Mentionsy

Alfabet Wojtusika
Alfabet Wojtusika
12.03.2026 23:05

#239 Magdalena Parys. "Floren" i bezcenna wolność

Odcinek #239, w którym z Magdaleną Parys w Warszawie rozmawiamy o powieści "Floren"

Zaczynamy od W jak wolności, pisarskiej wolności oraz od U jak uwolnienia, którego na różnych poziomach chcą bohaterowie nowej książki Parys.
Autorka sięga do własnej biografii, by pokazać nam D jak drogę do pisania o niemieckiej mentalności, tożsamości, problemach.


Przyglądamy się postaci Dagmary Bosch i zastanawiamy się dokąd razem z nią zmierzają Paul, Kowalski i Tschapieski. Na scenie pojawiają się też K jak kanclerz i P jak prezydentka - nowe postaci z finału berlińskiej trylogii Magdaleny Parys.


Rozmawiamy o K jak korzeniach zła, które zagnieździło się w historii II wojny światowej.
Pojawiają się ważne słowa : D jak dobro, G jak godność, M jak miłość.

I jest Z jak Zagadka i P jak przygoda, rodem z Kina Nowej Przygody!
Powraca zagadnienie Wolności i wątek ciągłego przekraczania G jak granic.
Pytam ile razy autorka odwiedziła Wenecję i próbujemy przejrzeć i rozszyfrować A jak algorytm.


W końcu znajdujemy odpowiedź na pytanie, co może nam pomóc w walce z dążącą do perfekcji sztuczną inteligencją.

To bardzo szczera rozmowa, za którą Magdzie Parys bardzo uczciwie dziękuję.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Czapieski"

Ładnych scenek, takich zabawnych dość, w tych interakcji między Czapieskim, Kowalskim, Czapieskim, który nagle się drze jak zwykle, ale takich groteskowych wręcz.

Tak było, więc ja wiem jak myśli Czapieski, bo ja jestem w tym momencie Czapieskim.

Taki jest Czapieski, który też ma tajemnicę, której nie zdradza i ona też mu do czegoś służy, żeby mógł godnie czuć się w tym, że odszedł.

Kowalski być może wcale nie musi się zmienić, a Czapieski również może być nadal opryskliwym, gburowatym i krzyczącym przemocowcem, który w środku ma jednak takiego małego misia czasami, nie?

Bo ja bym sobie mogła wytrząsać ten, a tutaj musiałam zachować te wszystkie równowagi i równocześnie pokazać Czapieskiego, Kowalskiego, Szagala i Dagmarę Bosch bez tego rozwoju.

Ja razem z tym wariatem sąsiadem filmowałam Czapieskiego gdzieś tam z ogródka.

I oni uwielbiają, właśnie czytelnicy niemieccy, jak podnoszę głos, jak krzyczę, jak się zamieniam w Czapieskiego i tak dalej.

To jest fantastyczne, że teraz jestem znowu w Polsce i mogę do rdzenia swojego dojść, bo ja też uwielbiam opowiadać jak napisałam tę książkę, co myślę o Dagmarze albo co myślę o Czapieskim.