Mentionsy

Akademia Płodności
Akademia Płodności
08.12.2020 10:18

#016 – Łuszczyca i 3 poronienia – Dominika

Dziś przedstawiamy Wam historię Dominiki, która mimo kolejnych strat ciągle wierzyła, że się uda. Optymizm pozwolił jej przetrwać trudne momenty. Dziś jest już mamą Rozalki. W Internecie działa jako „Pani Łuska” i motywuje osoby, którym łuszczyca towarzyszy na co dzień. ZAPISY NA WEBINAR WYSTARTOWAŁY! Plan odcinka Łuszczyca, zespół nerczycowy i historia starań Pierwsza strata Druga […]

Artykuł #016 – Łuszczyca i 3 poronienia – Dominika pochodzi z serwisu Akademia płodności.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Łuszczycy"

Właśnie na podleczenie łuszczycy.

Ja przez te dwa lata tak naprawdę no jednak męczyłam się tak, no bo każde poronienie gdzieś tam wywoływało we mnie jakieś emocje i tym bardziej, że też w Łuszczycy najgorszy jest stres, więc to wszystko u mnie potęgowało tą moją chorobę skóry jeszcze bardziej.

Ja tak naprawdę dopiero będąc w szpitalu na podleczeniu łuszczycy, czyli już po tej trzeciej stracie, do mnie to wszystko powoli zaczęło docierać, gdzie nie było też ze mną mojego męża cały czas, no bo byłam w szpitalu, on mnie odwiedzał raz w tygodniu w weekend.

W tych poronieniach znowu mi te pytania powróciły i znowu się zastanawiałam dlaczego ja, dlaczego ja, ale te pytania a propos Łuszczycy kiedyś przepracowałam właśnie na takiej terapii, może nie z psychologiem, tylko z taką moją bardzo dobrą znajomą Izą, którą

I dopiero gdzieś tam właśnie po tym trzecim poronieniu, kiedy byłam w tym szpitalu na podleczeniu łuszczycy, ja stwierdziłam wtedy, że właśnie warto jednak odpocząć i skupić się na tej skórze i na...

Zdecyduję się opowiedzieć tą moją historię, bo powiedziałam, że to też jest trochę powiązane z leczeniem łuszczycy.

Nie będę do tej łuszczycy odnosić, ale mnie to naprawdę jakoś ta choroba nauczyła takiego pozytywnego podejścia do życia, bo ja kiedyś bardzo się tak właśnie jak miałam mocniejsze jakieś wysypy i trafiłam do szpitala, to też potrafiłam się właśnie użalać nad sobą i nie szukać właśnie rozwiązań, tylko myśleć ciągle o tym, że jest źle i beznadziejnie.

No przede wszystkim właśnie, żeby korzystała ze wsparcia i pomocy innych, bo mnie bardzo dużo pomógł fakt, że ja nie jestem sama w swojej chorobie, na przykład w łuszczycy, tak?