Mentionsy
Warszawa nadaje: "Możecie im nawrzucać” 50. Kwesta na Starych Powązkach
W weekendowym wydaniu zapraszamy Was w podróż po Starych Powązkach. Nie dość, że jest to najstarsza warszawska nekropolia, to jeszcze wypełniają ją zabytkowe pomniki i rzeźby. Tomasz Urzykowski z warszawskiej redakcji "Wyborczej" i podcastu "Warszawa nadaje" rozmawia z Marcinem Święcickim i Lilianą Lewandowską ze Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami im Jerzego Waldorffa. Jak co roku komitet organizuje najbardziej znaną w Warszawie kwestę, czyli zbieranie datków na ratowanie zabytków tej nekropolii. Do puszek zbierają znani aktorzy, artyści, dziennikarze i politycy. To jubileuszowa zbiórka, pięćdziesiąta z kolei, odbędzie się nie tylko w przypadającą w tym roku w piątek Uroczystość Wszystkich Świętych, ale także w sobotę i niedzielę. A o tym, na co zebrane przez Komitet pieniądze idą, jak się odnawia tutejsze kaplice i nagrobne pomniki, opowiada nam podczas spaceru po Starych Powązkach konserwator tutejszych zabytków Bogusław Kornecki.
Szukaj w treści odcinka
Jerzego Waldorfa.
Ale spotykamy się w wyjątkowym miejscu, w pracowni konserwatorskiej Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami imienia Jerzego Waldorfa.
I dopiero później Jerzy Waldorf zdobył...
Jerzego Waldorfa.
I cmentarz chylił się ku ruinie i Stanisław Lorenc, dyrektor Muzeum Narodowego, poradził Waldorfowi, żeby zorganizował komitet społeczny, który, jak to powiedział Lorenc,
I rzeczywiście Waldorf podjął to wyzwanie, zorganizował komitet.
I tutaj Waldorf nawiązał do tradycji, którą opisał Bolesław Prus w lalce, kiedy Wokulski rzucił na tacę pani Izabeli Łąckiej przygarście złotych monet na jakąś akcję dobroczynną.
Także ten pomysł Waldorfa od 50 lat jest kontynuowany.
Jerzy Waldorf był człowiekiem niezwykle charyzmatycznym i właściwie chyba ta charyzma jego też przyciągała aktorów, pisarzy, polityków, dziennikarzy.
Bo to jest trochę tak, że Jerzemu Waldorfowi się nie odmawiało i tak jak tutaj pan prezes też jest takim żywym przykładem tego, że Jerzy Waldorf namaścił właśnie pana prezesa jako tego swojego następcę.
Rzeczywiście Waldorf uważał akurat to ratowanie zabytków powązkowskich za największe swoje dzieło życia jakby, bo wiadomo, że zajmował się również innymi zabytkami.
Już kilka lat zbierałem i rzeczywiście Waldorf mnie osobiście tego nie przekazał, ale swoim kolegom z zarządu przekazał, że chciałbym, żebym ja kontynuował przewodnictwo po jego śmierci i rzeczywiście wybrano mnie na tego prezesa.
Napisał piękny tekst i stwierdził, że ta inicjatywa Waldorfa i w ogóle powołanie tego społecznego komitetu opieki nad zabytkową nekropolią jest unikalna i pionierska w skali europejskiej nawet.
Czyli opieka nad starymi cmentarzami, społeczna opieka nad starymi cmentarzami zaczęła się od Waldorfa i od naszego komitetu obchodzącego 50-lecie.
Pamiętam, ktoś mi kiedyś opowiadał, że Jerzy Waldorf sam dzwonił do kwestarzy i osobiście zapraszał.
No to nawet można powiedzieć czwarte pokolenie, ponieważ najstarszy Blikle przyjaźnił się z Jerzym Waldorfem, później profesor Andrzej Blikle był członkiem komitetu, teraz przychodzi jego syn ze swoimi dziećmi.
Jerzego Waldorfa.
Jerzego Waldorfa i pani Liliana Lewandowska, zaangażowana w kwestowanie i w działalność tego komitetu.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00