Mentionsy
#227 Zośka Papużanka na "Solo"
Odcinek #227, w którym Zośką Papużanką siadamy przy naszym stole i rozmawiamy o książce "Solo".
Zaczynamy od S jak solo samej autorki, od solo pisania i spraw, które najlepiej robi się solo.
Przyglądamy się osiemnastu opowieściom o samotności i wycbodzi nam długa rozmowa wokół słów na S. Są S jak stereotypy dotyczące samotności kobiet, S jak stygmatyzacja, S jak szczerość, S jak spisywanie prawdziwych historii i robienie z nich literackich opowieści.
Są S jak scrabble z przedmiotów i form.
Pytam o to jak do Zośki przychodziły poszczególne historie, rozmawiamy też o M jak mężczyznach przemocowych, nieobecnych, banalnych.
Przyglądamy się też bohaterkom, dla których S jak solo to świadomy wybór.
W końcu pytam o S jak spacer, nie solo.
Szukaj w treści odcinka
Solo.
W tym odcinku podcastu Alfabet Wojtusika, który powstaje dzięki wsparciu patronów i patronek na patronite.pl postaramy się zebrać różne wątki, które są solo.
O książce solo opublikowanej przez wydawnictwo poznańskie opowie nam Zośka Papużanka.
Czy teraz mam trochę większe pole możliwości w przypadku książki Solo?
Tak, ponieważ Solo to opowieść o samotności, o samotnieniu, która jest literackim wielogłosem złożonym z wielu historii.
Zresztą właśnie Solo pokazało mi, jak wielu bohaterów i bohaterek z poprzednich powieści Zośki Popurzanki jest właśnie...
W sytuacji solo, w swoim świecie, w swoich przemyśleniach, w decyzjach, w zamknięciach, solo, zostają z problemami, niedopowiedzeniami, z kłamstwami albo po prostu z historią utraty kogoś.
Właśnie solo.
Książkę solo, wydaną przez Wydawnictwo Poznańskie, chyba pierwszy raz w Zośki pisaniu otwiera wstęp, który zaczyna się tak.
Usiądziemy przy naszym stole i pogadamy razem o Solo.
Co najbardziej lubisz robić solo?
pisanie tej książki, chyba ze wszystkich twoich opowieści było najmniej solo.
To znaczy pisać muszę solo.
Może dlatego, że organizowałam sobie jego warunki tak, jak chciałam, na moich własnych zasadach, solo.
To skąd się wziął temat solo?
A solo może być fajne?
Solo jest też zbiorem opowieści, w których jednocześnie jesteśmy solo i wśród ludzi.
I bycie solo może być szczęściem.
Solo.
Solo, tak.
Solo.
I myślę sobie, że przez to, że ja to moje solo mam i to moje solo jest, tak jak w tej piosence Starszych Panów, najmniejszą dla mnie dolą jest mój solo los.
I że ja się solo po prostu bardzo lubię.
Lubić innych, ale również powiedzieć im, nie dziękuję, teraz chcę być solo i równoważyć sobie te dwa stany, kiedy jestem z ludźmi, kiedy ich nie potrzebuję i potrafię dużo z siebie, myślę, drugiemu człowiekowi dać.
Wiesz, bo z tego, co mówisz, można wywnioskować, że receptą na nie bycie solo jest to, że trzeba się cenić, bo jak się człowiek ceni...
To nie jest recepta na bycie albo nie bycie solo, to co powiedziałeś.
A dobrze ci może być solo albo w grupie.
Nie solo.
Jednego, solo, ale ogromnego, prawie kilogramowego.
Dla porządku, rozmawiałem z Zośką Papużanką o książce solo wydanej przez Wydawnictwo Poznańskie.
Ostatnie odcinki
-
#236 Maciej Siembieda i "Gołoborze" - opowieść ...
19.02.2026 23:05
-
#235 Marcin Oskar Czarnik i "Trzy dni, trzy noc...
05.02.2026 23:05
-
#234 Joanna Karasek. "Przylądek Trafalgar" i ...
29.01.2026 23:05
-
#233 Przemysław Żarski sieje "Ferment". Dramat ...
22.01.2026 23:05
-
#232 Grzegorz Jankowicz i "Od-tworzenie. Eseje ...
15.01.2026 23:05
-
#231 Johan Theorin. Olandia w roli głównej.
08.01.2026 23:05
-
#230 Kuba Kulasa i jego "Szczęśliwa ręka"
18.12.2025 23:05
-
#229 Agnieszka Łopatowska udowadnia, że "Paryż ...
04.12.2025 23:05
-
#228 Daniel Warmuz. Rozmowa o książce "Zimne kr...
27.11.2025 23:05
-
#227 Zośka Papużanka na "Solo"
20.11.2025 23:05