Mentionsy
W jakich przyszłościach będziemy żyć?
Natalia Mazur z "Gazety Wyborczej" rozmawia z Zuzanną Skalską, analityczką trendów, która opowiada na czym polega prognozowanie przyszłości. Jak zawód prognostyczki wspiera biznesy w ich rozwoju? Odcinek został zrealizowany w ramach projektu Wyborczej "Przyszłości do życia". Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Podcast powstał w ramach projektu Przyszłości do Życia, którego mecenasem i partnerem merytorycznym jest firma Invest Comfort, twórca programu Inside Studio.
Podcast Gazety Wyborczej.
W dzisiejszym odcinku.
Rozmawiamy o tym, w jakich przyszłościach będziemy żyć.
Podcast Gazety Wyborczej.
Dzień dobry, tu 8.10.
Ja nazywam się Natalia Mazur, a państwa i moją gościnią jest Zuzanna Skalska, prognostyczka przyszłości.
Najwyżej potem jeszcze zaprzeczę.
Wiesz co, ja myślałam właśnie długo o tym, jak cię przedstawić, ponieważ to, czym się zajmujesz zawodowo, czyli prognozowanie przyszłości, przyszłości zresztą w liczbie mnogiej, jest czymś takim...
co niektórym może się kojarzyć trochę z takim wróżeniem z fusów może.
Biznesy ci płacą za to, co robisz, więc powiedz tak po prostu, za co ci płacą?
To jest, można powiedzieć, że na przykład taki rolnik też jest takim magikiem, nie?
Bo właściwie ty chcesz już kupić słoiki, bo chcesz już pakować te, nie wiem, owoce czy warzywa w słoiki na zimę, a rolnik
I to jest dokładnie to, co ja robię z biznesem, ponieważ biznes chciałby najchętniej po prostu już malować etykietki, przylepiać i stawiać na półka, najlepiej już patrzeć, ile mu spływa za to na jego konto.
Ale zanim cokolwiek będzie robił i cokolwiek to się nazywa innowacja, bo innowacja jest też takim słowem wytrych, najpierw trzeba przygotować grunt.
I nie możemy mieć ciągle lata, bo my w naszym biznesie mamy ciągle lato.
Mamy ciągle dożynki.
My ciągle mamy plony.
A nie mamy czasu, a wiesz, jak sama księga Kochaeta mówi, że na wszystko musi być czas.
Dokładnie, jest czas na plony, ale również jest czas na relaks, jest czas na śmierć, na urodziny, jest czas na zabawę i czas na smutek.
A w naszym biznesie nie ma tego czasu na smutek, nie ma czasu na refleksję, nie ma czasu na przemyślenie.
Wszystko jest tylko i wyłącznie jeden.
Plony.
Zabawa i plony.
A ty pochodzisz z jakiej pory roku?
Tak, ja jestem, niestety, ale jestem zima i wiosna.
Czyli wiesz, ja w języku angielskim to się ładnie nazywa mindset.
Takiego słowa nie ma przetłumaczalnego w języku polskim.
Będzie to bardziej raczej twój stan umysłu.
I ja dokładnie pracuję nad tym stanem umysłu biznesu.
I ja, wiesz, ponieważ biznes to jest bardzo skomplikowany organizm, czyli są psycholodzy od organizmów żywych, bo psów, kotów, koni i tak dalej, a ja jestem takim coś w rodzaju do organizacji, ponieważ widzę, żeby mieć te plony, żeby ciągle mieć te dożynki, to w którymś momencie będziemy jak koni w cyrku.
Po prostu, trzeba wszystko chodzić w kółko.
Nigdzie dalej nie wyjdziesz.
I na tym to polega, żeby na chwilę zwolnić i zobaczyć, dokąd my w ogóle idziemy.
I też to bardzo dużo zależy od... Dla mnie po prostu takim bardzo ważnym elementem w organizacji jest zawsze jej zarządzający albo jej właściciel.
ponieważ możemy mieć formę właścicielską, to będzie właściciel, możemy mieć formę właścicielską, ale będzie zarządzający, a w większości firm dużych i zagranicznych jest to po prostu spółka, gdzie masz osoby, które mają akcje, nawet nie wiedzą dokładnie w czym, tylko po prostu coś, co przenosi ci duży zysk i masz po prostu osoby, które z batem stoją i muszą zysk dowieźć.
Najczęściej są to organizacje, które nie mają swojego tak zwanego headquarter w Polsce, czyli to są po prostu organizacje, które są tutaj tylko sprzedażowe, czyli jedyną rzeczą, którą muszą dowieźć jest po prostu sprzedać i zysk.
Czyli nasze organizacje, większość różnych organizacji nie ma czegoś takiego, że myśli dokąd idzie, czyli są końcówką takiego układu,
Czyli ty w takim razie przychodzisz do takiego przedsiębiorcy i mówisz, słuchaj, musisz troszkę pomyśleć o tej przyszłości, nie żyć tylko tu i teraz, ale pomyśleć o tym, że będzie zima, kolejne pory roku i tak dalej.
Dobrze rozumiesz, ale ja do nich nie przychodzę.
I to jest dokładnie to, wiesz, że przede wszystkim są różne drogi wejścia i różni klienci.
Albo jest to wyartykułowane, że pani Zuzanno, chcielibyśmy z panią się spotkać i porozmawiać na temat możliwości, bo przeczytaliśmy, słuchaliśmy z polecenia, że pani coś takiego robi i patrzymy, w jaki sposób mogłoby to pomóc naszej organizacji.
Jeszcze organizacje nie mają wielonego pojęcia, w jaki sposób mnie w ogóle wykorzystać.
To jest właśnie bardzo interesujące, ponieważ mój zawód jest taki, który nie można opisać po prostu, wiesz, nie jestem księgową, nie jestem pielęgniarką, nie jestem kierowcą autobusu, wiesz, nie jestem psychologiem, lekarzem.
Nie mam zawodu, który można określić jednym słowem.
Ja po prostu dokładnie rozmawiając z firmami, patrząc na firmę i patrząc mniej więcej jakiego typu bóle są tych firm, na przykład powiem ci na takim przykładzie, że skontaktowała się ze mną firma, która jest, nie polska firma, która jest producentem detergentów do prania.
I powiedziała, że widzą, że na rynku się dużo zmienia i że czują, że potrzebują projekt nowej butelki.
Czy ja bym mogła im pomóc?
w kierunkach nowej formy estetycznej oraz w studiu projektowym, które mogłyby to zaprojektować i wtedy będą trzaskać nową butelkę i w ogóle wtedy całe problemy im odejdą i wszystkie bólki, czyli wtedy będą mieć super profit.
Ponieważ znam tego typu pytania z mojej praktyki zawodowej i wiem, że to jest coś, co oni są w stanie wypowiedzieć, słowami określić to,
Bo nie wiedzą i bo nie znają innych dróg do tego, żeby pomóc we własnym biznesie.
Oni czują tylko, że to ta butelka.
I powiedziałam, że ja nie będę przyjeżdżać do nich i nie będę rozmawiać o nowej butelce.
I po tym, co im pokażę...
Możemy porozmawiać, czy faktycznie butelka cały czas ma jeszcze rację bytu w tym ich pytaniu.
I dokładnie to zrobiliśmy.
Cały dzień poświęciliśmy na warsztaty, gdzie ja im pokazywałam różnego rodzaju sposoby patrzenia, które są właściwie bardziej przybliżone do...
potrzeb, jakie w tej chwili mają odbiorcy na rynku.
I na rynku nie nazywamy ich konsumentami, ponieważ mamy użytkowników, klientów.
To nie są tylko i wyłącznie sami konsumenci, którzy konsumują, co jest bardzo ważne, żeby tutaj to podkreślić.
I oczywiście mamy różne generacje, które mamy na rynku i różne rzeczy, które na to mają wpływ.
I robiąc to ćwiczenie, to tylko było jednego dnia, już widać było po pół dnia, już sam właściciel firmy powiedział, że idiotycznym pytaniem, które on zadał, było to, że on potrzebuje nową butelkę.
Czyli okazało się, że zupełnie coś innego.
Tak, bo nagle zobaczył cały kontekst, którego on nie widział.
On tylko widział swoją wąską...
Nie widział całego sklepu, nie widział, co się dzieje poza sklepem, nie widział ludzi, nie widział nawet, co mnie zaskoczyło, nawet nie widział dokładnie, jakie nowe produkty w branży detergentów mają inne firmy.
Bardzo interesujące wiesz, w jaki sposób, że ty po prostu musisz pracować, właściwie musisz wejść i zaorać z firmą od początku.
Ponieważ często jest tak, że to uprawianie dokładnie tego biznesu wiąże się z tym, że nie masz pomysłów, że już dokładnie chodzisz jak koń w cyrku, że obijasz się o wszystkie kąty tego pudełka i zawsze będzie tak, myśmy tu zawsze tak robili, a myśmy już to tak próbowali i zaczynasz iść w tą negatywną spiralę w dół, tak powoli, dokładnie.
I chodzi o to, żeby przede wszystkim, żeby wyjść spoza pudełka, to trzeba najpierw ogarnąć, że w ogóle masz pudełko.
Bo bardzo często jest tak, że powiedz komuś, żeby wyszedł z pudełka, a on nawet nie wie, że to pudełko istnieje.
Czyli najpierw trzeba to pudełko zobaczyć, najpierw zobaczyć, jak ono wysokie jest i wdrapać się i z niego wyjść.
No i potem zobaczyć, co tam jest.
Czyli wiesz, wszystko się pracuje w procesach i też nie ma tak jak, tak samo podejrzewam, jak lekarze mają ze swoimi pacjentami.
Nie ma dwóch takich samych pacjentów.
Jedni potrafią świetnie wyartykułować dokładnie ból, mogą dokładnie powiedzieć, co robili, czyli jesteś w stanie nawet jako ortopedzy zobaczyć, że tu nie chodzi o ból ramienia, tylko tak naprawdę chodzi po prostu o bardzo zły i stary materac, który przez to, że śpisz źle i niewygodnie, ma to wpływ na pewnego rodzaju uciski, które masz w różnych stawach czy nerwach, które po prostu potem mają swoje odzwierciedlenie w danym miejscu na ręce.
Normalnie gdyby było, to po prostu bym Ci dała paracetamol na rękę albo byś smarowała się jakimś tanim kremem z apteki i by to miało przejść.
Czyli dokładnie tak ja też bym pojechała i zrobiła po prostu z moim klientem nową butelkę, którą od myśli potrzebuje, ale ja wiem, że to nie jest to, co jemu tak naprawdę pomoże.
Ale twoja praca ma coś wspólnego z prognozowaniem przyszłości.
To znaczy, wiesz co, oczywiście, że tak, ponieważ rezultaty pracy, które mam z moim klientem, to nie jest jutro o godzinie 17.
Także to jest często proces, który bardzo często, wiesz, to potrzebuje dużo czasu, czyli mówimy 2, 5, czasami nawet 10 lat, jeżeli pracuje się z ministerstwem.
Przyszłość jest absolutnie, ale to jest w 100% związana z decyzją, którą podejmujesz.
Dlatego mówimy o przyszłościach właśnie?
Dokładnie, czyli decyzję, którą podejmujesz dzisiaj, ma wpływ na jutrzejszy dzień.
Czyli wiesz, ty tak naprawdę dzisiaj tworzysz swoją przyszłość.
Czyli nawet dzieci, które wiesz, chodzą do szkoły.
Zobacz, jakie teraz są dzieci obarczone po szkole podstawowej, jak są obarczone myśleniem o przyszłości.
Nasza generacja, generacja wiesz wychowana w latach 70, 80, nawet i 90, myśmy takiego problemu nie mieli.
Po prostu albo idziesz do technikum, albo do szkoły zawodowej, albo do ogólnego liceum ogólnie, który ci daje po prostu drogę dalej.
A teraz ty musisz wybrać konkretną klasę z konkretnymi przedmiotami.
konkretnymi rozszerzeniami, bo tylko te klasy, czyli te matury z tymi konkretnymi przedmiotami, rozszerzeniami, dają ci możliwość zapisania się.
Teraz rodzice mówią, o, moje dziecko zostało przyjęte.
Nie, zostało zapisane na daną uczelnię, zdaną konkretnie wydziałem.
I to jest dokładnie to, że te dzieci teraz muszą, czyli ósmoklasiści, którzy będą teraz w przyszłym roku kończyć ósmą klasę, muszą już podjąć decyzję,
I te dzieci muszą podjąć decyzję, jaki będzie ich zawód w przyszłości, bo inaczej nie będą mieć wystarczającej ilości punktów, żeby móc się zapisać na dany wydział, na danej uczelni.
Biznes musi tak samo dokładnie pomyśleć, gdzie zainwestować, żeby za te pięć lat dokładnie mieć te żeniwa.
Dlatego słuchacze nie wybaczyli by chyba nam, słuchaczki i słuchacze, gdybyś się nie powiedziała, ponieważ pracujesz z przyszłością, z przyszłościami na co dzień.
Co powinniśmy zrobić teraz, by te przyszłości jak najlepiej ukształtować?
Podstawowa rzecz jest taka, że nie przyjmujemy, że wszyscy będziemy żyć w tej samej jednej przyszłości.
Bo jak patrząc nawet na dzisiejszą rzeczywistość, jaką mamy, patrząc nawet na jedno miasto, czyli to nawet dajmy na to, niech to będzie, nie wiem, Poznań, Gdańsk, Warszawa, Katowice, w jednym mieście żyjemy w różnych rzeczywistościach.
Do tego, jeżeli weźmiemy nasze całe państwo, mamy aglomeracje miejskie i mamy poza aglomeracje miejskie.
Tam jest tak samo kompletnie inna rzeczywistość.
I w tym momencie, jeżeli mamy różne rzeczywistości, to te rzeczywistości przejdą w zupełnie inne przyszłości.
Czyli nie można powiedzieć tak, że rozmawiając z panią czy panem X, czy panią Y, czy panią Z, rozmawiamy dokładnie o tej samej przyszłości.
Mamy prawdopodobnie zupełnie inne starty, może mamy zupełnie inny wiek, może mamy zupełnie inne doświadczenie zawodowe, może mamy zupełnie inne budżety, będziemy mieć inne spadki, no przecież różne są kwestie.
I w tym momencie te linie, które będą się gdzieś tam...
przecinać, będą od siebie oddalać się, ale są pewnego rodzaju rzeczy, których niestety to, że nie mamy wpływu, to jest nieprawda, ale są pewnego rodzaju rzeczy, które są, ponieważ pewnego rodzaju decyzje zostały podjęte, które na to mają wpływ.
I na przykład to jest, na przykład decyzja, jaka została podjęta, to jest to, czy mamy dzieci, czy tych dzieci nie mamy, albo na przykład nie możemy.
I teraz patrzymy w tej chwili dokładnie na demografię, a tym bardziej na demografię na pewno Polski.
Demografia Polski jest, nie wiem czy jak tutaj mam straszyć czy nie, ale jest katastrofalna.
Będziemy mieć gigantyczną, bo to będzie o 40% więcej, będziemy mieć osób starszych.
w przeciągu tylko najbliższych 20 lat, czyli to, że mamy z tej chwili załadowane o służbę zdrowia, wszędzie trzeba mieć chodniki, windy, podjazdy, to to będzie jeszcze tego więcej będzie, a tym bardziej my musimy dłużej pracować, cała nasza duża generacja urodzona w latach 70., 80., 90., bo nie możemy liczyć, niestety, ale na tak.
Duże, piękne emerytury, jak to mieli nasi rodzice.
Po prostu jest nas za dużo na tą potrzebę, czyli będziemy na pewno pracować więcej, chyba że będziemy mieć co sprzedawać, bo jeżeli mamy pięć mieszkań, to możemy po jednym mieszkaniu sprzedawać i żyć kolejne dziesięć lat, czyli to też jest sposób na przyszłość, czyli te inwestycje.
Jeżeli ktoś będzie zainteresowany zakupem, bo może być tak jak w Chinach, gdzie pobudowano mieszkania i się okazało, że Chińczyków jednak nagle się rodzi za mało.
Mamy 14 Chińczyków na jedną Chinkę, czyli samej matematyki wynika, że ich więcej nie będzie.
Czyli czekają nas zmagania z demografią.
W tym kontekście wiemy na pewno, że będziemy mieć bardzo dużo osób starszych, czyli musimy tak dostosować nasze mieszkania, bo przecież nie mamy domów starców.
Właściwie wszystkie Ursynów będzie jednym wielkim osiedlem starców, bo jak popatrzysz, one były budowane w latach osiemdziesiątych, to Ursynów będzie po prostu jedną wielką geriatrią.
Ta rzecz się nie zmienia, czyli to jest w tej chwili, nie urodzisz nagle dwudziestolatków, czyli widać, że ta sytuacja na pewno nam w tej naszej, powiedzmy tej przyszłości, whatever te rzeczywistości będą, będzie dużym problemem.
Druga rzecz, która jest, to jest to, że mamy technologię.
I teraz w zależności od tego, czy Unia Europejska, Unia Europejska, mamy również nasze lokalne prawa, ale również jesteśmy połączeni globalnie, czy jesteśmy połączeni bankami, jesteśmy połączeni w mediach.
Wszystko jest po prostu połączone i technologia jest tym spoiwem, które łączy bardzo dużo.
Bez technologii w tej chwili właściwie nie jesteś w stanie nawet spuścić wody w toalecie.
A technologia właśnie wiąże się z tym, że potrzebujemy prąd elektryczny.
I prąd elektryczny, też wiemy, że jest ogromny problem z prądem, bo nie mamy po prostu surowców do tego, żeby prąd otrzymać, a używamy tego prądu strasznie dużo.
Nie wiem, czy wiesz, to jest taka ciekawostka, że wygenerowanie jednego głupiego zdjęcia przez czat GPT kosztuje serwery, których ty nie widzisz, prądu całego dnia przez ciebie samego w domu.
Brzmi to wszystko tak dosyć ponuro.
Tłumy starszych biedujących ludzi siedzących w ciemnościach.
Dlaczego biedujących?
Starsze ludzie nie śpią dłużej, więc pójdą szybciej spać, więc wiesz, no.
Pytasz o to, co nas czeka.
Wiedząc, co jest na naszym horyzoncie, jesteśmy w stanie przygotować nasze żagle, naszą łajbę na zupełnie innego rodzaju podróż, którą mamy.
Dlatego tak mówią, ważne jest, żeby utrzymać kondycję fizyczną.
Dlatego proszą, żeby jeździć na rowerach.
To nie chodzi o to, żeby jeździć na rowerach dlatego, żeby, nie wiem, denerwować taksówkarzy, tylko po to dokładnie, że jeżeli cały dzień siedzisz na pupie w biurze, potem siedzisz na pupie i wszędzie podjeżdżasz dokładnie samochodem, a potem siedzisz na kanapie i oglądasz telewizję, to w tym momencie jesteś dokładnie ofiarą swojej starości potem, bo się nie jesteś w stanie móc ruszyć potem.
Dlatego tak ważny jest dokładnie ten ruch, ponieważ ruch pozwala nam to, że będziemy bardziej sprawni i samodzielni na przyszłość.
Czyli te decyzje, zobacz jak można zbudować sobie pomysł na życie.
Możesz od razu to przekreślić i być po prostu zależny od innych, którzy będą ci pomagać, bo ty nie jesteś w stanie się ruszać.
Każdy wie, kto miał problem z nogą, czy złamał rękę, to doskonale wie, że świat nie jest zaprojektowany dla osób, które nie są sprawne.
Co pewnego, i tu będę mieć oczywiście cały klimat, jest wiele takich aspektów, które tworzą nam kontekst.
które musimy brać pod uwagę do tego, żeby myśleć o tej przyszłości.
Zuzanno, mam do ciebie jeszcze mnóstwo pytań, ale już dzisiaj w tym podcaście ich nie zadam, ale naszych słuchaczy, nasze słuchaczki od razu informuję, że rozmowa ta będzie miała swój ciąg dalszy, będzie miała swoje rozszerzenie na wyborczej.pl w ramach cyklu przyszłości do życia, więc serdecznie zapraszam.
do lektury, a tobie bardzo dziękuję.
Dziękuję państwu i zapraszam na wyborcza.pl.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00