pokazuje, że przez długie dekady amerykańskie prawo było także narzędziem systemowej przemocy. Sankcjonowało niewolnictwo, wymuszało współpracę przy jego utrzymaniu, legalizowało segregację rasową i karało tych, którzy próbowali się temu sprzeciwić. W takich momentach pytanie nie brzmiało: „czy prawo jest legalne?”, lecz: „czy prawo jest jeszcze do obrony”.
Jeśli chcesz lepiej rozumieć Stany Zjednoczone, podcast "Ameryka dla Zaawansowanych" jest dla Ciebie. Każdy odcinek to głęboka analiza: amerykańska polityka, historia USA, kultura USA i społeczeństwo USA, Biały Dom, Kongres USA, słowem prawda o Ameryce - czyli wszystko to, czego potrzebujesz, by nie dać się zaskoczyć kolejnym nagłówkom.
Hosted on Ausha. See ausha.co/privacy-policy for more information.
Szukaj w treści odcinka
A teraz z siekierą w ręku stoisz twarzą w twarz z oficerem statku i zastanawiasz się, czy na pewno to był dobry pomysł.
Oddychasz z ulgą, widząc, że oficer z ociąganiem podaje ci klucz.
Współczesnym laboratorium tego sporu są protesty przeciwko polityce deportacyjnej, której symbolem jest ICE .
W ich logice opór wobec takich praktyk jest kontynuacją tradycji sięgającej abolicjonistów czy ruchu praw obywatelskich.
W tej logice ustawa federalna traciła legitymację, ponieważ zmuszała do łamania bardziej podstawowej normy moralnej.
John Price, młody mężczyzna zbiegły z niewoli, został schwytany na mocy Fugitive Slave Act i potajemnie przewieziony do Wellington.
Najbardziej radykalna faza nieposłuszeństwa obywatelskiego sufrażystek rozpoczęła się 10 stycznia 1917 roku wraz z kampanią Silent Sentinels prowadzoną przez National Women's Party, organizację założoną przez Alice Paul.
Alice Kosu słyszy ich kroki na korytarzu jeszcze zanim drzwi się otworzą.
Krzyk Alice, szarpanina, odgłos rozrywanej tkaniny, a potem strażnik z całej siły ciska Dorę w głąb celi.
Jej ciało uderza o stalową ramę łóżka z dźwiękiem, którego Alice nie zapomni do końca życia.
Alice pada na kolana obok Dory.
Alice zaciska dłoń na piersi i patrzy na nieruchomą twarz Dory Louise.
I wtedy także Alice czuje coś po raz pierwszy.
Jej współwięźniarka, Alice Kosu, przekonana, że Dora nie żyje, doznała ataku serca i przez wiele godzin nie otrzymała żadnej pomocy lekarskiej.
Jednocześnie wywołały one ostre spory o dopuszczalne formy nacisku, od blokady dróg, poprzez sporadyczne przypadki podpaleń i grabieży, po postulaty Defund the Police.
Dla jednych BLM jest przykładem koniecznego nieposłuszeństwa wobec strukturalnego rasizmu, ale dla innych ruchem przekraczającym granice dopuszczalnego buntu.
Dzisiejsze protesty przeciwko polityce deportacyjnej ICE obejmujące blokady wjazdów do ośrodków detencyjnych, siadanie przed autobusami z zatrzymanymi czy sąsiedzkie sieci ostrzegania przed nalotami powtarzają dylemat znany z czasów Thoreau.
Ostatnie odcinki
-
Portoryko: wyspa, gdzie kończy się demokracja U...
19.02.2026 04:45
-
Dlaczego Washington Post popada w ruinę? Jeff B...
16.02.2026 04:04
-
Czy Trump ukradnie wybory w USA? Wynik rozstrzy...
12.02.2026 04:04
-
Cena złamanych reguł. Dziś Bill Clinton, jutro ...
09.02.2026 04:12
-
Ojczyzna niepokornych i buntowników. Kiedy niep...
05.02.2026 04:32
-
Czy Trump zakazuje mówienia o niewolnictwie? Hi...
02.02.2026 04:03
-
ICE to narzędzie rasizmu. Dlaczego mniejszości ...
29.01.2026 05:46
-
Partia status quo. Dlaczego Demokraci finansują...
26.01.2026 04:18
-
Agresja bez granic. Jak ICE i deportacje w USA ...
23.01.2026 04:29
-
Zamaskowani agenci i ignorowane sądy. Jak dział...
19.01.2026 04:46