Mentionsy
#234 Joanna Karasek. "Przylądek Trafalgar" i inne opowieści (o) Arturo Pérez-Reverte
Odcinek #234, w którym z Joanną Karasek tłumaczką wielu książek Arturo Pérez-Reverte w Katowicach rozmawiamy o twórczości tego hiszpańskiego pisarza.
Punktem oparcie jest dla nas krótka, ale bardzo treściwa powieść "Przylądek Trafalgar", opisująca morską bitwę z 21 października 1805 roku, gdy flota brytyjska pod wodzą admirała Nelsona starła się z napoleońskimi okrętami koalicji francusko-hiszpańskiej.
Pytam Panią Joannę o to, na czym polega F jak fenomen Pérez-Reverte, z czego wynika tak duża P jak popularności jego prozy. Okazuje się, że hiszpański pisarz sięga w swoich książkach po K jak kinowe schematy.
W rozmowie pojawiają się odniesienia do powieści "Klubu Dumas", "Misja: Encyklopedia", "Ostatnia bitwa templariusza". Ale nie może też zabraknąć w tym wypadku autora - reportera.
Przyglądamy się książce, bez której nie można zrozumieć postaci pisarza, dyskutujemy o "Terytorium Komanczów". Sięgamy też po P jak przetworzenie reporterskiego doświadczenia w fikcje zapisane w "Bataliście".
Joanna Karasek zwraca uwagę na morskie fascynacje Arturo Pérez-Reverte i okazuje się, że literatura hiszpańska jest nimi mocno przesiąknięta.
W "Przylądku Trafalgar" dostrzegamy jednak przede wszystkim opowieść o jednostce w trybach historii, wojny, bardzo aktualną opowieść.
Pytam o największe P jak problemy, na które tłumaczka trafiała w czasie pracy nad przekładami książek autora "Klubu Dumas".
Na końcu dochodzimy do wniosku, że Arturo w literaturze jest wielowątkowy i zmiennokształtny.
Szukaj w treści odcinka
Natomiast tutaj rzeczywiście było tak, że publiczność się już przyzwyczaiła, a do tego jeszcze warto zwrócić uwagę na jeden fenomen, to znaczy na Capitana Alatriste.
W Hiszpanii i w ogóle w krajach języka hiszpańskiego Capitana Alatriste sprzedaje się w nakładach niewyobrażalnych.
Czyli Kapitan Alatriste jest czytany przez wszystkich w nakładach niewyobrażalnych.
W Polsce Kapitan Alatriste trochę go zabił.
Więc tak mnie się wydaje, że tych kolejnych wiele tomów kapitana Alatriste znudziło czytelników, a potem Znak przestał wydawać na parę ładnych lat jego kolejne książki, no i się zrobiła taka ciekawość na nowo.
Ostatnie odcinki
-
#243 Bernard Gromek i czas "Revolterium"
16.04.2026 22:05
-
#242 Igor Brejdygant i jego "Zemsta"
09.04.2026 22:05
-
#241 Marcin Wilk o biograficznej przygodzie z "...
26.03.2026 23:05
-
#240 W co gra z nami Ewa Karwan-Jastrzębska w p...
19.03.2026 23:05
-
#239 Magdalena Parys. "Floren" i bezcenna wolność
12.03.2026 23:05
-
#238 Anna Arno. "Do Pana kieruję moje milczenie...
05.03.2026 23:05
-
#237 Hanna Jankowska o prozie Iljasa Churiego n...
26.02.2026 23:05
-
#236 Maciej Siembieda i "Gołoborze" - opowieść ...
19.02.2026 23:05
-
#235 Marcin Oskar Czarnik i "Trzy dni, trzy noc...
05.02.2026 23:05
-
#234 Joanna Karasek. "Przylądek Trafalgar" i ...
29.01.2026 23:05