Mentionsy
10 000 tysięcy km po Norwegii bez planu | Mateusz Janicki
Dzisiaj naszym gościem jest Mateusz Janicki, którego możecie znać już z kanału Matt ADV. W tym odcinku Mateusz zabiera nas w podróż do Norwegii. Bez planu, bez większych oczekiwań, w tym podcaście głównym bohaterem jest droga, brak snu i duże ilości kawy. Tak kawa była dla Mateusza i jego kompana bardzo ważna!
Szukaj w treści odcinka
I to ciekawa właśnie jest pomysł, żeby planując trasę, ja myślałem właśnie, żeby jechać do nad Polskie Morze i to już Szwecja i dalej już w górę, no ale faktycznie nie chcę wracać tak samo, więc wtedy może faktycznie, no dobra, ale posłucham bardzo Twojej historii, bo to jest ciekawe, jak sobie to fajnie ułożyć.
Po prostu, wiesz, to jest dla naszych słuchaczy, słuchaczek interesujące jakby planowanie trasy, dlaczego tak, a nie inaczej, jakie są fajne, wiesz, doświadczenia, prawda, dla innych, bo to zawsze fajnie pisać kogoś, kto był, a nie ktoś, kto na, wiesz, na Google Mapsach kreśli sobie plany po raz szesnasty, bo wiesz wtedy, jak to wygląda na żywo.
To wtedy było 6 godzin chyba.
Wtedy jeszcze mieliśmy wrażenie takiej normalności, ale z kolejnymi dniami ta normalność naszego podróżowania się zacierała.
Także to są takie absurdalne sytuacje, które wtedy wydawały się totalną przesadą, znaczy może one dalej wydają się przesadą, natomiast z perspektywy czasu jest to fajna przygoda, którą wspominam, którą niekoniecznie chciałbym powtórzyć i też sobie obiecywałem, że nigdy tego nie powtórzę, chociaż rok 2025 już to zweryfikował, wyjazd do Rumunii to zweryfikował, mam za sobą 27 godzin jazdy.
Jak się wtedy układa taka relacja, powiedzmy, w takiej podróży?
Ja wziąłem wtedy oczywiście pod uwagę, że jestem zmęczony i mogę być troszeczkę przewrażliwiony, ale wyobraź sobie sytuację, że jesteś niedospany, jesteś totalnie wywalony z butów, zamykasz oczy, próbujesz odpłynąć, zasnąć i nagle ktoś koło ciebie, koło twojego ucha zaczyna ci ciumciać.
Oczywiście ugryzłem się wtedy w język, założyłem sobie założyłem sobie zatypki do uszu motocyklowe i udało mi się zasnąć, natomiast...
No, wtedy naprawdę się we mnie zagotowało, przyznam się szczerze.
Już się zastanawiam, czy w przyszłym roku może nie wybrać się na jakiś fiński TED.
Mam nadzieję, że kategoria off-roadowa zostanie i wtedy TED taki będzie fantastycznym przygodą też w konkursie.
Pamiętam, że nawet wrzucałem wtedy rolkę na Instagrama, że pijemy kawę na wysokim poziomie, bo to faktycznie perspektywa była taka, że rozbiliśmy się na takiej troszeczkę wiszącej skale, a przed nami rozpościerał się widok doliny, gór i chmur, które były niżej niż my.
Tak bardzo mi się spodobało, że na pewno chciałbym w przyszłym roku również zaliczyć coś po kroju ACT, czyli Adventure Country Track, tudzież jakiś tras TED, czyli Trans Euro Trails.
Kiedyś miałem takie marzenie jeszcze jeżdżąc 125, no bo wtedy ograniczenie w postaci niemożności wyjeżdżania za granicę po prostu wykreowała u mnie taki pomysł właśnie na objechanie Polski dookoła.
Ostatnie odcinki
-
Filipiny oczami Zulaka, czym będzie jeździł w 2...
28.03.2026 07:44
-
Kto zdobył statuetki w Konkursie Adventure Ride...
30.11.2025 11:20
-
Finaliści Konkursu Adventure Rider 2025
16.11.2025 14:35
-
MotoMikołaje Kraków: 20 Lat Charytatywnej Jazdy...
26.10.2025 11:37
-
10 000 tysięcy km po Norwegii bez planu | Mate...
21.09.2025 14:22
-
Algieria | Łukasz Nowak
14.09.2025 10:18
-
Kobiecy Świat na GS-ie. Namibia. GS Trophy 2024
09.09.2025 07:28
-
Pakistan Miażdży | CykloGamonie czyli Arek, A...
28.05.2025 08:50
-
Maroko | Łukasz Dziedzina czyli Zulak MotoADV
13.05.2025 08:32
-
Sri Lanka | Rafał Kopp
30.04.2025 09:15