Mentionsy

8podcast
8podcast
23.03.2024 11:00

#144 Strzelaniny Szkolne s01e02 Toksyczna Męskość Cho Seung-hui

Podcast - Manifest Cho: - Dalsza część - 16 kwietnia 2007 r. Blacksburg, Wirginia, Stany Zjednoczone Zaledwie kilkanaście minut wystarczyło, by Cho Seung-hui odebrał życie 32 osobom. Kim był i co pchnęło go do popełnienia takiego czynu? Jak objawiła się jego toksyczna męskość? Mam nadzieję, że uda mi się odpowiedzieć na te pytania w poniższym podkaście. Podcast ma charakter dokumentalny. Jeśli masz chęć jednorazowo wesprzeć moje podcastowanie: https://buycoffee.to/8podcast Wsparcie cykliczne: przycisk wesprzyj na youtube 📬 8.podkast (at) gmail.com 📸 instagram: 8podcast.official Zapraszam do słuchania moich podcastów także na innych platformach: 🎧Spotify: https://open.spotify.com/show/4IiAr1vR9mVuUUsgnkeILU 🎧 Apple podcast: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/na%C5%9Bladowca-polski-podcast-kryminalny/id1504609780 🎧Google Podcast: https://podcasts.google.com/feed/aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xNTZmYjMyYy9wb2RjYXN0L3Jzcw== ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1AxwZ5cLV6Vmz7TvfbKDDEqSXBsXkHYRfmWik_gYb90o/edit?usp=sharing

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 251 wyników dla "Cho"

Jeśli chodzi o tematykę, będą się tutaj pojawiać wątki masowego morderstwa, broni palnej i toksycznej męskości.

Seung-hui Cho za wzięcie stuka w klawiaturę komputera.

Tekst musiał być dla Cho tak bardzo ważny, ponieważ kilka wersów zapisał na ścianie pokoju.

Cho próbuje zasnąć, jednak myśli o dziwacznym zachowaniu jego współlokatora nie opuszczają jego głowy.

Od kilku tygodni Cho budzi się bez żadnego konkretnego powodu o godzinie 5 rano i wciąż i w kółko słucha tej piosenki.

Pół godziny później 23-latek odchodzi od komputera.

Karan wie, że gdyby próbował zagadać, powiedzieć cokolwiek do Cho, spotkałby się z ciszą.

Pięciu współlokatorów Cho próbowało zagadywać koreańskiego studenta, jednak na próżno.

Za każdym razem nie wchodził on w żadne interakcje.

Cho wraca do pokoju.

Ubiera się, zabiera potrzebne mu rzeczy i wychodzi z domu studenckiego Harper Hall.

Dziewiętnastolatka idzie po schodach na czwarte piętro do swojego pokoju.

Kiedy Cho widzi, że do rozmowy dołącza trzecia nieproszona osoba, wyciąga broń i strzela Emily w plecy.

W innym przypadku, prawdopodobnie słysząc, że coś dzieje się za drzwiami, wciągnęłaby współlokatorkę do środka i razem odparły na paść Cho.

Wchodzą do środka i zamiast zobaczyć ofiarę jakiegoś niegroźnego upadku z łóżka wkraczają na scenę krwawej zbrodni.

Ryan Clark odchodzi podczas transportu karetką do szpitala.

Uczył się jednocześnie na trzech kierunkach – biologii, psychologii i kierunku związanym z literaturą amerykańską.

Od pokoju do pokoju chodzą i wypytują, czy studenci może coś widzieli, może coś słyszeli, a może ktoś mógłby podać rysopis strzelca.

W tym samym czasie Cho nie próżnuje.

Co ciekawe, bogate dzieciaki nie były w większości w Virginia Tech, a sam Cho, gdyby tak się uprzeć, to mógłby być uznawany za całkiem uprzywilejowanego.

Cho nie był też dzieciakiem, który był zaniedbywany przez rodziców, a zaniedbanie to mogłoby czy miałoby wynikać z biedy.

O stanie psychicznym Cho opowiem później.

Jest to nauczyciel, z którym w przeszłości wielu uczniów miało problemy, jeśli chodzi o zaliczanie jego przedmiotu.

Około godziny dziewiątej Cho opuszcza swój pokój i idzie na pocztę w Blacksburgu, żeby nadać paczki.

Cho wraca do pokoju w akademiku i zabiera swój plecak wypełniony potrzebnymi mu rzeczami.

Jest już za późno, żeby uniemożliwić studentom przychodzenie do kampusu na drugą lekcję tego dnia.

Policja jest na miejscu i prowadzi dochodzenie.

Społeczność uniwersytecka proszona jest o zachowanie ostrożności i kontakt z policją Virginia Tech w przypadku zaobserwowania czegoś podejrzanego lub posiadania informacji w tej sprawie.

Tymczasem o godzinie 9.30 Cho znajduje się pod Norris Hall.

Cho idzie na drugie piętro budynku.

Młody mężczyzna spokojnie obchodzi piętro i przez okna zagląda do każdej z sali.

Pierwsza sala, do której wchodzi nosi numer 206.

Potem Cho przechodzi wzdłuż rzędów ławek i strzela do każdego.

Brian R. Blum także nie przeżyje spotkania z Cho.

Juan Ramón Ortiz pochodził z Portoryko i w 2007 roku miał uzyskać tytuł magistra inżynierii lądowej.

Sala o numerze 207 to kolejne miejsce, jakie na swój cel obiera Cho.

Kiedy wszyscy obecni na sali studenci widzą jak ich profesor pada na podłogę, chowają się za swoimi biurkami.

Biurka ustawiają tak, by były ich tarczami przeciwko Cho.

Tak jak w sali 206 strzelec chodzi między rzędami stołów i strzela do każdego kogo tylko zauważy.

Wychodzi z sali i idzie do następnej.

Ten, kto przeżył wejście Cho do sali, szuka choćby prowizorycznych rzeczy, które zatrzymają krwawienie.

Wolontariuszka w Ochotniczym Oddziale Ratunkowym Smithfield w stanie Virginia.

Lorin Ashley McCain pochodziła z rodziny rdzennych Amerykanów.

Cho po swoim wyjściu próbuje wrócić do sali 207, by dokończyć dzieła zniszczenia, jednak nie jest mu to dane.

Kobieta szybko zatrzaskuje drzwi i każe wszystkim się schować, a 21-letniemu Colinowi Goddardowi zadzwonić natychmiast pod numer alarmowy.

To nie pomaga, ponieważ Cho dostaje się do sali.

Doktor Nowak chowa się za biurkiem.

Cho strzela do niego 7 razy.

Strzelec wychodzi z sali.

Emily, w obawie, żeby nie zwrócić uwagi Cho na siebie żadnym szmerem, mówi cicho do dyspozytora, że w sali 211 w Norris Hall zostali napadnięci i strzelano do grupy studentów.

Mówi, że policja niedługo tam będzie i żeby dziewczyna schowała się pod biurkiem.

Cho ponownie strzela do kolina.

Tymczasem Cho opuszcza salę po raz drugi.

Henry J. Lee to pochodzący z Wietnamu student, jeden z dziesięciorga dzieci swoich rodziców.

Najmłodsza z trójki dzieci swoich rodziców, pochodzenia libańskiego.

Peruwiańczyk z pochodzenia, 21-letni Daniel Pérez Cueva przybył do Stanów Zjednoczonych 7 lat wcześniej z rodzicami i siostrą.

Była kapitanem drużyny bejsbola w liceum, do którego uczęszczał także Cho.

Po kolejnym wyjściu Cho z sali 211 na swój cel obiera pomieszczenie z numerem 205.

Cho odchodzi od sali 205 i szuka innej sali, do której nie będzie miał problemu, żeby wejść.

Kevin jest weteranem wojennym i ostatnie na co ma ochotę to siedzieć bezczynnie i czekać aż strzelec wejdzie na piętro.

Wybiega ze swojego biura i stawia czoło Cho.

By wyładować frustrację, Cho oddaje kilka strzałów na wysokości poniżej klamki do pomieszczenia i odchodzi.

Jeszcze raz strzela na oślep i wychodzi.

Niestety ocalały z Holokaustu w Rumunii Librescu nie przeżyje spotkania z Cho.

Cho oddaje w jej stronę strzał.

Cho wchodzi do budynku o godzinie 9.30, strzelaninę rozpoczyna o 9.40, a dyspozytor rozmawia ze studentami minutę później.

Kiedy Cho słyszy wystrzały z pistoletów, tak policjanci próbują sforsować drzwi do budynku, próbują rozstrzelać łańcuch, którymi drzwi są związane.

Pomimo przeszywającego go bólu leży nieruchomo.

Po wystrzeleniu 173 naboi, nie widząc dla siebie innego wyjścia z tej sytuacji, Cho przykłada broń do głowy i pociąga za spust.

Funkcjonariusze chodzą od sali do sali.

Cho używał pocisków grzybkujących, co oznacza, że po trafieniu w miękki cel ciśnienie doprowadza do odkształcenia się takiego pocisku.

Kiedy funkcjonariusze byli między pierwszym a drugim piętrem, już widzieli krew spływającą po schodach.

Cho wystrzelił 174 kule.

Powiedziałem mu, że moja administracja zrobi wszystko, co w jej mocy, aby pomóc w dochodzeniu.

Zszokowani młodzi mężczyźni opowiadają o Cho.

Był cichy, zachowywał się dziwnie, ostatnio słuchał w kółko tej samej piosenki,

W tym czasie inni śledczy chodzą od pokoju do pokoju w Harper Hall ze zdjęciem Cho,

To Seung-hui Cho.

Domyślała się kto może być sprawcą, a kiedy pojawiły się plotki, że jest to student o azjatyckim pochodzeniu,

Nikki Giovanni wiedziała, że chodzi o Cho.

I teraz myślę, że to jest bardzo odpowiedni czas, żebym w końcu przybliżyła postać Sang-hui Cho i żebyśmy razem zanurkowali w jego życie i zbadali, dowiedzieli się, co właściwie sprowadziło go na drogę bycia masowym mordercą.

Jego rodzice to Sang-tae Cho oraz Hyun-gim.

Małżeństwo między rodzicami Cho było aranżowane.

Antykwariat zamiast budować majątek rodziny Cho nie przyniósł oczekiwanych profitów, zatem mąż Hyang-im podjął decyzję o wyjeździe do Arabii Saudyjskiej i pracy na polach naftowych.

Pierwsze dziecko w rodzinie Cho to córka Sang-in, która urodziła się w maju 1982 roku.

Dwa lata później, 18 stycznia 1984 roku, na świat przychodzi syn Sang-hui.

Państwo Cho chcieli lepszego życia dla swoich dzieci i rozważali opcję emigracji do Stanów Zjednoczonych.

Rodzina Cho wizę uzyskała po 8 latach od złożenia wniosku

Jako dziecko był dosyć chorowity.

Był posłuszny i dobrze się zachowywał, ale jego matka mówiła, że on nie mówił, że tylko na nią patrzył, ale nic jej nie odpowiadał.

Cho, mając lat 8, razem z rodzicami przybył do Stanów Zjednoczonych i nadal prawie się nie odzywał.

Pierwszym miejscem, gdzie mieszkała rodzina Cho, było Detroit, kolejnym Centerville przedmieścia Waszyngtonu.

Początki nie były łatwe dla państwa Cho.

Cho dzwonili do Korei jedynie w weekendy i na święta, a połączenia te były bardzo krótkie.

Rodzice stają się członkami lokalnego kościoła chrześcijańskiego i w duchu tej religii wychowują swoje dzieci.

Sąsiedzi widzieli państwa Cho jako zawsze uśmiechniętych ludzi, głowa rodziny nie mówiła zbyt wiele, a większość sąsiadów nawet nie wiedziała, że Koreańczycy mają syna.

Młody Cho chodził do szkoły podstawowej Poplar Tree w Chantilly, małej społeczności nieposiadającej osobowości prawnej w hrabstwie Fairfax.

Rzadko wchodził w interakcje z innymi uczniami albo nauczycielami.

Wszyscy, którzy go poznawali, wychodzili z założenia, że to dlatego, ponieważ chłopak niedawno przyjechał do Stanów, jeszcze ciągle się przystosowuje do nowego środowiska, no i generalnie nie jest mu łatwo.

Cho przeszedł na indywidualny tok nauczania, co pozwoliło mu zaliczyć 3 lata nauki w półtora roku.

Przyjaciel rodziny Cho tak później powie.

Jesienią 1997 r., idąc za radą nauczycieli, państwo Cho zabrali syna na terapię do organizacji charytatywnej pomagającej mniejszościom wielokulturowym.

Po tym czasie rozmów i spotkań ze specjalistą Cho prawie wcale się nie odzywał.

Jako swoją ulubioną formę Cho wybrał pisanie.

I to wydawało się, że pomaga nastolatkowi, chociaż niektóre notatki były dosyć mroczne, jak na przykład ta gloryfikująca Erika Harrisa i Dylana Klebolda.

Cho nie ukrywał, że strzelcy z Columbine fascynowali go i inspirowali i że chciałby, jak to określił, powtórzyć Columbine.

Nauczycielka skontaktowała się ze starszą siostrą Cho, a ta przekazała rodzicom, co brat nawywijał.

Brak mówienia nie wynika z braku znajomości języka lub dyskomfortu związanego z posługiwaniem się danym językiem lub zaburzenia komunikacji ani też z całościowego zaburzenia rozwoju czy zaburzenia psychotycznego.

Cho przez całe swoje dotychczasowe życie cierpiał na mutyzm wybiórczy, jednak diagnoza w jego życiu pojawiła się bardzo późno, kiedy był już w szkole średniej.

Choroba nieleczona przez tak długi czas uczyniła spustoszenie i w fizyczności i w psychice nastolatka.

Ze względu na bycie nieśmiałym, ze względu na dziwny sposób komunikowania się, ze względu na słabą angielszczyznę i przynajmniej raz ze względu na pochodzenie etniczne.

Oprócz terapii rodzice Cho szukali pomocy u pastora kościoła prezbiteriańskiego w Centerville, do którego uczęszczali.

Według pastora Cho był bystrym uczniem i rozumiał Biblię, a mutyzm miał być spowodowany przez autyzm.

W domu Cho przeważnie grał w gry wideo albo rzucał piłką do kosza.

W końcu Cho rozszerzył grono osób, z którymi się komunikował i dopuścił do niego swoich rodziców.

Pewnego dnia nauczyciel przyniósł taśmy, a wszyscy obecni w klasie dosłownie błagali o przesłuchanie tej przygotowanej przez Cho.

Kiedy Cho był na etapie nauki w szkole średniej Westfield, jego starsza siostra zastanawiała się, gdzie będzie jej się lepiej studiowało.

Znajomi i przyjaciele opisywali ją jako osobę bardzo skromną, głęboko uduchowioną, stroniącą od używek, nie nosiła też makijażu i była bardzo tolerancyjna.

Tymczasem Cho skończył edukację w szkole średniej Westfield w roku 2003.

Państwo Cho woleliby, żeby syn studiował gdzieś bliżej, na mniejszej uczelni, ale z drugiej strony widzieli też, że nabrał więcej pewności siebie, więc z drugiej strony czemu mieliby mu zabraniać?

Zaufali Cho, że podjął właściwą decyzję.

W skład kampusu wchodzi 131 głównych budynków, a teren na jakim kampus się znajduje zajmuje 11 km2.

Cho zapisał się na studia licencjackie w zakresie technologii informacji biznesowej.

Pod koniec lata 2004 roku Cho zmienił wybrany kierunek studiów na anglistykę.

Nie musiałby wychodzić poza cztery ściany, rozmawiać z ludźmi, nic z tych rzeczy.

Mimo, że na zajęciach u pani Roy, na zajęciach wprowadzenie do poezji, uczestniczyło 250 studentów, to ona kojarzyła Cho.

Cho czasami przychodził do ROI po zajęciach, ponieważ martwił się o swoją ocenę.

Kiedy zdała sobie sprawę, że ten Cho to ten sam, który często rozmawiał z nią po zajęciach i troszczył się o swoje oceny, ostrzegła go, że publikacja własnej twórczości nie należy do najłatwiejszych i najpierw student musi nauczyć się kreatywnego pisania,

Ostatecznie Cho przesłał kawałek powieści Lucindzie Roy, a ta po przeczytaniu jest dosyć mocno rozczarowana zawartością.

Te imiona pojawiały się w innych powieściach, opowieściach, wierszach Cho.

Później Jelly nazwała go nieudacznikiem, chociaż nie wydaje się, żeby mówiła to tak na poważnie.

Przychodzi chmura i wszystko znika.

Lucinda Roy w odpowiedzi poradziła Cho, żeby ten wziął dodatkowe lekcje pisania kreatywnego.

Ostatecznie Cho wysłał swoją powieść do wydawnictwa, co miało miejsce według jednych źródeł w roku 2004, a według innych źródeł wiosną 2005 roku.

Zgodnie z przewidywaniami Lucindy Roy, powieść została odrzucona przez wydawcę, co przygnębiło Cho.

Zawsze starał się utrzymać przynajmniej poprawne stosunki koleżeńskie z Cho.

I kiedy wszyscy sobie siedzieli w tej sypialni i rozmawiali przy kilku butelkach, Cho siedząc w kącie wyjął nóż i zaczął wielokrotnie dźgać dywan.

Innym dziwactwem Cho były opowieści o jego wyimaginowanej dziewczynie imieniem Jelly.

Trochę to było dziwaczne dla Andy'ego, ale Cho od samego początku był trochę dziwakiem dla niego, więc te opowieści o Jelly to też Andy przyjmuje na klatę.

Ale już na klatę nie jest w stanie przyjąć zdarzenia, kiedy pewnego dnia chciał się dostać do pokoju, a Cho go nie wpuścił.

Nie wpuścił go, ponieważ Jelly była w odwiedzinach u Cho.

Mniej więcej w tym samym czasie zaczął posługiwać się pseudonimem Znak Zapytania i chodzi tutaj o ten znak interpunkcyjny.

Znając już na tyle dobrze Cho, moglibyśmy razem obstawić, że on, o ile wypełni pierwszą część, to drugiej nie zdecyduje się zrobić.

Natomiast Cho zaskoczył wszystkich.

Nie wiem z jakiej zacofanej dziury pochodzisz, ale wzbudzasz we mnie obrzydzenie.

Mam ochotę zrzucać się na moje nowe buty.

Podejrzewam, że każdy kto siedział w sali czuł się niekomfortowo słuchając tego, co Cho im zarzucał.

Cho odpowiada na mail jednym zdaniem.

Jeśli Cho był na swoich kolegów i koleżanki tak bardzo zły, jak sugerowała to jego twórczość, to klasa pisania kreatywnego i sama profesor Nikki Giovanni na czas tych zajęć musiałaby mieć ochronę.

Nikki była tak zestresowana zachowaniem Cho, że była gotowa zrezygnować z prowadzenia zajęć.

A dodatkowo jeszcze tydzień po odczytaniu opowieści Cho do profesor Giovanni podeszła studentka, która skarżyła się, że Cho zrobił zdjęcia jej dolnej części ciała.

Doktor Lucinda Roy powiadomiła kilku pracowników uczelni o zachowaniu Seung-hui, a dziekan do spraw studenckich zgodził się, że może on zostać usunięty z zajęć Giovanni pod warunkiem, że zostanie przeniesiony do innej klasy.

Następnie dr Roy drogą mailową poprosiła Cho, by przyszedł do niej.

Poprosiła wcześniej inną osobę z katedry, by była biernym obserwatorem i monitorowała zachowanie studenta.

Żeby była jasność, dr Roy nie sprecyzowała, dlaczego musi się z nim spotkać i bardzo zdziwiło ją to stwierdzenie zawarte w mailu przez Cho.

18 miesięcy przed strzelaniną w Virginia Tech na umówione spotkanie do jednego z pokoi w katedrze anglistyki wchodzi 21-letni mężczyzna.

Podczas procesu rekrutacji nikt w Virginia Tech nie został powiadomiony przez Cho, przez jego rodziców czy też przez szkołę średnią, że młody mężczyzna cierpi na mutyzm wybiórczy.

Jeśli chodzi o fotografowanie koleżanek z ukrycia, tłumaczył, że fotografia to jego hobby i że fotografował wiele rzeczy.

To, co było zastanawiające dla Lucindy, to fakt, że głos Cho podczas rozmowy z nią

Cho, wychodząc z gabinetu, bardzo niespodziewanie zaczął płakać.

19 października, po wstępnej rozmowie, pani profesor wysłała mailem podsumowanie jej wrażeń ze spotkania do osób, które informowała wcześniej o sprawie Cho.

Mail miał dwie strony, co kontrastowało z jego zachowaniem podczas pierwszej rozmowy.

Doktor Roy będzie spotykać się z Cho raz w tygodniu.

Powiedział mi, że chce, żeby nazywano go Seung, a nie Seung-hui czy Cho.

Innym razem, szczególnie w ciągu pierwszych kilku minut sesji, jest całkowicie nieruchomy i ma ponurą, wyzywającą minę.

Nie chodzi tylko o to, że Sung wydaje się być tak przygnębiony.

Nie chodzi tylko o to, że Seung wydaje się być tak przygnębiony.

Wnioskuje, że nie chce się wyróżniać, że lubi przechodzić niezauważony.

W odpowiedzi na moje pytanie po raz kolejny potwierdza, że tak, chodzi na terapię.

Dr Roy rozmawia z Cho o wierszu pełnym złości i urazy, który napisał.

Cho prawie nigdy się nie odzywał i ignorował próby nawiązania kontaktu.

Kiedyś, na lekcji angielskiego, nauczyciel kazał uczniom czytać na głos, a kiedy przyszła kolej Cho, on po prostu milczał i spojrzał w dół.

W końcu, gdy nauczyciel zagroził mu oceną niedostateczną z aktywności, Cho zaczął czytać dziwnym, głębokim głosem, który brzmiał, jakby miał coś w ustach.

Zastanawiające, czy Cho mógł przenieść część wściekłości, którą czuł, gdy dorastał w Centerville, na Virginia Tech, zwłaszcza jeśli w swoim stanie miał trudności z odróżnieniem swoich wcześniejszych doświadczeń od tego, co przeżył jako student.

13 grudnia 2005 roku Cho wysłał maila do Andiego Cooka, w którym napisał

Policjanci z kampusu przyszli do akademika i eskortowali Cho do New River Valley Community Service Board Agencji Zdrowia Psychicznego w stanie Virginia, która obsługiwała Blacksburg.

Lekarz, który badał Cho, określił pacjenta jako chorego psychicznie i wymagającego hospitalizacji.

Cho podejrzewany był o to, że stanowi bezpośrednie zagrożenie dla siebie lub innych.

Przy tak postawionych diagnozach chyba nie ma opcji, żeby Cho został wypuszczony ze szpitala.

Sędzia w piśmie określił pacjenta jako stanowiącego dla siebie bezpośrednie zagrożenie w wyniku choroby psychicznej.

Cho nigdy nie wypełnił zaleceń sądu.

Im bliżej końca 2005 roku, tym Cho zaczyna się dziwnie zachowywać.

Jednym z celów Cho była Jennifer Nelson.

Jennifer skontaktowała się z policją na kampusie, a funkcjonariusze, którzy odwiedzili Cho, zakazali mu kontaktów z nią.

Cho się nie podporządkował.

Tak więc dziwaczne zachowania Seung-hui doprowadziły do tego, że współlokatorzy przestają z nim rozmawiać.

Ostrzegli też swoje koleżanki, żeby nigdy nie przychodziły do nich w odwiedziny.

Wraz z każdą kolejną wizytą policjantów w pokoju, który Cho współdzieli z Andym, rośnie coraz większa uraza do współlokatora.

Kiedyś Cho późno w nocy stał w pokoju i robił Andiemu zdjęcia.

Zrobił to oczywiście, kiedy Cho nie było w pokoju.

Odizolowany, w jego mniemaniu zdradzony przez Andy'ego Cho, zamyka się jeszcze bardziej w sobie.

W kwietniu 2006 roku Cho zapisał się na kurs pisania technicznego prowadzonego przez Carla Bina.

Które Cho oddawał na zaliczenie.

Kilku innych profesorów także alarmowało o stanie zdrowia Cho i o jego niezdolności do mówienia.

Wszyscy patrzą w stronę Bada, ale nikt nie wchodzi z nim w interakcję.

Fikcyjna historia kończy się, gdy główny bohater odjeżdża samochodem.

Kiedy Cho skończył czytać swoją sztukę, spojrzał na najbliżej siedzących i powiedział... Bat to ten typ faceta, który wchodzi do klasy i zaczyna strzelać do ludzi.

W roku 2007 Cho miał ukończyć naukę na Virginia Tech.

Osoba, którą nieśmiały, przeciętny aż do bólu Cho zawsze chciał być.

Cho 12 marca na około miesiąc wynajął furgonetkę od firmy Enterprise Rent a Car.

Cho wynajął pokój w motelu.

Cho Seung-hui był gotów na swoją zemstę.

Na kilka tygodni przed zaplanowaną masakrą Andy Koch zaczyna zauważać, że Cho się zmienił.

23-latek obciął włosy bardzo krótko, zmienił styl ubierania się na militarny, chodził na siłownię późną porą,

Dzień później Cho zadzwonił do rodziców.

Trzy dni po strzelaninie Cho na ekranie telewizorów on wylicza całą litanię niesprawiedliwości, których doświadczył.

I teraz przytoczę w całości właśnie ten manifest Sangui Cho.

Czy chcą nas ciagle i od nowa krzyżować i sprowadzać holo w ust na nasze niewinne życia, a potem jakby nigdy nic się nie stało, chodzić do kościoła i wychwalać Boga Ojca i Jezusa?

Z powodu waszego dzieła zniszczenia płodzimy i wychowujemy nowe pokolenia, które pokażą wam z jeby, co nam zrobiliście.

Nigdy nie będziecie mogli chodzić do szkoły, pracy, odpoczywać ani spać.

Czy zamierzacie przejść do porządku dziennego nad wszystkimi zbrodniami, jakie popełniliście i zachowywać się jak ofiary, żebyście mogli wydoić miliony w dotacjach, żeby zmienić tę sytuację w zysk?

Jeśli masz choć miligram sumienia, ziarenko uczciwości, odrobinę serca, zabijesz się za wszystkie życia, które brutalnie zgasiłeś.

Zajęcia zostają odwołane, a jeśli któryś ze studentów potrzebuje pomocy psychologa, ma ją bez problemu uzyskać.

19 kwietnia władze uczelni ogłaszają, że wszyscy studenci pozbawieni życia przez Cho otrzymają pośmiertne tytuły naukowe, które mieliby uzyskać za miesiąc.

Rodzina Cho napiętnowana działaniami swojego syna, swojego brata, nie może opłakiwać swojej straty.

Cho nie był w stanie konkurować ze swoją siostrą za życia, więc zatriumfował nad nią po śmierci.

Sang-in Cho spędzi większość swojego życia przepraszając za coś, czego nie zrobiła.

Żadna z wymienionych jednostek nie widziała powodów, by cokolwiek robić z Cho.

Dlatego właśnie dr Roy namawiała Cho do podjęcia terapii.

Te kontakty nie przyniosły oceny jego zachowania ani diagnozy, mimo że doradca rozmawiał z nim kilka razy.

Zgodnie z notką dołączoną do dokumentacji Cho szukał konkretnej osoby, podał jej imię i nazwisko.

System nie zapewnił Cho potrzebnego wsparcia i usług na przełomie lat 2005 i 2006.

Brakuje zapisów dotyczących minimalnego leczenia Cho w Centrum Doradztwa KUKA Virginia Tech.

Odradzali Cho kontynuowania nauki w Virginia Tech.

Cho nie posłuchał tych rad.

Cho Seung-hui, Blacksburg, Virginia, United States.

Centrum mogło udzielić pomocy, gdyby Cho się do nich zgłosił.

Rodzina Cho daje jasno do zrozumienia, że chce współpracować z uczelnią i nie będzie pozywać Virginia Tech za upublicznienie takich informacji.

I tutaj muszę zaznaczyć, że rodzina 23-latka współpracowała z panelem, dzięki czemu dzieciństwo, dorastanie i leczenie Cho jest bardzo dobrze udokumentowane.

W rzeczywistości, mutyzm wybiórczy Cho oznaczał, że w niektórych sytuacjach społecznych w ogóle nie był w stanie się porozumieć.

Jeśli chodzi o podsumowanie pracy panelu, to brzmi ono następująco.

W trakcie trzeciego roku Cho na Virginia Tech miało miejsce wiele incydentów, które były wyraźnymi oznakami niestabilności psychicznej.

Chociaż różne osoby i wydziały na uniwersytecie wiedziały o każdym z tych incydentów, uczelnia nie interweniowała skutecznie.

Jestem przekonany, że ktoś uznałby mnie na ich podstawie za psychicznie chorego.

Cho jednak nie wydaje mi się w najmniejszym stopniu kreatywny.

Listy czynników obejmują dostępność broni, choroby psychiczne, gloryfikację przemocy w popkulturze i znęcanie się.

Wielu psychologów i psychiatrów mocno kwestionuje związek między chorobą psychiczną a przemocą.

Podkreślają, że osoby chore psychicznie

W sprawie Cho jednym z głównych czynników była też dostępność broni.

Rzekomo miało to wskazywać na to, że Cho był muzułmańskim fundamentalistą o skłonnościach terroristycznych.

16 kwietnia 2007 roku to był Dzień Pamięci o Holokauście i to również sugerowało niektórym, że atak Cho miał charakter antysemicki.

Według śledczych nie było żadnego dowodu na to, że Cho celowo obrał za cel określoną grupę rasową albo etniczną.

Rzekomo Cho miał znać członków sieci dżihadu z Virginia, a jeden z ludzi, Amerykanin Randall Todd Royer, znany był pod imieniem właśnie Ismail.

Śledczy nie sugerują jednak, że Cho spotkał się albo korespondował z kimś z tej grupy.

Teorie spiskowe, że Cho i Yong-ki Kwon, inny członek GD z Virginia, mogli być ze sobą w zmowie, podsyca fakt, że obaj byli Koreańczykami mieszkającymi w północnej Virginia i obaj studiowali, chociaż w różnym czasie, na uczelni Virginia Tech.

W dniu ataku Cho, posługując się danymi swojego alter ego, wysłał list na Wydział Języka Angielskiego.

Nawet po swojej śmierci Cho ma wpływ na zwichrowane młode umysły.

Na internetowym południowo-koreańskim forum DC Inside w roku 2014 pojawił się pomysł nazwania Cho generałem,

Użytkownicy forum uznali Cho za bohatera przeciwko białemu rasistowi wobec Koreańczyków.

Przydomek generał wziął się z pomysłu, że Cho, będąc tylko jednym, pozbawił życia wielu ludzi, co miało uczynić go genialnym taktykiem.

Z biegiem lat Cho stał się symbolem oporu przeciwko temu, co koreańscy użytkownicy internetu postrzegali jako rasizm.