Mentionsy
Scenariusze dla Polski, Europy i Świata na 2025 rok
Gościem Michała Olszewskiego, szefa działu zagranicznego "Gazety Wyborczej", jest Piotr Maciej Kaczyński, publicysta specjalizujący się w procesie decyzyjnym Unii Europejskiej. Jakie wydarzenia z 2024 roku moglibyśmy zaliczyć do optymistycznych? Co w 2025 roku czeka Izrael i Strefę Gazy? Jak objęcie prezydentury przez Donalda Trumpa wpłynie na Amerykę i na Unię Europejską? Czy Trump ma narzędzia, by wygasić wojnę w Ukrainie? Jak będzie wyglądała europejska polityka migracyjna? Czy Viktor Orban zachowa swój prorosyjski kurs? Czy Polska obroni się przed wpływem rosyjskiej dezinformacji podczas wyborów prezydenckich? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
i ta jedność, czyli wspólne podejście do zagrożeń, czy możliwości współpracy z Waszyngtonem na nowych warunkach jest dosyć oczywista, więc ja troszeczkę przejdę nad tym do porządku dziennego, to znaczy wszyscy się skupiają na tym, czy będzie jedność, bo przecież Orban, bo przecież Meloni, bo przecież Fico, a ja jednak nad tym przejdę do porządku dziennego, że będzie ta jedność i wtedy główne dla mnie pytanie jest,
A na ile skutecznie z pańskiego punktu widzenia będzie prowadził swoją prorosyjską politykę Wiktor Orban?
W ostatnim czasie Robert Fico, który mam takie poczucie, pozazdrościł Orbanowi funkcji, którą Orban pełni.
Więc pytanie, na ile Unia Europejska obroni się przed prorosyjskim nastawieniem Orbana, a na ile będzie musiała wziąć to nastawienie pod uwagę, bo widać, że Orban nie jest już samotnym bytem.
Orban ma paradoksalnie, to co pan opisał, to było w 2022 roku.
Od 2022 roku on jest już nielubiany, nie dlatego, że jest Wiktorem Orbanem, tylko dlatego, że jest pro-putinowskim.
Pytanie jest, ile będziemy widzieć w 1925 roku starego Lisa Orbana.
To znaczy Orban, Fico i Austriacy byli ostatnimi krajami, którzy importowali gaz z Rosji przez Ukrainę.
Więc pytanie jest, czy Orbanowi będzie się opłacało być na pasku Putina tak bardzo, jak był dotychczas.
To znaczy różnica między Bratysławą a Budapesztem polega na tym, że w Bratysławie jest koalicja rządząca, a w Budapeszcie jest monowładza Orbana.
Więc Orbana nie sposób odwołać przed wyborami, które będą miały miejsce w tym kraju w 26 roku, ale rząd Fico rzeczywiście wisi na włosku.
Też takie rzeczy, które on wypowiada, w żaden sposób się nie bronią, więc wydawało się, że może to być człowiek, który będzie pasem transmisyjnym między Europą a Orbanem, a teraz się okazuje, że to...
Orban musi ograniczać te wypowiedzi FICE, one są aż tak radykalne, więc tutaj nie widzę tego wielkiego wpływu Orbana, bo nie ma przełożenia na przykład Orban na Meloni albo na rząd holenderski, które są w Europie Zachodniej mocno prawicowo-nacjonalistyczne i tutaj Meloni gra na siebie i tutaj raczej to Orban będzie musiał się uśmiechać do Meloni niż w drugą stronę.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00